środa, 2 maja 2012

Forty-two

Imagine dedykowany -  Caroline. Mam nadzieję, że się spodoba XOXO.
__________
Piękny letni wieczór, który zakłóciła burza. Wiatr za oknem szalał jak opętany, krople deszczu uderzały mocno o szybę okna, było słychać głośne grzmoty, które odbijały się echem po całym lesie. Byłaś w przytulnym drewnianym domku razem z Niallem. Otulona miękkim kocem patrzyłaś na to co rozgrywało się na dworze.  Tak naprawdę bałaś się burzy, ale tutaj ogarnął Cię spokój. Twoje myśli były daleko, cały czas miałaś przed oczami wypadek, ten wypadek, w którym zginął Twój starszy brat. Twoim największym wsparciem wtedy okazał się Twój chłopak. To on pomagał Ci się podnieść, zawsze gdy miałaś problem brat służył pomocą, a teraz go zabrakło.  Pisk hamujących opon, następnie woda, zimna, przeszywająca Twoje płuca… tak zjechaliście z mostu tylko Tobie udało się przeżyć.  Pamiętasz, że dużo zawdzięczasz też Twojej 4 przyjaciół, a może przyjaciół Nialla? Wiesz na pewno że jesteś tu dzięki nim, bo to dla nich miałaś siłę walczyć. Blondyn nigdy nic od Ciebie nie wymagał. Spokojnie czekał na wszystko i znosił Twoje szlochy. Nie rozumiałaś dlaczego  jeszcze nie odszedł, a w końcu nie miałabyś mu tego za złe.
- Nad czym tak myślisz ? – Usłyszałaś ciepły głos zza swoich pleców, a następnie miękkie wargi na Twoim policzku.
- A o wielu rzeczach kochanie, naprawdę mam przed oczami całą naszą przeszłość – Powiedziałaś spokojnie, przytulając się do jego torsu. On objął Cię ręką, pogładził po policzku, a następnie się uśmiechnął.
- A to dobrze czy źle ? – Zapytał z ciekawością i niecierpliwością w głosie.
- Chyba dobrze, po prostu chcę być pewna, że nie zmarnowaliśmy tych 3 lat.
- Kochanie, nawet jeśli, to mamy przed sobą kolejne 3, a potem następne i następne – Zaśmiał się uroczo. Położyłaś się na plecy tak, że wylądowałaś głową na jego kolanach. Złożył pocałunek na Twoich ustach, oblizałaś wargi, podniosłaś się na łokciach i zrobiłaś to samo. 
-  Niall, czy myślisz, że mógł byś kiedyś znaleźć sobie kogoś innego ? – Zapytałaś z nadzieją, że odpowie „tak” zawsze sądziłaś, że zasługuje na kogoś lepszego.
- [ T. I ] o czym ty mówisz ? – Zapytał i zrobił poważną minę – Oczywiście, że nie. Kocham tylko i wyłącznie Ciebie. Życie bez ciebie było by próżnią bez końca…- Niall chciał mówić dalej, ale Ty kolejny raz uciszyłaś go pocałunkiem. Chciałaś czuć jego bliskość, nie chciałaś się oddalać od niego już nigdy.  Przejechał palcem po Twoim obojczyku wzdłuż ręki. Następnie powtórzył to ustami całując każdy jego centymetr. Jego ciepłe usta były balsamem dla Twojego spragnionego ciała. Zaczął składać pocałunki na Twojej szyi, delikatnie, monotonnie bez pośpiechu. Powoli przeszedł na usta i właśnie w tym momencie bariera delikatności runęła, zamiast tego mogłaś poczuć zmysłowość oraz pożądanie, które buchało z jego oczu oraz ust, które tak łapczywie Cię pragnęły. W pewnym momencie gwałtownie się odsunęłaś ocierając ręką swoje usta i poprawiając bluzkę. Niall spojrzał na Ciebie spokojnie i włożył Twój zagubiony kosmyk włosów z powrotem za ucho.
- Hej, coś nie tak – Zapytał i delikatnie się uśmiechnął. – Ej, spójrz na mnie – Poprosił i wziął Twój podbródek w dłoń, podniósł go do góry. W tym momencie spojrzałaś na niego zdezorientowana i pokiwałaś przecząco głową. Przygarnął Cię do siebie prostym ruchem jednej ręki, zaczął gładzić po plecach i całować spokojnie włosy.  – Przepraszam – Szepnął Ci do ucha – Nie powinienem nie jesteś jeszcze gotowa – Dodał odrywając usta od Twojego ucha.
- Niall…
- Ciii [ T.I ] to nie jest nic złego, rozumiem. Mogę czekać tyle ile będzie trzeba, bo Cię kocham – Odpowiedział  jakby wyłapując z Twoich myśli pytanie.
- Niall jesteś dla mnie za dobry. Ja już tego nie mogę znieść, tej Twojej dobroci, Ty mi dajesz wszystko, a ja nie mogę ofiarować Ci tak naprawdę nic, bo nie jestem gotowa – Powiedziałaś a Twoje oczy zaczęły robić się szklane.
- [ T.I ] Czy Ty siebie słyszysz ? Przecież dajesz mi wszystko. Poświęcasz mi swój czas, jesteś ze mną. Dajesz mi swoje pocałunki oraz miłość, a to jest najważniejsze – Powiedział z politowaniem i rozbawieniem w głosie a następnie otarł jedną samotnie spływającą łzę po Twoim policzku. Przytuliłaś się do niego blado uśmiechając zasnęłaś w jego ramionach.  Rano wstaliście, wzięliście prysznic i ruszyliście do wspólnego domu zespołu.  Poszłaś na górę się przebrać zostawiając Nialla z przyjaciółmi na dole. Schodząc po schodach usłyszałaś następującą wymianę słów między chłopakami
