piątek, 10 sierpnia 2012

One Hundred Thirty-Four part 2

część poprzednia : tu

- Łał, wyglądasz bardzo w moim stylu, wejdź - szczęka mu delikatnie opadła i się uśmiechnął
Wprowadził Cię i od razu wesoło oznajmił : " Ej, paczajcie żeńska wersja mnie "
Wszyscy się śmiali, było bardzo wesoło. Do gustu najbardziej przypadł Ci Zayn i Harrold.
Siedzieliście w salonie i widziałaś jak wzrok Harrego przeszywa Twoje zgrabne opalone ciało.
- Ale Ty masz brzuch ; o- mówił z niedowierzaniem.
Nie wiedziałaś co powiedzieć, dość nietypowy komplement.
Po prostu zaczęłaś się śmiać.
Niall zaproponował grę w pytanie czy wyzwanie .
Nie byłaś do końca przekonana, no ale w Twojej głowie malował się obraz tego co mogło by się zdarzyć.
Bez wahania dołączyłaś. Zaczynał Niall i wypadło na Liama.
Niall był dość pomysłowy i przed Liamem było nietypowe wyzwanie a mianowicie miał oznajmić na TwitCamie, że wierzy w Św. Mikołaja.
Wszyscy się śmialiście, a Ty obserwowałaś cały czas Zayna. Zawiesiłaś się na nim, tonęłaś w jego oczach.
Liam wylosował Louisa, Lou jak to Lou wybrał wyzwanie. Miał przelizać się z Harrym.
Bez protestu oboje to wykonali, nie obyło się bez śmiechu. Modliłaś, się aby w końcu na Ciebie wypadło, i tak też się stało. Wybrałaś wyzwanie. Byłaś ciekawa co dostaniesz, a raczej kogo. Lou kazał Ci zatańczyć dla Zayn'a. Nie było to dla Ciebie problemem, nie należałaś do szarych myszek. Nawet pozwoliłaś sobie jako rekwizyt wziąć krzesło. Najpierw zaczęłaś od tradycyjnych " szejków " na rozgrzanie atmosfery.
Każdy z chłopców patrzył jak potrząsasz każdą częścią Twojego ciała. Dodawało Ci to pewności.
Pociągnęłaś Zayna na środek, stał a ty wiłaś mu się po ciele niczym wąż. Kilka razy otarłaś się o niego będąc do niego plecami. W pokoju wrzało. Chłopcy nie wiedzieli jak się pohamować. Harry na pewno miał już na ciebie ochotę. Lecz nie, twoim priorytetem był Zayn.
Zajęłaś miejsce, śmialiście się i kontynuowaliście grę. Po kilku kolejkach znowu wypadło na Ciebie.
Chłopcy widzieli, że między Tobą a Zaynem coś zaiskrzyło specjalnie starali się Was wybierać.
Niall powiedział, że masz pocałować Zayna. Mega się cieszyłaś, wiedziałaś, że to Twoja chwila.
Podeszłaś do Niego, popatrzyłaś się w Jego oczy. Nagle przyciągnął Cię do siebie i zaczął całować. Trwaliście złączeni. Kiedy chciałaś się cofnąć On przytrzymał Cię za wargę i podniósł dalej całując.
Zmierzał w stronę swojego pokoju, wszyscy wiedzieli co się święci.
Niall: No, dobra robota chłopaki !
Lou: Pasują do siebie, szczęścia im!
Wszyscy się cieszyli tylko Harry posmutniał.
Liam: Co jest Harroldzie, czyżbyś miał na Nią ochotę ? - mówił przez śmiech.
Harry : Ha ha bardzo śmieszne -.- A tak na prawdę to tak . I to cholerną.
Lou: Zapomnij Stary ! Jest już zaklepana.
Zayn położył Cię na swoim łóżku, kazałaś mu przystopować na chwilkę. Rozpięłaś swoje długie włosy.W ubraniu usiadłaś na Zaynie, wsadziłaś mu rękę pod koszulkę. Wodziłaś po jego rozbudowanej klacie.
Śmiał się - widocznie miał tam łaskotki a Ty to wykorzystałaś, cały czas smyrałaś go opuszkami palców.
Dalej siedząc na Nim pochyliłaś się na nim i zaczęłaś go całować. Zayn obrócił Cię, zdjął z Ciebie bejsbolówkę, zostałaś w samym topie, spodni też już na sobie nie miałaś. Widziałaś jak Zayn rozbiera Cię wzrokiem. No bo w końcu miałaś idealne ciałko. Staliście, a Ty ściągałaś z Niego t-shirt.
Spodniami zajął się sam. Byliście w bieliźnie, podniecały cię Jego bokserki z Calvin'a . Nagle pociągnęłaś gumkę na fulla i puściłaś Ją, aż plasło. Oboje się śmialiście. Nagle wyrwałaś mu się z objęć i zaczęłaś biegać po całym mieszkaniu . Zachowywaliście się jak sześciolatki, szczęśliwe sześciolatki.
