sobota, 21 lipca 2012

One Hundred Ten

Przepraszam że znowu dodaję coś co nie można nazwać dobrym ani nawet ciekawym. Jednak wena mnie opuszcza a poza tym nie jestem jakoś tam uzdolniona. Liczę na szczere komentarze. A jeżeli ktoś jeszcze chce poczytać coś mojego autorstwa zapraszam na moje opowiadanie. http://do-not-exist.blogspot.com/ Wczoraj pojawił się nowy rozdział ;) Tam też liczę na szczere opinie ;) Możecie też pisać co mogę zmienić w swoim pisaniu aby było lepsze. Dziękuję;) Mam nadzieję że nie zniechęciłam was tym do czytania ;d



Na sam początek włączcie piosenkę ;)
Skończyła się? Włącz drugi raz ;d
_________________________________________

       -Nie padaj, nie padaj.-prosiłaś cicho. Na nic to się nie przydało bo zanim zdążyłabyś doliczyć do dziesięciu padał już mocny deszcz.
No tak to są uroki Londynu-pomyślałaś i szłaś dalej. Nie było na tobie żadnej suchej nitki. Jednak to się dla ciebie nie liczyło. Czułaś zimno, które lekko ocierało się o twoją twarz. Wyciągnęłaś z kieszeni swój telefon. Wybrałaś numer swojej matki jednak połączenie zostało zerwane. Telefon się rozładował. Stałaś w deszczu i przeklinałaś w duchu ten dzień. Nie miałaś wyjścia musiałaś iść na nogach. Na ulicach było pusto. Pogoda nie była zaciekawa więc kto normalny wychodzi z domu. Szłaś wolno nadal moknąc. Obok Ciebie przejechało auto, które specjalnie skręciło w kałużę. Woda w całości wylądowała na tobie.
-Zajebiście! Po prostu kocham ten dzień!-Usłyszałaś jak podjeżdża auto.
-Może mógłbym ci go jakoś umilić?-odwróciłaś się. Zobaczyłaś chłopaka, którego na co dzień widywałaś w szkole. Szalała za nim prawie cała szkoła. Oczywiście mowa o płci żeńskiej chociaż inni chłopcy zazdrościli mu takiego powodzenia.
-Nie raczej nie-odpowiedziałaś obojętna i ruszyłaś dalej. Chłopak ruszył. Jechał strasznie wolno tym samym dotrzymując ci kroku.
-Myślisz że pozwolę ci iść w tą ulewę?-zapytał brązowooki.
-Myślę że tak-odpowiedziałaś już zażenowana tą sytuacją. Zrobiłaś krok w przód a zaraz poczułaś jak ktoś łapię cię za dłonie.-Przyhamuj kolego-powiedziałaś już zdenerwowana.
-Chcę Cię tylko odwieść do domu.-powiedział zakłopotany.
-Ughhh Ale potem odpuścisz tak? Tak?-zapytałaś po dłuższym czasie.
-Tak jasne-przytaknął i otworzył ci drzwi do auta. Zaraz po tym sam znalazł się po stronie kierowcy. Zamoczyłaś mu całe siedzenie ale on się tym nie przejął. Ilustrowałaś go całego. Jego włosy były postawione do góry, oczy były w kolorze mlecznej czekolady. Nie widziałaś w nim nic co mogłoby cię do niego przekonać. Dla ciebie był on tylko kolejnym kolesiem, który może mieć każdą. Kolesiem, który nie zwraca uwagi na takie jak ty. Byłaś z innego świata. Wszystko było dla ciebie ważne. Uczyłaś się, zawsze miałaś same piątki a gdy dostałaś 4 czułaś że nie dałaś z Siebie wszystkiego. Byłaś sobą. Ale przez to nie miałaś nikogo. Byłaś typem samotnika. Nawet nie zorientowałaś się kiedy staliście już pod twoim domem. Nie wiedziałaś skąd wiedział gdzie mieszkasz, ale nawet nie miałaś odwagi zapytać. Wysiadłaś z auta i szybkim krokiem podeszłaś do drzwi, złapałaś za klamkę i szybko weszłaś do środka. Spojrzałaś jeszcze przez okno. Auto nadal stało pod domem. Jednak to Ciebie nie interesowało. Poszłaś do swojego pokoju. Zdjęłaś z siebie mokre ubrania po czym poszłaś wziąć ciepłą kąpiel. Położyłaś się na łóżku i zaczęłaś czytać książkę, którą zaczęłaś.

