sobota, 25 sierpnia 2012

One Hundred Fifty - Five

 Zapraszam również do mojego poprzedniego imagina : TU

Liam Payne. Liam Payne. Liam Payne . Na tym opiera się Twój świat. Oczywiście wirtualny w granicach klawiatury i monitora. Nie potrafisz sobie wyobrazić co by było gdyby odpisał na któregoś z Twych tweetów. A trochę tego było. Liam uczy się w tej samej szkole co Ty, tylko w innej klasie.
Nikt z Twojego otoczenia nie wie, także sam Liam, że Ty jesteś jego zagorzałą fanką.
Poniedziałek ... o nie. Trzeba iść do szkoły - pomyślałaś.
Niepewnie jak zawsze wkroczyłaś na teren szkoły . 
To co ukazało się Twoim oczom trudno nawet opisać słowami. Jak ktoś musiał być konkretnie nakręcony by tak upokorzyć Cię publicznie. Stali tam wszyscy. Dosłownie każdy uczeń szkoły. Ktoś najwyraźniej wkradł się do Twojego komputera i " pożyczył " Twoje prywatne zapiski. Gdyby był to zwykły pamiętnik to pół biedy, bo Twoje życie i tak było nudne. Wyciekły Twoje notatki o Liamie. O tym jak opisywałaś swoje życie u Jego boku. Szyldy było porozwieszane po całej szkole. Nawet na drzwiach od kabiny w toalecie.
Postanowiłaś nagiąć swoją wzorową frekwencję. Tego dnia uciekłaś ze szkoły.Ty i Twój nick ujrzał światło dzienne. Upokorzenie jakie Cię spotkało było trudne do opisania. Weź sobie Ty, Drogi "czytaczu" wyobraź co by było gdyby Twoje prywatne wiadomości czy notatki wpadły w niepowołane ręce na forum całej szkoły. Gdyby Twój obiekt westchnień odczytywał sceny jakie miały miejsce w Twojej głowie. Nie były to zboczone opowiastki a propo Waszych pikantnych nocy,  tylko romantyczne i poetyckie streszczenia pięknej miłości. Jestem pewna, że gdyby te same opowieści spisał jakiś znany pisarz od razu okrzyknięto by to romansidłem roku. Chcesz zakończyć ze sobą. Nie masz w sumie dla kogo dalej trwać na tym popieprzonym świecie. Ojca nawet nie chcesz znać, mama umarła jak byłaś mała. Potrzebowałaś ciepła, może dlatego takie piękne były Twoje opowiadania . Zdążyłaś opublikować swojego ostatniego posta, samobójczego posta" Let's make this, end is comming" Przygotowałaś "akcesoria" mające pomóc Ci  w odejściu w lepsze życie. Jednakże przeszkodził Ci dzwonek. Poszłaś sprawdzić kim jest nocny gość.
Przetarłaś oczy, wyjrzałaś jeszcze raz przez dziurkę w drzwiach.
- [T.i] wiem że tam jesteś . Nie rób żadnego głupstwa. Wpuścisz mnie ?
- Liam odejdź, nic już nie ma sensu. Nie mam Ci nic za złe. Wiedz, że zawsze, zawsze, zawsze ... - Twój głos stopniowo się ściszał .
- [T.i] ! [T.i] niee ! - sforsował drzwi i wbiegł do środka.
Liam lekko uniósł Cię, by zluzować pętlę, wyciągnął Cię z Niej .
- Dlaczego to zrobiłeś ? - przecież nawet mnie nie znasz. Nie jestem jedyna. Masz miliony takich jak ja.
- Ciii. jesteś zbyt słaba na rozmowę-Posadził Cię na kanapie . Pozwól, że zostanę z Tobą do rana, lepiej będzie jak ktoś Cię będzie obserwował. A teraz śpij.
- Nie Liam ... nie chcę spać. Nie mogę spać. Nie wiesz jak ja się czuję. Nawet nie wiesz jak mi wstyd.
Dlaczego ktoś tak bardzo chce mnie zniszczyć - mówiłaś przez płacz. Liam, przepraszam, za to co pisałam. Przepraszam, że to przeczytałeś. Chłopak okazał się równie wrażliwy jak Ty i też nie krył emocji .
[...] tak mi wstyd, ale Wasza twórczość była dla mnie jedyną odbitką od rzeczywistości. Moja mama nie żyje, ojciec się od dawna mną nie interesuje.Czuję się jak zużyty fotel. Liam, od szesnastego roku życia zarabiam na życie ... sam wiesz jak.
