wtorek, 15 maja 2012

Seventy-three

-Nie powinnaś się z nim spotykać. Jesteś zauroczona. Powinnaś się mnie słuchać jestem Twoją matką i więcej doświadczyłam-spojrzałaś na matkę z pogardą.
-Będę się z Nim spotykała a ty mi nie zabronisz. Nie jestem zauroczona mamo... Ja go kocham a on kocha mnie.-byłaś już zdenerwowana. Twoja matka zawsze wtrąca się w Twoje życie a nie ma racji.
-Zobaczymy ile ta wasza miłość przetrwa.-powiedziała z kpiną.
-Na pewno więcej niż ta twoja z Ojcem.-zostawiłaś ją samą. Weszłaś na górę poprawiłaś makijaż i założyłaś jeansową kurteczkę. Zbiegłaś szybko na dół nałożyłaś trampki za kostkę i wybiegłaś z domu. Szłaś ulicą patrząc na przechodnich. Nikt nie zwrócił szczególnie Twojej uwagi. W ten dzień było strasznie duszno. Marzyłaś o paru kroplach deszczu przydałoby ci się to. Lubiłaś deszcz i powietrze po nim. Było tak przyjemne aż samemu chciało się wybrać na spacer. Szłaś przez miasto nucąc swoją ulubioną piosenkę. Ludzie dziwnie na Ciebie patrzyli ale ty po prostu byłaś szczęśliwa. Miałaś najwspanialszego chłopaka pod słońcem, którego kochałaś nad życie. Był dla ciebie wszystkim. Nie chciałaś go nigdy stracić. Nie potrafiłaś opanować gwałtownego bicia serca kiedy Cię dotykał. Nie umiałaś się powstrzymać od szukania Go w tłumie chociaż wiedziałaś że nie ma Go tam. Nie potrafiłaś nawet usunąć go z myśli chociaż na moment. Lubiłaś z Nim przebywać. Podobało Ci się to jak czułaś się przy Nim. Byłaś sobą. Uwielbiałaś Jego milczenie, Jego głos nawet gdy krzyczał... Po prostu kochałaś Go... Z kieszeni wyjęłaś swój telefon. Wybrałaś numer Liama. Nie odebrał. Nawet Cię to ucieszyło, bo mogłaś teraz zrobić mu niespodziankę. Szybkim krokiem skierowałaś się w kierunku Jego domu. Twoją twarz otulał przyjemny wietrzyk, lekko rozwiewał twoje włosy. Poczułaś jak malutka kropelka spływa po Twoim policzku. Spojrzałaś w chmury. Zapowiadało się na deszcz. Przyspieszyłaś a za jakiś czas stałaś już pod domem swojego ukochanego. Wiedziałaś gdzie chowa klucz. Podniosłaś doniczkę i otworzyłaś drzwi. Zachowywałaś się cicho aby nikt na pewno Cię nie usłyszał. Schodami weszłaś po cichu na górę kierując cię w stronę Jego pokoju. Złapałaś po cichu za klamkę i otworzyłaś drzwi. Weszłaś do pokoju z uśmiechem na twarzy, który po chwili zniknął. Nie wierzyłaś w to co widzisz. To nie mogło się dać naprawdę. Uszczypnęłaś się parę razy jednak to nic nie pomogło. To była rzeczywistość chociaż chciałabyś aby był to koszmar z, którego najszybciej byś się obudziła. Spojrzałaś jeszcze raz w stronę Liama, który już Cię zobaczył. Przymknęłaś powieki nie pozwalając tym samym na wydostanie się łez. W głowie mówiłaś sobie że tylko ci się to wydaję. Jednak nie miałaś racji. Spojrzałaś na Niego zaszklonymi oczami.
-Jak mogłeś?-zapytałaś ledwo słyszalnie. Odwróciłaś się i wyszłaś. Liam wybiegł za Tobą i przyparł Cię do ściany.
-Nie dotykaj mnie!-krzyknęłaś i Go od Siebie odepchnęłaś.
-To nie tak jak myślisz kochanie-uśmiechnął Się do Ciebie tak jak zawsze. Chyba myślał że to pomoże.
