niedziela, 12 sierpnia 2012

One Hundred Thirty- Eight

Dochodziła godzina dwudziesta, zmrok ogarnął już Londyn. Jak co wieczora siedziałaś przy komputerze, filiżanka ulubionej kawy, babcina szarlotka. Ogólnie czillóweczka.
Oglądałaś filmiki boysbandu za którym tak szalałaś. Miałaś taką zajawkę na Harrego, że szok.
Śledziłaś jego wpisy na Twitterze, dużo o nim wiedziałaś.
Tak generalnie to doskwierała Ci samotność, jeszcze z nikim na poważnie nie byłaś. 
Próbowałaś swojego szczęścia także na czatach. Można było Cię spotkać pod nickiem fuckmestyles.
Siedziałaś podbita tym, że nawet na czacie nikt do Ciebie nie pisze. 
Podniosłaś wzrok. Jest - Jest  ! W końcu jakaś wiadomość.
- Czy mogę wnioskować po Twoim nicku, że lubisz Harrego z 1D ?
- Hmm. Tak lubię Go, jest mega w moim typie, no i dobrze śpiewa.
- O to tak samo jak ja, nawet nie wiesz ile bym dała za jego autograf, albo chwilę na osobności.
- Haha, wybacz. Ale mi nawet tak daleko myśli nie sięgają. 
- [T.i] jestem a Ty ? 
- Caroline miło mi 
Byłaś nieco przygnębiona, że znowu nie spotkałaś miłości swego życia. No cóż bywa. Ale z Caroline dobrze Ci się rozmawiało więc kontynuowałaś rozmowę już długo .
Wasza internetowa znajomość trwała już miesiąc, obie byłyście z Londynu. Więc postanowiłyście przenieść Waszą rozmowę w świat realny. Dzień wcześniej opisałaś się, żeby było Wam się lepiej namierzyć. 
Podeszłaś pod umówione miejsce, dość ponure nie powiem w dodatku padał śnieg. Było już pięć minut po osiemnastej . 
Stałaś zrezygnowana, była tam tylko jedna osoba, siedziała na ławce, ale na pewno nie była to Caroline.
- Pięknie, znowu to samo. 
Gdy przechodziłaś obok nieznajomego nagle wypowiedział .
- Fuck me Styles - słyszałaś śmiech pod nosem. 
W tym momencie przez głowę przewijały Ci się najgorsze myśli. Pedofil ? Zboczeniec ? Nie, zbyt lekka postura jak na jakiegoś zbira. 
- A Ty to niby Caroline ? - wyluzowałaś się, nie obawiałaś się tajemniczej osoby. 
- Tak, żebyś wiedziała. - znowu się śmiał
- No to co powiesz o tym Stylesie? Co byś zrobiła gdyby tu był ? 
- Co mam mówić ? Jest super chłopakiem, ma rozum, talent i mogłabym tak wymieniać i wymieniać .... Myślmy racjonalnie .Co miał by tu robić ? Czy szukał by szczęścia na czacie ?
- A ja wiem co miał by tu robić ... umówiłby się z dziewczyną, z którą korespondował od kilku tygodni.
Spojrzałaś na niego z poirytowaniem. Kompletnie nie rozumiałaś jego wypowiedzi.
Podszedł do Ciebie i zdjął kaptur. 
Urwał Ci się film ... Kompletnie odleciałaś. 
Był taki sam jak Harry, identyczne włosy, duże zielone hipnotyzujące oczy, piękny uśmiech.
- Ha- ha-h ary ? powiedziałaś, równocześnie przecierając oczy
- Tak, no przecież widzisz ... 
- Ale jak to, a wgl. po co cały ten cyrk z Caroline ? I z tym czatem ? 
- No widzisz, moje życie nie jest idealne. Nie mogę z nikim normalnie pogadać. Nawet nigdy nie miałem dziewczyny , ale zachowaj to dla siebie... - kontynuował. W realu nie ma szans abym znalazł sobie kogoś jako Harry. Niby jest dużo fanek , ale co to za satysfakcja ? Większość dziewczyn drgnie do mnie bo jestem Harry- ten sławny. Tak na prawdę nie interesuję ich ja, tylko moja zewnętrzna strona. Gdy rozmawialiśmy na mój temat po tym co pisałaś, normalnie chciałem przejść przez ten monitor do Ciebie, nie dowierzałem, że są takie osoby jak Ty .- uśmiechnął się. 
- Harry, wybacz moją nie dyspozycyjność, ale nie wiem jak się zachować, co powiedzieć
- Nie musisz nic mówić, po prostu pozwól mi trochę z Tobą po przebywać, bo mogę być sobą. 
- Nie ma sprawy, możemy się przejść, jeśli tylko chcesz .
- No nie, w ogóle, weź wyjdź - udawał obrażonego, słabo mu coś wychodziło i od razu parsknął śmiechem.
Ruszyliście. Chodziliście parkowymi alejkami. Harry był rozluźniony, nie musiał nikogo udawać.
Tak się rozmarzyłaś, w pewnym momencie urwał Ci się film. Gruchnęłaś mocno o ziemię, poślizgnęłaś się na lodzie. Harry zwijał się ze śmiechu,a Ciebie mocno bolała głowa.. Podał Ci rękę i podniósł po czym dynamicznie przyciągnął Cię do siebie. Byłaś zdezorientowana, nie chciałaś przerywać tej chwili. Wewnątrz eksplodowałaś radością.
Przemówił : " Umówisz się ze mną ? " - nieśmiałym głosem
Ty: No pewnie, kiedy i gdzie ? 
Harry : Tu i teraz - już bardziej zdecydowanym głosem. Twoja odpowiedź dodała mu pewności.
Ty : Ale, jest zimno- chwyciłaś go za rękę
Harry : No fakt, ale ze mnie głupek . O wiem ! Chodźmy do mnie !
Ty : Pod warunkiem, że zrobisz herbatkę i coś do żarcia bo umieram .
Doszliście do domu. Cały czas rozmawialiście. Drzwi otwarł Zayn - szkoda, że nie widzieliście jego miny.
Harry : No wpuścisz nas w końcu, bo mam już dość tego zimna . ?!
Ty : Cześć Zayn, jestem [ T.i] Miło mi Cię poznać. Harold w tym czasie poszedł do kuchni.
Zayn : Wow, muszę Ci powiedzieć, że mnie bardzo zdziwiłaś - mówił przez śmiech
Ty : Haha aż tak źle wyglądam ?
Zayn : Nie, nie nie o to chodzi. Wyglądasz ślicznie, alee - nie wiedział co powiedział, zaczerwienił się, ale kontynuował . 
Po pierwsze, jesteś dziewczyną 
Po drugie, jesteś dziewczyną i nie piszczysz 
Po trzecie, jesteś dziewczyną i nie piszczysz będąc w naszym domu 
Ty : Odbiorę to za komplement, puściłaś mu oczko i weszłaś w głąb.
Przywitałaś się z każdym po kolei usiadłaś na chwilę w salonie, gdzie siedzieli chłopcy. Zamieniłaś kilka zdań. Harry akurat wyszedł z kuchni. 
Harry : Gdzie siadamy ? 
Ty : Chodź, może tutaj o ile chłopcy nie będą mieli nić przeciwko.
Liam : No co ty i tak zamulamy.
Niall : A właśnie jak Wy się poznaliście ? Bo ciekawość mnie zżera .
Harry : Długa historia ... - ale postanowił opowiedzieć. 
Poznaliśmy się na czacie, [T.i] ukrywała się pod nazwą fuckmestyles ..A ja pod caro-line
Wszyscy się zaczęli śmiać, Harry dalej mówił. 
No i tak pisaliśmy, w końcu postanowiliśmy się spotkać. No i tak spędziłem najlepszy wieczór mojego życia.
Podsumowując, cieszę, się, że znalazłem taką osobę jaką jesteś Ty [T.i] Nagle wstałaś i pociągnęłaś chłopaka za rękę. Wyprowadziłaś go z salonu i od razu chciałaś rozmawiać. 
Ty: Harry, słuchaj. Bardzo Cię lubię, tak głupio mi to mówić Ale Styles szaleję za Tobą.
Harry : Chcę z Tobą ... No wiesz... Czy zostaniesz Panią Styles ? 
Ty : Haha ale to nie oświadczyny ? - zaśmiałaś się i podeszłaś do niego całując w usta. Odpowiedź była oczywista
- To co zrobisz coś, czy pozwolisz, żeby ten nick się zmarnował ? - uśmiechnęłaś się łobuzersko a Harry pokiwał brwiami. Uniósł i zmierzał w kierunku sypialni.
Sięgnął po Ciebie chciwie, całował w usta, szyję, Byłaś równie głodna,równie gorliwa jak on. Wszedł w Ciebie delikatnie. Zarówno Ty jak i On nie wiedzieliście co i jak . Byliście zdani na siebie. 


