poniedziałek, 27 lutego 2012

Nine

Około godziny 22, postanowiłaś się przejść na spacer do parku. Lubiłaś letnie wieczory. Dopiero co na dworze zmierzchało, a ty chodziłaś alejkami parku i wdychałaś świeże powietrze. Na dworze już praktycznie nikogo nie było, prócz osób, które dopiero wracały z pracy i śpieszyły się by zjeść kolację z rodziną. Ci do nikogo się nie śpieszyło. Mieszkałaś sama. Twoi rodzice zginęli dwa lata temu w wypadku samochodowym, spowodowanym przez pijanego kierowcę. Na samo wspomnienie chciało Ci się płakać. Usiadłaś na pobliskiej ławce i zwiesiłaś głowę w dół. Było Ci bardzo przykro i do oczu cały czas podpływały łzy. Nie wiedziałaś ile czasu tak siedziałaś, ale zorientowałaś się, że na ławce na przeciwko siedzi jakiś chłopak i uważnie Ciebie obserwuje. Uśmiechnęłaś się delikatnie w  jego kierunku i spojrzałaś na wyświetlacz telefonu. Było grubo po północy, jednak ty sobie z tego nic nie zrobiłaś. Nawet się nie zorientowałaś jak owy chłopak zniknął. Spojrzałaś w kierunku tamtej ławki i zmarszczyłaś czoło. Wzruszyłaś ramionami i znowu zajrzałaś w ekran telefonu.
- Nie poszedłem. Zastanawia mnie co taka piękna dziewczyna jak ty robi w parku o tej godzinie.- Usłyszałaś głos koło siebie aż podskoczyłaś i wstałaś z ławki.
-Jej.. Przestraszył mnie pan.- zaśmiałaś się i usiadłaś z powrotem na miejscu.
-Żaden pan. Niall jestem.- Przedstawił Ci się.
-[T.I.]- Również się przedstawiłaś. Zaczęliście rozmawiać, miło wam płynął czas. Nawet nie wiesz kiedy usnęłaś oparta o jego ramię. Niall nie chcąc zostawić Ciebie samej wziął Cię na ręce i zaniósł do siebie i chłopaków domu. Położył Cię na swoim łóżku i okrył kołdrą. Sam usiadł na fotelu i dokładnie lustrował Cię wzrokiem. Uśmiechnął się pod nosem, po czym wtulony w fotel sam zasnął...


Lata mijały, a wy z dnia na dzień kochaliście się coraz bardziej. Poznałaś wszystkich chłopaków z One Direction i jeździłaś z nimi na każdy koncert. Podczas jednego z nich Niall zaprosił Cię na scenę i tylko dla Ciebie zaśpiewał Stole my heart. Uśmiechałaś się słysząc jego nieziemski głos. Na koniec piosenki On klęknął przed Tobą. Zaczęłaś się rozglądać, myślałaś że coś mu spadło. Jednak on z kieszeni wyjął małe pudełeczko. Poprosił Cię byś tego dnia została panią Horan. Nie wiedziałaś co robić więc jedynie pokiwałaś mu twierdząco głową, a on założył Ci na palec pierścionek zaręczynowy.

1 komentarz:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3