wtorek, 19 czerwca 2012

Ninety- three

Każde dni dla Ciebie były takie same tzn. ponure, smutne, samotne i deszczowe, ale dziś miało być słonecznie, ciepło i przyjemnie. Dlatego chciałaś aby był inny niż wszystkie. Ubrałaś się w białą, na ramiączka zwiewną do połowy uda sukienkę. Zwykle to prostowałaś włosy aby się nie kręciły, ale dziś zostawiłaś naturalnie kręcone. Poinformowałaś opiekunkę iż wychodzisz i nie wiesz kiedy wrócisz. Wyszłaś z hotelu, bo tam aktualnie mieszkasz gdyż Twoja matka jest projektantką i ciągle bierze udział w licznych pokazach. Skierowałaś się do pobliskiej kawiarenki i zamówiłaś mrożoną herbatę. Z torebki która miałaś na ramieniu wyciągnęłaś mini smartphona i weszłaś do Internetu. Nie mając żadnych stron internetowych tzn. twitter’a, facabook’a, itp. postanowiłaś że założysz sobie twitter’a. Twój Nick to: @scorpio95  nie miałaś innego pomysłu na Nick więc wybrałaś swój znak zodiaku i rok urodzenia. Nic specjalnego.
- Pani zamówienie- kelnerka postawiła mrożoną herbatę na stoliku i odeszła. Upiłaś łyk i z powrotem odstawiłaś na stolik szklankę. Spuściłaś głowę i zamyśliłaś się nad swoim życiem
- Ono jest bez sensu- powiedziałaś pod nosem. Zablokowałaś telefon i schowałaś go do torebki. Zapłaciłaś za herbatę i wyszłaś. Skierowałaś się do pobliskiej biblioteki nie wiedząc iż jest już zamknięta. Szłaś nie uważając pod nogi. W końcu wpadłaś na kogoś i straciłaś równowagę. Przeklinałaś pod nosem że to właśnie dziś się musiało coś stać. Podniosłaś lekko głowę w górę i przymrużyłaś oczy. Nie widziałaś na kogo wpadłaś, ktoś wyciągnął rękę ku Tobie i pomógł Ci wstać. Otrzepałaś się i spojrzałaś na tego kogoś, lecz tam nikogo nie było.
- Chyba miałam zwidy- powiedziałaś sama do siebie i ruszyłaś w kierunku drzwi- no nie, zamknięte- poprzeklinałaś sobie znowu pod nosem i zawróciłaś. Nie chciało Ci się iść do domu więc zapytałaś napotkanego przechodnia czy nie ma tu jakieś innej biblioteki
- To Ty- powiedział mężczyzna
- Słucham?- byłaś zdezorientowana
- Wpadłaś dziś na mnie- odpowiedział
- Aha- chciałaś odejść- dziękuję za pomoc
- Nie ma za co. Gdzie moje maniery. Jestem Niall Horan
- Ten Niall Horan?- zapytałaś oszołomiona tym co usłyszałaś
- Tak. Ten Niall Horan- objął Cię ramieniem i obrócił- myślę iż tam jest otwarta biblioteka i domyślam się że Ty nie stąd- pokazał na stary budynek
- Tak. Ogólnie to mieszkam w Polsce, a tutaj jestem z nie swojego wyboru. A tak przy okazji…mogę autograf i zdjęcie?
- Owszem- roześmiał się i podpisał ich najnowszą książkę. Wyjęłaś cyfrówkę z torby i zrobiliście zdjęcie
- Dziękuję- na odchodne Niall Cię przytulił i rozeszliście się w swoje strony. On chyba poszedł do kawiarni a Ty skierowałaś się do biblioteki. Na szczęście ta była otwarta. Weszłaś do budynku i weszłaś na I piętro gdzie znajdowała się biblioteka dla młodzieży.
- Dzień dobry- przywitałaś się i podeszłas do pani siedzącej za biurkiem- chciałabym wypożyczyć książkę na nazwisko „Smith”
- A tak. Dzwoniła Twoja mama. Proszę bardzo- podeszłaś do regału i wyszukiwałaś książki L.J. Smith pt. Pamiętniki wampirów. Wzięłaś książki i wróciłaś do tej miłej pani
- To?- zapytała
- Tak- zapisała do kiedy masz oddać książki i poinformowała że gdybyś nie zdążyła przeczytać w każdej chwili możesz dzwonić. Uśmiechnęłaś się- to ja jeszcze poszukam czegoś- dopowiedziałaś i ruszyłaś w kierunku oddalonych regałów z książkami. Tam na końcu regałów była tylko jedna osoba i Ty. Nikogo poza Tobą i tym mężczyzną nie interesowały jakieś komiksy. Szukałaś swojego ulubionego magazynu i znalazłaś. Był na wysokiej półce gdzie nie dosięgałaś. Próbowałaś skakać, chwytać, ale nic. Ten chłopak to zauważył i prychnął śmiechem
- Może pomóc?- zapytał
- Nie trzeba, poradzę sobie- próbowałaś wszystkiego. Nawet pomocy nie chciałaś, ale i tak nie podejdziesz do tego chłopaka i nie powiesz „dobra.okey.pomóż mi” nie, nigdy. Widząc iż się męczę podszedł. Wyciągnął rękę ku górze i zdjął mi ten komiks i podał mówiąc
- Przecież i tak wiedziałem iż go nie zdejmiesz. Trzymaj- uśmiechnął się słodko
- Nie trzeba było i dziękuję- uśmiechnęłaś się
- Ehh…te dziewczyny- zaśmialiście się- jestem Harry. Harry Styles
- Miło mi. Ja jestem [T.I]- uścisnęliście słonie- mogę autograf?
- Tak- wyciągnęłaś z torby książkę ich i podpisał, następnie zamknął książkę i oddał Ci ją.
- Dziękuję- zrobiłaś ładne oczka- a mogę…
- Tak- przerwał Ci. Schowałaś książkę a wyciągnęłaś aparat. Pstryknęliście fotkę i schowałaś z powrotem aparat do torby
- Dzię..
- Nie ma za co- znowu Ci przerwał i uśmiechnął się- wybacz, ale muszę już iść- przytulił Cię i odszedł. Obróciłaś się i On też. Zaśmialiście się i pomachaliście do siebie. Podeszłaś dalej tak żeby nikt nie zobaczył co będziesz robić. Wyjęłaś książkę i przeczytałaś co napisał Harry: „Dla najśliczniejszej i najsłodszej dziewczyny na świecie ;* Czytasz takie same komiksy jak ja. Mam nadzieję iż jeszcze nie raz się spotkamy. Miło było poznać i porozmawiać tak normalnie. Harry ;) ” Uśmiechnęłaś się pod nosem i wyszłaś z biblioteki. Miałaś farta że spotkałaś 2/5 członków One Direction. Przez kolejne dni chodziłaś uśmiechnięta, szczęśliwa i taka inna. Gdy wróciłaś do Polski wszyscy słyszeli o tym iż spotkałaś One Direction. Niektórzy Cię krzywdzili wyzwiskami iż to są pedały, śmiecie, itd. ale byli też inni co cieszyli się Twoim szczęściem i także chcieli ich spotkać. Mijały dni, miesiące oraz lata a Ty nadal cieszyłaś się iż to właśnie ciebie spotkało takie szczęście. Byłaś fanką One Direction i nie wstydziłaś się tego powiedzieć. Inne fanki chciały zostać ich żonami, dziewczynami, narzeczonymi, kuzynkami, siostrami czy kimś innym z ich rodziny, ale Ty chciałaś jeszcze raz ich spotkać, pogadać tak jak normalni ludzie bez fanek, paparazzi czy kogoś innego. Jednym słowem Twój świat po spotkaniu 2/5 członków One Direction stał się bardziej kolorowy i szczęśliwy…

