czwartek, 24 maja 2012

Seventy-five

Wstałaś dzisiaj wcześnie rano. Nikt Cię nie obudził, a w domu było cicho jak makiem zasiał. Zeszłaś na dół i sprawdziłaś dokładnie dom. Wzruszyłaś ramionami i puściłaś na wieży swoją ulubioną płytę. Nie spodziewałaś się jednak, że dzisiaj do domu przyjeżdża twój brat z przyjaciółmi. Nie przejmując się niczym, zaczęłaś śpiewać, skakać, tańczyć. Bawiłaś się w najlepsze w dodatku nadal w różowej piżamie w małpki. Kolejna piosenka się skończyła, a ty usłyszałaś za sobą oklaski i pogwizdywania. Powoli odwróciłaś się w tamtym kierunku i zamarłaś. Stał tam Liam- twój brat wraz z kolegami. Widząc jego głupio się uśmiechnęłaś, odwróciłaś na pięcie i dałaś dyla do kuchni. Przeszłaś dom naokoło i weszłaś do swojego pokoju na górze. Z dołu dochodziły do Ciebie śmiechy, nie przejęłaś się tym. Wyjęłaś z szafy czyste ubrania i powędrowałaś z nimi do łazienki. Doprowadziłaś się do porządku i ubrałaś w błękitną sukienkę z różową kokardką. Na dworze było gorąco więc stwierdziłaś, że lepiej nigdzie dzisiaj nie wychodzić. Chciałaś zejść na dół, lecz w głowie pojawiała ci się mała lampeczka, przypominająca o dzisiejszym wydarzeniu. Zrobiło Ci się głupio, gdyż od dawna podkochiwałaś się w kumplu Liama, Zaynie, a dzisiaj niestety się przed nim ośmieszyłaś. Spojrzałaś jeszcze raz za okno i westchnęłaś.
 Chyba tylko to Ci zostało, skoro nie chciałaś iść na dół do chłopaków. Chwyciłaś z pudełeczka swoje balerinki z kokardką i założyłaś się. Następnie udałaś się po cichutku na paluszkach na dół. Niestety skrzypiące od zawsze schody wydały Cię, że schodzisz. Fuknęłaś pod nosem widząc, że w korytarzu pojawił się Liam z przyjaciółmi.
-A ty gdzie?- Zaśmiał się.- I dlaczego jesteś tak… inaczej ubrana?- Dodał cały czas chichocząc.
-Eee. Ja? Emm. Idę… umówiłam się.- zaczęłaś się jąkać nie mogąc z siebie nic wydusić. Było Ci głupio przed bratem.
-ohoh! [T.I.] idzie na randkę!- Wykrzyczał chłopak, a ty zrobiłaś głupią minę.
-Taaak! Od razu przerzucam się na dziewczyny! No gratuluję Liam.- Przewróciłaś oczami i dokończyłaś schodzić ze schodów.
-Tak!  Pokaż jej twój dzisiejszy występ, na pewno się jej spodoba.- Liam zaczął się z ciebie naśmiewać.
-Spadaj człowieku.- Warknęłaś i wyszłaś z domu, trzaskając drzwiami. Przyjaciele Liama spojrzeli na niego spod byka i pokiwali głowami.
-Przy nas najrozsądniejszy, a przy siostrze najgłupszy.- Westchnął Zayn.
- Poza tym ładnie śpiewa.- Dodał Lou i podrapał się po podbródku. Akurat weszłaś do domu i spojrzenia padły na Ciebie.
-No co? Zapomniałam torebki z góry?- Przekręciłaś oczami i szybko udałaś się do pokoju. Liam od razu udał się za tobą, a za nim reszta. Wszedł do pokoju, gdzie ty próbowałaś dosięgnąć swojej torebki z szafki. Liam podszedł do Ciebie i uniósł Cię do góry, a ty chwyciłaś ową rzecz.
-Po co ty tu?- Spojrzałaś na niego, a potem na jego kolegów. – Jakieś zebranie robicie w moim pokoju?- Jęknęłaś i chwyciłaś buteleczkę z wodą, którą odkręciłaś i zaczęłaś pić.
-Tak!     Przyszliśmy sprawdzić czy nie masz tutaj gdzieś zużytych prezerwatyw i tego typu rzeczy.- Poruszył brwiami twój brat, a ty zakrztusiłaś się wodą.
-Liam idioto. Wypierdalaj.- Pokazałaś palcem na drzwi z oburzoną miną.- Popisujesz się przed kolegami, czy woda sodowa uderzyła Ci do głowy?- Warknęłaś już nieźle wkurzona.
-[T.I.] Nie przejmuj się. Liamowi przygrzało słoneczko.- Zayn zaczął się śmiać, a ty spojrzałaś wkurzona na brata.
-Poza tym nie interesuj się moimi sprawami intymnymi. To jest moja sprawa!- Wyszłaś z pokoju. Zayn wybiegł za Tobą, nie przejmując się, że jesteś już na dworze i zamierzasz gdzieś się przejść.
-Ej, nie przejmuj się. On się tylko popisuje.- Złapał Cię za nadgarstek i przyciągnął do siebie. Zdziwiło Cię jego zachowanie. Spojrzałaś na niego zszokowana i nie wiedziałaś co zrobić. Zayn też się trochę speszył. Staliście tak dosyć długą chwilę spoglądając sobie w oczy. Zayn zaczął zbliżać swoją twarz do twojej i złączyliście się w pocałunku, który z sekundy na sekundę przeradzał się w coraz bardziej namiętny. Gdy się oderwaliście od siebie Zayn dotknął twojego policzka.
-[t.i.] Podobasz mi się od chwili, gdy pierwszy raz Cię zobaczyłem. Od roku nie mogę przestać o Tobie myśleć.- Mówiąc to patrzał Ci w oczy, a twoje nogi robiły się jak z waty. – Proszę, zostań moją dziewczyną. – Odgarnął kosmyk twoich niesfornych włosów. Pokiwałaś tylko twierdząco głową, gdyż nie mogłaś z siebie wydusić żadnego słowa. Zayn od razu się uśmiechnął i wziął Cię za rękę.
-Chodź do domu, na dworze jest za gorąco. Liamem się nie przejmuj, on się tylko popisuje.- Uśmiechnął się pokrzepiająco, co ty odwzajemniłaś i razem wróciliście do domu uśmiechnięci od ucha do ucha.


