środa, 15 sierpnia 2012

One Hundred Fourty - Six

 Uwaga : Element + 18

Ostatnia amatorska produkcja Twojego ojca podbiła Top Listy Brytyjskie. 
Z małego miasteczka w Szkocji przeprowadzacie się do tętniącego życiem Londynu. 
Ty niestety bardzo cierpisz, bo musisz rozstać się ze swoim chłopakiem.
Pierwsze tygodnie w stolicy są przybijające, wszędzie pełno zakochanych, uśmiechniętych par. 
Jako że posiadasz samochód postanawiasz zrobić sobie wycieczkę niespodziankę do Nicka.
Jakież było Twoje zdziwienie, gdy zastałaś Nicka i swoją " przyjaciółkę " w objęciach na kanapie. 
Ty : Nick Ty świnio ! Jak tak mogłeś ?! A ty Mery lepiej się do mnie nigdy w życiu nie odzywaj. 
Nienawidzę Was ! ... Z płaczem wybiegłaś i od razu ruszyłaś w podróż. 
A może dobrze, że teraz to wyszło, przynajmniej nie będę dalej okłamywana- mówiłaś do siebie.
Przynajmniej teraz mam powody, znajdę sobie nowe życie w Londynie, bez nich ...
[ w radiu leciało " More Than This " ] 
Ta piosenka jeszcze bardziej wymogła od Ciebie płacz.
Razem z łzami wiedziałaś, że uchodzą z Ciebie wszystkie dziecinne wspomnienia. 
Ty,Nick i Mery byliście przyjaciółmi od piaskownicy, razem poznawaliście świat, razem byliście podczas złych i tych dobrych chwil. Czułaś się jakby ktoś spuszczał z Ciebie powietrze. Jeśli chce się być szczęśliwym nie wolno gmerać w pamięci - powtarzałaś sobie. 
Po powrocie do Londynu, przeszłaś kolosalną metamorfozę. A co ? Niech wie co stracił . 
Zmiana koloru włosów,nowy sposób czesania, inny styl ubierania się, drogie markowe ubrania. 
Zamieszkałaś sama, postanowiłaś zacząć robić coś ze sobą. Zapragnęłaś tańczyć zawodowo. 
Podstawy miałaś, zgrabne kobiece ciało, wyczucie rytmu -  nic nie stoi ku przeszkodzie.
Zapisałaś się na zajęcia. Od razu " przeskoczyłaś " grupę ". Poszłaś dalej. Pojawiły się oferty do spotów reklamowych. Statysta w " Step Up'ie " Byłaś dość znana w tym biznesie. Wzięłaś udział w castingu.
Przyjęli Cię, a ty nawet nie wiedziałaś dla kogo, gdzie, co i jak . Przyszedł e-mail ze szczegółowymi informacjami. Świta taneczna podczas koncertu One Direction - nic gorszego nie mogło Ci się przytrafić.
Wprost ich nienawidziłaś. Pięciu wycyckanych kolesi. Rureczki, grzyweczki, dupeczki ... 
No, ale postanowiłaś pójść na spotkanie organizacyjne z menadżerem i z "nimi".
Ty : Cześć, ja jestem [T.i] i będę z Wami trenować.- [sztuczny uśmiech]
Każdy po kolei się przedstawił. I zaczęliście ustalać szczegóły i plan współpracy. 
O zgrozo. Pięć dni w tygodniu widywania się z nimi ? Jak ja to przeżyję ... 
Przyszła i pora na pierwsze spotkanie. Pokazałaś co zaplanowałaś. 
Ustawiłaś chłopaków na wyznaczone miejsca i powoli pokazywałaś kroki. 
Ku Twojemu zdziwieniu fajnie to wychodziło. Po kilku próbach zmieniłaś zdanie co do chłopaków. 
W cale nie byli zadufani w sobie i skupiający uwagę tylko na swoich fryzurkach - jak opisywały media.
Byli zgraną paką, pięciu utalentowanych chłopaków, którzy zapragnęli spełniać swoje marzenia. 
Rano zadzwonił do Ciebie Lou : No, cześć Pani instruktor, może wybrałabyś się z nami na kręgle ?
Ty : Hmm, kusząca propozycja, poczekaj, niech tylko sprawdzę w grafiku - oboje wybuchnęliście śmiechem.- Jasne, będę - kontynuowałaś.
Louis : To świetnie, przyjedziemy po Ciebie o 18 : 00 . Trzymaj się !
Cieszyłaś się, w końcu jakaś odskocznia od sali treningowej.
Jak zapowiedzieli o 17:59 byli już na podjeździe. Wyskoczyłaś z domu jak z procy z paczką pączków. 
Ty : No cześć, jak nastroje ?
Harry : Dopiero się rozkręcamy , witaj . 
