poniedziałek, 19 marca 2012

Twenty-seven

Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Otworzyłaś. Był to listonosz. Wzięłaś od niego list zaadresowany do twoich rodziców. Zanim zdąrzyłaś zamknąć drzwi twój pies wybiegł na zewnątrz. Nie zastanawiając się wybiegłaś za nim chcąc go złapać. Niestety nie zdążyłaś, bo piesek wpadł pod samochód. Ze łzami w oczach wracałaś do domu. Podeszłaś do drzwi. Zatrzaśnięte. Klucze zostały w środku. Poszłaś w stronę parku. Zaczynało padać, a ty byłaś w bluzce na ramiączka, dresach i starych trampkach. Usiadłaś na ławce, podkurczyłaś nogi i zaczęłaś płakać. Koło ciebie przechodziło pięciu chłopaków. Jeden z nich cie zauważył. Podszedł do ciebie.
- Co sie stało? - chłopak usiadł koło ciebie i okrył cie swoją kurtką. Opowiedziałaś mu wszystko. Podniosłaś głowę. Nie wierzyłaś własnym oczom, bo zobaczyłaś Harrego z One Direction.
- Nie płacz - otarł ci łzę z policzka. - Wszystko sie jakoś ułoży, a teraz chodź do mnie do domu. Znajdę ci coś suchego do ubrania. Jestem Harry.
- Wiem kim jesteś. Należysz do mojego ulubionego zespołu. Jestem [T.I.].
- Oo, widzę, że nasza fanka. Fajnie. Chodź poznasz chłopaków- wskazał palcem chłopaków stojących naprzeciwko. Wstałaś z ławki i poszłaś razem z nim.W domu Harry dał ci swoje ubrania, a ty poszłaś się przebrać. Gdy wróciłaś chłopcy siedzieli a salonie.
- Omg, ha ha. Do twarzy ci w ciuchach Hazzy - roześmiał się Louis. Ubrania były na ciebie sporo zaduże.
- Naprawdę bardzo śmieszne - powiedziałałaś i usiadłaś koło nich.
- A gdzie są twoi rodzice? - zmienił temet Liam.
- Wyjechali na krótkie wakacje do naszej rodzinnej Polski.
- A masz zapasowe klucze do domu? - Niall.
- Niestety nie. Mają je rodzice.
- No to wydaje mi się, że trochę z nami pomieszkasz. Ale fajnie! - cieszył się Harry.
- Nie chcę wam wchodzić na głowę. Znajdę sobie jakiś hotel...
- Nie ma mowy! - krzyczał Louis. - Zostajesz u nas!
- Okej, zostanę, jeśli przestaniesz wrzeszczeć - powiedziałaś i się roześmiałaś.
- Ale fajnie, [T.I.] zostaje. Jupi! Ide uczcić to jedząć żelki - powiedział Niall i poszedł do kuchni, a wy sie roześmialiście.
- Chłopaki, ale ja nie mam żadnych ciuchów...
- Spokojnie, na razie bedziesz chodzić w ciuchach Harolda, bo tak słodko wyglądasz, a jutro zabieram chłopaków i jedziemy do sklepu ci coś kupić - powiedział Zayyn i się uśmiechnął.
- Zgadzam sie - powiedziałaś i się uśmiechnęłaś. - Zrobić wam kanapiki?
- Jasne - krzyknęli chórkiem.
* trzy tygodnie później *
Wracając do Polski twoi rodzice mieli katastrofę samolotową. Nie przeżyli jej. Chłopcy pomogli ci to jakoś sobie poukładac. Nadal u nich mieszkasz. Zaprzyjaźniłaś się z nimi. DO Harrego zaczynasz czuć coś więcej. Nie masz odwagi by mu to powiedzieć. Nagle potrzedł do ciebie.
- [T.I.] możemy pogadać?
- Jasne.
- Odkąd pierwszy raz cię ujrzałem płaczącą na ławce w parku poczułem do ciebie coś silnego. Moje serce wywróciło koziołka. Zakochałem się w tobie..
- Harry, ja...
- Chcesz mi powiedzieć, że nic do mnie nie czujesz? Wiedziałem - powiedział i zrobił smutną minke.
- Nie. Chce ci powiedziec, że... że...
- No powiedz.
- Że ja też się w tobie zakochałam. Tylko nie miałam odwagi ci powiedzieć - przytuliłas go.
- Zostaniesz moją księżniczką? - szepnął ci na ucho.
- Tak - pocałowałaś go.

THE END
--------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale mam szkołę, zawody taneczne i jeszcze piszę mojego bloga, więc teraz średnio mam czas.
Dedykuje to mojej kochanej Cherry <3
Gdy tylko znajdę chwilę czasu napewno napiszę kolejny. :)
Chce ktoś dedykacje na imagin o Zaynie ?? Piszcie w komentarzach.
A przy okazji zapraszam na mojego bloga: http://jednachwila1d.blogspot.com/ :)

4 komentarze:

  1. Boskie *-* dzieki za dedytka <3 normalnie sie tak rozmarzylam xd tylko czemu usmiercilas mojego psa i rodzicow?haha xd kurde...ile ja bym dala zeby Harold tak do mnie powiedzial ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie *-* dzieki za dedytka <3 normalnie sie tak rozmarzylam xd tylko czemu usmiercilas mojego psa i rodzicow?haha xd kurde...ile ja bym dala zeby Harold tak do mnie powiedzial ;c

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie *-* dzieki za dedytka <3 normalnie sie tak rozmarzylam xd tylko czemu usmiercilas mojego psa i rodzicow?haha xd kurde...ile ja bym dala zeby Harold tak do mnie powiedzial ;c

    OdpowiedzUsuń
  4. Lol. Ja również jestem Cherry! haha Widzę Malina183, że mamy takie same nicki.
    Właśnie się zdziwiłam, że mojej kochanej Cherry. Coś mi tu nie grało

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3