niedziela, 17 czerwca 2012

Ninety - two


Już od 2 lat jesteś w związku z Zaynem. Nie kłócicie się,zawsze jesteście zgodni. Wspaniale się wam układa. Wiesz,że w każdej sytuacji możesz na niego liczyć. Chociaż Twój chłopak często wyjeżdża w trasy koncertowe z zespołem One Direction i długo na nich bywają,jesteś pewna,że nigdy Cię nie zdradził,nie spotykał się z inną dziewczyną.
Przedwczoraj wrócił z jednej z tras koncertowych po Ameryce. Przez ostatnie 4 tygodnie w ogóle się nie widywaliście,a teraz kiedy wreszcie wrócił macie szansę to nadrobić. Godzinę temu do Zayna dzwonił menager,że ma się u niego zjawić. Ty niestety nie masz na to wpływu,dlatego godzisz się aby pojechał. Przy okazji chłopak zawozi Cię do centrum handlowego,gdzie umówiłaś się z Eleanor i Danielle. Rozstaliście się na parkingu przed budynkiem. Każde z was poszło w swoją stronę,a raczej Ty poszłaś,bo Zayn pojechał. Zaraz przy wejściu był kiosk. Wstąpiłaś do niego i kupiłaś kilka gazet. Następnie skierowałaś się na miejsce,gdzie miałaś się spotkać z dziewczynami. Nie było ich jeszcze. Postanowiłaś więc usiąść przy jednym ze stolików i aby zapobiec nudzie,zaczęłaś czytać czasopismo,o sławnych ludziach. Przewracałaś stronę za stroną,ponieważ nie mogłaś znaleźć jakiegokolwiek tematu,który mógłby Cię zainteresować. Po chwili natrafiłaś na stronę,poświęconą Twojemu chłopakowi. Zaczęłaś analizować każde słowo napisane na tej kartce. Kiedy skończyłaś czytać,nie byłaś już tą samą dziewczyną co wcześniej. Magazyn wyrzuciłaś do pobliskiego kosza na śmieci. Otarłaś łzy i zobaczyłaś,że Eleanor i Danielle właśnie przyszły. Chciałaś przed nimi ukryć swoje łzy,jednak nie mogłaś.
- [T.I.] dlaczego płaczesz? Coś się stało? - zapytała od razu Danielle
- Stało się i to coś bardzo złego,ale wybaczcie...nie chcę o tym rozmawiać. - westchnęłaś i poszłaś w stronę jednego ze sklepów. Twoją uwagę przyciągnęły buty na wysokim obcasie. Za wszelką cenę starałaś się zapomnieć o przeczytanym artykule. Fakt,że Zayn mógł przespać się z inną dziewczyną coraz bardziej Cię przytłaczał. Nie potrafiłaś choć na chwilę przestać o tym myśleć. Nawet ubrania i buty jakie Cię otaczały nie były w stanie zaspokoić Twoich myśli. Nie miałaś już ochoty na przechadzanie się pomiędzy sklepowymi półkami. Podeszłaś do Twoich przyjaciółek i oznajmiłaś im wieść....
- Przepraszam,ale nie mam dzisiaj ochoty na jakiekolwiek zakupy. Chcę natychmiast wracać do domu.
- Powiedz co się stało,postaramy Ci się pomóc. - przekonywała Cię Eleanor
- Przykro mi,ale to Wam się nie uda. Nie będę psuć Wam nastrojów,dokończcie zakupy,a mną się nie przejmujcie. Naprawdę wszystko jest dobrze i nie macie się o co martwić. - odpowiedziałaś ze sztucznym uśmiechem
- Skoro tego chcesz. - powiedziały chórem,a Ty obróciłaś się na pięcie i wręcz wybiegłaś z centrum handlowego. Stwierdziłaś,że bicie się z myślami właśnie w tym momencie nie jest dobrym rozwiązaniem problemu. Chciałaś zacząć od rozmowy ze swoim chłopakiem,jednak nie potrafiłabyś już na niego spojrzeć. Przeszłaś przez kilka londyńskich ulic. Minęłaś mnóstwo uśmiechniętych,szczęśliwych ludzi. Co chwilą zadawałaś sobie pytanie : Dlaczego właśnie ja muszę tak cierpieć? Nie mogłaś odnaleźć na nie odpowiedzi. Gdzie tylko popatrzyłaś na jakiegoś faceta,od razu widziałaś w nim Zayna. To było okropne uczucie. Chciałaś jak najszybciej opuścić