Zajęłaś miejsce na przeciwko Nialla, wpatrywał się cały czas w paczkę świeżo upieczonych pączków. Non stop się oblizywał. 
Ty : A właśnie ! Niall zapomniałabym na śmierć, proszę to dla Ciebie - wręczyłaś blondynowi. 
Rzucił się na nie. Gdy dojechaliście na miejsce pożarł już wszystkie sześć. Już Wam wszystkim było wesoło. 
Sama nie wiesz czemu, ale bardzo podobał Ci się Harry. Kręciłaś się koło Niego .
Przyszła Twoja kolej. Mimo iż byłaś świetna i bez problemu zanotowałabyś strike'a. To wolałaś grać. 
Ty : Harry mógłbyś mi pokazać jak to się robi ? 
Podszedł do Ciebie podał kulę i pokazał jak ją chwycić.
Czułaś jego bliskość, ani Ci się śniło myśleć o tych całych kręglach .Podszedł od tyłu i chwycił Twoją rękę. I oddaliście wspólny rzut. i zaliczyliście strike'a. 
Harry : Mam nadzieję, że pomogłem - popatrzył Ci się w oczy i odszedł. 
Kolejny był Lou : " Harry , czy ty też mnie nauczysz ? " 
Harry: -Ależ oczywiście kochanie ! Wyglądało to jak scena z Titanica wersja hard. 
Było śmiechu a śmiechu. Dwóch ściskających się kolesi zawsze spoko :D.
Niall siedział przy barze, a Liam był tak wciągnięty grą, że aż zasnął.
Więc byłaś tylko Ty,Harry i Lou.
Przyszła Twoja kolej. Tym razem perfekcyjnie wykonałaś kroki i kula toczyła się wprost na kręgle. 
Ty : No widzisz Harry jaki z Ciebie dobry instruktor ?
Ni i tak zakończyliście dziesięć rund. Znużony kręglami Liam zaproponował imprezę. 
Harry : [T.i] idziesz z nami ?
Ty : W sumie to dobry pomysł, poćwiczycie kroki przy okazji . Tylko wypadało by się jakoś odstawić. 
To ten, przyjedźcie po mnie o 21, postaram się wyszykować w godzinę .
Lou : Dobra będziemy .To do zobaczenia. 
W domku szybka kąpiel, dylemat z dobieraniem stroju jak co wyjście z resztą. Postawiłaś na wygodę i szczyptę elegancji. Rurki, biała bokserka i marynarka do tego ulubiony naszyjnik . Bardzo w stylu Harrego, lecz całkiem przypadkowo i niezamierzenie . 
Rozległ się dźwięk klaksonu i wyszłaś z domu. 
Ty : No witam, dawno się nie widzieliśmy, bardzo się za Wami stęskniłam - obróciłaś w żart wypowiedź
Harry : Woo, wyglądasz dosłownie jak ja ! Haha lubię to . 
Sama podróż do klubu była bardzo wesoła . 
Wszyscy robiliście sobie słit focie. Nie zabrakło śmiesznych min, zezów, wyszczerzy, kaczorków, dzióbków i Bóg wie co jeszcze. Gdy wychodziliście wszyscy robili Wam zdjęcia. Czułaś się jak na czerwonym dywanie. Chwila dla reporterów i ruszamy na parkiet ! 
Atmosfera była mega, dobry DJ, grupa przyjaciół czego chcieć więcej ? Jednak Ty chciałaś więcej. Chciałaś Harrego. Bardzo Cię zabolało jak wyrywał barmankę. Podeszłaś do Niego szybkim krokiem. Chwyciłaś za rękę : " Zatańczymy Panie Styles ? "
Harry : yyyy eeeee nooo dobra. ahhha wiem co tu jest grane ! Ktoś tu chyba jest zazdrosny, oczywiście nie wskazując palcem . Hmm [ T.i ] wiesz może o kogo chodzi ? 
Ty : Haha bardzo śmieszne, w cale nie jestem zazdrosna. 
Harry : Tak ? To dlaczego mnie od niej odciągnęłaś ? 
Ty : Booo. booo - dukałaś. Brakowało Ci już słów.Wzięłaś wdech . 
Ty : Tak, Harry jestem zazdrosna. Czy Ty nie widzisz jak ja na Ciebie patrzę ? Styles, mam świra na Twoim punkcie. A co, sądzisz, że w kręgielni dokonałeś cudu ? Chciałam Twojego dotyku Harry. Promienieję, gdy tylko pojawisz się w zasięgu mojego wzroku. 
Harry : To by wszystko wyjaśniało ... 
Ty : Tyle masz tylko do powiedzenia ?! 
Harry : Nie, poczekaj. Nie wiem co powiedzieć, nigdy wcześniej nie byłem w takiej sytuacji. Otóż ... Wiesz co ? Odpowiem Ci inaczej.- Przyparł Cię do ściany i namiętnie wpił się w Twoje usta. Tego pragnęłaś. 
