niedziela, 13 maja 2012

Seventy-one

Włączcie piosenkę ;) no i miłego. Dedykuję imagina kochanej HeartForAri Nie jest romantyczny ale mam nadzieję że się spodoba ;)


-Mamo proszę nie rób mi tego. Nie teraz. Przecież mówiłaś że przetrwasz tą chorobę. Zrób to dla mnie. Dla mnie... Razem damy radę. Ja wiem że ty możesz. Wierzę w to. Wyjdziesz z tego. Jesteś silna. Nie możesz mnie teraz zostawić. Nie mam nikogo oprócz Ciebie.-Po twojej twarzy spływały gorzkie łzy. Twoja rodzicielka podniosła dłoń i położyła ją na Twoim policzku.
-Skarbie mój czas na tym świecie dobiega końca. Dałam tylko radę dzięki Tobie. Przecież wiesz że dali mi tylko miesiąc życia a ja tym razem przeżyłam pół roku ze wspaniałą córką przy boku. To nie jest twoja wina. Pamiętaj że zawsze będę Cię kochać. Mimo wszystko że nie będzie mnie tu ciałem będę przy tobie. Zawsze gdy o mnie pomyślisz przybędę i będę obok Ciebie. [T.I] Kocham Cię...-Usłyszałaś tylko przeraźliwy pisk maszyny spojrzałaś na Nią. Widniała na niej prosta ciągnąca się linia. Spojrzałaś na swoją mamę. Dotknęłaś jej dłoni była zimna. Wiedziałaś że najważniejsza osoba w Twoim życiu właśnie odeszła. Pocałowałaś ją w policzek i z płaczem wybiegłaś ze szpitala. Dzień w dzień płakałaś. Wiadomość że miałaś wyjechać do ojca tylko po pogrzebie jeszcze bardziej cię dobiła. Dzisiaj pogrzeb... Ubrałaś czarne ubrania i poszłaś. Po skończonej ceremonii usiadłaś nad grobem. Nie wiedziałaś co powiedzieć ciągle szlochałaś. Otarłaś łzy i spojrzałaś na zdjęcie swojej matki.
-Układałam sobie tyle dni co mogłabym ci powiedzieć. Jednak teraz mam totalną pustkę. Chcę ci za wszystko podziękować. Byłaś...Jesteś najważniejszą osobą w moim życiu. I pamiętaj o tym. Dziękuję ci za wszystko.-Wstałaś i odeszłaś. Pod cmentarzem czekało na Ciebie auto. To właśnie teraz miałaś zostawić Polskę i wyjechać do Londynu. Do miasta w którym mieszkał twój ojciec. Wsiadłaś do auta. Nic nie mówiłaś nie chciałaś nic mówić. Nie miałaś do kogo. Ojciec po Ciebie nie przyjechał tylko wysłał swoich ludzi.
-Jakbym go nie znała-powiedziałaś i wpatrywałaś się w widoki za szybą. Interesowały Cię nawet głupie drzewa. To wszystko robiłaś tylko po to aby nie myśleć o swojej mamie. Auto się zatrzymało. Byłaś pod lotniskiem. Wzięłaś swoją walizkę i czekałaś na odprawę. Poszło dosyć szybko. Siedziałaś już w samolocie i czekałaś na start. Włożyłaś słuchawki do uszu i zatonęłaś w muzyce. Była ona twoją jedyną miłością. Chyba miałaś to po mamie. W końcu śpiewała... Po twoim policzku spłynęła jedna samotna łza. Nic sobie z niej nie zrobiłaś. Byłaś tak bardzo podobna do swojej matki... To samo zachowanie, uroda nawet głos. Wyciągnęłaś jej zdjęcie z kieszeni i na nią patrzałaś. Minęły tylko trzy dni. A tak cholernie Ci jej brakuję. Wolałabyś abyś ty umarła a nie ona. Ona miała żyć. Miała dla kogo... Rozpłakałaś się i nie mogłaś opanować. Byłaś zła na Siebie. Nie wiedziałaś za co. Uważałaś że zawiodłaś Ją. Że nie byłaś wystarczająco dobra i że byłaś złym dzieckiem. Obarczałaś siebie winą bo myślałaś że zrobi ci się lepiej. Jednak było gorzej. Poczułaś czyjąś rękę na kolanie. Wyjęłaś słuchawki z uszu i spojrzałaś się w stronę właściciela owej ręki. Zobaczyłaś chłopaka o kruczoczarnych włosach i czekoladowych oczach.