Londyn,ale nie miałaś dokąd wrócić. Ojciec nie żył już od dwóch lat,matka,to właśnie przed nią uciekłaś,a właściwie przed Twoim ojczymy,który wiecznie znęcał się nad Tobą fizycznie i psychicznie. Nie mogłaś już tego znieść. Twoja decyzja była podjęta pod wpływem impulsu. Teraz też musiałaś taką podjąć. Miałaś do wyboru dwa wyjścia,pierwsze - zostajesz z Zayanem,żyjesz jak gdyby nic nigdy się nie stało i pozwalasz dalej się okłamywać i zdradzać,albo drugie - wyprowadzasz się,zaczynasz żyć na własną rękę i układasz sobie życie od nowa. Na początku chciałaś zatopić swoje smutki w alkoholu,jednak odmówiłaś sobie to dość szybko,ponieważ nie chciałaś poznać następnego chłopaka,takiego jak Twój poprzedni. Byłaś pewna,że w domu nikogo nie zastaniesz,dlatego też tam poszłaś. Szybko spakowałaś swoje rzeczy do walizki i jedyne co po sobie zostawiłaś to karteczkę z napisem : ''Zawsze byłeś dla mnie wszystkim. Obecnie jesteś nikim. Nie próbuj mnie szukać,bo to Ci się nie uda. Zacznijmy życie od nowa. Nie będziemy sobie wzajemnie go utrudniać. Nie chcę abyś mnie okłamywał dla swojego szczęścia. Mam tylko nadzieję,że już nigdy się nie spotkamy. [T.I.].'' Początkowo miałaś wyrzuty,że nie powiedziałaś mu tego prosto w oczy. Jednak szybko zrozumiałaś,że to była jedyna możliwość wyrwania się od niego.
Jechałaś londyńską taksówką i wcale nie spieszyło Ci się wysiadać. Przemierzałaś ulice tego ogromnego miasta,aż wreszcie znalazłaś się na jego obrzeżach. Taksówkach zawiózł Cię pod skromny dom. Tam wysiadłaś. Zaczęłaś się rozglądać. Mężczyzna przywiózł Cię pod budynek,w którym mieszkała Twoja najlepsza przyjaciółka. Zadawałaś sobie pytanie skąd on wiedział,że ona tutaj mieszka? Ten sam taksówkarz,który Cię tu przywiózł,często woził Cię w różne miejsca. Nie zauważyłaś tego. Kiedy zobaczyłaś uśmiechniętą twarz Danielle,od razu pobiegłaś w jej kierunku. Zaczęłaś przepraszać za swoją wcześniejszą oschłość. Dziewczyna wybaczyła Ci i momentalnie przytuliła. Wiedziała już o wszystkim. Wiedziała o tym,że odeszłaś od Zayna. Wiedziała,że potrzebujesz teraz jej wsparcia. Wiedziała,ale nie robiła Ci chorej nadziei na to,że to wszystko nie jest prawdą. Milczałyście,a jednak czułaś,że dziewczyna w swoich myślach podbudowuje Cię na duchu.
- [T.I.] - szepnęła. - Wiem jak bardzo Ci teraz ciężko,ale musisz pamiętać,że ja Ci zawsze pomogę. Możesz u mnie mieszkać tak długo,jak będzie to potrzebne.
- Dziękuję Ci. - odpowiedziałaś,ocierając łzy. - Nie będę długo siedziała Ci na głowie,jutro z samego rana mam zamiar poszukać w internecie jakiegoś biletu lotniczego do Irlandii.
- Jak to? Nie zostaniesz tutaj? - zdziwiła się brunetka
- Przykro mi,ale nie. Za dużo mnie to wszystko kosztuje,jeżeli bym tu została byłaby szansa na to,że spotkam Zayna,czego bardzo bym nie chciała. - wzruszyłaś ramionami.
Rano obudziłaś się w trochę lepszym nastroju,jednak nadal byłaś w ''dołku uczuciowym''. Zasiadłaś przed swojego laptopa i zaczęłaś przeszukiwać ofert biletów na samolot. Wpisałaś w wyszukiwarkę odpowiednia hasła. Weszłaś na pierwszą stronę jaka się pojawiła i od razu zamówiłaś bilet. Lot miałaś już kolejnego dnia,więc szybko się spakowałaś i poszłaś na miasto załatwić kilka ważnych spraw niedających Ci spokoju. W Irlandii miałaś mieszkać u swojej babci. Kobieta ucieszyła się,gdy zadzwoniłaś do niej z wiadomością,że będziesz z nią mieszkać.