Taki denny. Nie mam weny na cokolwiek. Nie pisze ima ginów, gdyż mam sporo problemów. I w szkole i w rodzinie i w gronie przyjaciół. Poza tym dobija mnie fakt o Zaynie… Tak ten, że jest z Perrie[ nie wiem czy dobrze napisałam jej imię -.-]. Nie umiem tego zaakceptować, tak jak zaakceptowałam El i Dan ;( Jest mi cholernie przykro z tego powodu.
No to mam nadzieję, że do zobaczenia niedługo.
+ zapraszam na mojego bloga ;) www.it-has-to-be-you-1d.blogspot.com

8 komentarzy:

  1. Bisty imagin :D
    Natusss24

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacny imagin.. a problemami się nie przejmuj Mam tak samo w szkole hejtują mnie za wszystko... Na szczęście mam cudowną przyjaciółkę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie tylko ty masz problemy nie pisze tak zeby ci dopiec ale ze ja tez sie mecze. mnie tez dobija fakt ze Zayn jest z Perrie i to bardzo. nie wiem ale Eleanor i Danielle polubilam i nie lubie jak ktos mowi na nie zle slowa poprostu one sa super. ta Perrie jest jakas dziwna ale jak Zayn jest szczesliwy to trudno. mozesz napisac jakiegos imagina o Zaynie smutnego ?

    OdpowiedzUsuń
  4. podejrzewam ze i tak długo ze sobą nie pobędą :D
    zapraszam do komentowania 24 rozdziału :)
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zayn powinien być ze mną ,a nie z Perri ....! Jej imię brzmi jak nazwa środka do przetykania rur !

    OdpowiedzUsuń
  6. podejrzewam , ze fanki Zayna , ja zniszczą . nie przejmuj sie problemami , licz na przyjaciol tylko wczesniej wytlumaczie sb wasze spory . mi tez nie podoba sie Perri ale najwazniejsze zeby Zayn byl szczsliwy . chialabym jeszcze dodac , ze w wywiadac ze niby woli grubsze ale jak przyjdzie co do czego to i tak jest chuda .

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam w klubie. Ja również nie potrafię strawić tej całej Edwards. Dostaję piany jak tylko sobie o niej pomyślę, ghr. -.- I tylko nie potrzebnie nerwy sobie nią psuję. A co do imagina to jest świetny. Naprawdę, bardzo mi się spodobał, po mimo, iż jednak preferuję bardziej smutne. :-)
    I zapraszam do siebie: trzynasty-dzien-milosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. jes po prostu boski napiszesz taki o naillu

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3