_____________________________________________________________
Imagin ten możecie przeczytać też na mojej stronie fb na "Imaginy One Directions"
Podoba się? xxxxx

16 komentarzy:

  1. Odbiega nieco od pozostałych imaginów. Nie ma żadnej rodzącej się miłości czy też przyjaźni między bohaterką a którymś z członków zespołu. I dlatego ta jego 'inność' mi się bardzo podoba. :) Liczę na więcej takich imaginów z Twojej strony.

    [trzynasty-dzien-milosci.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze wspaniały imagin :) Jest inny od inncyh ale to mi się podoba :D
    Frugomaniaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniały ;D taki inny :3

    +zapraszam do mnie ;P dodałam nowy Imagin ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest swietny!! <3 Nie moge sie doczekac 2 czesci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. super ! czekam na kolejny z Harrym ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. łał genialne czekam na kolejne <3
    zapraszam na mojego bloga, gdzie ukazał się 32 rozdział
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Dziewczyną Malika, jest inny i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu, chociaż denerwowało mnie to, że tak często używałaś słowa "iż" ,ale i tak imagin świetny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 razy zapisałam słowo "iż" nie aż tak dużo złotko ;)

      Usuń
  8. imagin super ale prosze napisz 2 czesc

    OdpowiedzUsuń
  9. imagin super ale prosze napisz 2 czesc

    OdpowiedzUsuń
  10. naprawdę fajnie byłoby, gdybyś napisała ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny:)
    Nie dam rady skomentować wszystkich rozdziałów, ale każdy by powiedział ;p boski, świetny, genialny, cudowny, fantastyczny, ciekawy... więc wiesz xD
    I zapraszam do siebie:) BYłabym wdzieczna jakbys mogla pozostawić po sobie jakiś znak :)

    http://one-thing-onedirection.blogspot.com/
    http://moments-in-times-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że wpadnę i zostawię po sb ślad oraz dziękuję ;*

      Usuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3