Właśnie wsiadłaś w samolot. Żegnając się z Danielle,czułaś się okropnie. Ona przecież tyle dla Ciebie zrobiła,a Ty ją tak bez powodu zostawiasz i wyjeżdżasz. Obiecujesz jednak,że jak dojdziesz do siebie to ją odwiedzisz.
Minął już prawie miesiąc od kiedy przyprowadziłaś się do Irlandii,a Twój stan psychiczny nadal jest taki sam. Dzisiejszego dnia po raz pierwszy szczerze porozmawiałaś z babcią. Wiele Ci to dało,przede wszystkim podbudowały Cię jej słowa,które płynęły prosto z serca. Czas mijał,a Tobie świetnie się powodziło,znalazłaś dobrą pracę,dostałaś się na studia. Już za miesiąc miałaś sesję,więc przy tym sporo nauki. Egzaminy zdałaś pomyślnie. I z dyplomem ukończenia szkoły mogłaś wracać. No właśnie,wracać. Po dwóch latach zapragnęłaś wrócić do miasta,z którego uciekłaś. Zrozumiałaś,że kiedyś i tak będziesz musiała Zaynowi spojrzeć w oczy,a chciałaś aby doszło do tego jak najwcześniej. Już kolejnego dnia wsiadłaś w samolot. Można było powiedzieć,że cofałaś się,aby móc iść dalej,do przodu. Nie trzymał Cię tu w Irlandii już nic,ani nikt. Babcia zmarła pół roku temu,a Ty przestałaś sobie radzić. W końcu trzeba było utrzymać dom,siebie i całą wielką działkę babci. Popatrzyłaś po raz ostatni na budynek,w którym przebywałaś przez dwa lata,przekręciłaś klucz i cały ich pęk oddałaś w ręce nowych właścicieli.


Od tygodnia jesteś w Londynie. Nikt z Twoich znajomych o tym nie wie,nawet Danielle z którą tak bardzo się przyjaźnisz. Sięgnęłaś do torebki po swój telefon i wybrałaś numer. Dzwoniłaś do Danielle.
- [T.I.] jak ja się cieszę,że dzwonisz. - usłyszałaś głos przyjaciółki. - Co się z Tobą działo przez ten cały czas? Kiedy będzie okazja żebyśmy się spotkały? - zadawała masę pytań
- No to masz tę okazję,właśnie czekan na taksówkę przy lotnisku w Londynie.
- Zaskoczyłaś mnie,ja za dwie godziny kończę trening,więc możemy się spotkać. - uradowała się jeszcze bardziej. Rozmawiałyście jeszcze chwilę,miałyście się spotkać w kawiarni naprzeciwko centrum handlowego. Z racji tego,że byłaś już pod budynkiem,a została Ci ponad godzina postanowiłaś pójść na zakupy. Weszłaś do pierwszego sklepu z ubraniami w centrum handlowym i zaczęłaś się rozglądać. Zapatrzyłaś się na jeden ciuszek,a swój wzrok oderwałaś od niego dopiero, gdy wpadłaś na jakiegoś chłopaka. Co gorsza,przewróciłaś się. Wszyscy ludzie,którzy byli wtedy w sklepie patrzyli na Ciebie. Zrobiłaś się strasznie czerwona. Twoja ''ofiara'' wyciągnęła do Ciebie rękę,żebyś mogła wstać. Podniosłaś głowę i zobaczyłaś jego. Zobaczyłaś Zayna. Chciałaś jak najszybciej wyjść ze sklepu,jednak on złapał Cię za rękę. Wyszliście z centrum. Próbowałaś się wyrwać,ale Zayn był silniejszy.
- Martwiłem się o Ciebie. - powiedział
- Nie obchodzi mnie to. Zostaw mnie w spokoju,masz przecież tę drugą. - odwróciłaś się
- Nigdy nie było ''tej drugiej''. Zawsze byłaś tylko Ty. Nawet wtedy kiedy uciekłaś. - mówił przepełniony spokojem
- Tak? To dlaczego o mnie nie walczyłeś? Nie próbowałeś dzwonić,kontaktować się? - zaczęłaś wymieniać.
- Po tym jak mnie zostawiłaś miałem załamanie nerwowe. - ostatnie dwa słowa przeszły mu przez gardło z wielkim trudem. - Nie jeździłem na koncerty,nawet na półtorej roku odszedłem z zespołu. Musiałem się leczyć,a Ciebie,w tych najgorszych momentach mojego życia nie było przy mnie. Skąd miałaś taki pomysł,że mógłbym Cię zdradzić?
- Tutaj było to napisane. - wyciągnęłaś z torebki magazyn,w którym przed dwoma laty napisali,że Zayn ma inną dziewczyną. Od kiedy wyprowadziłaś się do Irlandii nosiłaś tę gazetę w swojej torebce zawsze,gdziekolwiek szłaś. Chłopak wziął czasopismo,podarł je i wyrzucił do pobliskiego kosza na śmieci.
- Jeżeli takie było zaufanie Twoje do mnie to się nie dziwię,że po przeczytaniu tej plotki mnie zostawiłaś. - pokiwał głową i poszedł. Zrozumiałaś jak wiele Zayn znaczył dla Ciebie,a właściwie nadal znaczy. Pobiegłaś za nimi złapałaś go za prawą rękę. Popatrzył na Ciebie zdezorientowany.
- Zayn,przepraszam. Nie wiem dlaczego uwierzyłam w tą tandetną plotkę. Jestem pewna,że nigdy mi tego nie wybaczysz,ale musisz wiedzieć jeszcze jedno,nadal jesteś najważniejszą osobą w moim życiu. To co Ci się przydarzyło przez minione dwa lata to wyłącznie moja wina... - ukryłaś twarz w dłoniach. Zayn przyciągnął Cię do siebie i mocno przytulił.
- Nie tłumacz się. Oboje zawiniliśmy. Spróbujmy od nowa. Zapomnijmy o tych wszystkich złych sprawach i zaufajmy sobie. - zaproponował. - Więc jak,zaufasz mi jeszcze raz i zostaniesz moją dziewczyną?
- Oczywiście. - uśmiechnęłaś się i namiętnie pocałowałaś swojego chłopaka.
Z uśmiechami na ustach,trzymając się za ręce i przytulając się zmierzaliście w stronę domu Zayna i chłopaków z zespołu. Wszyscy bardzo się ucieszyli,że pogodziliście się i znowu jesteście razem. Wspólnie spędziliście ten wieczór i kolejne przed telewizorem i lampką wina w ręce. Oboje byliście pewni,że tego co odzyskaliście nikt wam nie zrujnuje :)  





