sobota, 5 maja 2012

Fifty- seven


Ciepły letni poranek, słońce bijące z każdej strony świata oraz ledwo dostrzegalny wietrzyk. Okna otwarte na oścież, co nie ułatwia oddychania w klimatyzowanym domu „Kto był taki mądry i otworzył okna” pomyślałaś otwierając lekko zaspane oczy. Czułaś promienie słońca na swojej twarzy, obróciłaś się w stronę Liama którego nie było, przejeżdżając ręką po pustym miejscu natknęłaś się na kartkę „ Przepraszam kochanie, zadzwonił menadżer, chyba chodzi o kolejną trasę koncertową, więc musieliśmy jechać. Przepraszam, że Cię nie obudziłem, ale nie miałem serca, ponieważ tak słodko spałaś. Wrócę jak najszybciej. Twój Liam X”. Przeczytałaś ten list jeszcze raz, by przeanalizować spokojnie fakty, przeciągnęłaś się na łóżku i przetarłaś kolejny raz oczy. Bycie dziewczyną gwiazdy popu nie było łatwe, wymagało od Ciebie cierpliwości i mnóstwa wyrzeczeń. Jednak wiedziałaś, że Liam Cię kocha ponad wszystko i tylko to pomagało Ci przetrwać te chwile. Wstałaś ubrałaś się, zeszłaś na dół, zrobiłaś sobie śniadanie i w spokoju, bez zbędnych ceregieli go zjadłaś. Akurat dziś gdy miałaś wolne, on musiał coś załatwiać. Wciągu ostatnich dwóch miesięcy, żyłaś w strachu, że stracisz ukochanego. Dlaczego? Ponieważ byłaś w ciąży. To co się stało, zmieniło całe Twoje życie, nie chciałaś by to samo spotkało Liama. Zawsze gdy chciałaś mu powiedzieć, po chwili tchórzyłaś. Byłaś z nim szczęśliwa, on z Tobą też więc nie chciałaś mu tego szczęścia odbierać.
- Hej kochanie – usłyszałaś cichy szept, którego się przestraszyłaś. Poczułaś silne ramiona zamykające się na Twoim brzuchu w uścisku.
- Liam ? – Zapytałaś z niedowierzaniem obracając się w jego stronę – Tak szybko w domu? – Zadałaś kolejne.
- Tak, no ileż można omawiać sprawy trasy ? – Odpowiedział i uśmiechając się do Ciebie pocałował Cię w policzek. Przysunął Cię do siebie w jednym ułamku sekundy i wziął na ręce niosąc do sypialni. Położył Cię delikatnie na łóżku i rozpiął swoją koszulę, będącą na Twoim ciele.
- Liam co Ty… - Chciałaś zapytać, ale przerwał Ci pocałunkiem. Powoli i subtelnie zaczął całować Twój brzuch, przechodząc coraz to wyżej i wyżej. Od jego czułych pocałunków dostawałaś gęsiej skórki, całując szyję zrobił Ci malinkę i potem następną i następną. Przybliżył swoje usta do Twoich i zaczął namiętnie całować, wsuwając delikatnie swój język w Twoje usta spojrzał Ci w oczy. Dostrzegł w nich niepokój więc od razu odsunął się od Ciebie i odział swoją bluzą z polaru.
- Hej, coś nie tak ? – Zapytał zdziwiony i lekko zdenerwowany. Przysunął się do Ciebie i pocałował w czoło, następnie pozwolił położyć Ci się na jego klatce piersiowej.
- Nie nic, po prostu źle się czuję i nie mam na nic ochoty – Powiedziałaś unikając tematu.
- Na pewno ? – Zapytał z irytowaniem w głosie – [ T.I ] umiem wyczuć w Twoim głosie kłamstwo – Dodał mierzwiąc Ci delikatnie włosy.
- Liam, przepraszam Cię, ale po prostu źle się czuję. – Dodałaś kolejny raz odrywając się od niego.
- Dobrze, dobrze, już spokojnie – Liam pogładził Cię po policzku i usiadł na łóżku – Prześpij się na chwilkę, może poczujesz się lepiej. – Stwierdził i powoli jak małe dziecko ułożył Cię do łóżka, na koniec pocałował w czoło i wyszedł z pokoju. Nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś, musiałaś być naprawdę zmęczona. Obudził Cię straszny ból brzucha, krzyknęłaś z bólu a następnie zwinęłaś w kłębek. Spojrzałaś na pościel, która była zakrwawiona i tym razem krzyknęłaś z przerażenia.
- Liam !! – Kolejny głośny krzyk wydobył się z Twojego gardła.
- Liama, nie ma poszedł do … - Harry nie dokończył ponieważ zobaczył Cię skuloną w łóżku, gdzie było pełno krwi.  Szybko podbiegł do Ciebie i zobaczył Twoją zapłakaną twarz.
- Louis – Krzyknął z całych sił tak, że nawet to Cię zabolało. Powoli mdlałaś, nie wiedziałaś co się dzieje. Usłyszałaś wbieganie po schodach, a następnie krzyki i wzywanie karetki, potem była już tylko zimna ciemność. Obudziły Cię oślepiające światła, przymrużyłaś lekko oczy i spojrzałaś w bok. Zobaczyłaś kurczowo trzymającego Twoją rękę Liama.
- [ T.I ] – szepnął lekko dosłyszalne – Dlaczego mi nie powiedziałaś – Dodał. W jego oczach można było zauważyć ból i rozczarowanie. Właśnie tego się bałaś, że go zawiedziesz.
- Przepraszam Liam, wiem, że się na mnie zawiodłeś. Powinno to się całkiem inaczej rozegrać. Liam jeżeli chcesz to odejdź – Powiedziałaś, wydusiłaś z siebie te słowa, które Cię bolały i których tak bardzo się bałaś.
- Co Ty opowiadasz ? Nigdy w życiu Cię nie zostawię. Nawet tak nie myśl  - Mówiąc to prawie krzyczał a gdy skończył wpił się w Twoje usta – Kochanie, przykro mi, ale poroniłaś – Dodał po chwili. Do Twych oczu momentalnie napłynęły łzy, pokręciłaś przecząco głową i rozpłakałaś się jak małe dziecko. Płakałaś głośno, wiedząc, że już na wszystko jest za późno, płakałaś z bezsilności.
- [ T.I ] straciłaś dużo krwi. O mały włos a byś zniknęła z tego świata a tego bym nie przeżył – Powiedział łapiąc Twoje policzki w dłonie i całując delikatnie.  Wieczorem Liam pożegnał się z Tobą i poszedł do domu odpocząć po wielu godzinach Twojego nalegania. W nocy nie czułaś się dobrze, porozmawiałaś z lekarzem. Rano obudził Cię pocałunek w czoło. Uśmiechnęłaś się, to był Liam.
- Kochanie mam do Ciebie prośbę – Zaczęłaś poważnie i uścisnęłaś jego dłoń – Wiesz, że Cię kocham, ale dajmy sobie jeden dzień przerwy. Wiem, że jestem w szpitalu i to wszystko utrudnia, ale potrzebuję czasu na przemyślenia i odpoczynek, Ty zresztą też – Powiedziałaś i uśmiechnęłaś się blado. On tylko pokiwał głową pocałował Cię namiętnie, Ty wpiłaś się w jego usta jeszcze raz.
- Kocham Cię i zawsze będę – Powiedziałaś
- Ja Ciebie też – Odpowiedział i wyszedł z pokoju uśmiechając się.