-A jak?! No powiedz mi! Leżysz z jakąś panienką w łóżku pół nagi! To jak to jest? CO?! pokazujesz jej swoje łóżko? Może chciała pościel pomacać? Nie masz u mnie czego szukać. Moja matka miała rację. Jesteś taki jak wszyscy. Jednak ja głupia myślałam że jesteś wyjątkowy. Kocham Cię nie rozumiesz? Mówiłeś do mnie to samo! Może jej też.-Liam złapał Twój podbródek i podniósł do góry tak abyś patrzyła mu prosto w oczy.
-To nie jest takie proste.-powiedział stanowczo.-Wyrwałaś mu się i zeszłaś na dół.
-Nie uciekaj!-krzyknął za Tobą.
-Nie chcę wcale uciekać! Chcę dać sobie radę tylko jeszcze nie wiem jak...-Stanął przed Tobą tarasując ci drogę. Dzieliły was milimetry.
-Proszę zostań.-Dotknął Cię a ty poczułaś wstręt do Niego. Łzy spłynęły po twojej twarzy. Ledwo co oddychałaś. Wydobyła z Siebie tylko słowa.
-Zależy mi więc określ się, kogo kochasz a kogo nie. Jeśli tego nie zrobisz to wiedz, że bez żadnych starań o Ciebie sama odejdę.- I wyszłaś. Nie chciałaś nawet na Niego patrzeć. Zranił Cię bardzo a ty nadal jego kochasz. Nie myślałaś nigdy że on może cię zranić. Często słyszałaś jak z Jego ust wydobywało się "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal." Jednak nigdy nie pomyślałaś że mówił to poważnie. Wybiegłaś z jego domu. Poczułaś mokre krople na swoim ciele strasznie padało. Nie przejmowałaś się tym biegłaś dalej chociaż nie było na Tobie nawet jednej suchej nitki. Wbiegłaś do parku. Udałaś się pod wasze drzewo. Spojrzałaś na pień. Starannie wyryty napis Liam+[T.I] Można było dostrzec z daleka. Siedziałaś tak i myślałaś. Czułaś pustkę, której nie potrafiłaś wypełnić nawet największym szczegółem. Ile byś dała aby Twoje życie wyglądało tak jak w tych wszystkich głupich komediach. Obudziłabyś się teraz i było by wszystko dobrze. Koszmar by się skończył a ty byś obudziła się znowu obok swojego ukochanego. Jednak to tylko fikcja. A rzeczywistość boli. Jeszcze pół godziny temu dałabyś Sobie urwać rękę za miłość do Niego. A teraz? Teraz nawet nie wiesz co czujesz. Kochasz go jednak nie jesteś w stanie wybaczyć jemu zdrady. Chcesz to zrobić ale nie możesz. Za każdym razem kiedy by cię dotykał, całował, przytulał widziałabyś przed oczami ten moment, który wszystko popsuł. Poczułaś kogoś obecność. Odwróciłaś się. Stał tam Liam. Zerwałaś się na równe nogi. Podeszłaś do Niego i spojrzałaś mu prosto w oczy.
-Przepraszam-powiedział cicho i wbił głowę w ziemię. Staliście tak i nie nie mówiliście. Nie był w stanie nawet spojrzeć Ci w oczy.
-Kocham tylko Ciebie-powiedział.
-Ja Ciebie też.-powiedziałaś i się uśmiechnęłaś.
-To znaczy że..-zapytał z nadzieją.
-Nie Liam nie. To znaczy że z Nami koniec. Mam nadzieję że znajdziesz kogoś. Osobę, która w pełni na Ciebie zasługuję. Ja nią nie jestem. Przykro mi...
-Ale jak to?-spojrzał głęboko w Twoje oczy.
-proszę Cię o jedną rzecz...zapamiętaj mnie taką, jaka byłam przy Tobie. Pełną uśmiechu, blasku w oczach, szalenie zakochaną w życiu i w Tobie. Nie pozwól kolejnej dziewczynie na krzywdę. Nikt na nią nie zasługuję. Jeżeli już kochasz to kochaj szczerze. Żegnaj...-powiedziałaś i odeszłaś to było wasze ostatnie spotkanie...

