sobota, 5 maja 2012

Fifty-five

Imagin dedykowany trzem osobom:
-Nicole
-Darii
-Agnes.
Miłego czytania.
Chłodny wieczór. Siedzisz sama na ławce w parku i płaczesz. Delikatnie gładzisz swój lekko zaokrąglony brzuszek. Tak byłaś w ciąży z chłopakiem, który Cię właśnie zostawił. Obiecałaś sobie, że już nigdy nie dasz się mu skrzywdzić i nie dasz mu kolejnej szansy.
-Przepraszam, czy wszystko w porządku?- Nagle przy Tobie zjawił się jakiś chłopak. Usiadł koło Ciebie na ławce i wyczekiwał jakiejkolwiek reakcji z twojej strony. Podniosłaś delikatnie głowę.
- Nie powinno Cię to interesować. Ja mam swoje życie, ty masz swoje.-Burknęłaś w jego stronę.
-Może i tak, ale nie umiem patrzeć na to jak dziewczyna płacze. A w dodatku taka ładna, która będzie przyszłą mamą.- Spojrzał na twój brzuszek i delikatnie się uśmiechnął. Rozpłakałaś się bardziej, bo trafił w twój czuły punkt i to zupełnie nieumyślnie.
-Chodzi o dziecko, prawda? Nie płacz.- Powoli położył rękę na twoim ramieniu.- Powiesz mi co się stało?
-Nie powinnam Cię obarczać swoimi problemami. Nawet Cię nie znam.- Trochę się uspokoiłaś i spojrzałaś na niego. Kogoś ci przypominał, ale nie mogłaś skojarzyć kogo.
-Ohh. Jestem Louis Tomlinson, a ty?- Uśmiechnął się w twoim kierunku. Dopiero teraz uświadomiłaś sobie, że go znasz. Był on członkiem twojego ulubionego boysband, za którym przestałaś już tak szaleć.
-[T.I.].- Opowiedziałaś mu wszystko od początku do końca, zaczynając ile masz lat, kończąc na dziecku.
-Niezbyt fajna sytuacja, ale wierz mi albo nie. Skoro on Cię zostawił nie zasługiwał na tak śliczną i kochaną dziewczynę jak ty.- Odgarnął kosmyk twoich niesfornych włosów za ucho, po czym Cię do siebie mocno przytulił. Zaczęliście ze sobą rozmawiać. Louis również Ci się zwierzył z tego jak ciężko jest być czyimś idolem, jak musisz na wszystko uważać i jak jesteś śledzony przez fotografów i reporterów. Ogółem bardzo się polubiliście.
-Skoro już trochę się poznaliśmy może dasz się zaprosić na gorącą czekoladę?- Uśmiechnął się w twoim kierunku. Zawahałaś się.
-Z miłą chęcią.- Odwzajemniłaś uśmiech. Po twoich łzach nie było już widać śladu, za to na buzi gościł piękny uśmiech, który bardzo podobał się Lou. Ruszyliście do ruszyliście do kawiarni i zamówiliście po ciepłym wywarze.

Minęły trzy miesiące.  Od dwóch dni, oficjalnie jesteś dziewczyną Tomlinsona. Poznałaś resztę chłopaków, którzy bardzo Cię polubili z wzajemnością.
Po kolejnych dwóch miesiącach, urodziłaś śliczną córeczkę. Po wielu namowach Lou zgodziłaś się nadać jej jego nazwisko. Na kolejnych dniach chłopak ci się oświadczył. Byłaś w wielkim szoku, ale mimo to się zgodziłaś.
Pół roku później zostaliście małżeństwem. Jesteście szczęśliwą, kochającą się rodziną. Niczego wam nie brakuje, bo macie siebie i swoją odwzajemnioną miłość, która cały czas wzrasta na sile.
THE END.

Tadam! Udało mi się^^ Chciałam wam polecić tego oto bloga <klik>. Przeczytałam sama wszystkie odcinki i opowiadanie jest naprawdę cudowne. Autorka niestety chce z niego zrezygnować, gdyż mało osób wchodzi na niego i komentuje! Dziewczyny, pomóżmy jej, żeby nie usunęła. Opowiadanie jest ciekawe i wciągające. Do następnego imagina ^^
P.s. DO AUTOREK BLOGA! Dziewczyny! Jest do was prośba, każda która tutaj pisze ima giny, niech napisze do mnie na gg, ponieważ nie mam listy kontaktów, a jest mi ona bardzo potrzebna, a szczególnie już wasze numery ;)

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam skomentować długo , bo myślałam że naskrobiesz coś dłuższego koleżanko. Ale się koleżance nie chciało , a koleżanka miała dużo czasu bo przecież u koleżanki burza była. No ale wracając do tego co napisałaś to bardzo , bardzo fajnie. Podoba mi się , ale wolę jak piszesz długie ! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhahaha, postaram się następnym razem ;D

      Usuń
  3. podoba mi sie :)
    zapraszam do czytania u mnie 18 rozdziału :)
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, dziękuję dziękuję ! ♥ Popłakałam się♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3