czwartek, 9 sierpnia 2012

One Hundred Thirty -One

 Part 3 
Część poprzednia -> klik <-

Rano do pokoju wleciał Niall i krzyknął : " Wstawajcie gołąbeczki, śniadaanie ! "
Niall wyszedł, a Harry złożył na Twoich ustach czuły pocałunek, obudził Cię.
- Ohh, gdyby codziennie tak wyglądało budzenie coś czuję, że polubiłabym wstawanie do szkoły - zaśmialiście się.
Harrold - Co stoi na przeszkodzie ? Wstał i poszedł do garderoby i wziął jedną ze swoich koszulek i spodenki, kazał Ci się przebrać i zejść na dół.
Gdy Harry schodził od razu wszyscy patrzyli się na Niego podejrzliwym wzrokiem .
Lou : No i opowiadaj jaka jest !?
Niall : Coś cicho byliście . Chyba Cię nie spełniła wystarczająco.
Harry : Przestańcie, chcę żeby był to ktoś więcej a nie przygoda na jedną noc .
W tym momencie zeszłaś ze schodów, rozpromieniłaś się, miałaś zawirowanie w głowie. Nie dowierzałaś, że z ust Harrego padły takie słowa.
Zarumieniłaś się i udając, że tego nie słyszałaś usiadłaś do stołu witając się z każdym po kolei.
Zayn : Fajnie, że jesteś z nami ; ) !
Liam : No właśnie, przy Tobie Harry zachowuje się całkiem normalnie - wszyscy wybuchnęli śmiechem .
Ty : Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy, wstałaś i poszłaś zabrać swoje rzeczy.
na to Harry : Jak to kiedyś ? Zamieszkaj z nami na czas swojego pobytu, a później się pomyśli.
Lou : Właśnie to dobry pomysł, myślę, że pasujesz do naszej paki. Wstał i przytulił Cię towarzysko.
Zostań zostań - powiedział z buzią pełną jedzenia Niall - wszyscy znowu zaczęli się śmiać.
Ty : No skoro nalegacie : ) ! W tym hotelu umierałam z nudów. Wiecie co ?! Dziękuję, nawet nie wiecie jak się cieszę, że na Was natrafiłam.
Harry : [ T.i] To co jedziemy po Twoje rzeczy ?
Ty : Spoko, chwyciłaś chłopaka za rękę i wyszliście. Widziałaś jak Harry się cieszy z Twojego dotyku.
W aucie mieliście chwilę dla siebie i chciałaś się przełamać i dowiedzieć na czym stoicie.
TY : Posłuchaj , w dalszym ciągu nie dowierzam, że mogę z Tobą przebywać, jesteś spełnieniem moich marzeń.
Harry : A ty ... Posłuchaj . No bo wiesz, bardzo Cię lubię i czy chcesz być ...
Jeszcze nie dokończył a ty wykrzyknęłaś na całe auto : Tak ! I pocałowałaś go w usta jak nigdy dotąd, namiętnie aż przyhamował.
Harry : Nie sądziłem, że kiedyś tak się otworzę przed kimś, jesteś moją bratnią duszą, tylko ty mnie tak dobrze rozumiesz.. Kocham Cię .
Chwycił Cię za rękę i dalej prowadził. Zatrzymaliście się pod hotelem i wysiadłaś po rzeczy . Harold w czasie Twojej nieobecności wyszedł szybko do cukierni i
zakupił dla Ciebie lizaka z napisem I <3 You . Gdy wsiadłaś z za siebie wyciągnął prezent i wręczył Ci go . Położyłaś lizaka na tylnim siedzeniu i od razu pocałowałaś Harrego w usta,
odwzajemnił pocałunek, czule chwyciłaś się za szyję. Wasze języki tworzyły jedność, czułaś jego obecność jak nigdy wcześniej .
Wróciliście do domu. Chłopcy pojechali " na miasto " . Mieliście cały dom dla siebie.
Ty : Harry czy to ma sens ? Bardzo Cię kocham, ale ja za trzy dniu mam wylot do Polski iii... będziemy musieli się rozstać.
Harry : Wcale tak nie musi być, pojadę za Tobą wszędzie -objął Cię
Ty : A Twoja kariera ? Chłopcy Cię potrzebują , nie ma mowy , zostajesz, a ja tu powrócę obiecuję.
Minęły dwa ostatnie dni. Wszyscy odwieźli Cię na lotnisko. Każdy z chłopców objął Cię po kolei . Harremu zaczęły się szklić oczy.
Zauważyłaś to, przetarłaś ręką jego powieki i złożyłaś delikatny pocałunek .
Żegnaj Harry, cześć chłopcy - mówiłaś przez łzy kierując się do odpowiedniego terminala. 

No to macie ; ) Mam jeszcze dla Was finał tej przygody ; )
see ya !

4 komentarze:

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3