Liam : [T.i] Po prostu nie wiem jak to skomentować. Tak mi przykro,
Chodźmy stąd. Zabiorę Cię dzisiaj do siebie, znajdziemy Ci nowe mieszkanie, pomogę Ci zapomnieć o przeszłości.
Ty: Nie , ja , ja nie mogę. Za wiele już dla mnie zrobiłeś. Ja po prostu dziękuję, że jesteś. Że okazałeś się taki jakim Cię sobie wymarzyłam, że mnie wysłuchałeś i nie wyśmiałeś, nie wyszydziłeś ... - płakałaś .
Liam : Chodź, weź swoje rzeczy idziemy stąd, to paskudne miejsce. Otarł rękawem Twoje łzy i pomógł w pakowaniu, w sumie to nie miałaś wielu rzeczy. Jedna torba i to wszystko.
Ty : Liam dziękuję za wszystko . Gdyby nie ty ...
Liam : Nie wracajmy do tego- ruszyliście alejką milcząc.
Pod domem chłopców przemówiłaś : - Liam, czy chłopcy nie będą mieli Ci za złe, że mnie "przygarnąłeś" ?
Liam : Na pewno nie - po raz pierwszy się uśmiechnął . Zadzwonił dzwonkiem drzwi otworzył Zayn.
Liam : Zayn, poznaj [T.i].
Ty : Cześć Zayn, miło Cię poznać - otarłaś łzy
Zayn : [T.i] czy Ty płakałaś ?
Ty : Długa historia ...
Liam : Zayn, zaopiekuj się [T.i] przez chwilę. Ja przygotuję coś do jedzenia.
Zayn wprowadził Cię do salonu. Zapoznałaś się z każdym z chłopców i usiadłaś razem z nimi na kanapie.
Niall : A więc [T.i] skąd znasz Liama ?
Ty : Chodzimy razem do szkoły, a poza tym znam Was z Twittera .
Niall : A jaki masz nick ?
Ty: comeonmrspayne - odgarnęłaś swoje włosy
Harry : A czy Ty przypadkiem nie pisałaś bloga o Liamie ?
I znowu się zaczęło. Zaczęłaś płakać, nikt nie wiedział o co chodzi. Skąd taka nagła zmiana nastroju.
Wszedł Liam, jak zobaczył Cię znowu zalaną łzami podszedł do Ciebie i uścisnął. Czułaś Jego przeszywający zapach, ciepło jakim nikt nigdy Cię nie obdarzył .Świeżą woń Jego swetra. Zwrócił się do Ciebie- [T.i]czy mogę im powiedzieć ? . Kiwnęłaś głową na tak . Liam krok po kroku zaczął opowiadać Twoją historię. Nikt nie krył emocji. Nikt nie wiedział jak Ci współczuć. Każdy po kolei przytulał. W miarę możliwości próbowali rozbawić.
Louis : A więc . Skoro już u nas jesteś, to może z nami zamieszkasz ? To by było najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, poprzednie mieszkanie wywołało by w tobie złe wspomnienia. Zadbamy tu o Ciebie, o to się nie martw, no nie chłopaki ?
Harry : No pewnie, że tak .
Ty : Dziękuję, ale ja Wam to jakoś wynagrodzę. Będę codziennie sprzątać i mogę dla Was gotować.
Liam : [T.i] wyluzuj. Niczego nie będziesz musiała robić, to my się wszystkim zajmiemy.
Ty : No dobra, dość już tego mazania się, uff. Pora odetchnąć psychicznie.
Niall : Kurde, głodny jestem idę po coś do jedzenia. Zaraz wracam .
Zayn : A wracając do Twojego bloga to pięknie piszesz. Chyba jako jedyna w swoich opowiadaniach nie zamieszczasz obrzydliwych scen, respect - zaczęliście się śmiać.
Harry : Wiesz co ? Mimo iż znamy się prawie godzinę coś czuję, że pasujesz do nas .
Liam : Pasujesz do Directionersowej rodziny - A teraz chodź już spać, pora zapomnieć o tym dniu.
Ty : Masz rację, cześć chłopcy . Liam pokażesz mi co i jak ?
Liam oprowadził Cię po domu. Pokazał każdy kąt. Dał świeży ręcznik . Nawet pomógł oblekać pościel .
Ty : Liam ale ty jesteś opiekuńczy. Normalnie traktujesz mnie jak nie wiem kogo. Mrugnął oczkiem i kontynuował czynność.
Liam : Wybacz, ale będziesz musiała pomieszkać w moim pokoju, gościnny się remontuje .
Ty : Liam a ty gdzie się podziejesz ?
Liam : Spokojnie, poradzę sobie.
Ty : Nie, nie Liam , ja pójdę do salonu a Ty na swoim miejscu .
