sobota, 14 lipca 2012

One Hundred Seven


Uwaga ! Jest to 2 część TEGO imagina .

Sekundy , minuty , godziny . Dokładnie nie wiedziałaś ile czasu minie zanim poukładasz to wszystko sobie w głowie . Dlaczego z Tobą zerwał ? Dlaczego w taki sposób ? Było za wcześnie by cokolwiek sobie wytłumaczyć . Za wszelką cenę chciałaś się dowiedzieć . Nie chciałaś dać mu za wygraną . Chciałaś dowiedzieć się dlaczego tak to się zakończyło . Jednak bezsilność nie dawała Ci odwagi . Zaczął padać deszcz . Nie ułatwiało Ci to myślenia . Ławka była dla Ciebie prawdziwym więzieniem . Nie . mogłaś się z niej uwolnić . Nie dawałaś rady .  Znaleźć go i odpowiedzieć na wszystkie pytania - na tym Ci tylko teraz zależało .

Wstałaś z ławki i ruszyłaś w stronę wyjścia . Nikogo oprócz Ciebie w parku . Deszcz nasilał się . Przeszłaś przez bramę parku i szłaś wąskim chodnikiem w stronę domu . Miałaś wielkie szczęście ponieważ nikogo nie było w domu . Podeszłaś do furtki otworzyłaś ją . Weszłaś do domu i od razu pobiegłaś do swojego pokoju.  Wyjęłaś z kieszeni telefon i wybrałaś numer Harry'ego . Napisałaś wiadomość :
,, Harry , wiem , że to nie jest odpowiedni moment , ale musimy sobie coś wyjaśnić ... ''
Wiedziałaś , że nie dostaniesz odpowiedzi jednak czułaś się lepiej wiedząc , że jest mała szansa o znalezieniu odpowiedzi na wszystkie pytania . Popatrzyłaś na telefon - nowa wiadomość . Od Harry'ego :
,, Dobrze spotkajmy się w kawiarni Billy'ego , mam do Ciebie kilka pytań jeżeli nie masz tego za złe ''
-Co ja robię ? Nie będę mu na nic odpowiadała . Może jednak źle zrobiłam pisząc do niego ... - Szepnęłaś .
Jednak za wszelką cenę chciałaś pójść tam . Chciałaś wiedzieć, dlaczego ...

Wyszłaś z domu . Deszcz nadal padał . Tym razem na ulicach i w parkach było dużo ludzi . Tutaj wszyscy mieszkańcy są przyzwyczajeni do takiej pogody . Przeszłaś przez ulicę i kierowałaś się w stronę budynku , który już znajdował się w twoim widnokręgu . W końcu doszłaś pod drzwi . Weszłaś do budynku . Przy jednym ze stolików siedział Harry .
-Już jestem . - Podeszłaś do niego i usiadłaś .
- To dobrze . - Rozejrzał się .- Może ja zacznę .
-Ale na początku muszę zadać Ci jedno pytanie . - Przerwałaś mu .- Dlaczego ?- Głos Ci się załamał .
-Jeden z paparazzich śledził nas przy wytwórni , potem szedł za mną do parku . On wszystko widział
-No to co ? - Spytałaś .
- A to ,że każdy paparazzi potrafi zrobić sensacje na cały świat z byle czego . Zauważyłem go przy moim mieszkaniu . On chce to sprzedać do gazet .
-No to co ? - Powtórzyłaś .
- On wie ,że ty jesteś córką producenta . Przerobi to jako skandal . Powie ,że spotykamy się dla większej kasy producenta . Zniszczy karierę i nam  i ...
- ... mojemu tacie . - Dokończyłaś .
-Właśnie, teraz rozumiesz .- Lekko się uśmiechnął .
- No ale ... po co ten cyrk z zerwaniem w parku ? - Ciągle chciałaś dogłębnej odpowiedzi .
- Byłem zbyt zdenerwowany . Nie myślałem o sobie o tobie o niczym tylko o uciszeniu .
- Co z nim ?
- Daliśmy ... znaczy ja i Paul bo chłopaki nie wiedzą . Po prostu daliśmy mu odpowiednią stawkę . Zdjęcia nie ujrzą światła dziennego . - Wyglądał na zadowolonego .- Ale mam jedną sprawę .- Zawahał się na chwilę . - Ja .. czy .. czy my znów ... znów będziemy razem ? - Zatkało Cię .
- Po tym wszystkim jeszcze masz czelność pytać ? - Zaczęłaś krzyczeć
- To wszystko przecież nieporozumienie . - Zaczął się tłumaczyć .
- Nieporozumienie ?
- Gdy się już zastanowisz to daj mi znać , przyjdę wszędzie . - Wstał i wyszedł

