piątek, 1 czerwca 2012

Eighty

Ostatni raz odwróciłaś się do Zayna. Spojrzałaś w Jego oczy w których malował się smutek i zniecierpliwienie. Nie znosiłaś tego. Nie znosiłaś gdy sprawiałaś mu przykrość. Nie znosiłaś rozłąki z Nim. A teraz? Teraz miałaś się z nim pożegnać. Nie na dzień, na dwa czy tydzień. To nawet nie miał być miesiąc. To miała być wieczność. Masz go już nigdy w życiu nie zobaczyć. Nie zobaczysz jego uśmiechu, nie poczujesz jego dotyku ani miętowego oddechu który czasami otulał twoją twarz. Nie poczujesz zapachu jego cudownych perfum nie usłyszysz tego cudownego głosu. Nie usłyszysz jak śpiewa tylko dla Ciebie. Pozostaną ci tylko wspomnienia. Wspomnienia które z czasem pewnie wyblednął i coraz trudniej będzie ci je przywoływać. Nie chciałaś nawet o tym myśleć jednak nie miałaś wyjścia. W końcu musiałaś się z Nim pożegnać. Głośno przełknęłaś ślinę. Chciałaś coś powiedzieć ale nawet nie wiedziałaś co. Nie wiedziałaś jak to zrobić. Chociaż wcześniej układałaś Sobie to co możesz powiedzieć. Nie przeczułaś jednak że to będzie dla Ciebie takie trudne. Jeszcze nigdy nie było ci tak ciężko. Czułaś jak ręce zaczynają ci się trząść. Nie mogłaś dłużej trzymać Zayna w niepewności nie chciałaś tego mu robić.
-Zayn... ja nie wiem jak to powiedzieć...-zaczęłaś się jąkać a Twoja głowa skierowała się w dół swoje spojrzenie wbiłaś w ziemię. Pomyślałaś moment i spojrzałaś Jemu w oczy.
-Ja muszę ci to powiedzieć. Zayn ja wyjeżdżam po prostu się wyprowadzam. Nie będzie Mnie już tutaj. Nie będzie Mnie przy Tobie... To koniec.
-Jak to koniec?-zapytał łapiąc Cię za rękę.
-Koniec z Nami.-do Twoich oczu napłynęły łzy. Po chwili spływały one po twarzy. Szybko je starłaś. Spojrzałaś w Jego oczy. Nie były takie jak zawsze. Było w nich widać ból. Gdy pomyślałaś że to tylko i wyłącznie Twoja zasługa zrobiło ci się jeszcze bardziej przykro. Przejechałaś dłonią po Jego policzku lekko przymykając oczy. Zobaczyłaś Jego uśmiechniętą twarz. Poczułaś to bijące od Niego ciepło.
-Przepraszam-wyszeptałaś i odeszłaś. Obejrzałaś się jeszcze raz łza spłynęła po twoim policzku. Nie mogłaś w to uwierzyć że to się dzieję naprawdę. Jednak życie takie jest i nie wszystko jest wobec nas sprawiedliwe. Zostawiłaś Swoją pierwszą miłość i wyjechałaś. Mijały dni, tygodnie, miesiące. Nie mogłaś o Nim zapomnieć. I nie było łatwo. Co włączyłaś telewizor słyszałaś o One Direction wszyscy o nich mówili. Tak samo jak i o waszym zerwaniu. Próbowałaś żyć normalnie. Tak jak dotychczas i tak jak z Nim. Jednak nie było to możliwe, dlatego że nie było Zayna. On był Twoim powietrzem, natchnieniem, codziennością i prawdziwą miłością. Próbowałaś Sobie wszystko poukładać i zaczęłaś od nowa. Zapomniałaś o wszystkim. Udawałaś że nigdy nic się nie stało. Że nigdy nie znałaś Zayna. Po prostu udawałaś że to się nie wydarzyło. Podniosłaś się leniwie z kanapy i rozejrzałaś się dookoła. 
-Mamoooo!-krzyknęłaś i oczekiwałaś na odpowiedź. Twoja rodzicielka wbiegła do salonu.
-Coś się stało? Wszystko dobrze?-zapytała z przejęciem. Jej zachowanie strasznie Cię rozbawiło.
-Dałabyś radę dać mi jakieś pieniądze? Wybrałabym się na jakieś małe zakupy czy coś.-powiedziałaś i wlepiłaś w Nią swój wzrok. Wyciągnęła portfel z kieszeni i wcisnęła ci do ręki pieniądze. Uradowana pobiegłaś do swojego pokoju. Wyciągnęłaś z szafki jeansowe krótkie spodenki, białą bokserkę i kremową bluzę. Weszłaś do łazienki poprawiłaś makijaż, po czym rozpuściłaś swoje kasztanowe włosy i lekko je podkręciłaś. Złapałaś jeszcze swoją czarną torbę i zbiegłaś na dół. Szybko ubrałaś trampki i informując wcześniej Swoją rodzicielkę wyszłaś z domu. Skierowałaś się do centrum handlowego. Weszłaś do pierwszego lepszego sklepu i zaczęłaś przymierzać ubrania. Parę rzeczy wpadło ci do gustu więc zadowolona ruszyłaś dalej. Po kilku następnych sklepach miałaś nadzwyczajnie dość. Szłaś w kierunku wyjścia a po chwili poczułaś jak na kogoś wpadasz a potem lądujesz na ziemi. Przed swoją twarzą dostrzegłaś dłoń. Chwyciłaś ją a już po chwili stałaś na równych nogach. Spojrzałaś się na osobę, która przed chwilą podała ci dłoń i również na którą wpadłaś. Skamieniałaś gdy przed sobą zobaczyłaś chłopaka z charakterystyczną fryzurą i bejsbolówką na sobie. Uśmiechnęłaś się jednak ta chwila nie trwała długo bo zza Zayna wyszła dosyć ładna blondynka. 
-Cześć-powiedziała i przytuliła cię do Siebie. Stałaś i nic nie mówiłaś tak samo jak Zayn. Obydwoje byliście zaskoczeni tym spotkaniem. Tobie było smutno bo szybko znalazł Sobie pocieszenie. 
-To ja sobie pójdę na moment a wy sobie porozmawiajcie-powiedziała jego nowa dziewczyna i odeszła. Spojrzałaś na Niego z kpiną i odeszłaś. Wyszłaś a On wybiegł za Tobą. 
-[T.I] zaczekaj! To nie tak.-poczułaś jak łapię cię za rękę.
-A jak?! Już pocieszenie znalazłeś. Ja nadal Cię kocham...-nie dokończyłaś bo Malik wpił się w Twoje usta. Szybko odepchnęłaś go od Siebie. Pech chciał że za Wami była fontanna a on w ostatniej chwili złapał cię za rękę. Tym samym razem z nim i twoimi nowymi ciuchami wylądowałaś w owej fontannie. Szybko wyszłaś i zaczęłaś krzyczeć na chłopaka. Próbował coś zrobić abyś się uspokoiła jednak nie dał rady.
-Chciałam zapomnieć! Zapomnieć o Tobie i o tym że tak bardzo cię kocham. Ty wiesz jak ja się czuję?! Masz już nową... Zresztą co ja myślałam... Nienawidzę Cię rozumiesz?! NIENAWIDZĘ!-to były twoje ostatnie słowa skierowane w Jego stronę...

