poniedziałek, 6 sierpnia 2012

One Hundred Twenty - Four


 No to dodaje takie coś . Muszę przyznać że jestem zadowolona z tego co napisałam ;) 
Zapraszam na moje opowiadanie: http://do-not-exist.blogspot.com/
 Liczę na szczere komentarze ;d

~*~
 Na początek włączcie to: http://www.youtube.com/watch?v=EliVuNqZCfE



-[T.I] poczekaj! -krzyczał za tobą jednak nawet się nie odwróciłaś. Poczułaś jego dłoń na swoim nadgarstku po czym jego nierówny oddech na szyi. Nie miałaś odwagi stawić kroku wprzód. Bałaś się… bałaś się tego co może się stać i czy go nie stracisz.
-Poczekaj… -wyszeptał do twojego ucha wywołując tym samym dreszcz, który przeszedł po twoim ciele. Odwróciłaś się tak że stałaś z nim twarzą w twarz.
-Na co mam poczekać? -Do twoich oczu zaczęły napływać łzy. Jednak nie chciałaś pokazać że jesteś słaba. Wyrwałaś swoją rękę z jego mocnego uścisku i odeszłaś.
-Poczekaj -powtórzył to słowo po raz trzeci w ciągu niecałej minuty.
-Na co? Widziałam już wystarczająco wiele. -spojrzałaś na niego po raz ostatni i zniknęłaś w tłumie ludzi…
Nie odzywałaś się do niego. To bolało. Przez cały czas byłaś nieobecna. Chociaż już wiesz  ze ten cały czas cię zdradzał brakowało ci jego. Brakowało ci jego dotyku, jego głosu przepełnionego radością z tego że cie ma, jego czułości… brakowało ci jego. Potrzebujesz, by on przyjął do wiadomości, że cierpisz, i po prostu powiedział, że mu przykro. Nic więcej. Byle powiedział, że mu przykro, szczerze skinął głową. Jednak tak się nie stało. Zayn już do ciebie nie dzwonił. Już nie walczył o tą miłość. Chyba stała się mu obojętna tak samo jak ty. Wiesz że czasami ludzie już nie wracają, ale myślałaś że on wróci… że przeprosi. Wybaczyłabyś mu. Byłoby to trudne ale zrobiłabyś to bo go kochasz. Tak skrzywdził cię, ale chyba to co pomiędzy wami było zasługiwało na drugą szansę. To uczucie było zbyt poważne żeby taki upadek zniszczył to wszystko. Każdy przecież popełnia błędy…
Kolejny raz siedziałaś przy biurku obracając swoją komórkę w ręce. Czekałaś na telefon od niego lub głupią wiadomość. Potrzebowałaś tego. Chciałaś aby było tak jak dawniej. Chciałaś być z nim szczęśliwa. Zapomniałabyś o tym co się stało i żyła byś chwilą. Jednak byliście tak głupi że zamiast się ratować patrzeliście na swój koniec. I nic z tym nie robiliście.
Zayn żałował, ale nie miał na tyle odwagi aby spojrzeć ci w oczy.  Wiedział że cierpisz i to przez niego. A to go jeszcze bardziej dobijało. Myślał że go nienawidzisz. Myślał że nie ma już szans dla waszego związku.
-Nie można wybaczyć zdrady.- tak sobie powtarzał codziennie. Nie był pewien czy nadal go kochasz. Czy nadal będziesz chciała iść z nim przez życie. Chciał abyś była szczęśliwa. A fakt że się nie odzywałaś sprawiał że coraz bardziej rezygnował. Myślał że ułożysz sobie lepsze życie bez niego. Zawsze sobie powtarzał że zasługujesz na kogoś lepszego niż on. Jednak ty pragnęłaś tylko jego.
Nocami wybierałaś się na długie spacery i rozmyślałaś. Nie obchodziło cię to że ktoś może cię napadnie, zgwałci czy może wpadniesz pod samochód. W tym momencie żyłaś tylko wspomnieniami. Nie obchodziła cię teraźniejszość, która była nijaka. Chciałaś znowu się czuć kochana. Czy to tak wiele?
Czasami kiedy patrzysz w niebo, nieświadomie powracasz wspomnieniami do dni kiedy Zayn był tylko twój. Czułaś się przy nim taka szczęśliwa, taka kochana. Nie chcesz spadających gwiazd , czy czterolistnych koniczynek. Chcesz jego! Chcesz znowu patrzeć na jego cudowny uśmiech skierowany w twoją stronę. Bez niego twoje życie już nie ma sensu. On jest twoją prawdziwą miłością. Potrzebujesz  go do życia. Bez niego to jak bez tlenu. Bez niego nie możesz żyć i normalnie funkcjonować. Nie wyobrażasz sobie tego że on może kochać kogoś innego. To by cię zabiło.
-Muszę walczyć o tą miłość –w końcu przejrzałaś na oczy. Wasza miłość była warta walki do końca. Przecież liczy się tylko to co do siebie czujecie. Wstałaś szybko z miejsca założyłaś na siebie bluzę i wybiegłaś z domu. Biegłaś ile sił w nogach do  domu Zayna. Dla ciebie czas zdawał się biec wolniej. Nie liczyło się nic oprócz tego aby sobie wszystko wytłumaczyć. Miałaś nadzieje. Miałaś nadzieje na nowy początek z nim. Stałaś przed drzwiami jego domu. Zadzwoniłaś dzwonkiem i czekałaś aż ktoś otworzy. Usłyszałaś czyjeś kroki serce zaczęło ci mocniej bić. Myślałaś że zobaczysz jego jednak w drzwiach stała jego mama.
-Czy jest Zayn? –zapytałaś pospiesznie.
-Nie nie ma.
-A  może mi pani powiedzieć gdzie jest? -zapytałaś z wymuszonym uśmiechem.
-Jest na lotnisku –spojrzałaś na kobietę pytającym wzrokiem.
-To ty nic nie wiesz? –zapytała po chwili widząc twoją minę.
-On wyjeżdża z Londynu.
-A za ile wróci? –spojrzałaś w jej oczy, w których było widać smutek.
-Nie zrozumiałaś mnie. Zayn już nie wróci. Wyjeżdża na zawsze.
-J..jjjj Jak to? –zaczęłaś się jąkać. Przecież to wcale nie miało tak wyglądać.
-Mam dla ciebie radę. Jeżeli chcesz z nim coś wyjaśnić to szybko udaj się na lotnisko. Tam jeszcze go znajdziesz.
-Dziękuję! –krzyknęłaś wybiegając z posesji. Biegłaś ile sił w nogach aż złapałaś wolną taksówkę. Po kilkunastu minutach znajdowałaś się już na lotnisku. Byłaś strasznie spięta. Tyle razy układałaś sobie co jemu powiesz a teraz? Teraz miałaś pustkę w głowie. Jedyną rzeczą jaką wiedziałaś było to że go kochasz. Kochasz Zayna Malika jak nikogo innego wcześniej.
-Zayn! –krzyknęłaś gdy w końcu zobaczyłaś go w tłumie ludzi. Na początku cię nie widział. Ujrzał cie dopiero wtedy kiedy staliście twarzą w twarz.
-[T.I] ? Co ty tu robisz?
-Musimy sobie coś wyjaśnić –powiedziałaś poważnie. On tylko odwrócił głowę w bok unikając twojego wzroku.