-Wszystko dobrze?-zapytał zaniepokojonym głosem.
-Tak...to znaczy Nie! Nie ważne...-odpowiedziałaś i odwróciłaś się w przeciwną stronę.
-Możesz mi powiedzieć-powiedział spokojnie. Miałaś już zacząć mówić. Jednak usłyszałaś w głośnikach.
-Lądujemy. Proszę zapiąć pasy. Liczymy że skorzystacie państwo kolejny raz z naszych linii lotniczych.
-Jak widać nie ma czasu.-powiedziałaś i wykonałaś polecenie stewardesy. Po jakimś czasie stałaś już na lotnisku i czekałaś na swojego ojca którego nigdzie nie widziałaś. Poczułaś jak ktoś cię chwyta za ramię.
-Jakbyś chciała wiedzieć jestem Zayn.-brązowooki uśmiechnął się.
-Nie wydaję mi się aby mi to było do czegoś potrzebne.-Usłyszałaś jak ktoś krzyczy twoje imię. Odwróciłaś się i ujrzałaś jakiegoś faceta z kartką na której widniało twoje imię. Odeszłaś od Zayna i do Niego podeszłaś. Po godzinie siedziałaś w domu. I czekałaś na swojego ojca. Nie było go w domu, bo był na jakiejś próbie zespołu,którego jest managerem. Zdążyłaś się już rozpakować i usłyszałaś głos z domu. Zbiegłaś po schodach i przytuliłaś się do ojca. Zaczęłaś płakać. Twój ojciec nie przejmował się tym że właśnie niszczysz mu garnitur. Wiedział że tego potrzebujesz.
-Tęskniłem-powiedział cicho. Odsunęłaś się od niego. Po twojej twarzy nadal spływały słone łzy.
-Ja też.-powiedziałaś i pocałowałaś go w policzek. Przez ten czas wybaczyłaś mu to że zostawił Ciebie i Twoją Matkę. Porozmawialiście jeszcze jakiś czas i poszłaś spać bo byłaś zmęczona...
Obudziły Cię promienie słońca które wdarły się do Twojego pokoju przez okno. Przeciągnęłaś się leniwie ziewając przy tym. Wstałaś i wyjrzałaś przez okno. Wydawało się że jest ciepło. Z szafki wyciągnęłaś jeansowe spodenki i białą bokserkę. Wzięłaś szybki letni prysznic. Letnia woda spływała po Twoim ciele dając ci ukojenie. Lubiłaś to uczucie. Umyłaś się szybko i wyszłaś z łazienki już ubrana i pomalowana. Dzisiaj już czułaś się dobrze. W porównaniu do dnia wczorajszego to nawet znakomicie. Otworzyłaś drzwi na balkon. Do twojego pokoju wleciało świeże powietrze. Zaciągnęłaś się nim. Spojrzałaś na fotel na którym znajdowała się twoja torebka. Otworzyłaś ją i wyjęłaś jednego papierosa i zapalniczkę. Wyszłaś na balkon i odpaliłaś. Zaciągnęłaś się raz. Ulżyło ci był to jedyny twój nałóg z którym nie mogłaś sobie dać rady. Poczułaś miłe uczucie w klatce piersiowej. Nie miałaś już połowy papierosa.
-Ładne dziewczyny nie palą.-usłyszałaś jednak nie wiedziałaś skąd. Spojrzałaś na dół. Stał tam ten sam chłopak co był w samolocie. Zrobiłaś tylko głupią minę.
-Ładne dziewczyny nie palą bez powodu.-Zgasiłaś papierosa i weszłaś do pokoju. Interesowało Cię to co ten cały Zayn robił u Ciebie w domu. Zeszłaś na dół w kuchni stał Twój tata.
-[T.I] dzisiaj są u nas goście. Są to członkowie zespołu One Direction.-Ta nazwa nic Ci nie mówiła.-Chodź przedstawię ci ich.-powiedział twój ojciec i pociągnął cię za rękę w stronę ogrodu.

