piątek, 10 sierpnia 2012

One Hundred Thirty-Three

Minął rok odkąd przeprowadziłaś się do Londynu.
Jesteś typową osiemnastką, lubisz imprezować. Jak by to określić ? Hmm "dobra z Ciebie dupa "
Wysoka, szczupła i wysportowana brunetka. Dobrze Ci się wiedzie.
Rodzice na Ciebie zarabiają a ty wiedziesz tryb życia " Parris Hilton "
Mimo iż dbasz o swój wygląd( oczywiście w przyjętych standardach ) grasz w siatkówkę i razem z dziewczynami odnosicie sukcesy.
Wiedzie Ci się, niestety nie masz szczęścia w branży miłosnej ... kto by powiedział ?
Kilku Twoich poprzednich chłopaków, chciało Cię po prostu " przelecieć " masz uraz i nie chcesz nawiązywać poważniejszych kontaktów.
***
Szykowałaś się do prestiżowego klubu . Wyglądałaś obłędnie.
Czarne rurki z zaniżonym krokiem, oczorażące lazurowe Vansy, biała bokserka, grzyweczka i naturalny makijaż.
Podeszłaś do baru po drinka, gdzie siedział przystojny brunet.
Spodobał Ci się, aczkolwiek pamiętałaś o swojej zasadzie " zero chłopców "
Modliłaś się, żeby nie zagadał , niestety zrobił to .
On: Cześć piękna, co taka osamotniona robisz w klubie ?
Ty: Co Ci do tego ? warknęłaś
On: Mmmm charakterna, lubię takie
Ty: Ale świnia, pieprz się - odeszłaś
Próbowałaś zgubić go w tłumie, ale nie odstępował Cię na krok.
Ty : Ej przestań, czemu to robisz ?
On: Uwielbiam patrzeć jak się złościsz - uśmiechnął się, a biel jego zębów niemalże Cię oślepiła
On: Jestem Zayn i mam słabość do takich dziewczyn jak Ty
Ty: Jestem [T.i], ale daruj sobie zbędne komentarze - obdarzyłaś go nieśmiałym uśmiechem
Spojrzał Ci w oczy, utonęłaś w nich . Był Twoim ideałem, nic po sobie nie okazywałaś.
W pewnym momencie spuściłaś z tonu, byłaś zdziwiona sama z siebie, a zasada po prostu przestała istnieć.
Chcesz mi dzisiaj potowarzyszyć ? - powiedziałaś bardo pewnym głosem
Zayn: Łoł, łoł szybki zwrot akcji , no pewnie - roześmiał się
Źle się poczułaś więc postanowiłaś razem z Zayn'em upuścić lokal.
Zayn: Dlaczego wyszliśmy ? Źle się bawiłaś ?
Ty: Nie, bardzo fajnie, ale po prostu chciałam porozmawiać.
Zayn: A no chyba, że tak . A więc dlaczego na początku byłaś taka oschła.
Ty: Długa historia, szkoda gadać ; ) - próbowałaś zmienić temat, ale na marne, Zayn dopytywał.
Zayn: Możesz mi powiedzieć, zachowam to dla siebie.
Gdy już go wtajemniczyłaś skomentował to tylko jednym słowem ; "Co za palant !, na szczęście mnie możesz się nie obawiać ; ) "
Ty: Wiem, lubię Cię Zayn ! - przyciągnęłaś Go do siebie.
Chłopak był zaskoczony, ale na jego twarzy gościło zadowolenie.
Powiedziałaś, że musisz już wracać, było już grubo po pierwszej w nocy.
Poprosiłaś Zayna o odprowadzenie, pokiwał głową i ruszyliście.
Dobrze Wam się rozmawiało. Zaczęłaś udawać że masz skurcz, położyłaś się na alejce i udawałaś że nie możesz iść.
Chłopak na samym początku zaczął się śmiać, a później się tym przejął i podniósł Cię i niósł Cię na rękach kilka kroków.
O dziwo, kontakt z nim Cię nie krępował, wyglądał to jak romantyczna scena z filmu. Usiedliście na ławce, zbliżył się do ciebie, Jego zamiary były wszystkim znane,
gdy dzieliło Was kilka centymetrów , wstałaś i zaczęłaś uciekać " No złap mnie jeśli potrafisz "
Zayn: No to tak chcesz się bawić ?! -ruszył za Tobą
Chowałaś się za drzewami, w pewnym momencie zaszedł Cię od tyłu, czułaś jego zniewalający zapach.
Odwróciłaś się i pocałowałaś go w usta.
No proszę, proszę pan Malik mi uległ - mówiłaś przez śmiech
Zaraz zaraz a skąd znasz moje nazwisko ? - pokiwał brwiami i zaciekawił się
-No jak to, przecież Pan jest wielka gwiazda, idol nastolatek, w końcu 1/5 One Direction
Zayn : To ty taka poinformowana jesteś ?! - zaśmiał się, przechylił do tyłu i pocałował .
Czule chwyciłaś się Jego szyi. Byłaś przekonana, że chcesz z nim być. Trwaliście tak dobre pięć minut.
Przerwaliście pocałunek ruszając przed siebie.
- Ale zaraz zaraz, to nie jest mój dom - popatrzyłaś na niego, przygryzając dolną wargę
- Jeszcze nie ... oj jeszcze nie - powiedział pod nosem
-Co tam mó.... nie dokończyłaś mówił, wziął Cię w objęcia i zaczął całować, staliście centralnie przed domem.
Gdy skończyliście usłyszeliście gromkie brawa i hałas . Na balkonie stała czwórka pozostałych, która bez krępacji ot tak wpatrywała się w wasz pocałunek :D
-No brawo brawo Zayn - pokrzykiwał Harry
-No to wyjaśnia Twoją nieobecność - Lou
Weszliście do domu, zapoznałaś się z resztą chłopców.
Oglądaliście telewizję, siedziałaś wtulona w Zayna z głową na jego torsie. Prowadziliście rozmowy, Niall z Harrym rzucali się popcornem.
Było Ci przyjemnie, czułaś się sobą, pod wpływem emocji zasnęłaś w tej samej pozycji. Spałaś w trakcie gdy Zayn przenosił Cię do swojej sypialni. Przebudziłaś się, Zayn spał. Nie mogłaś się napatrzyć jak słodko wyglądał.Objęłaś go, złożyłaś delikatny całus na Jego policzku i wyszeptałaś do ucha: " Śpij dobrze ".
***
Od tego momentu jesteście nierozłączni, Ty towarzyszysz mu podczas trasy, on wspiera Cię na meczach.
Zamieszkałaś u chłopaków. Wasza miłość dalej kwitnie. Z dnia na dzień kochasz Zayna coraz mocniej.
Cieszysz się, że go spotkałaś. Dziękujesz Bogu, że tak Cię zaczepiał i że był taki nachalny.
No bo przez to w końcu jesteście razem !

Takie tam na dobranoc ; )

2 komentarze:

  1. ojezuojezu *.*
    świetny , naprawdę.
    Ja kocham imaginy z Zaynem ..aaaww *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. swietny. bardzo sie ciesze ze sa w koncu o Zaynie jakies. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3