-Zayn proszę cię spójrz na mnie –zrobił to o co poprosiłaś jednak zaraz jego wzrok wbity był w ziemie.
-Ja cię kocham rozumiesz?! Nie możesz nigdzie wyjechać. Czy ty uważasz że stałabym tutaj teraz przed tobą gdybym nic do ciebie nie czuła? Chcę aby było tak jak dawniej. Chcę abyś wrócił. Nie liczy się już przeszłość…
-Pasażerowie proszeni są o wsiadanie do samolotu.  –dobiegło z głośników.
-Liczy się ta chwila… -Dokończyłaś i wpiłaś się w jego usta. Po chwili jednak przerwał twój pocałunek.
-Musze już iść  -złapał swój plecak i odszedł.
-Proszę zostań –wyszeptałaś a po twojej twarzy spływały łzy rozpaczy. Zayn się odwrócił.  Podszedł do ciebie i spojrzał w twoje oczy w których widać było tylko ból.
-Nie mogę… Nie chcę cię już ranić. –po jego policzku spłynęła jedna samotna łza, którą od razu wytarł.
-Ale przecież…
-Żegnaj [T.I]… -i poszedł zostawiając cię samą zalaną łzami. Ze spokojem i bólem patrzałaś jak twoja miłość odchodzi… na zawsze…
Wiesz jak to jest, gdy chce się umrzeć. Jak boli uśmiech. Jak próbujesz się dopasować, a nie możesz. Jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wnętrze. Zayn odchodząc zabrał jakąś część ciebie ze sobą. Nie możesz bez niej normalnie żyć. Twoja miłość odeszła i nie wiesz czy jeszcze kiedyś wróci. Wszyscy mówią ci abyś już sobie jego odpuściła bo nie jesteś mnie wart. Ale to nieprawda, bo oni nie znają Ciebie takiego jak ja...

