niedziela, 10 czerwca 2012

Eighty - Four

Do czytania polecam tą piosenkę : http://www.youtube.com/watch?v=2PV3T9sfbqI

Jesteś z Zaynem już od roku. Wszyscy uwżają Was za idealną parę , zazdroszczą wam tej niesamowitej miłości i uczucia którym się darzycie. Pewnego ranka obudziłaś się bardzo wcześnie miałaś jakiś okropny koszmar. Malik spał obok Ciebie obejmując cię swoim ramieniem. 
-aww jaki on słodki jak śpi -pomyślałaś. Delikatnie i po cichu wyślizgnęłaś się spod kołdry nie chciałaś go obudzić. Zeszłaś po schodach do kuchni żeby nalać soku przez ten sen zaschło ci w gardle. Chwyciłaś pierwsza z brzegu szklankę do ręki wtedy poczułaś jak tracisz siłę w nogach ,natychmiast usiadłaś było ci strasznie niedobrze , szybko pobiegłaś do łazienki wymiotowałaś. Ciągle wmawiałaś sobie że to nie ciąża - napewno jakieś zatrucie , w końcu wczoraj był maraton filmowy z chłopakami a tyle jedzenia które oczywiście nakupił Niall nie mogło się zmarnować. Niestety poranne mdłości  nie ustąpiły postanowiłaś udać się do lekarza jego "diagnoza" była dla Ciebie trochę szokująca. Dziecko ? teraz ?. Nie wiedziałaś jak zareaguje na to twój chłopak. A z drugiej strony się cieszyłaś przecież kochałaś swojego chłopaka a świadomość  że nosisz waszego potomka była niesamowitym uczuciem. Wbrew twoim przypuszczeniom Zayn bardzo się ucieszył był taki podekscytowany że zostanie ojcem . Ogłosił  tą nowinkę wszystkim, całemu światu. Twoi rodzice podzielali waszą radość śmiali się nazywając się dziadkami. Twój chłopak chodził  z Tobą na badania kontrolne, woził cię gdzie tylko chciałaś. Urządził wspaniałą sypialnię dla waszego dziecka włożył w ten malutki pokoik tyle serca. Był taki słodki i opiekuńczy. Dowiedzieliście się że to będzie chłopczyk widziałaś dumę z jego oczach. Uzgodniliście że nad imieniem pomyślicie razem jak już się urodzi. Wkońcu nastał ten dzień, wstałaś jak zawsze poszłaś wziąść prysznic. Weszłaś  do łazienki poczułaś mocny skurcz i ciemność przed oczami. Upadłaś z hukiem na błękitne kafelki rozwalając marmurowy posąg stojący obok prysznica. Zayn to usłyszał wpadł do łazienki jak oparzony , gdy cię zobaczył leżałaś na podłodze cała we krwi. Nie wiedział co ma robić , co się stało . Szybko  wziął telefon do ręki i zadzwonił po pogotowie. Czuwał przy tobie cały czas w oczekiwaniu na ambulans. Trzymał twoją głowę na kolanach, gładził ręką po włosach i szeptał do ucha jak bardzo cię kocha. Karetka zjawiła się po 5 minutach Zayn jechał z tobą. Jechaliście bardzo szybko zielone czy czerwone światło to  nie miało znaczenia. Zawieźli cię na porodówkę twój chłopak chciał być przy Tobie ale wyproszono go z sali i kazano zaczekać na korytarzu. Źle się czułaś nie wiedziałaś co się dzieje pytałaś lekarzy o co chodzi? nieprawidłowe ułożenie główki, dziecko jest nóżkami do przodu trzeba szybko zrobić cesarskie cięcie- krzyczał jakiś lekarz. Bardzo się bałaś byłaś wręcz przerażona przecież wszystko miało być dobrze. Dostałaś znieczulenie twój organizm chyba źle na nie zareagował bo zaczęły się drgawki a maszyny piszczały jak oszalałe. Do sali nagle wtargnął Zayn przepchał się przez tych wszystkich lekarzy i chwycił cię za dłoń.
