niedziela, 12 sierpnia 2012

One Hundred Fourty - One


Uwaga . Imagin będzie zawierał scenę krótką scenkę romantyczną.
_______________
Na koncercie było świetnie. Wraz z swoimi przyjaciółkami stałyście pod samą sceną. Chłopcy cały czas podchodzili do was i podawali wam ręce , oczywiście nie zapominając o innych fankach. Harry gdy śpiewał swoją wolną solówkę w piosence What Makes You Beautiful spoglądał głęboko w twoje oczy. Trzymał cię za prawą rękę wymawiając dokładnie słowa tekstu piosenki. Gdy nadeszła chwila ostatniego refrenu puścił twoją dłoń i odskoczył do tyłu dokańczając melodię , która wpadła wszystkim obecnym na koncercie w ucho.
- Patrz. - wyszeptałaś pokazując swoim dwóm przyjaciółką białą karteczkę. Przeczytałaś ją opuszczając chale koncertową i po 5 razie przeczytania tekstu napisanego na skrawku papieru zaczęłaś piszczeć. Harry Styles dał Ci właśnie swój numer telefonu. Cieszyłaś się z tego niezmiernie. Z uśmiechem na twarzy weszłaś do ciemnego zaułka. Usiadłaś opierając się o mur z czerwonej cegły wyciągając przy tym paczkę papierosów i zapalniczkę. Odpaliłaś jednego papierosa i od razu zaciągnęłaś się dymem. Wypalając całą paczkę nuciłaś sobie piosenkę The a Team od Ed'a Sheeran'a. Po woli wstawałaś i wyszłaś z zaułka jak gdyby nigdy nic. Ludzie zawsze dziwnie się patrzą , gdy ktoś wychodzi z zaułka w dzień.
- A ! - pisnęłaś i znowu wylądowałaś na ziemi w bardziej środkowej części zaułka.
- Proszę ukryj mnie ! - usłyszałaś. Złapałaś osobę za rękę i pociągnęłaś go za śmietnik.
- Co się stało ? - zapytałaś się i zaśmiałaś się. Naciągnęłaś kaptur bluzy na głowę .
- Fanki chcą mnie dorwać.! - krzyknął i po chwili zakrył usta ręką. - Harry jestem. - przedstawił się wyciągając rękę do przyjacielskiego uścisku dłoni. Podałaś mu swoją małą dłoń i uścisnął ją.
- [T.I.]. - odparłaś uśmiechając się. - OMG. To Harry Styles ! - powiedziałaś szepcząc aby nie zwabić fanek do ciemnego zaułka.
- Nie krzycz... błagam - wymamrotał wyciągając kartkę i długopis. - masz. Tylko nie piszcz. - wręczył mi karteczkę z autografem.
- Nie chcę twojego autografu. - powiedziałaś śmiejąc się. - Jestem tylko trochę zszokowana.
- Chcę do domu. - powiedział smutnym głosem.
- Masz. Ubierz to. - odparłaś zdejmując z siebie bluzę z napisem I ♥ One Direction. Podałaś mu ją i od razu ją na siebie ubrał. - Boy Directioner ! Super ! - rzuciłaś i znowu parsknęłaś śmiechem. Złapałaś go za rękę i wyprowadziłaś z zaułka. Szliście spokojnie drogą obok siebie wymieniając się szczegółowymi danymi o sobie i waszym życiu. Doszliście już do twojego domu. Podeszłaś do drzwi i otworzyłaś je. Wprowadziłaś chłopaka za sobą. Zdjęłaś buty i zanim się obejrzałaś byłaś przywarta do ściany w przedpokoju. Chłopak blokował wyjście swoimi silnymi rękoma. Zbliżył swoją twarz o kilka centymetrów aby wasze twarze stykały się. Dotknął twoich ust . Wasze języki wirowały w ustach. Odsunął się od Ciebie. Spojrzał Ci głęboko w oczy i jeszcze raz musnął twoje usta. Złapał Cię za rękę i poprowadził po schodach na piętro.
- Który ? - zapytał sapiąc z podniecenia.
- Po lewej. - odpowiedziałaś biegnąc do brązowych , drewnianych drzwi. Weszłaś do pokoju i rzuciłaś się na łóżko. Chłopak przywarł do Ciebie ciałem. Całowaliście się chwile.
- Harry , nie. - powiedziałaś i odsunęłaś go od siebie. - Nie mogę.
- Czemu ? - zapytał klęcząc nad tobą.
- Nie mogę. - rzuciłaś wstając z łóżka ubierając na siebie bluzkę.
- Szkoda. - odparł muskając twoje usta. Podał Ci telefon. - Wstukaj numer. - pokazałaś mu karteczkę.
- Mam już twój. - powiedziałaś uśmiechając się.
- To ty !? Ja pierdole... Zapomniałem - zaśmiał się. - To w takim razie... Do zobaczenia. - odparł muskając twoje usta. Udał się do wyjścia.
- Pa - pomyślałaś uśmiechając się do loczka.
* kilka miesięcy później. *
Z Harry'm spotykacie się prawie codziennie. Od kilku dni jesteście oficjalnie parą. Pewnego dnia Harry zabrał Cię do ekskluzywnej restauracji.
- [T.I] Kocham Cię najbardziej na świecie. Mimo iż nasze poznanie było dość śmieszne nawet dziwne to i tak Cię kocham. - mówił te słowa trzymając Cię za ręce. Po wymówionych kilku zdaniach uklęknął przed tobą. - Wyjdziesz za mnie ?
- Harry... TAK ! - krzyknęłaś i zaczęłaś płakać. Założyłaś pierścionek na palec i przytuliłaś się do zielonookiego. Wszyscy obecni na sali restauracji zaczęli bić brawo. Opuściliście restauracje wędrując do domu.
* rok później *
Dziś jest dzień waszego ślubu. Ubrana byłaś w to . Przy ołtarzu powiedzieliście sobie tak. 6 miesięcy po waszym ślubie urodziłaś ślicznie bliźniaki dwu jajowe. Dziewczynkę i chłopczyka. Dracy i Lucas'a. Kochaliście je bardzo.
Żyliście długo i szczęśliwie.

KONIEC.

1 komentarz:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3