Teraz miałam prawdziwy problem . Przecież po tym wszystkim nie mogłam do niego wrócić ale coś mówi mi ,że potrzebuję jego , potrzebuję . Co mam zrobić ? Wstałam z krzesła i pokierowałam się w stronę drzwi wyjściowych . Na zewnątrz już nie padał deszcz co więcej było ciepło i słonecznie . Droga do domu zajęła mi mniej jak 10 minut .

W domu nadal nikogo nie było . Poszłam do swojego pokoju . Musiałam to wszystko przemyśleć . Usiadłam na łóżku i zamknęłam oczy .
- Mogę ? - Do pokoju weszła Emily . - Kolacja jest gotowa .
- Nie chcę . - Otworzyłaś oczy .
- Coś się stało ? Problemy z chłopakiem ?
-Wyobraź sobie ,że chłopak który Ci się podoba ale znasz go niecały dzień chce z tobą 'chodzić ' , zgadzasz się . Jest super ale on kończy to po jakiejś dobie bo fotograf przyłapał cie z nim na randce i to może zagrozić twojemu tacie i jemu . Po jakimś czasie on ucisza tego fotografa , spotyka się z tobą i chce do Ciebie wrócić . Co robisz ? - Spojrzałaś na nią .
- A co mówi tobie serce ? - Usiadła na łóżku .
- Rozsądek mówi nie rób tego , ale cała reszta ciała mówi 'tak zrób to ' .
- Czasem rozsądek się myli , więc może warto posłuchać tej 'reszty ciała ' .
- Może masz rację ? Spróbuję . - Uśmiechnęłaś się .
Wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do Harry'ego :
,, Czekam koło fontanny ''

Gdy tam doszłam stał już przy fontannie .
- Przemyślałam to wszystko i musisz mi coś obiecać .
- Obiecuję nigdy to się nie powtórzy .- Padł na kolna .
- Jeśli tak to zgoda . Mówię tak .- Uśmiechnęłaś się .
-Naprawdę ? - Chłopak wziął Cię na ręce i zakręcił wokół własnej osi .- Kocham Cię i przepraszam to wszystko to .. - Nie mógł dalej mówić , zaczął płakać ze szczęścia - Straciłem największy skarb jaki w życiu miałem , ale jesteś .- Postawił Cię na ziemię i przytulił Cię .
-Nigdy mnie nie zostawiaj . - Wtuliłaś się w niego .
-Dobrze, obiecuję . -Pocałował Cię .

* Twoja Narracja *

Każdy zasługuje na drugą szansę Harry ją dostał .Teraz pewnie każdy z was pomyśli sobie ,że jestem idiotką , że zgadzając się wtedy zrobiłam wielki błąd .Według mnie nie popełniłam błędu . Minęło już 10 lat od tego wydarzenia i niczego nie żałuję . Mogę podziękować Emily . Za co ? Za to ,że dzięki niej mam wspaniałego męża i cudowne dziecko .

~*~

Tyle . Chcieliście 2 część więc proszę . Tamten imagin miał kończyć się tak niepewnie ale ja to wszystko umiem spaprać .  Moim zdaniem najokropniejszy imagin jaki ludzkość przeczytała ale zawsze twierdzę ,że wasze zdanie NAJWAŻNIEJSZE . Bardzo chciałabym podziękować osobom , które czytają moje imaginy oraz mojego bloga <klik> . Nie wiem jak mogę wam dziękować . Te wszystkie miłe słowa . To dla mnie wiele znaczy . DZIĘKUJĘ .





6 komentarzy:

  1. Bardzo Ci dziękuje że skończyłaś ten imagin bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi tez sie podoba.czekam na nastepne. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję że napisałaś drugą część, jest świetna !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę to bez sensu -,- kto normalny jest z kimś w związku w 1 dniu znajomości ? Znają się 3 może 4 dni i już kurde wielka miłość ? Ty chyba nie masz zielonego pojęcia o tym , co to jest związek i miłość . Ile ty dziewczyno masz lat ? -,-

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3