*

-[T.I] mam do ciebie prośbę zostań po lekcji-powiedział nauczyciel.
-Oczywiście-odpowiedziałaś z uśmiechem.
-Oczywiście-usłyszałaś w klasie. Nabijali się z Ciebie ale za bardzo się nie przejmowałaś tym faktem. Wolałaś słuchać żeby później coś napisać na sprawdzianie. Lubiłaś się uczyć sama nie wiesz dlaczego. Może powodem było to że zasłaniałaś się nauką aby nikt się do ciebie nie zbliżył? Nigdy nie chciałaś być w centrum uwagi. Uważałaś że lepiej jest jak śmieją się z ciebie za to kim jesteś naprawdę, niż mają cię uwielbiać za osobę, którą udajesz. Usłyszałaś dzwonek na przerwę. Jako ostatnia zaczęłaś zbierać książki z ławki. Przystanęłaś przy biurku nauczyciela.
-Słucham-powiedziałaś i czekałaś aż nauczyciel zacznie swój dialog.
-Mam do ciebie wielką prośbę. Jak może wiesz twój kolega z klasy ma bardzo trudną sytuację z matematyką. Przez ten przedmiot grozi mu niezdanie. I pomyślałem że skoro jesteś tak dobrą uczennicą mogłabyś pomóc.
-Jasne że pomogę.-powiedziałaś z uśmiechem-a o kogo chodzi?
-O Zayna Malika-odpowiedział nauczyciela z twojej twarzy od razu znikł uśmiech. Nie mogłaś się teraz wyplątać z tego. Już się zgodziłaś.
-A mogę wiedzieć co na to on?-zapytałaś po chwili.
-Nie martw się [T.I] zgodził się.-byłaś zdziwiona. Mieliście spotykać się codziennie u ciebie w domu. Na początku było ci trudno. Jednak z czasem było coraz łatwiej. Myliłaś się co do niego. Nie był takim chłopakiem za jakiego go uważałaś. Był inny od swoich kolegów. Starał się zrozumieć dlaczego taka jesteś. Dlaczego nie chcesz zbliżać do siebie osób. Jednak nigdy do tego nie doszedł.
-Zrozumiałeś?-zapytałaś się go kiedy po raz kolejny tłumaczyłaś mu zadanie.-Halo? Ziemia do Zayna! Ktoś tu chyba w ogóle mnie nie słucha.-powiedziałaś z uśmiechem. Spojrzał na ciebie swoimi tęczówkami.
-Wybacz ale muszę-powiedział szeptem. Ale ty nie wiedziałaś o co mu chodzi. Chwycił cię za podbródek i przyciągnął do siebie składając na twych ustach pocałunek. Jego usta były wprost idealne. Jakby stworzone do całowania. Przymknęłaś lekko oczy po czym odsunęłaś się od niego. Spojrzałaś na niego. Nie wiedziałaś co powiedzieć. W głowie miałaś mnóstwo pytań, ale nie wiedziałaś czy je zadać.
-Dlaczego ja?-szepnęłaś i spojrzałaś w ziemie. Odgarnął dłonią niesforny kosmyk włosów na twojej twarzy i skierował twoją głowę tak abyś patrzyła w jego oczy.
-Dlatego że to przy tobie wreszcie jestem sobą nie muszę nikogo udawać. Dlatego że jesteś najwpanialszą dziewczyną, którą kiedykolwiek spotkałem. Dlatego że każdy dzień spędzony z tobą jest dla mnie dniem wyjątkowym. Nie przychodzę tutaj z myślą nauczenia się czegoś, przychodzę tutaj po to aby móc na ciebie popatrzeć, popatrzeć na twój uśmiech, posłuchać twojego głosu...[T.I] ja się w tobie zakochałem. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia.-spoglądałaś na niego z nie dowierzaniem.-Powiedź coś proszę.-powiedział i przejechał swoją dłonią po twym policzku. Do twoich oczu zaczęły napływać łzy.
-Zayn tak nie może być. Ty nie możesz mnie kochać!-spojrzałaś mu prosto w oczy-Nie mnie...-wyszeptałaś.
-Ale kocham właśnie ciebie.
-Co powiedzą na to inni?-zapytałaś
-Inni nie mają nic do gadania. Ważne jest to co my czujemy do siebie.
-A twoi przyjaciele?-otarłaś łzy.
-Jeżeli tego nie zaakceptują to znaczy że niby nie są.-Spojrzałaś w jego oczy po czym się uśmiechnęłaś. Teraz pierwszy raz zobaczyłaś w nim swoje szczęście. Wreszcie poczułaś się kochana za to kim naprawdę jesteś. Nie obchodziło go to że byłaś inna niż jego znajomi. Jednak to że byłaś sobą i nikogo nie udawałaś robiło cię wyjątkową. Nigdy nie myślałaś o tym że ktoś taki jak Zayn Malik może zakochać się w Tobie. W zwykłym kujonie bez przyjaciół. Jednak miałaś wspaniałą osobowość a to dla niego się liczyło. Jesteście jedną z takich par, której się zazdrości. Kochacie się bez granic za wszystko a jednak za nic. Dogadujecie się bez wymiany zdań. Taka miłość zdarza się jedna na milion. Dziękujesz za to szczęście. Od głupich korepetycji do prawdziwej i szczęśliwej miłości. Piszecie wspólną historie i to będzie bestseller,bo wiesz że to co do ciebie czuje jest szczere.

