piątek, 23 marca 2012

Thirty

Szłaś razem z przyjaciółkami po mieście. Rozmawialiście na wszystkie tematy, nawet zaczęliście mówić o One Direction i o tym jakbyście chciały ich spotkać.
Na wasze szczęście, akurat Ci wychodzili z zakrętu. Wszystkie się zatrzymałyście i spojrzałyście po sobie. Podeszłyście do nich. Każda przytuliła wszystkich prócz Nialla. Mimo iż się uśmiech, widziałaś jak bardzo jest mu przykro. Akurat nadchodziła twoja kolej by przytulić każdego z nich. Nie myśląc długo, przytuliłaś tylko blondynka, a jemu od razu powiększył się uśmiech. Wiedziałaś ile to dla niego znaczy, więc nie chcąc robić mu przykrości reszty już nie przytuliłaś, przez co Ci od razu się uśmiechnęli i zrozumieli o co chodzi. Niallowi poprawił się humor. Z jednej strony bardzo chciałaś przytulić Hazzę, ale z drugiej, nie chciałaś by blondynkowi znowu zrobiło się przykro. Razem z przyjaciółkami chwilę porozmawiałyście z chłopakami i wzięłyście autografy, po czym wszystkie udałyście się w różne strony. Każda z was szła do siebie do domu.

W drodze do domu cały czas myślałaś o tym spotkaniu. Byłaś szczęśliwa z tego powodu, ale dalej bardzo pragnęłaś zobaczyć ich znowu. Znowu przytulić Nialla i tym razem także i resztę.
Weszłaś do swojego domu i od razu zaczęłaś sprzątać. Twoi rodzice byli w delegacji, więc na ten tydzień byłaś całkiem samiutka.

Wybiła godzina 13. Na dworze było tak gorąco, że nie dało się oddychać. Ubrałaś się w strój kąpielowy i wyszłaś przed dom. Chciałaś tylko zobaczyć czy twój piesek nie wyszedł z domu. Już miałaś zamiar wrócić do domu i wyjść na tyły, gdy poczułaś na sobie czyjeś spojrzenie. Zdziwiło Cię to. Od razu się rozejrzałaś. To co zobaczyłaś kompletnie Cię zaskoczyło. Na altance siedziało pięciu chłopaków i o czymś po cichu rozmawiało przy czym pożerało Cię wzrokiem.
-Ee? Ja chyba śnię, prawda?- Zapytałaś się ich i podrapałaś po głowie. Chłopcy zaczęli się śmiać.
-Nie nie śnisz. - Uśmiechnął się Harry, a Niall wstał z huśtawki.
-Wiesz... To co dzisiaj zrobiłaś.. To było naprawdę miłe. Nawet nie wiesz ile dało mi to radości.- Blondyn do Ciebie podszedł i Cię przytulił. Zarumieniłaś się, ale i tak się w niego wtuliłaś.
- O ja. Ale fajnie.- Jęknęłaś sama do siebie, jednak na tyle głośno by wszyscy to usłyszeli. Tamci cicho się zaśmiali. Zmieszałaś się.- Emm. Długo tu jesteście.?- zapytałaś nie wiedząc co powiedzieć.
- Jakoś tak jak przyszłaś do domu.- Wyszczerzył się Zayn i pomachał sobie ręką przed twarzą.
-Widzę, że wam też gorąco.- zaśmiałaś się, a ci przytaknęli głową.- To może wejdziecie.. Z tyłu jest basen?- nie wiedziałaś, czy dobrze robisz. Bałaś się ich reakcji.
-Pewnie, że tak! Eee. A jak ty masz na imię? Bo jeszcze się nam nie przedstawiłaś.- Zayn wstał z huśtawki i wyszczerzył się w twoim kierunku.
-[T.I.] - Wszyscy się uśmiechnęli i podążyli za Tobą. Przeszliście na tyły domu, chłopaki od razu się rozebrali do bokserek i wskoczyli do wody. Zaśmiałaś się i stanęłaś przy brzegu basenu.
- No chodź do nas! Co tak stoisz?- zaśmiał się Louis i podpłynął do Ciebie. Wyciągnął rękę i za nogę wciągnął Cię do wody.
-Zimna!- Pisnęłaś i zaczęłaś się razem z nimi śmiać.

Przez cały czas się śmialiście i rozmawialiście. Graliście w wodną siatkówkę. Gdy dobrze ochłodzeni wyszliście z wody. Niall zaczął Cię ganiać po całym podwórku.
-killer! Do nogi!- Krzyknęłaś na co Niall stanął przerażony w miejscu. Zaczęłaś się śmiać widząc przerażone miny chłopaków, a potem ich dziwne oczy na twojego psa, który wyszedł z domu. Był nim malutki ratlerek. Po chwili chłopcy zaczęli się śmiać razem z Tobą.

Powygłupialiście się w domu. Oglądaliście filmy i rzucaliście się popcornem.
Po tak krótkim czasie zaprzyjaźniliście się. Spotykaliście się codziennie. Ty czasami jeździłaś z nimi w trasy. Stałaś się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.

Po roku waszej przyjaźni Niall wyznał Ci, że się w Tobie zakochał. Nie mógł dłużej wytrzymać, ty siedziałaś cicho. A on zdał sobie sprawę, że popełnił błąd, bo tym co zrobił myślał, że stracił przyjaciółkę. Już był przy drzwiach twojego domu i chciał wyjść, jednak ty do niego podbiegłaś i szarpnęłaś go tak mocno, że od razu go pocałowałaś. On spojrzał Ci w oczy po czym uśmiechnął się.
-Ja Ciebie też kocham.- Szepnęłaś mu na ucho i przytuliłaś się do niego.
The End.


I jak?
Podoba się wam? Liczę na wasze opinie.
Zapraszam na drugi rozdział u mnie na blogu <klik>
Saranghae<3

4 komentarze:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3