30 komentarzy:

  1. MUSI POJAWIC SIE 2 CZESC BO INACZEJ CIE ZAJEBE KOCHANA! POPLAKALAM SIE! JAK ON MOGL WYYJECHAC?! NO ZAJEBISCIE -,- CZEKAM NA TA 2 CZESC ;***
    @Nikaxx1

    OdpowiedzUsuń
  2. prooosze cie pisz drugą część <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie czytam no i płacze moja mama wchodzi i sie pyta co sie stało a ja mówie ze Zayn wyjechał i mnie zostawił. Zaczela sie smiac....... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie druga część i to koniecznie :D Jak to czytałam to normalnie łzy w oczach miałam. XDD Właśnie jak on mógł wyjechać? Jeśli dodasz następny to proszę poinformujesz mnie o tym na tt ? https://twitter.com/omnomnoo CZEKAM.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzizas kurwa ja pierdole.
    Piękne.!

    OdpowiedzUsuń
  7. Noosz kurwa poryczałam się i to twoja wina ! ;D
    zajebisty nic dodać nic ująć , mam nadzieje ze będize druga część;3
    @Kamson16

    OdpowiedzUsuń
  8. Druga część i to jak najsybciej pliss

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ty mogłaś mi to zrobić. Przez ciebie płaczę :(
    Zajebisty. Tylko tyle mogę napisać. Liczę na drugą część, ale proszę z Happy Endem, bo nie chcę już płakać. Naprawdę super.
    @RyanDreams

    OdpowiedzUsuń
  10. O, a jak napiszesz drugą częśc to mi na twiterze napisz.
    @RyanDreams

    OdpowiedzUsuń
  11. jest cudowny *.*
    popłakałam się na końcówce ;c

    love you ;***

    OdpowiedzUsuń
  12. zarąbisty ja chce 2 część plisss

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny ! Proszę drugą część ! ; *****
    zapraszam do mnie przy okazji -----> http://immaginy1d.blogspot.com/

    @143_kinia

    OdpowiedzUsuń
  14. zajebiste ;)
    popłakałam się ;')
    pisz 2 część *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bożee zajebiste to jest *____*
    Tak jak reszta proszę o następną część ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Idę beczeć *_*
    Śliczny ;***
    I w dodatku z Zaynem <3
    Będzie część II?
    Bo ja tu umieram :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Awwww *_*
    Boże...
    Ja chcę 2-jkę ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. zajebiste! <3
    zapraszam do czytania i komentowania prologu
    http://charming-anthem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwszy raz czytajac imagina sie popłakałam :'(

    OdpowiedzUsuń
  20. Jej , ale piękne ! Musisz napisać 2 część !

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo mój Boż... To jest (brzydko nazwę) ZAJEBISTEE.! Pisz 2 część, my czekamy z niecierpliwością hehe .. i jeszcze jak się puści taką smutną muzyczke to mmm .. czytam te komentarze wyżej i wszyscy mają racje, że da się popłakać, ja nie wiem jak to opisać bo mnie zamórowało o.O ^.^ i jak byś mogła to napisz kiedy bd 2 część bo sie nie moge doczekać ;**

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem bliska płaczu.......

    OdpowiedzUsuń
  23. jejkuu. popłakałam się, wiesz? piękny ten imagin <3 liczę na drugą część tym razem z happy endem ;D

    @Klaaaudiiax

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne, Napisz 2 część!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Napisz druga cześć , błagam ! Nie jestem franka imaginow a Twój po prostu był idealny. Proszę napisz!

    OdpowiedzUsuń
  26. Proosze napisz drugą część xxxx

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3