Dziękuje mu za każdy szept, który przyprawiał mnie o dreszcze. Za każdy pocałunek, który przedłużał się o 3 minuty więcej niż chciałam. Za każde drobne, ale jakże piękne słowo w moją stronę. Dziękuje mu za każdą wspólnie spędzoną chwile i wspomnienia, które tkwić będą w mojej pamięci do śmierci. Za tulenie, które daje tyle bezpieczeństwa i ciepła.. Za odwożenie do domu po każdym spotkaniu, bo się o mnie troszczy. Za to, że się o mnie martwi i chce dla mnie wszystkiego, czego pragnę. Dziękuje mu za to, że wybacza każde ' przepraszam ' i zawsze powtarza, że mimo wszystko kocha. Dziękuje za wspólne noce, które były moim marzeniem i za każde chwile szczęścia. Dziękuje mu za to, że trwa przy mnie mimo mojej trudnej osobowości i ceni mój trudny charakter. Dziękuje mu, że docenia to, jak bardzo jestem mu oddana i jak bardzo go kocham. Dziękuje mu, że mam tą świadomość i pewność, że jestem dla niego najważniejsza. Dziękuję...Mieć kogoś obok , to największe szczęście.

32 komentarze:

  1. Boski !!! bardzo mi się podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. super......zajebisty....pisz dalej jakieś imaginy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mi się podoba ;). Gratulacje, jest świetny! Na prawdę ;3. xx

    @RonniieOfficial

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyno teraz to mnie zamurowało ! najlepszy imagin jaki czytałam a uwierz czytałam ich wielee.. Kocham to ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeejciu dziewczyno zajebisty jest ten imagin !!! :))
    Ryczę .. kocham twoje imaginy i czekam na kolejne !!! ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. AAAAAAAAAAAAAA ! tylko tyle umiem powiedzieć po przeczytaniu tego : p. Świetny jest ! <3. Szybko nowy ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. się rozmarzyłam : )
    BOSKII ! to jedyna ocena : ) ♥

    D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowiy jest! Coraz piękniej dobierasz słowa. ;D czekam na więcej xx

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG! ZAJEBISTY! Pisałaś do mnie że ci ten imagin nie wychodzi... a jednak ci wyszedł ;33 Czekam na nowy :**

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowity , świetny , piękny taki z serii "z życia wzięte" . To mi się podoba - jest naturalny ;)

    WIĘCEJ TAKICH !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. ty kobieto ksiazki pisz !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. nieamowity,piekny tego sie slowami nie da opisac.i wlasnie kocham was za takie imaginy.no moze powinnas pomyslec o napisanu jakiejs ksaizki bo jestes nieasowita i nie pisz ze nie jest dobry bo jest swietny. chce takich wiecej.dziekuje bogu ze pojawili sie w moim zyciu chlopaki bo wtedy nie czytalalbym takich pieknych imaginow. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudownie, bosko, pięknie. brakuje mi słów, więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. boooski imagin ! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. cudo *,8 zapraszam do mnie: http://imaginy-one-direction-fans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Are you fucking kidding me?!
    Przecież ten imagin jest IDEALNY po prostu!
    Korepetycje z Zaynem, ja pierdziele <3
    Świetnie to opisałaś, więc nie ściemniaj że Ci nie wyszło o.O
    Kocham tego imagina tak samo jak Zayna :3
    I Ciebie też kocham jak Zayna ( i tego imagina ) chociaż Cię wcale nie znam ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. jejuuu ♥
    chce więcej! ♥
    czytałam chyba z 5 razy! kocham go,kocham! ♥
    nie wyszło... aha,masz zjebana psychikę,czy co? -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HEHE NIE WIEM ;D CHYBA DO PSYCHOLOGA MUSZE ISC ;D

      Usuń
  18. Nawet jest fajny moze boski ale powinien trohe noe na temat po prawie pod koniec powiedziano ze to zeyn malik a i jeszcze nie wspomnials.ze zayn jest w grubie on direction

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musiał być w 1D ;)

      Usuń
  19. I aż by się chciało, żeby to było na prawdę ^^ hehe :) czekam na kolejne i tak samo fantastyczne jak ten xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny! Idealny!!

    OdpowiedzUsuń
  21. http://believeindreams1d.blogspot.com/ zapraszam : )

    OdpowiedzUsuń
  22. jasne, ''nie wyszło''. mów do mnie jeszcze :) TEN IMAGIN JEST PRZECUDOWNY!
    przy okazji zapraszam na swój blog: gossiplenaya.blogspot.com
    Lenaya
    x

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy dodasz kolejnego imagina ? Nie mam co czytać i wiecej takich +18 dodawaj !

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawie się rozryczalam :) Po prostu boski..

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny.. <3

    Follow me @anka_m99

    OdpowiedzUsuń
  26. http://onedirectonki123.bloblo.pl/pokaz/262284,imagin-1d#komentuj <- patrz na to ;///

    OdpowiedzUsuń
  27. Ani dobre, ani ciekawe.!?!??
    Dziewczyno to jest piękne.!!!!!!!!!!!!!
    Rozryczałam się na końcu.. <3
    /Allex/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3