-Co się dzieje (T.I)?-zapytał z troską w głosie. -kochanie to chyba mój koniec. Straszny ból zadało ci wypowiedzenie tych słów. Tak bardzo chciałaś spędzić z nim resztę życia byłaś jeszcze młoda nie chciałaś umierać a co z dzieckiem?
-Bądź silna dla mnie Musisz ! dla naszego synka,rozumiesz musisz przeżyć - mówił drżącym głosem a jego oczy się zaszkliły.
 -Zayn posłuchaj mnie -chwyciłaś jego podbrudek i spojrzałaś w oczy. Mieliśmy razem wybrać imię dla naszego dziecka ale już chyba nie zdążymy chciałabym żebyś spełnił moją ostatnią  prośbę niech nazywa się Nicolas ok ?- zapytałaś.
-(T.I)Oczywiście to  piękne imię , ale razem mu go nadamy przecież wiesz..przerwałaś mu 
- Kochanie tak bardzo bym chciała widzieć jak dorasta jak się zmienia -wskazałaś palcem na małego Malika.  lecz.. ja umrę -dodałaś  a po twoim policzku spłynęła łza.
-Nie umrzesz nie teraz nie tutaj! zobaczysz , razem go wychowamy.Będziemy go uczyć stawiać pierwsze kroki ,będziemy widzieć jak pierwszy raz jeździ na rowerku jak się uczy zobaczysz..-mówił łamiącym się głosem.
-Nie martw się dasz rade wierzę w Ciebie wierzę w to że będziesz najlepszym ojcem na świecie a Ja... zawsze będę przy Tobie, zawszę będę cię wspierać na tym czy na tamtym świecie nigdy nie przestanę cię kochać-wyszeptałaś ostakiem sił, podniosłaś powieki by ostatni raz spojrzeć w jego piękne czekoladowe oczy ale nie ujrzałaś w nich tych niezwykłych  iskierek co  zawsze. Teraz  były przepełnione żalem ,smutkiem rozpaczą.
- Zayn proszę uśmiechnij się , zrób to teraz dla mnie ostatni raz  ,uwielbiam gdy to robisz - powiedziałaś już ciszej.
On mimo że tak strasznie cierpiał uśmiechnął się do Ciebie przez łzy pokazując zapłakaną twarz.
-widzisz takiego chcę cię zapamiętać. Zawszę uśmiechniętego- to było twoje ostanie zdanie. Zasnęłaś.. zasnęłaś na wieki i już nigdy się nie obudzisz. Odeszłaś..
Pielęgniarka podała mu na ręce Nicolasa. Przytulił go mocno do swojej piersi ucałował w czółko i wyszeptał czule - To zostaliśmy sami. Ale nie bój się zaopiekuję się Tobą najlepiej jak będę umiał. Damy radę jesteśmy przecież prawdziwymi facetami nie ? Maluszek uścisnął jego palec a Zayn uśmiechnął się najszczerzej jak potrafił. W jego zalanych łzami oczach było można dostrzec radość ogarniającą serce.
Po kilku latach kiedy Nicolas miał już sześć lat wraz z ojcem przyszli na twój grób ,złożyli przepiękne herbaciane róże takie jakie kochałaś. Usiedli razem na ławeczce a Malik opowiadał o Tobie różne historie, wspominał wspaniałe chwile i  przeżyte razem przygody. Potem uniósł oczy ku niebu i powiedział.
-Wiem że tam jesteś , że mnie teraz widzisz że czuwasz nad nami. Mam nadzieję że jesteś szczęśliwa ...zawachał się. -tak bardzo mi Ciebie brakuje ,twojego ciepła ,dotyku i tego pięknego uśmiechu prosze daj mi znak że mnie słyszysz.
Wtedy mały Malik wskazał palcem na ślicznego kolorowego ptaszka przynoszącego na twój grób taką samą malutką beżową różyczkę. -Tato popatrz ona Tu jest ,daje nam znak czuje to - Powiedział rozradowany Nicol. Zawiał wtedy ciepły przyjemny wiatr a w jego szumie usłyszeli twój głos -zawszę będę z wami przecież obiecałam.
 

