niedziela, 26 lutego 2012

Seven

Kilka dni temu wysłałaś smsa na konkurs z gazety w którym do wygrania było spotkanie z chłopakami 1D. Wiedziałaś, że na pewno nie wygrasz, ale mimo to w Tobie cały czas siedziała nadzieja.
Wieczorem oglądając jakieś filmy zaczął dzwonić twój telefon. Odebrałaś, choć nigdy nie odbierasz od nieznajomych numerów. Okazało się, że wygrałaś spotkanie z chłopakami, a gdyby tego jeszcze mało miało się ono odbyć jutro. Nie czekając długo od razu ruszyłaś do łazienki się przyszykować. Nagle puknęłaś się w głowę i zaczęłaś śmiać sama z siebie. Przecież spotkanie miało się odbyć jutro, a nie dzisiaj. Będąc już w łazience wykonałaś wszystkie wieczorne czynności i od razu poszłaś spać, żeby mieć siły na jutro.

Obudziłaś się parę minut po 7. Mimo to uśmiechnęłaś się i podeszłaś do szafy wyciągnęłaś z niej wszystkie ciuchy i zastanawiałaś się co później włożyć. Gdy zdecydowałaś się na czerwone rurki, dłuższą koszulkę i bejsbolówkę poszłaś do łazienki. Jednym słowem chciałaś zrobić się na bóstwo. Siedziałaś tam dość długo, bo godziny 8:55. Uśmiechnięta zeszłaś na dół zjadłaś szybkie śniadanie i wyszłaś na podwórko czekając na limuzynę, która miała po Ciebie zajechać 10 po 9. Przez stres kilka razy przeglądałaś się w oknie, by zobaczyć czy wszystko jest ok.
Chłopaki przyjechali z pięciominutowym opóźnieniem. Gdy ich zobaczyłaś, właściwie gdy zobaczyłaś Zayna, który wysiadł z samochodu, a po nim reszta i zaczęli się kierować w twoją stronę, twoje serce zaczęło szybciej bić. Chłopcy od razu się z Tobą przywitali, a ty cały czas się uśmiechałaś. Po chwili zorientowałaś się, że nie przedstawiłaś się im, więc to zrobiłaś. Nie wiedziałaś zbytnio o czym masz z nimi rozmawiać, ale Oni zabrali Cię do wozu i cały czas Ciebie zagadywali. Byłaś w siódmym niebie, siedziałaś koło Zayna, który obejmował Cię ramieniem. Podobało Ci się to i jemu też.
Cały dzień mieliście zaplanowany, tak jak było napisane w artykule. Sesja z chłopakami, obiad i wypad do klubu.
Chłopaki bardzo Cię polubili. Czas wam zleciał bardzo szybko i musiałaś już wracać do domu. Odwieźli i odprowadzili Ciebie pod same drzwi. Zayn wrzucił Ci do kieszeni karteczkę, lecz ty w ogóle tego nie zauważyłaś. Poszłaś do siebie do pokoju i wtedy przypadkiem wyleciała ona z kieszeni. Spojrzałaś na nią i podniosłaś ją. Zaczęłaś ją czytać.
" Fajnie się z Tobą spędzało czas. Odezwij się do mnie 6*4-8**-***" Od razu wbiłaś sobie jego numer do telefonu i zaczęłaś z nim pisać. Usnęłaś koło 5 nad ranem, gdy myślałaś co mu odpisać...
The End



Nie miałam pomysłu. Do załogi przyjęłam dwie dziewczyny. Teraz czekam na ich imaginy. ;)

1 komentarz:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3