„ Udało Ci się, zrobiłeś to. Teraz rób to każdego dnia. Żyj beze mnie. Kocham Cię [ T.I ]”. Łzy spłynęły po policzkach Liama. Zgniótł kartkę i trzymał zaciśniętą pięść. Dopiero teraz po 2 tygodniach od Twojej śmierci był w stanie wziąć do ręki ten list. Siedząc przy Twoim grobie wspominał wszystko.
- Liam, może czas już do domu – Zapytał Zayn siadając obok niego.
- Zayn – Powiedział płacząc – Straciłem wszystko, rozumiesz ? Ona odeszła. Zniknęła. Nie ma jej.
- Liam jak możesz tak mówić. Nie zniknęła, przecież wszyscy mamy ją tutaj – wskazał na serce – To, że nie możemy jej dotknąć, zobaczyć jej uśmiechu nie oznacza, że jej z nami nie ma. Przecież, każdy z nas ją zapamięta. Ona nigdy nas nie opuści. Popatrz w dal – Rozkazał Liamowi spoglądając w dal – Widzisz ? Uśmiecha się tak jak zawsze. Ta dziewczyna nie chciała dla Ciebie źle, nie chciała, żeby ktokolwiek oglądał jak umiera. Ona wiedziała. – Powiedział po czym dodał – Mądra bestia. – Zaśmiał się głośno i w tym momencie Liam mu zawtórował.
- Wiesz co ? – Zapytał Zayn a Liam spojrzał na niego – Straciłeś dotyk [ T.I ], ale zyskałeś Anioła Stróża. Ona nigdy Cię nie opuści. Będzie żyć z Tobą, z nami. Nigdy nie pozwolimy jej odejść bo w naszych sercach ma stałe miejsce. A wiesz co powinieneś robić ?
- Nie, naprawdę nie wiem – Powiedział Liam z zawieszoną głową
- Żyć z myślą, że każdy następny oddech przybliża Cię do spotkania z nią. – Powiedział ledwo dosłyszalnie patrząc w niebo. 