Odpłynęłaś, nic poza Tobą i Harrym nie było. Czułaś Jego oddech na swojej twarzy. Był tak blisko Ciebie. Wasze języki tańczyły, dotykał Twojej gładkiej alabastrowej cery, " bawił się " Twoim kolczykiem w języku. 
Przerwałaś, " Harry, chcę być tylko Twoja, nie chcę Ciebie i mnie. Chcę nas. 
Harry : Nawet nie wiesz jak bardzo ja tego chcę ! Pociągnął Cię na parkiet. Wszyscy się dobrze bawili. Tańczyłaś z każdym po kolei, bawiłaś się jak głupia nastolata. Gdy włączyli wolnego Lou podszedł do Harrego i zaproponował taniec. Jednak Harry odmówił. Podszedł do Ciebie, klęknął  na kolanie " Czy Najjaśniejsza Panna zechce potowarzyszyć mi w tańcu "
Ty : Ależ oczywiście milordzie.
Chłopcy zdążyli się domyślić, że coś między Wami jest. Komicznie to wyglądało. Otoczyli Was i w podskokach okrążali .Nad ranem opuściliście wszyscy razem klub..
Byłaś tak zmęczona całonocnymi tańcami, że postanowiłaś przetrzymać się na te kilka godzin u Harrego.
Do niczego nie doszło, nikt nie miał na TO siły. Ty wstałaś pierwsza, chłopcy byli już na dole. 
Miło Wam się rozmawiało.
Liam : To jak ? Jesteście oficjalnie razem ? 
Ty : Tak, nawet nie wiecie jak na to czekałam. Wiecie co ? Opowiem Wam coś ...
Jak dostałam e-maila i dowiedziałam się, że będę z Wami ćwiczyć to się przeraziłam . 
Ja żyłam w przekonaniu, że jesteście bandą zadufanych w sobie kolesi. Irytował mnie szum jaki media w okół Was robią, poznałam Was dokładniej i mogę szczerze nazwać Was swoimi przyjaciółmi. 
Zayn : Miło, że dołączyłaś do naszego grona. Pasujesz do nas Pani Instruktor ! 
Ty : No również się cieszę, o Boże czy Harry zawsze tak długo śpi ? 
Niall : To norma, przyzwyczaj się. Taki jest nasz książę Harrold wcześniej niż po dwunastej sie tu Go nie spodziewaj - no co wy, nie wytrzymam tyle bez Niego . Poleciałaś do Niego na górę. 
Ty : Harroooldzie ! No wstawaj, nudzi mi się 
Harry : yyy . ee - "powiedział" nieprzytomnym głosem
Ty : No wstawaj ! Zrzuciłaś z Niego kołdrę- a on i tak nic sobie z tego nie robił 
Postanowiłaś Go zrzucić z łóżka, sprytnie trzymał się ramy.
Ty :Wiem jak Cię obudzić ! - położyłaś się koło niego. Objęłaś ręką jego gołe plecy. I zaczęłaś go smyrać,  działało, miał tam czuły punkt. Obrócił się .Siadłaś na Jego udach i bawiłaś się jego loczkami. położyłaś się na nim i zaczęłaś Go całować. To zadziałało całkowicie.Harry wrócił do "żywych". 
Ty : Dzień dobry kochanie ! 
Harry : Dzień dobry ? chyba dobranoc chciałaś powiedzieć - zrobił ten swój charakterystyczny uśmiech i przytulił się do Ciebie.- Wiesz dlaczego tak długo spałem ? Nie chciałem przerywać swojego pięknego snu.
Ty : A zdradzisz mi co w nim było ? 
Harry : Śniłaś mi się Ty ! Tańczyłaś na łące, byłaś taka piękna, taka szczęśliwa, piękny obraz 
Ty : Ale jesteś słodki, ale czy to ma oznaczać że nie jestem piękna na żywo - pokiwałaś brwiami
Harry : Sen jest snem, a rzeczywistość jest jeszcze piękniejsza, pamiętaj . 
Ty : Haha od kiedy Ty się tak dobrze wysławiasz ? 
Harry : No właśnie sam nie wiem, idziemy na dół ? 
Ty : No w końcu. 
-Uwaaaga ! Śpiąca królewna idzie - krzyczałaś ze schodów." OMG dzisiaj mamy koncert, ciekawe czy pamiętacie coś z układu , jak co to improwizujcie. " 
Przyszło Wam się zbierać. Jak zawsze dali dobry koncert. I ku Twojemu dziwieniu bezbłędnie wykonali układ.Wróciłaś wcześniej, bo udzielali jeszcze wywiadów. Przygotowałaś kolację,zrobiłaś cisto, wypożyczyłaś jakieś filmy.
