sobota, 12 maja 2012

Sixty - nine


*Oczami Liama*
Wtedy wymówiła słowo ,,maluszek''... Poczułem, jak cały mój, nasz świat staje na głowie. Nie byłem w stanie się odezwać. Bałem się... Dziecko, teraz... Przecież jesteśmy młodzi, głupi, a tu nagle okazuje się, że mamy mieć dziecko. Wtedy wiedziałem, że jest tu nie dlatego, że chciała zrobić mi niespodziankę, a dlatego, że musiała. Zawahałem się. Już chciałem ją przytulić, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale ona uciekła. Zostawiła mnie samego na tym cholernym pustkowiu. Nagle dotarło do mnie, że jest jej z tym trudno i zacząłem jej szukać, ale jej nigdzie nie było. Zostawiłem otwarty samochód, więc zabrała swoją torbę i po prostu zniknęła. Szukałem jej, jeździłem wzdłuż szosy parę godzin. Błądziłem, a potem znów odnajdywałem drogę, ale jej nigdzie nie było. Jakby się rozpłynęła... Co jakiś czas dzwoniłem do niej, ale - tego mogłem się spodziewać - nie odbierała. Wróciłem zrozpaczony do domu, opowiedziałem wszystko rodzicom. Kazali się nie martwić, że się znajdzie, że wszystko będzie dobrze, ale nie wierzyłem w to. Długo w to nie wierzyłem...
*Powracamy do narracji drugoosobowej*
Trafiłaś do domu samotnej matki w Londynie. Wszystko wskazywało na to, że tutaj urodzisz i spędzisz najbliższe miesiące swojego życia. Nie potrafiłaś się pogodzić z tym, że będziesz sama wychowywać dziecko, ale pod żadnym pozorem nie dasz go sobie odebrać. Postanowiłaś, że szkołę skończysz, gdy tylko dziecko podrośnie i będziesz mogła jakoś pogodzić macierzyństwo z nauką.
Leżysz w szpitalnym łóżku, jesteś kompletnie wykończona, a obok ciebie słodko śpi mały chłopczyk. Trzymasz delikatnie jego maleńkie rączki i uśmiechasz się na sam jego widok. Na łóżku obok ciebie leży Natalie. Ona równie dzisiaj urodziła, ale w przeciwieństwie do ciebie nie była sama na świecie. Miała kochającego męża, który już wkrótce miał tutaj przyjechać. Było ci smutno, gdy widziałaś, jak szczęśliwy, młody ojciec trzyma na rękach swoje maleństwo. Chciałaś, aby był tu przy tobie teraz Liam, ale on was nie chciał. Miał ten swój zespół i nie potrzebował ani ciebie ani dziecka. Następnego dnia na twój telefon zadzwonił jakiś nieznany numer. Niechętnie odebrałaś.
- Halo? - powiedziałaś standardową formułkę zaspanym głosem.
- [ T. I ] ?! Boże odebrałaś! - ucieszył się ktoś po drugiej stronie słuchawki.
- Halo? Kto mówi?
- T-to ja! Liam!
- Liam? - przestraszyłaś się i chciałaś się rozłączyć.
- Nie! Proszę! Nie rozłączaj się! Powiedź mi gdzie jesteś! Proszę! - błagał.
- Liam, proszę nie dzwoń do mnie. - po policzkach zaczęły spływać ci łzy.
- [ T. I ] ja chcę tylko się z tobą spotkać. Kocham cię, kocham. Proszę daj mi kolejną szansę. Przepraszam. Chcę wychować to dziecko z tobą, jak szczęśliwa kochająca się rodzina.
- Proszę cię Liam. Nie dzwoń do mnie... - łkałaś.
- Proszę, bardzo cię kocham. - po jego głosie wywnioskowałaś, że jest bliski płaczu.
- Nie. To się nie uda. J-ja poroniłam. - rozpłakałaś się na dobre i rozłączyłaś.
- Dlaczego skłamałaś? - zapytał się ktoś stojący przy drzwiach. Myślałaś, że to Natalie, więc odpowiedziałaś:
- To skomplikowane, nie zrozumiesz. - skuliłaś się na łóżku i wtuliłaś w poduszkę.
- Chyba jednak zrozumiem. - przekonywał nieznajomy i podszedł do twojego łóżka. - Chciałbym zrozumieć. Pytanie tylko, czy mi na to pozwolisz? - podniosłaś głowę i zobaczyłaś Liam'a stojącego przed tobą.
- Co ty tu robisz? - otarłaś łzy.
- Przyszedłem cię odzyskać. - chwycił cię za rękę i podniósł tak, że stałaś tuż przed nim. Chłopak przytulił cię. Poczułaś się bezpiecznie jak nigdy dotąd i chciałaś już zawsze się tak czuć.
 http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1202/410857022422401009368271.jpg 
***
Lud przemówił i powstała druga część TEGO imagina. Początkowo chciałam aby była tylko jedna część i kończyła tajemniczo, ale widocznie mi nie wyszło. Ten też taki nie jednoznaczny. Nie potrafię pisać smutnych bo mnie wzrusza dosłownie wszystko i płakałam nawet na ,,Kupiliśmy Zoo''. OLLIE PROTESTED! Ollie też chce taką czapkę!

8 komentarzy:

  1. LUD PRZEMAWIA. DAWAJ TRZECIĄ CZĘŚĆ :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak tak :P Jestem za :))

      Usuń
  2. fajny, ale tak dziwnie wyszło że dodzwonił się kilka miesięcy później, że wgl nie szukał jej w tym czasie i sie zajmował zespołem.

    OdpowiedzUsuń
  3. kurde dawaj szybko nastapna czesc! jaram się <3
    zapraszam do mnie gdzie przed chwila ukazał sie 21 rozdział :)
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też chcę 3 część! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzecią częśc proszę ....

    OdpowiedzUsuń
  6. Taak jak reszta chcę trzecią część. !! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3