 - I Co ? Nic nie mogłeś z tym zrobić – Zapytał rozbawiony lecz lekko podirytowany Zayn.
- Nie, przecież nie mogę jej do niczego zmuszać – Odpowiedział Niall – Chyba jeszcze nie jest gotowa, rozumiesz to może długo potrwać, a szanuję jej zdanie – Odpowiedział poważnie, zważając na każde słowa. Poczułaś się okropnie, bez zastanowienia zbiegłaś z reszty schodów i wybiegłaś z domu trzaskając drzwiami. Chłopcy popatrzyli po sobie z zdziwieniem i niezrozumieniem.
- Cholera – Powiedział sam do siebie Niall i wybiegł za Tobą. Czy naprawdę rozmawiali o tak intymnej sprawie tylko Twojej i Nialla ze śmiechem ?  - [ T.I ] Poczekaj !! –krzyknął i zaczął biec za Tobą. Ty po prostu szłaś szybkim tempem nie odwracając się nawet na moment. Nie wiedziałaś, że to Cię może tak bardzo zranić. Dognił Cię i złapał za rękę, próbowałaś uwolnić się z uścisku, ale Ci to nie wychodziło.
- Czego chcesz? – Krzyknęłaś prosto w jego twarz, na co on tylko spokojnie się uśmiechnął. – Słyszałam wszystko – Krzyknęłaś kolejny raz podnosząc głos.
- Najwidoczniej nie wszystko – Odpowiedział ze stoickim spokojem, w ogóle nie przejmując się spływającymi po Twoich policzkach łzami.  Przygarnął Cię mocno do siebie i przytulił. Zmiękłaś, rozpłakałaś się jeszcze bardziej i wylewałaś łzy do jego koszuli. Powoli przesunął Cię w stronę ławki, abyś na niej usiadła, odgarnął włosy z Twojego czoła i słodko się uśmiechnął – [ T.I ] Rozmawialiśmy o Twojej matce. Miała przyjechać do Londynu, ale sprawy zawodowe jej na to nie pozwoliły – Powiedział i wysunął w uśmiechu swoje śnieżno białe ząbki.
- Ale dlaczego? Po co? – Spytałaś pociągając nosem i ocierając ostatnie łzy.
- Jesteś strasznie niecierpliwą osobą [ T.I ] – Pokręcił głową z politowaniem – Chciałem zapytać się Ciebie o to już wczoraj, ale wywiązała się z tego bardzo krępująca sytuacja, za którą jeszcze raz przepraszam – Stwierdził
- To chyba ja powinnam przeprosić, jeszcze raz – Powiedziałaś oschle nie mogąc spojrzeć mu w oczy.
- Głuptasie nawet tak nie myśl. Nie masz za co przepraszać, to dla Ciebie ważne… rozumiem – Uśmiechnął się szczerze, on cały czas się uśmiechał, ale każdy uśmiech zawsze zapamiętywałaś.  – Więc przejdźmy do rzeczy. – Wziął głęboki oddech i ukląkł na jedno kolano, łapiąc Twoją trzęsącą się rękę. Chciałaś coś powiedzieć, ale uciszył Cię – [ T.I ] wiem, że jesteśmy młodzi, ale jesteśmy już ze sobą trzy lata, chcę spędzić z Tobą kolejne, a potem następne. Jesteś dla mnie całym światem. Bez ciebie moje życie jest pustynią, a Ty wodą, której tak bardzo pragnę z każdym dniem coraz bardziej. Chcę budzić się z świadomością, że masz na palcu pierścionek i nosisz go z dumą. Kocham Cię [ T.I ] więc pytam się : Czy zostaniesz moją żoną ? – Skończył swój monolog, tak pięknych słów nie słyszałaś już od dawna. Patrzył na Ciebie z nadzieją, a Ty nie wiedziałaś co masz powiedzieć , kolejny raz w tym dniu się rozpłakałaś, ale to były łzy szczęścia. W gardle miałaś wielką gulę, więc tylko energicznie pokiwałaś głową tak. Niall się uśmiechnął, wsunął na Twój palec pierścionek. Prosty z małym brylantowym oczkiem, nie rzucającym się w oczy. Wstał i pocałował Cię w usta a następnie przytulił, poczułaś jego szybkie bicie serca, i szczęście wypływające z każdej jego kończyny. Wielka ulga ogarnęła was oboje.  Pomyślałaś, że marzenia się spełniają, wiedziałaś, że będziesz z nim szczęśliwa.
- Kocham Cię Niall – Powiedziałaś prawie niedosłyszalnie spoglądając mu prosto w oczy i gładząc jedną ręką jego policzek.
- Wiem kruszynko – Odpowiedział słodko – Ja Ciebie też – Dodał i kolejny raz wasze usta w tym dniu złączyły się w pocałunku. 


Przepraszam, że dodaję te imagine, jak nienormalna czyt. tak szybko, ale od jutra mnie nie ma, a jak mam go napisany to chcę go dodać. Mam nadzieję, że się podoba ^^  XOXO
Ps. Za tym imagine, jest jeszcze jeden nowy, od innej autorki. Więc radzę tam zajrzeć ; )

5 komentarzy:

  1. O Boże, świetny! :o *_*
    + zapraszam: http://imaginy-one-direction-fans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham , kocham , kocham to !!!! Jeja , dziewczyno , gratuluję talentu ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham, kocham , kocham <3
    uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam<3
    ten rodział jest świetny... Co ja mowie on jest boski.!!!<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny <33
    Tak mi się podobał że czytałam trzy razy pod rząd ^^
    http://imaginy-o-one-direction-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3