 Poszłaś się wykąpać, nawet nie usłyszałaś, że ktoś wchodzi. Niall zabrał się za jedzenie, a Lou wynalazł marchewkowe ciasto. Harry wkradł się delikatnie do łazienki, wiedział, że tam jesteś. Wychodziłaś dopiero z wanny i miałaś na sobie tylko przy krótkawy ręcznik. Nagle Harrold wrzsnął " Bu!!" 
Zdębiałaś, a Twój ręcznik wylądował na podłodze .
Ty : Harry, ogłupiałeś ?! Weź wyjdź ... Co się patrzysz ?! Wychodź stąd natychmiast .
On również zdębiał, stał i się wpatrywał w Twoje ciało. 
Ty : Harry, zboczeńcu gdzie się patrzysz ?! 
Harry : Nawet nie wiesz jak Ty na mnie działasz . Jesteś taka piękna, nie sposób się na Ciebie nie patrzeć. Podszedł do Ciebie, wtulił się w Twoje wilgotne ciało i wyszeptał do ucha "Kocham Cię, nie mogłem lepiej trafić" Sięgnął po szlafrok i nałożył go na Ciebie. Zeszliście na dół. Chłopcy byli w ogrodzie i poszli do jacuzzi. Sami nie zwlekaliście i tam poszliście. Liam serwował drinki. Chłopcy byli delikatnie wstawieni. 
Ty w sumie też " najświeższa " nie byłaś, ale najbardziej kumata .
Odprowadziłaś każdego po kolei do swojego pokoju. Bo sami na pewno by nie doszli. 
Jak wróciłaś po Harrego Jego tam nie było. Wiedziałaś, że daleko na pewno nie poszedł i zdawałaś sobie również, że się po po prostu chowa.Miałaś na niego sposób" Haary, no chodź, nie chowaj się, wyłaź, chcę Cię tutaj"Zaszeleściło w krzakach i ot co nagle Harrold stał przed tobą.
Ty : Łohooho, aleś Ty dowcipny. Chodź już lepiej spać .
Harry: Ale jak to ? Mówiłaś o czym innym, nie wolno być gołosłownym - wiedziałaś doskonale do czego zmierza, tymczasem już zmierzaliście w kierunku sypialni.
Ty : Harry, nie ... Ja nie mogę. Puść mnie
Harry : Dlaczego ? Nie chcesz mnie ?
Ty : Nie, nie nie o to chodzi. Tylko ja po prostu nie umiem ..
Harry: A myślisz, że ja umiem ? Daj się ponieść swojej fantazji, ja przybrałem taką strategię.
Nawet nie doszliście sypialni, Harry położył Cię w salonie i zaczął się dobierać. Dużo roboty nie miał. W końcu byłaś tylko w stroju kąpielowym.Dotykał Cię, poznawał kobiece ciało, a ty poznawałaś męskie.Całował Twoje piersi, podgryzał w szyję. Po chwili wszedł w Ciebie delikatnie i zaczął kołysać. 
Ty : Harry, nie ma piękniejszego uczucia, osoba którą kocham jest częścią mnie, jest tak blisko, jest we mnie.Nie przestawaj kochanie ! Był bardzo dynamiczny, a zarazem zmienny. Wyszedł z Ciebie, postanowiłaś przejąć inicjatywę. Wzięłaś do ręki jego " hazzakondę :o " Aż jęknął., zaczął wzdychać głośniej niż Ty wcześniej. Miałaś sprawne paluszki, pewnie dzięki zajęciom z plastyki. Zaczął całować Cię po brzuchu, trafił w sedno. Odnalazł Twój słaby punkt, nie wiedziałaś czy się śmiać czy płakać . Położył się na brzuchu a Ty masowałaś mu plecy, Jego umięśnione ręce. Odzialiście się w koc i przenieśliście się na górę. Położyliście się, okrył Was kołdrą i zasnęliście. Rano oczywiście książę Harry nie dał się obudzić, zeszłaś na dół. 
Od samego początku chłopcy się na Ciebie patrzyli z podejrzanym uśmieszkiem. 
Ty : Yyy o co Wam chodzi ?? 
Dopiero później dotarło do Ciebie, że łaskawie nie wzięliście ze sobą swoich stroi. Uśmiechnęłaś się pod nosem, po chwili parsknęłaś śmiechem. 
Zayn : Czyli było ostro 
Ty : Nawet nie wiesz jak bardzo, ej dobra idę budzić księciunia, bo przecież cały dzień prześpi. 
Tym razem nie bawiłaś się w gierki, położyłaś się koło niego i zrobiłaś sobie i jemu małą przyjemność. 
Wsadziłaś rękę pod kołdrę i z całej siły uchwyciłaś " hazzakondę" aż normalnie się wzdrygnął, momentalnie otworzył oczy.
Harry : Hohoho, takie budzenie to ja zamawiam codziennie ! 
Ty : Masz to jak w banku - pokiwałaś brwiami i wtuliłaś się w chłopaka.