---------------------------------------
I jak wam się podoba ? :)

33 komentarze:

  1. jezu ja tu rycze.piekny *-*
    kiedy dodacie coś z Niallem? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popłakałam się przez Ciebie!
    To było piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Płaczę *.*
    No właśnie, teraz Nialler ♥

    [http://imaginy-one-direction-fans.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest ŚWIETNY ! :)
    Płaczę, bo to jest takie fajne! ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku piękny *___* aż się popłakałam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyno ja przez Ciebie płacze :D
    Kurde no świetny od początku do końca !:*
    A z Niall'em kiedy ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ;*
    ( płaczę )
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. O boże jak zwykle umiesz mnie doprowadzić do rozsypki (w dobrym tego słowa znaczeniu) Uwielbiam twoje imaginy i nie czytałam jeszcze tak dobrych...! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. popłakałam się. Piękny jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne to jest!
    Do tego z Zayn'em.. jejku, kocham to. *.*

    Jeśli ktoś chciałby to zapraszam na mojego "świeżego" bloga z imaginami:
    imaginowo-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Popłakałam się ! Nigdy nie płaczę na takich opowiadaniach a tu takie bum i mam całą książkę od angielskiego mokrą ! Piękne !

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne ! :D
    masz wielki talent *.*

    one-direction-inmylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. A obiecałam sobie, że nie będę już płakać przy czytaniu imaginów. Piękny.

    [trzynasty-dzien-milosci.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  14. a więc tak..
    nie rycz!nie rycz!nie rycz!.....NIECH MI KTOŚ DA CHUSTEEEECZKI!!! :P haha
    jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. to się dopiero nazywa... wyciskacz łez !
    jak zawsze płacze na twoich imaginach .

    OdpowiedzUsuń
  16. Boże taki piękny jest , że aż sie poplakałam ;((

    OdpowiedzUsuń
  17. poryczałam sie jak głupia!
    zapraszam do mnie gdzie ukazał się 29 rodział
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Popłakałam się :)
    Świetny :P

    OdpowiedzUsuń
  19. O masakra. kocham ten blog. <3 czesto sie wzruszam przy waszych imaginach ale teraz to rycze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko ryczę napiszesz z Harrym z dedykacją dla Wiki:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny.
    Ja tu przez ciebie płaczę.
    Ale uwielbiam twoje imaginy.
    Najlepszy jaki czytałam

    OdpowiedzUsuń
  22. Imagine jest świetny...aż się popłakałam przy czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  23. jprdl .. RYCZĘ .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ; ' C

    OdpowiedzUsuń
  24. ja poprostu płacze jesteś super więcej tkich

    OdpowiedzUsuń
  25. To jest super ! Płaczę .. Chcę więcej smutnych !

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się popałam , bez beki XD

    OdpowiedzUsuń
  27. Alice Stalik ;*4 lipca 2012 23:11

    Mówię ci..pierwszy raz się rozpłakałam na imaginie, a czytałam już wiele! Przyrzekam na Miłość do 1D ze ryczę..:,)

    OdpowiedzUsuń
  28. oo boże.. płakałam ;x świetny..

    OdpowiedzUsuń
  29. I znów się popłakałam ;( imagin świetny :**

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże... Genialny :**
    Ryczę ....

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak się podoba? Kpisz sobie? Powinnaś się wstydzić, że coś takiego napisałaś, bo ja aż płaczę, to jest cudowne...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciągle przez Was rycze a i tak czytam . Czy ze mną co nie tak >? Kochamm ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3