Mam nadzieję,że się podoba. Pisałam go ponad tydzień i wreszcie skończyłam ;)
Za wszystkie błędy bardzo przepraszam. Liczę,że będzie kilka komentarzy :]
Pozdrawiam i do następnego mojego imagina ;** 

18 komentarzy:

  1. Super. Wiecej takich

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie Twoje imaginy i zapraszam do mnie . Dopiero zaczynam więc liczę na szczere komentarze pod postem ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten imagin jest świetny masz talent nie dziwie się że pisałaś go tak długo to jeden z najlepszych jakie czytałam a czytam ich naprawdę sporo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny imagin, myślę, że powinnaś prowadzić swojego bloga z opowiadaniami,i bo na prawdę umiesz pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może w wakacje stworzę swojego bloga,ale na tę chwilę nie mogę niczego obiecać :) Na wakacje mam już w sumie plany,jednak będę pisała,a od września zaczynam naukę w nowej szkole więc ciężko będzie to wszystko początkowo pogodzić. Obiecuję,że pomyślę co z tym zrobić ^^

      Usuń
  5. Ten imagin jest wspaniały! Masz wielki talent do pisania <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski Imagine ! :DD dobrze , że wrócili do siebie :]] :3

    OdpowiedzUsuń
  7. zajebiste *_*
    zapraszam do komentowania u mnie gdzie pojawił się 31 rozdział
    http://galaxy-strawberry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju dziewczyno powiem Ci jedno ZAJEBIŚCIE PISZESZ !!!
    Wiecej takich proszę ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. jest wspaniały . chcę takich dużo .

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest Super Świetny !
    < 33
    Więcej takich !! < 33

    OdpowiedzUsuń
  11. BOSKI !!
    I LOVE IT ! *.*
    D.

    OdpowiedzUsuń
  12. mówiłam ci już że kocham twoje imaginy :)
    Zapraszam do mnie :) :
    http://sayoneword.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podobało

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniały.
    bardzo mi sie podoba ! : *

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3