 Takie tam imaginy po nocach, nie ma co : D


11 komentarzy:

  1. Świetny rozdzial !:) zapraszam na mojego bloga :) dopiero zaczynam ale to nic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OO ja ciee superr !! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wielbię te imaginy <3 Super blog :*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny:DDDD
    zapraszam do mnie http://onedirectioncalymswiatem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początek.. nie chcę cię obrazić ale nie podoba mi się. Nic mi się w tym nie podoba. Na pewno zaraz będą hejty w stylu '' jak coś ci się nie podoba to nie czytaj''. Mogłaś inaczej to opisać. Ja tylko wyrażam swoją opinię więc proszę bez takich tekstów. Tak jest po prostu. Nie podoba mi się : ten styl , opisywanie uczuć i wszystko. Wszystko za szybko się dzieję. Nie wiem jak to opisać. Wiesz to jest takie uczucie , które mi mówi jak jest. Powinnaś trochę nad tym popracować. Wierzę ,że w końcu ci się uda i napiszesz perfekcyjnie. Ale do tego potrzeba czasu. Każdy popełnia błędy. Bo przecież na błędach się uczymy. Dobra , to ja kończę mój długi komentarz , który miał wyjść krótki. Jeżeli cię to zabolało to przepraszam. Naprawdę. Nie mówię tego bo tak trzeba ale czasami zwykłe słowa mogą zaboleć bardzo. Nawet bardziej niż to wygląda. Kończę. Zapraszam na mój blog.:*

    http://historiaonedirectionautorkaveroni.blogspot.com/

    dziękuje za uwagę.:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny. Pisz takie dober imagina częściej. ! xdd; )

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG świetny jest!! <3<3 więcej takich poproszę :D HARRY<3<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest świetny. Zakochałam się w nim ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealne !jejku podoba mi się to.

    Zapraszam do mnie. Licze na komentarz

    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mogą polecieć hejty ale wyrażam swoje opinie po prostu, chyba o to tu chodzi. Pomysł zarąbisty, ale szybko się wszystko dzieje. Spróbuj zwolnić trochę . nie chciałam nic krytykować ale no... A po za tym cały blog bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3