piątek, 16 marca 2012

Twenty- three


Stałaś przy blacie krojąc warzywa na obiad. Usłyszałaś gasnący samochód i trzask zamykających się drzwi.
-Aha ! Wrócił Zayn-pomyślałaś. Rzucił torbę przy schodach i wszedł do kuchni. Obróciłaś się do niego.
-Cześć kochanie-ucałowałaś jego usta i obiełam brudną ręką w pasie.
-Myszka –uśmiechnął się. Dopiero teraz wyczułaś jak śmierdzi potem ,ale zignorowałaś zapach.
-Jak tam próba?
-A ty co porabiałaś rano ?- spojrzałaś się na zegarek było chwilę po jedenastej.
-Ciężki. Wiesz te układy choreograficzne-westchnął ,a ja wyciągnęłaś z lodówki puszkę napoju i mu podałaś. Otworzył ze słynnym głośnym pstryknięciem i napił się
-Ja? Nudziłam się bez ciebie- zamruczałaś mu do ucha. Czułaś jak jego opuszki palców błądziły po Twoich plecach.
-Zayn proszę cię- burknęłaś na niego.Ale on nie przestawał.. Zabrał Ci nóż z dłoni i odłożył na blat. Usiadł na krześle  i wziął Cię na kolana. Zaczął całować Cię delikatnie  po szyi. Odgarnęłaś włosy do tyłu. Przeszła Cię fala gorąca i  poczułaś ucisk w okolicy macicy. Po chwili już nie czułaś tego. Ból znów zaczął się pojawiać. Zayn zaczął Cię pieścić. Mruczałaś sobie pod nosem.
-Zayn-mruknęłaś
-wiem ,że to ci się podoba skarbie
-Zayn- nie miałaś już siły do niego. Sobie coś mruczał pod nosem.
-Mi też się podoba
-Zayn!-krzyknęłaś ostatkami sił.
-co?
-Chcesz by twoje dziecko się urodziło na twoich kolanach?- zapytałaś lekko zirytowana. Spojrzał na Ciebie przerażony.
-ty rodzisz? Już teraz?
-Nie , za chwilę…och Zayn jasne ,że teraz- nie mógł się ogarnąć. Wzięłaś przygotowaną wcześniej torbę i poszłaś do samochodu.
-Zayn rusz się ,bo dziecko urodzi się w twoim samochodzie! -wrzasnęłaś na niego. Po chwili przyleciał. Widziałaś ,że mało brakowało by zemdlał , ty podchodziłaś do tego na luzie. O własnych siłach doszłaś na izbę przyjęć. Potem od razu zabrali Cię na porodówkę.  Za późno było na znieczulenie. Po kilku minutach stało obok Ciebie Zayn , trzymał Cię za rękę, dopingował , wkurzało Cię to. Parłaś ile miałaś sił w sobie. Czułaś się już po kilkunastu minutach zmęczenie.
-Malik zamknij się !-wydarłaś na niego i parłaś jednocześnie ,   w tym samym momencie usłyszałam płacz dziecka. Do Twoich oczu napłynęły łzy. Spojrzałaś na Zayna uśmiechał się.
-Kochanie przyj to już koniec –mówił do Ciebie. Popatrzyłaś na niego ze wściekłością i zmęczeniem.
-Gratulacje macie państwo syna- powiedział lekarz. Widziałaś tego maluszka we krwi. Zayn przytulił Cię delikatnie. Byłaś zmęczona ,ale i jednocześnie szczęśliwa. Po chwili położyli Ci maluszka na piersi. Zayn ucałował Cię w czoło ,a waszego  synka pogłaskał delikatnie palcem po policzku.
-Jak go nazwiemy?- spojrzałaś na niego.
-Jacob- odpowiedział krótko. Uśmiechnęłaś się. Przyszła pielęgniarka i zabrała Jacoba na dodatkowe badania. Zayn wyszedł wy obwieścić wszystkim nowinę o tym ,że ma syna. Poród choć trwał nie całe trzy godziny zmęczył Cię na tyle ,że nie miałaś sił na nic. Przymknęłaś powieki. Zasnęłaś. Nic Ci się nie śniło , było to bardzo dziwne. Obudziły Cię  rozmowy. Rozejrzałaś się. Wokół Ciebie było pełno baloników, kwiatków i prezentów. Zobaczyłaś Zayna  , który trzymał w ramionach Jacoba. Słyszałaś głosy rodziców Zayna. Byli szczęśliwi ,tak samo jak Twoi. Do kiedy nie wyszłaś ze szpitala  ktoś co chwilę Cię odwiedzał. Zayn nie chciał Cię ,a ni waszego synka zostawiać choć na chwilę. Byłaś uradowana kiedy wyszłaś ze szpitala i mogłaś się zając synkiem wraz z Zaynem.

Jak się wam podoba?

13 komentarzy:

  1. Śliczne! ;)
    Więcej takich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny ale gdzies juz go czytalam -,-

    OdpowiedzUsuń
  3. taak, zgadzam się. ja też już go gdzieś czytałam ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałyście pewnie na fejsie , było to mojego autorstwa ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również wstawiłam kilka z fejsa, które sama dodałam. :) Więc jeśli czytałyście pierwsze imaginy powinnyście zobaczyć, że były na facebooku :)

    Eliza

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam lekko inną wersję, ale ta z Zaynem tez mi sie podoba!
    kocham twój styl pisania. jest niesamowity.
    pozdrawiam.
    Caroots. ♥
    ps. chcę więcej twoich imaginów!!! :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! : )
    Dziewczyno, masz talent!
    Pisz więcej takich.: )

    OdpowiedzUsuń
  8. więcej więcej ! tylko takim fastem bo nie wytrzymam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. -Jak go nazwiemy?- spojrzałaś na niego.
    -Jacob- odpowiedział krótko. Uśmiechnęłaś się. Przyszła pielęgniarka i zabrała Alexa na dodatkowe badania. - BŁĄD ! :D
    Aha i jest tu kilka pisem. - czyli pisałaś w kilku osobach :) Ale chyba to nic. Ale proszę CIĘ ! Popraw to z imieniem dziecka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam , mój błąd. Nie będę się tłumaczyć , to po prostu moje nie uwaga ; ) Dziękuję za podpowiedzi ; )

      Usuń
  10. Faaajny . :D Czekam na więcej . ^^ Zapraszam : http://forever-young-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3