*** 
Od razu chcę was przeprosić za to że tak długo nie pisałam. Ale jestem zakołowana i kompletnie na nic nie mam czasu. Szkoła mnie dobija jednak fakt że będę na koncercie 1D mnie wtedy rozwesela. Gdyby ktoś chciał znaleźć się a liście fanów 1D. Piszcie do mnie na tt @AwwwwwZAYN ;) No i zapraszam Was na moje nowe opowiadanie z One Direction. http://do-not-exist.blogspot.com/
To do następnego <33 


I love One Direction <3


14 komentarzy:

  1. KOCHAAAM! KOCHAM! I CZEKAM NA 2 ROZDZIAL NA NOWYM BLOGU, WIEEEM WYPOMINAM CI TO CIAGLE XDDD ;*
    @nikaxx1

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, szczerze to myślałam, że się dobrze zakończy, a jednak nie. Ale i tak mi się podoba. Czekam na nowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja kocham to jak piszesz ♥ Masz na prawdę ogromny talent :)
    Zapraszam do mnie :
    http://onedirection-fans-opowiadania.blogspot.com/


    http://live-my-life-directioners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, prawie płakałam... Może niektóre akcje inaczej bym rozegrała, ale ja to ja , a Ty to Ty ;p. Ale fajnie piszesz! Najgorsze było jak zobaczyła blondynę... Takie ała... Kłucie w sercu... :( Ale pisz! Mega! <3 ;* ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega imagin ;) kocham jak piszesz...mam pytanie czy ja dobrzer przeczytalam, ze bedziesz na ich koncercie?! -X

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny jak zawsze zresztą, będzie druga część?
    I jeszcze jedno pytanie:gdzie jedziesz na koncert ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny. Tylko jedna osoba przyszła mi na myśl czytając fragment z blondynką.
    Zazdroszczę ci, że jedziesz na koncert. *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chce kontynuacje !! ;<
    Imagin świetny !

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawie płakałam ;D będzie kontynuacja? ;)
    A gdzie jedziesz na koncert? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam nadzieje że będzie kontynuacja :)
    genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. CHCĘ KONTYNUACJĘ! To nie może się tak skończyć :<

    OdpowiedzUsuń
  12. Skomentuje jeszcze raz.Po dokładnym przemyśleniu całego imagina.
    Wydaje mi się,że to jest bez sensu.
    1.Po co ona z nim zrywała skoro istnieją związki na odległość mogła go przecież spotkać tak jak w tamtym sklepie.
    2. Skoro ona z nim zerwała to nie mogła mieć pretensji,że ma pocieszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TERAZ TEŻ MI SIĘ TAK WYDAJĘ ; O CZYLI NIE BĘDZIE 2 CZĘŚCI .

      Usuń
  13. Szkoda, że to się tak skończyło. ;/
    Ale imagin genialny Ci wyszedł.
    Nie wiem jak Ty to robisz, ale każde zdanie, każda sytuacja przepływa przeze mnie robiąc wielkie zamieszanie w moim ciele i umyśle przede wszystkim. ;)
    @xoliwiaaax

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3