Pamiętam Nasze pierwsze spotkanie, jak pierwszy raz wziął Mnie za rękę. Pamiętam pierwszy pocałunek, taki delikatny... pamiętam też jak zamilknął, jak przestał się odzywać ... po prostu zrezygnował. A miałam nadzieję że chociaż się postara. Jednak tak się nie stało... Po prostu zniknął i nigdy już się nie pokazał...
THE END.

Myślę że jest taki sobie. Najpierw mi się podobał a teraz hmm sama nie wiem . Liczę na szczere komentarze.

14 komentarzy:

  1. JEST CUDOWNY! aż serce mi waliło z zaniepokojenia ;D /miluuszek

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne ! ;D czekam na kolejne :))

    OdpowiedzUsuń
  3. To było pięknee..!!
    TALENT.! ;D
    Czekamy na następne.!
    Bo jak nie to wszyscy zrobią nalot na Twoją chatę, przywiążemy do komputera ii PISZ KOBIETO PISZ.!!
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny , ale nie lubie smutnych imaginow .
    mam nadzieje ze bedzie wiecej ze szczesliwymi zakonczeniami :)
    I czekam na imagina z Zaynem ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. + kiedy bedzie kolejna czesc imagina z Zaynem ?
    Jestem bardzo ciekawa co bedzie dalej :D ( byc zona Malika marzenie ;) )

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski *_*
    Uwielbiam te Twoje imaginy :)
    K. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny ;) chociaż nie lubie smutnych ;< ale imagin zajebisty ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. drugą częsć tego ! <33

    OdpowiedzUsuń
  9. przepraszam ze z anonima :D
    boski imagin :) nie mogłam się oderwać o czytania :)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  10. BOSKI ten imagin <3 uwielbiam go , baaardzo . I czekam na kolejną część o Zaynie ! :p
    Ps Zayn Malik - osiemnastoletni buntownik z Bradford pewnego dnia wyprowadza się ze swojej rodzinnej miejscowości i zamieszkuje w oddalonym o kikadziesiąt kilometrów Bradford. Od samego początku izoluje się od ludzi. Czy komuś uda się do niego dotrzeć? Na te i inne pytania odpowiedz znajdziesz na blogu : cause-we-are-the-same-1d.blogspot.com :)

    Wybacz za anonima, ale z telefonu piszę .

    OdpowiedzUsuń
  11. koccham@@@@ <3 wielbię <3
    zapraszam do komentowania 22 rozdziału który własnie się pojawił :)
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Miał być szczery komentarz, a więc.
    Cholernie mi się podoba ten imagin !Szkoda tylko, że taka końcówka, ale mnie się bardzo podoba <3. Czekam na kolejnie, więcej, więcej, więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny imagin a wiesz czemu, bo oczywiście Ty go napisałaś, ale jeszcze jest jedna rzecz, która mówi, że jest świetny.
    Pokazujesz w nim, że nie ważne czy Twój facet jest sławny, piękny i wszystkie laski by go chciały, dlatego trzeba mu wybaczyć zdradę. Właśnie Ty pokazałaś, że dziewczyna musi mieć poczucie własnej wartości i nie powinna mu wybaczać, bo kto wie a może kiedyś znów by zdradził. Pięknie Ci to wyszło. Gratuluję Ci takiego cudownego talentu. ;* @xoliwiaaax

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3