poniedziałek, 19 marca 2012

Twenty-eight





Od kiedy Harry wrócił z Los Angeles z nagrywania specjalnego odcinka z One Direction w Icarly w którym gra główną rolę Miranda Cosgrove zrobił się jakiś inny. Był dla Ciebie oschły, zimny i wgl mało się spotykaliście i rozmawialiście. A jeśli już zaczęliście rozmowę to kończyła się ona kłótnią. Od przyjazdu z LA do Londynu chłopaków minęły 2 miesiące. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Ciągle kłótnie i nic innego. Chłopaki wiedzieli o co chodzi lecz nie chcieli Ci powiedzieć. Zawsze mówili że wkrótce się dowiesz. Ty nie wytrzymałaś i nawrzeszczałaś na nich żeby wreszcie Ci powiedzieli co się dzieje. Wtedy do pomieszczenia wszedł Harry z Mirandą. Trzymali się za ręce. Harry jak Cię zobaczył szybko puścił jej rękę i poprosił Cię o rozmowę w jego pokoju. Kiedy byliście już w jego pokoju zaczął:
- [T.I]- zaczął. Ty jednak nie wytrzymałaś i wybuchłaś
- Co Ty sobie co jasnej ciasnej myślisz co??!!
- O co Ci chodzi?!- mówił z podniesionym głosem
- Co Ty wyprawiasz z tą Mirandą??!!
- Jest moją przyjaciółką!!
- Że co??!! Odbiło Ci! Widziałam przecież że trzymaliście się za ręce. Pamiętaj że nadal jesteśmy razem.
- To może nie powinniśmy….
- No co powinniśmy??- byłaś na niego wściekła. Nie wiedziałaś że On Cię okłamuje a jednocześnie zdradza
- Może powinniśmy zerwać!
- Co??!!- krzyknęłam tak że na cały dom było słychać
- Z nami koniec!!- krzyknął. Ty się popłakałaś. Twoja największa miłość właśnie z Tobą zerwała z niewiadomych Ci przyczyn
- A mogę wiedzieć czemu??- mówiłaś przez łzy
- Już Cię nie kocham. Kocham Mirandę zrozum to- po tych słowach krzyknęłaś do niego że jest chamem i wgl że nie powinien w taki sposób zrywać i wybiegłaś z domu 1D. Reszta chłopaków biegła za Tobą jednak Ty byłaś szybsza, bo jesteś lekkoatletyczną. Lało jak z Cerba lecz Tobie to nie przeszkadzało. Szybko wbiegłaś do domu i wzięłaś kluczyki do auta. Poszłaś do garażu i wyjechałaś samochodem. Miałaś prawko od roku i jeździłaś jak zawodowiec. Krople deszczu jak i płacz uniemożliwiły Ci widok za szybą więc jechałaś na oślep a do tego dochodzi jeszcze mgła na dworze. Po chwili rozpętała się burza. Wiatr wiał jak opętany. Na trasie nie paliła się żadna latarnia jedynie tymczasowe błyskawice rozświetlały Ci Dorę. Przez deszcz, łzy i mgłę nie zauważając drzewa na drodze wjechałaś w nie. Syknęłaś z straszliwego bólu i straciłaś przytomność. Następnego dnia obudziłaś się w szpitalu. Jednak lekarz Cię uświadomił że to byłaś w jednomiesięcznej śpiączce, bo miałaś uszkodzony mózg. O mało byś się znalazła po drugiej stronie świata tam gdzie jest raj. Zawsze byłaś ciekawa jak tam jest. Tam po drugiej stronie. Czy naprawdę jest tak jak głoszą legendy? Czy to tylko stare, nieprawdziwe legendy?? Natomiast już nie dowiesz się tego. Po dwóch tygodniach zostałaś wypisana. Ciebie ciągle odwiedzali chłopcy jednak Ty nie chciałaś ich widzieć. Zawsze prosiłaś lekarzy, pielęgniarzy żeby mówili że nadal jesteś w śpiączce. Tego dnia w którym Cię wypisywano poprosiłaś lekarza aby napisał akt zgonu. Ten zapytał się czemu….a Ty mu odpowiedziałaś że nie chce już wracać do poprzedniego życia i że chcesz zacząć nowe z daleka od świata mediów i całego zespołu One Direction. Opowiedziałaś mu całą sytuację z 1D. On się zgodził i wysłał im akt zgonu. Podczas wizyty dowiedziałaś się że Twoja ciąża była zagrożona jednak już wszystko z nią dobrze. Przefarobwałaś włosy z jasnego brązu na czarny kolor i znalazłaś inne mieszkanie z dala od mieszkania 1D aby nikt się nie dowiedział że żyjesz i że spodziewasz się dziecka Harolda.
*5 lat później*
Po 5 latach ukrywania się jakaś fanka 1D poznała Cię i rozpowiedziała gdzie mieszkasz itd. Znowu wróciłaś na pierwsze okładki gazet. Jednak nie sama. Zawsze na okładkach byłaś z wózkiem dla dziecka. Krążyły plotki że masz dziecko które na dniach potwierdzałaś. Po tygodniu wszystkie plotki dotarły do Harrego. Poszedł z Tobą porozmawiać. Wpuściłaś Go. Pierwsze o co zapytał to:
- Twoja córka to też moja córka prawda?- zatkało Cię
- Tak. Harry ja chciałam Ci powiedzieć…- nie dokończyłaś, bo przerwał Ci Hazza
- Nie tonie Twoja wina. To ja jestem skończonym dupkiem. To przeze mnie nie dowiedziałem się że mam córkę z Tobą. Proszę wybacz mi i wróć do mnie- rozpłakał się
- Co Ty sobie myślisz że możesz tak tu przychodzić i pytać czy Ci wybaczę i wrócę do Ciebie bez żadnych wyjaśnień??
- Nie. Przepraszam już się tłumaczę- po godzinie już wszystko wiedziałaś. Wszystko było sprawką Mirandy i jej menadżera. Chcieli tylko rozgłosu. Powiedziałaś mu że nazwałaś córkę Darcy i że ma już 5 lat. Po 5 miesiącach odbudowywania waszego związku i przyjaźni wróciliście do siebie. Od tej pory jesteście szczęśliwi w trójkę, ale jeszcze bardziej uszczęśliwia Was fakt że urodzisz bliźniaki. Po tych wszystkich wydarzeniach wszystko wróciło do normy i jesteście szczęśliwymi rodzicami.

THE END

5 komentarzy:

  1. No pięknie! Aż zachciało mi się płakać, mimo to jest okej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW!!!
    super ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ha ha. ale parol z tego menager'a xd pieknie ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3