Liam : Nie, nie. Nie zgadzam się. [T.i] Dzisiaj śpisz ze mną . Tak będzie najlepiej, każde z nas postawi na swoim . Bo Ty jak i Ja będziemy spać w "godnych" warunkach.
Ty : No dobra, dobra. Padam na twarz chodźmy już.
Przebrałaś się w piżamkę, Liam już usypiał.
Ty : Dobranoc i dziękuję - zgasiłaś światło i równie szybko jak i on zapadłaś w sen.
Rano obudziły Cię promienie słońca przedzierające się przez roletki.Liam już nie spał.
Liam : Dzień dobry i dziękuję - uśmiechnął się
Ty :  Haha ale za co mi dziękujesz ?
Liam : Za to jak pięknie wyglądasz - zaczerwienił się . To co pisałaś było takie piękne, takie dojrzałe. Również za to Ci dziękuję. Długo o tym myślałem. - Chwycił Cię za rękę i spojrzał w oczy.
Liam : Chyba mamy problem, bo się w Tobie zakochałem .
Ty : No to mamy jeszcze większy, bo ja również Panie Payne .
Liam przyciągnął Cię do siebie i pocałował delikatnie.Pogładził ręką Twoje chłodne policzki. I z powrotem się położył. Trwaliście tak patrząc sobie głęboko w oczy, śmiejąc się i rozmawiając.Bawiłaś się Jego rozczochranymi włoskami.
Nagle się podniósł : Ej SZKOŁA ! Spóźnimy się.
Ty : Nie, jakoś nie mam zamiaru tam iść - zostańmy w domu
Liam : No choodź, nie możesz się wiecznie przed nimi chować. Wręcz przeciwnie. No chodź, będę przy Tobie.Lou nas odwiezie.
Ty : No, dobra. Daj mi chwilę, muszę się ogarnąć by jakoś wyglądać.
Liam ; Oj tam oj tam, jak dla mnie w samej piżamce wyglądasz ponętnie - pokazał szereg białych ząbków i również grzebał w szafie, bo ubierać to on się umiał.
No i byliście gotowi Ty i Liam . Louis Was podrzucił. Szliście sobie, promieniując uśmiechem. Niczym gwiazdy w czarnych Ray Ban'ach weszliście w korytarz. Gdy zbliżaliście się do tłumu Liam przyciągnął Cię do siebie i namiętnie pocałował. Nie znałaś Go takiego. Oczywiście pozytywnie odebrałaś Jego zamiary i również się wczułaś.Nikt się nic nie odezwał. Nikt nie wiedział jak to skomentować. Miny po prostu mieli nie tęgie. Po szkole weszłaś na Swoje Twitterowe konto. 101 zaproszeń, każdy ze szkoły. Słit komentarze do zdjęć na facebooku. 
Na zakończenie dnia na Twoim Twitterze pojawił się wpis :
Bardzo dziękuję kochanemu hakerowi co wykradł z mojego komputera moje notatki, dzięki Tobie kochany, bo wiem, że to czytasz jestem z Liamem <3 , i co ? Takie zakończenie sobie wyobrażałeś ?

- A więc widzicie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...Ale nie przejmujcie się tak tą historią . W naszym życiu pełno jest takich sytuacji, gdzie wychodzi fałszywość i pazerność ludzka.

8 komentarzy:

  1. Słodki ten imagin <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybaczcie że to napiszę ale 'Mrs. Styles' piesze tutaj najlepsze imaginy ! Uwielbiam Cię dziewczyno ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boziu Dziękuję <3
      *siedzi z bananem na ryjcu*

      Usuń
  3. awww , ale cudny . podoba mi się ! ^^ <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugi anonim ma rację ;-) a co do imagina to jest super zajebiście cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku jejku <3
      To w takim razie zapraszam do nowego, jest już opublikowany

      Usuń
  5. Piękne poprostu masz talent
    PS Kocham Liama i jak to przeczytałam to sie rozpłakałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś na mnie tak koleżanki będą patrzeć , jak on mnie będzie całować <3 A imagin świetny . Nic dodac nic ująć

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3