piątek, 24 lutego 2012

One


Jesteś z Louisem od ponad roku. Bardzo się kochacie i planujecie wspólna przyszłość. 
Niestety ku twoim sprzeciwom musisz się wyprowadzić z rodzicami. Jesteś załamana, ciągle płaczesz i nie wiesz jak powiedzieć o tym Lou. Gdy on dzwoni, nie odbierasz telefonów, nie czytasz jego smsów, unikasz go.  Boisz się jego reakcji, co wprowadza cię w jeszcze większy smutek. Za tydzień wyjeżdżasz z Londynu do Berlina. Chcesz mu o tym powiedzieć, więc wieczorem się umawiacie na spotkanie w parku na waszej ławce.
Gdy dotarłaś na miejsce Lou już na Ciebie czekał. Widząc Ciebie od razu się uśmiech i szybko do Ciebie podszedł. Uśmiechnęłaś się i od razu w niego wtuliłaś. On wyczuł, że coś jest nie tak.
-Ej kochanie. Co się dzieje? Unikasz mnie, nie odbierasz telefonów, jesteś smutna? – Spojrzał Ci w oczy, a ty od razu się rozpłakałaś.
-Ohh Louis. Tak bardzo Cię kocham, nie chcę Ciebie stracić.
-Kochanie, ale co ty mówisz? Przecież wiesz, że mnie nie stracisz!- Przytulił Cię do siebie, a ty zaczęłaś płakać z większą siłą. Oderwałaś się od niego.
-Zrozum! Wyprowadzam się do Berlina!  To koniec Louis.- Krzyknęłaś bliska załamaniu. Lou spojrzał na Ciebie smutno. Nic nie powiedział, zwiesił tylko głowę. Widząc jego reakcję  próbowałaś powstrzymać łzy. Odwróciłaś się i zaczęłaś biec w stronę swojego domu. Dobiegłaś do niego i rozkleiłaś się do końca. Twoi rodzice, którzy stali w korytarzu smutną obserwowali Cię. Pobiegłaś do pokoju, zamknęłaś drzwi i usiadłaś na parapecie. Przymknęłaś na kilka minut oczy, gdy je otworzyłaś na trawniku przed twoim domem stał Lou. Na trawniku leżały świeczki i róże, a On zaczął śpiewać Gotta Be You. Bez zastanowienia zeszłaś na dół na podwórko. Podeszłaś do chłopaka i mocno się do niego przytuliłaś, cały czas płacząc. Rodzice widząc was całych zapłakanych posmutnieli. Nie sądzili, że może to was aż tyle kosztować. W końcu ty i Louis postanowiliście porozmawiać z Twoimi rodzicami o tym byś mogła zamieszkać u Lou. Na początku się nie zgadzali, ale gdy ty wyszłaś z pokoju Louis pokazał twoim rodzicom pierścionek zaręczynowy.
-Chciałem to zrobić dzisiaj, ale co to za sens jeśli nie będę mógł z nią dzielić życia, bo będą dzielić nas kilometry.- Spojrzał na twoich rodziców ze łzami w oczach. Szybko schował pierścionek, a ty chwilę potem weszłaś z powrotem do pomieszczenia. Usiadłaś smutna koło Louisa , który objął Cię ramieniem. Gdy twoi rodzice zobaczyli tę scenę, pozwolili Ci zostać, a chwilę potem Louis Ci się oświadczył.
The End.

4 komentarze:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3