........ nagle ocknęłaś się, miałaś przemoczone ubranie. Otwarłaś oczy, leżałaś na lodzie, Harry dalej się zwijał ze śmiechu. Podał Ci rękę a ty na głos powiedziałaś : To było tylko złudzenie ....Możesz coś zrobić ? nie wiem, uderz mnie albo coś ... Bo za chwile się okaże, że dalej siedzę na łóżku z komputerem na nogach . Patrzył na Ciebie dość dziwnie.
Ty : Harry , JA TY RAZEM chodź tu w tym momencie i mnie pocałuj - JUŻ - krzyczałaś 
Harry : Nie musisz mnie o to prosić, pocałował Cię i ruszyliście dalej. A Tobie dalej nie dawała spokoju ta wizja, nie wiedziałaś o co chodziło. Dręczyło i zżerało od środka ...





5 komentarzy:

  1. HAHAHAHHAHAHAHA . JE*ŁAM ŚMIECHEM ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre ;P
    http://imaginy-o-one-direction-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny jest! ;D


    http://endless-world-of-emotions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. http://imaginy-bloog.blogspot.com/

    Zapraszam na bloga ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha! No to chyba jest najlepszy imagin jaki kiedykolwiek czytałam! Naprawdę! Taki... inny... ;> kocham takie! :D
    Ciekawie by było, z dalszą częścią... ;>

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3