środa, 1 sierpnia 2012

One Hundred Fourteen .

                                          ~Perspektywa Liam'a~
Nie mogę siedzieć w milczeniu , nie mogę . To męczące , patrzeć na nią i robić z siebie głupka tylko po to żeby dopasować się do reszty . Może ja chcę powiedzieć jej co czuję ?Może w końcu powiem prawdę ? Chciałbym . Niestety prawa tego cholernego prawa są takie ,że ktoś coś powie , a ja mam się do tego dopasować . To boli . Tam , głęboko w środku  boli . Nie zauważa mnie , nie wyróżnia . Przy najmniej teraz . Kiedyś było inaczej . Nierozłączni , przyjaciele na zawsze . Byłoby tak dalej gdyby nie moja sława . Teraz już za późno byto zmienić , ale gdybym mógł oddałbym sławę za przyjaciółkę. Za przyjaciółkę - te słowa są jak karabin maszynowy , który ma za chwilę strzelić w Ciebię . Dobijają . Przecież ja ją kocham . Te 8 lat spędzonych razem ., ja i [t.i] .  To było coś wspaniałego , coś co jest najwspanialszą rzeczą na świecie , coś co dawało mi siłę do życia ...
                                                            
-Kupiłeś piwo ? - Hazz rozglądał się po lodówce . 
- A nogi masz ? Idź sobie kup . - Zayn sięgnął po papierosa .
-Jest !- Zielonooki krzyknął triumfalnie .
-Wychodzę . - Wszedłem do kuchni .
-Chyba śnisz , Paul kazał nam siedzieć w domu przez cały tydzień .- Styles wyglądał na lekko podenerwowanego tym faktem . 
- Muszę. - Rzuciłem lekko .
-Skoro ty myślisz sobie ,że ujdzie Ci płazem to ja raczej też nie powinienem . - Zayn wstał z krzesła . 
-Tak , jasne! - Harry włączył się do rozmowy . - Och , oczywiście ! Pan Malik jest bezwzględnym podrywaczem , który nie boi się niczego, musi postawić się innym i być takim zapatrzonym w siebie jak mucha w ... wiesz co .  . -  Dodał z ironią . 
- Przestań ! Myślisz ,że jak zaliczasz dziennie 3 laski to jesteś jakimś królem ? - Zayn  zbliżył się na niebezpieczną odległość do Harry'ego  . Korzystając z okazji szybko znikłem z pola widzenia po czym wyszedłem z domu .Nie po to aby uniknąć kłótni a nawet bitwy kolegów . Mam zamiar pójść do niej o wyjaśnić jej wszystko .  Powiedzieć co do niej czuje ... po prostu muszę . 


Podszedłem do drzwi i zapukałem . Nikt nie odpowiadał . Powtórzyłem tą czynność .  Nadal nic  . Złapałem za klamkę i popchnąłem drzwi . Są otwarte . Wszedłem do środka i zacząłem rozglądać się po domu . Wyszła z domu i zapomniała otworzyć  drzwi ? Nie w jej stylu ...Wszedłem po schodach na górę . Podbiegłem do drzwi prowadzących do jej pokoju . Próbując być grzecznym zapukałem . 
- Proszę . - Krzyknęła . 
-Cześć . - Wszedłem do pokoju.
- Liam ! Miło Cię widzieć .- Na jej twarzy malował się uśmiech . - Proszę , usiądź .- {t.i} pokazała na miejsce obok siebie . 
- Mam do Ciebie małe pytanie . - Usiadłem . - Czy pamiętasz te czasy kiedy my byliśmy najlepszymi przyjaciółmi ?- Każde słowo mówiłem bardzo powoli . 
- Oczywiście ,że pamiętam . Niestety po X- factorze ... przepraszam za to ale ... po programie zrobiłeś się inny . Taki .. dziwny . Kiedyś byłeś czuły , zawsze miałeś swoje zdanie , byłeś rozsądny . Teraz... - Przystanęła . Widać ,że nie ma siły mówić dalej . - Teraz jestem przeciwieństwem dawnego mnie .Tak ? - Mój wzrok utkwił na suficie . 
- Tak . Oni piją , palą , imprezują .. i ty pewnie też . 
- {T.I.} ! Przecież wiesz ,że ja nie piję i nie palę , nie mogę . Imprezy , kiedy ty mnie ostatnio na jakiejś widziałaś .? - Spojrzałem na nią zmęczonym wzrokiem . 
                                        ~Twoja perspektywa~


Ufam Liam'owi . Był moim najlepszym przyjacielem ... a nawet można powiedzieć ,że jest nadal . Czasami mam takie wrażenie ,że to uczucie jest większe od zwykłej przyjaźni . Jednak Liam się zmienił , nie wiem czy mogę teraz powiedzieć mu to .


-Tak . - Spuściłam głowę w dół . 
- Nie ufasz mi ? - Poczułam wzrok Liam'a na mojej twarzy .  Nie odpowiedziałam , wolałam nie . 
- [t.i] , powiedz . - Złapał mnie za rękę . 
- Chcesz wiedzieć ? - Po twarzy spłynęła mi łza - Chcesz ? 
- Tak , chcę . Zawsze zależało mi na Tobie . Ty nie możesz uwierzyć ,że się nie zmieniłem ? To propaganda ! Wszyscy z branży każą stwarzać takie pozory ! Rozumiesz ! - Chłopak krzyczał najgłośniej jak umiał . 
- Jesteś najwspanialszą osobą jaką w życiu spotkałam . Zawsze Cię kochałam , od dzieciństwa . Miałam Ci to powiedzieć  dwa lata temu , ale się zaczęło ! Nie było Cię , nie miałeś czasu i bezczelność ze strony chłopaków . Myślałam , że skoro spędzasz z nimi tyle czasu to i ty taki jesteś . - Głos załamywał mi się przy każdym słowie . - Ja Kocham Cię . - Zalałam się łzami  , nie wiem czy były to łzy szczęścia , czy łzy smutku . Chłopak zaczął przybliżać się do mnie . jego twarz była coraz bliżej mojej . Czułam już jego oddech na sobie . Dzieliło nas zaledwie parę milimetrów . 
- Wybaczysz mi ? - Oddalił się lekko ode mnie . Dało się wyczytać w jego głosie wstyd , zażenowanie . 
-Tak . - Tym razem po mojej twarzy spłynęły mi łzy szczęścia
Chłopak otarł łzy po czym lekko musnął moje usta . Trwało to zaledwie kilka sekund , ale i tak był to najwspanialszy pocałunek w moim życiu . Był czuły i nie zależało mu na tym ,żeby od razu zaciągnąć mnie do łóżka . On po prostu najzwyczajniej w świecie mnie kochał . 


                                             ~*~
Tak , wiem , nudne jak flaki z olejem .Najokropniejszy imagin świata , zero akcji , ni ładu , ni składu . Możecie mnie zabić xD . Jeszcze jedno , chciałabym przeprosić za ten dialog Zayn'a i Harry'ego , jeżeli kogoś to uraziło czy coś tam to I'm so sorry . Miłego popołudnia ; D 

4 komentarze:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3