Jakież było zdziwienie chłopców jak Was zobaczyli, śmiali się, podczas gdy Wy bawiliście się w berka.
Harrold nie mógł oderwać od Ciebie wzroku, w kuchni w końcu Zayn Cię złapał.
-Już mi nie uciekniesz - szepnął do ucha
Wskoczyłaś mu na barana i wesołym krokiem paradowaliście po całym domu. Gdy byliście w sypialni przemówiłaś.
- Zayn wariacie, uwielbiam Cię - śmiałaś się i poprawiałaś topa, który lekko Ci się przesunął.
- Nie ładnie tak przezywać - wymachiwał palcem wskazującym i pokiwał brwiami. ^^
Uwielbiałaś gdy tak robił ,wyglądał wtedy tak uroczo.Nagle zamyśliłaś się.
Zayn to zauważył i zapytał:" O czym tak rozmyślasz ? "
Twoją wadą było czasami myślenie na głos i palnęłaś : " O nas " - zakryłaś dłonią usta, ale Zayn i tak to usłyszał .
Zayn: Bardzo mi się podobasz, uzupełniamy siebie nawzajem, a może spróbujemy razem ?
Nie wiedział jak Ci to inaczej powiedzieć, ale ty rozumiałaś jego intencje.
Nie powiedziałaś nic, tylko podeszłaś do Niego i się w wtuliłaś . Położyliście się .
Zayn już zasypiał, Ty byłaś nakręcona i głodna wrażeń. Przysunęłaś się i zaczęłaś masować jego umięśnione ręce. Odwrócił się i powiedział : " Wiesz jak we mnie trafić " - momentalnie stracił ochotę na sen. Nagle powiedział : " Wiesz co, chyba zapomnieliśmy coś dokończyć " Mówiąc to zaczął zdejmować Twój top, całował Cię w szyję, zaczął zjeżdżać niżej i niżej. Natrafił na Twoje piersi. Obeszła Cię gęsia skórka. Jedną ręką zaczęłaś zdejmować mu bokserki . Bez gry wstępnej wszedł w Ciebie delikatnie.
Pchał rytmicznie i z razu na raz mocniej. To w prawo to w lewo . Gładziłaś Go po naprężonych plecach.
Kręciły Cię jego mięśnie. Wyszedł z Ciebie dość szybko, ale wrażeń Tobie na dziś nie było mało.
Całował Cię po brzuchu, wkładał język do Twojego pępka, wiedział, że kochasz to uczucie.
Ty: Zayn, Ty wiesz jak zaspokoić dziewczynę, co ? Jesteś bogiem .
Zayn : Oj tam oj tam, dopiero się rozkręcałem - cmoknął Cię w czoło.
Zasypialiście. Nad ranem poszłaś do siebie nie budząc Zayna ani reszty.
Zaspana jeszcze wgramoliłaś się do mieszkania, nie zwracając uwagi na nie zamknięte drzwi wejściowe.
Zayn się obudził, rozejrzał się i Ciebie nie było. Intuicja dobrze mu podpowiadała, poszedł do Ciebie, położył się i przyglądał Ci się jak słodko śpisz. Obudził Cię Jego dotyk. Otwarłaś oczy i zobaczyłaś właśnie niego .- Witaj księżniczko - wyszeptał
-Witam księciunia, ziewnęłaś i kontynuowałaś wypowiedź. - Dużo myślałam o Tobie . Doszłam do wniosku, że oszalałam na Twoim punkcie.  Zamieszkajmy razem obojętnie czy u mnie czy u Was.
Zrobił ten swój typowy uśmieszek i wyciągnął z łóżka. Poszliście na górę. Chłopcy już wstali.
Siedzieli w salonie i oglądali telewizję.

Ciąg dalszy nastąpi xd
Kilka kom i już publikuję

7 komentarzy:

  1. Suuper!! Proszę dawaj jak najszybciej!! <3 Dziewczyno zazdroszczę ci takiego pisania! Uwielbiam cię ! xx

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejna część proszę jestes boska ale błagam o kolejną część <3 pppllllllliiiiiiiisssssss ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musicie mnie jakoś zachęcić :D
    Mam już napisaną , tylko od Was zależy kiedy się pokaże ! xd
    Lovv Was <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawaj szybko bo się doczekać nei mogę

    OdpowiedzUsuń
  5. szybko dawaj następną część ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3