wtorek, 21 sierpnia 2012

One Hundred Thirty - Eight

- Dostałam właśnie wiadomość od mojego ukochanego, że chce się spotkać w naszej ulubionej zarazem lodziarni i kawiarni. Ubrałam się szybko w czerwone rurki, białe trampki i szarą bluzę z Hello Kitty.
Po upływie 10 minut byłam już na wyznaczonym miejscu. Usiadłam przy stoliku i czekałam na mojego wybranka. W końcu przyszedł. Chciałam już wstać i przywitać go namiętnym pocałunkiem, lecz on oparł się o stół i rzucił chłodnie :
- Koniec z nami.
Mój świat właśnie w tym momencie się zawalił. Odwrócił się i odszedł, zostawił mnie samą, samą jak palec. Nogi położyłam na ławkę, wtuliłam w nie moją twarz i zaczęłam płakać.
Nie wiedziałam jak on mógł tak postąpić, przeżyliśmy ze sobą, przecież cudowny rok... Planowaliśmy spędzić ze sobą całe życie,a teraz z tego wszystkiego nici. Nagle przyszedł do mojego stolika brązowooki chłopak. Był on kelnerem w tej lodziarni, akurat skończył swoją zmianę, przyniósł mi kawę, gdyż chciał mnie pocieszyć.
- Czy mogę się dosiąść ? - zapytał.
- Tak, jasne. Obojętne mi to.
- Wiesz, zauważyłem, że płaczesz. Co takiego się stało ?
- Zerwał ze mną...
Chłopak nic dalej nie mówił, przesiadł się koło mnie, objął i pozwolił wypłakać się w jego koszulę.
Po jakiejś godzinie postanowiłam się pozbierać. Chociaż bardzo dobrze nam się rozmawiało, musiałam wracać do domu. chociaż wcale nie miałam ochoty. Wiedziałam, że rodzice będą zadawać masę pytań.
Liam odprowadził mnie do domu. Wymieniliśmy się numerami telefonów.
Każdego dnia spotykaliśmy się, on zapoznał mnie z Harrym, Louisem, Zaynem i Niallem, a ja jego ze swoją paczką.
po roku znajomości, Liam chciał, żebym była kimś więcej. Więc poprosił mnie czy zostanę jego dziewczyną, jakieś 5 miesięcy później oświadczył mi się. Po dwóch latach wzięliśmy ślub.

**
- Tak właśnie dziewczynki poznałam waszego tatusia. - kończyłam właśnie opowieść o mnie i Liamie, naszym dwóm bliźniaczką. - A teraz idziemy spać, skarby. - Wyszłam z pokoju gasząc światło.
Za drzwiami stała nasza najstarsza córka - Van.
- Mamo, czy Tobie nie jest trudno mówić tak czule o tym chamie ?
- Kochanie, to, że tata odszedł od nas 5 lat temu, nie oznacza, że możesz tak o nim mówić.
- Mamo ! On Ciebie zostawił samą ! Samą podczas, gdy byłaś w 8 miesiącu ciąży, a ja miałam zaledwie 10 lat.. To nic nie znaczy ? - Tak Van miała rację, bolało mnie to wtedy, ale nic nie mogłam zrobić, próbowałam go odzyskać, ale na marne, nie wiedziałam tak na prawdę co z nim, czy żyje lub coś. Kompletne zero.
- Eh, dobrze kochanie, idź spać. - ucałował córkę w czoło i ruszyłam w stronę salonu.
Pościeliłam kanapę, na której spałam od odejścia męża. Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
Patrzę na zegarek : 23:45, " kto o tej porze mógł przyjść " - pomyślałam.
Podeszłam otworzyć drzwi. W progu ujrzałam Liama.
- [ T.I ] wybacz mi ! Wybacz mi wszystko ! Nie chciałem was zostawiać, ale musiałem, musiałem was chronić ! Musiałem pozamykać kilka spraw, proszę Cię wybacz mi. - tłumaczył się brązowooki.
Wypuściłam oddech, jedyne co chciałam to walnąć mu w twarz, ale widać dosyć się wycierpiał. Tak długo czekałam na niego ! Podeszłam do niego, musnęłam delikatnie jego usta na znak, ze wybaczam.
Przyłożyłam usta do jego ucha i wyszeptałam jedno wielkie - Kocham Cię.

7 komentarzy:

  1. Awwwwwwwwwww *____* super imagin :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. super ale Liam był kelnerem?? dziwne... no ale ogólnie imagin piekny :)) dodaj teraz jakis smutny bo takie sa naj!!! :))) pozdrawiam, placze bo przed chwila czytalam tu taki smutny u cb. :) zapraszam tez do mnie :);
    http://onedirection-moments-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie był. ;) Ale po prostu nie mogłam znaleźć kim był, to postanowiłam napisać coś takiego. ;3

      Usuń
  3. 2 część! 2 część! 2 część! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3