Teraz Włącz TO ;)

-To jest Liam najdojrzalszy z całego zespołu, To jest Harry podrywacz jakich mało więc trzymaj się od niego z daleka, To jest Niall najmilszy z zespołu i chyba najbardziej normalny, to jest Louis wieczne dziecko a tam z papierosem stoi nasz Bad Boy Zayn.-Wszyscy do Ciebie podchodzili i podawali ci dłoń. No i przyszła kolej na Zayna. Podszedł do Ciebie i pocałował cię w policzek.
-Jestem Zayn-uśmiechnął się a pod tobą ugięły się nogi. Jednak nie chciałaś tego pokazać.
-[T.I] jestem. A teraz wyrzuć to.-wyjęłaś z jego dłoni papierosa i wyrzuciłaś. Weszłaś do domu i nie zamierzałaś stamtąd wychodzić do końca dnia. Usłyszałaś pukanie.
-Proszę!-krzyknęłaś i położyłaś się na łóżku. Do twojego pokoju wszedł Zayn. Położył się na łóżku i zaczął opowiadać o sobie.
-Teraz czas na Ciebie-powiedział. Na początku nie byłaś pewna jednak po chwili się otworzyłaś i wszystko mu powiedziałaś. Od tamtego momentu jesteście najlepszymi przyjaciółmi.
Dzisiaj Zayn zabiera cię w jakieś swoje wyjątkowe miejsce. Wsiadłaś do jego auta i trochę się bałaś. Jechaliście jakiś czas i cały czas się śmialiście. Dotarliście do jakiegoś lasku a za chwilę auto stanęło. Zdziwiona wysiadłaś i nie wiedziałaś co robić.
-No chodź-powiedział chłopak i posłał ci promienny uśmiech. Weszliście do małego domku.
-Gdy byłem mały często tu bywałem. To jest dla mnie wyjątkowe miejsce dlatego ci je pokazuję.-Powiedział i wlepił swoje tęczówki w Ciebie. Uśmiechnęłaś się do niego.
-No to chodźmy dalej-powiedział zadowolony.
-dalej.? Ile dalej.?-zapytałaś przerażona.
-Kawałeczek-złapał cię za rękę i wyszliście z domku. Jego kawałeczek trwał strasznie długo.
-Zayn ja już nie mogę-zmęczona usiadłaś na trawie.
-[T.I] no chodź jeszcze chwila.
-Nie-powiedziałaś i skrzyżowałaś ręce na piersi w celu protestu. Podszedł do Ciebie i wziął Cie na ręce.
-Puść mnie jestem za ciężka. Nie uniesiesz słonia.
-Przestań.-powiedział i przewrócił oczami. Zatrzymał się pod jakimś drzewem spojrzałaś w górę i ujrzałaś domek.
-Zbudowałem go jak byłem mały.-Za chwilę siedzieliście w środku razem.
-[T.I] bo ja muszę ci coś powiedzieć bo ja... No ten...Zakochałem się w Tobie-spojrzałaś na Niego nie dowierzając. Złapał twój podbródek.
-Kocham Cię.!-musnął twoje usta. A po twoim ciele przeszedł dreszcz. Nie protestowałaś było ci dobrze. Przerwałaś na moment.-Ja Ciebie też...
THE END.

Jak zwykle zjechałam. Nie jestem w te klocki dobra no ale koniec użalania. Czekam na wasze opinię.

14 komentarzy:

  1. Zajebiste jak zawsze <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaa świetny *_*
    Wcale nie zjechałaś ;)
    K. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny : ))
    na początku aż się popłakałam ale później było na moje szczęście lepiej ; > xx

    D.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny. Ja też na początku ryczałam ;D nie mogę się doczekać aż znowu coś napiszesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest przecudowny, a piosenki idealnie dobrane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to zwaliłaś? Jak to nie jesteś dobra? Kobiet, yo jest przesuperwspaniałe! I nie jestem do końca pewna, czy istnieje takie słowo :)
    Ale nie przejmuję się tym ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie podoba mi się ... Hahaha tsaaa żartuję. Imagin jest cuuudny <3 Bardzo mi się podoba, dziękuję. Tylko do jednego mogę się doczepić.. Jak można nie znać one direction? no jak ?

    - @HeartForAri

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaaa....jasne zwaliłaś a moją sąsiadką jest P!nk , Jessie J to moje kuzynka a chłopków z One Direction spotykam codziennie w sklepie xD jest ZAJEBISTY!!

    @BubbleGum1D

    OdpowiedzUsuń
  9. jeejciu : ] czekam na więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. genialny jest <3 świetna jesteś , a nie ;D !

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest świetny! Więcej Louisa! :*
    Kasiutka

    OdpowiedzUsuń
  12. DZIEWCZYNO JESTEŚ ZAJEBISTA !!

    OdpowiedzUsuń
  13. No jak nie jesteś dobra ?! Ja się pytam jak ? To jest zajebiste bo świetne to mało powiedziane ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku imagina miałam łzy w oczach. ;)
    A dalej uśmiech. ;*
    Jesteś niesamowita. <3
    Już Cię kocham. ;*
    Piszesz najlepiej na świecie. <3
    @xoliwiaaax

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3