Kolejne mini opowiadanko jest ^^ Jakoś lubię sad- end'y,więc takowe piszę. Mam nadzieję, że się podoba. Za mną są kolejne nowe imagine :D Dużo nas tutaj teraz :* 
XOXO 

13 komentarzy:

  1. Nie lubię czytać smutnych , bo i mi jest smutno.. Ale obiecaj mi , że kiedyś napiszesz dla mnie z happy endem ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. boże dzięki, że wkońcu napisałaś taki zajebisty ; * bo te poprzednie laski co pisały to jakoś powiem szczerze mi się wogole nie podobało. Czekałam na taki zajebisty imagin. Już sie balam że te fajne sie skonczyly. Tylko proszę nie dodawaj takich smutnych bo zaraz chce mi sie plakac. Następny dodaj jakis z szczesliwym zakonczeniem. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Ci się nie podobają, to nie wchodź. Proponuję również nauczenia się w twoim przypadku interpunkcji, ortografii i poprawnego budowania zdań, ponieważ to co piszesz jest żałosne i mało warte uwagi. ^^

      Usuń
    2. Po pierwsze. Każdy ma prawo popełniać błędy[ Do anonima nr 2]
      Po drugie. Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, nie ważne czy jest ona krytyczna czy jest pochwałą.
      Po trzecie. Nie zabraniaj nikomu tutaj wchodzić, każdy ma prawo "wolnego wyboru" i decyzja czy wejdzie tutaj i przeczyta należy tylko i wyłącznie do niego.
      Po czwarte. Dziękuję za uwagę, życzę miłego wieczoru ^^

      Usuń
    3. Popieram ,że te nudne ,gówniane i krótkie (ciągle w komentarzach pisze gówniane ,ale niestety takie są )imaginy nie powinny być tu wstawiane ,bo dla mnie one są tu po to aby nabić cyferki . Powinno się lepiej dobierać "pomocników" i nie brać w ciemno . Mam takie wrażenie ,że prawowity (boż jak to brzmi) właściciel bloga nie potrafi ludziom prost powiedzieć ,że się nie nadają ... To by było tyle ode mnie ;{

      Usuń
    4. Jak już mówiłam. MASZ PRAWO WOLNEGO WYBORU. Nie musisz tutaj wchodzić jeśli Ci się nie podoba.

      Usuń
    5. Nie wiem po co tutaj te ostre słowa. Oczywiście, każdy ma prawo wyrażać własne zdanie i czytać co mu się podoba, ale zważajmy też na uczucia innych osób. Jednemu może się to nie podobać, a drugiej osobie przypaść do gustu. : ) Miło jest czytać pozytywne komentarze, niestety te negatywne już mniej. Co innego słowa krytyki, które mają nas naprowadzić a co innego mieszanie ludzi z błotem. : )
      Ps. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze :D

      Usuń
  3. Kocham! I to ostatnie zdanie ''Żyć z myślą, że każdy następny oddech przybliża Cię do spotkania z nią. '' To takie smutne ,a zarazem prawdziwe ,bo każdy nasz oddech ,bez względu na wiek zbliża nas do końca .... Dziekuję ci za ten imagin ,bo dał mi wiele do myślenia ,oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! O jeju, płaczę... ♥
    Ostatnie zdanie... Aww... Brak słów ^^
    + zapraszam do mnie: http://imaginy-one-direction-fans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cuuuuudne! Jak ty swietnie piszesz. :)
    Ja bardzo rzadko płacze, więc się jedynie wzruszylam, co i tak jest dla mnie rzadkością.
    I te ostatnie słowa Zayna, awww. *-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Cię za to opowiadanie. Normalnie poryczałam się... Uwielbiam... Oby tak dalej..;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeny jakie cudowne. Ryczę. Masz talent dziewczyno.
    Nie przestawaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Weź wyjdź, też chcę tak pisać :c Po prostu cudo *.* ♥
    A może teraz jakiś z Niallerem ? Bo tak coś go mało :c

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3