czwartek, 9 sierpnia 2012

One Hundred Twenty-Nine

 Część I


Bardzo nie lubiłaś swojej szkoły, może dlatego, że byłaś " inna ".
Miałaś swoją pasję, zainteresowania. W przeciwieństwie do swojej klasy nie przesiadywałaś całych dni na " polqu ".
Nauka nie sprawiała Ci problemów, nauczyciele Cię szanowali bo byłaś bezproblemowym uczniem.
Nikt Cię nie akceptował, bo przecież każdy kto dostanie 5 z testu jest kujonem i zaśmierdłym lizusem.
Przy życiu podtrzymywała Cię twoja pasja, która również była wyśmiewana.
Twoim odbiciem były konie i piątka przystojnych chłopaków z zespołu One Direction, którzy również do " szanowanych " nie należą.
Pewnego dnia w porannej audycji radia było losowanie wejściówek na koncert Twojego ulubionego zespołu, bez wahania wysłałaś zgłoszenie.
Podczas przerwy obiadowej w szkole zadzwonił do Ciebie telefon.
Zaczęłaś krzyczeć do słuchawki, a klasa patrzyła się na Ciebie jeszcze z większym poirytowaniem niż kiedykolwiek.
Zadzwonili do Ciebie, wybrali Cię spośród rzeszy nawiedzonych nastolatek. Koncert miał odbyć się za tydzień w Londynie w parku Greenwich.
Rodzice się zgodzili, mieli do Ciebie zaufanie. Odwieźli Cię na lotnisko i mogłaś polegać już tylko na sobie.
Na lotnisku Heathrow London odebrała Cię patronatka akcji i odwieźli Cię na Twój przyszły adres zamieszkania.
Biegle porozumiewałaś się po angielsku, więc pobyt tam był dla Ciebie łatwiejszy.
Podczas szykowania na koncert na full'a leciały piosenki chłopaków.
Wyglądałaś uroczo, jeansowe rurki, biała bokserka, szara marynarka i czarne conversy. Do tego uroczo podkręcone włosy i lekki makijaż.
Wyglądałaś jak żeńska wersja Harrego. Byłaś tak podekscytowana wyjściem i straciłaś bieg czasu.
Za piętnaście minut miałaś być już w pierwszym rzędzie. Od razu wybiegłaś, wzięłaś wejściówkę i w te pędy rzuciłaś się na taksówkę.
- To koniec. - pomyślałaś, wszystko stracone
Zamykałaś stawkę, ledwo co widziałaś scenę, nie należałaś do najwyższych . Stałaś zrezygnowana, w końcu obeszłaś tłum od boku, i też na nic.
Bo chłopaki właśnie schodzili ze sceny . Zaczęłaś płakać, aż tu nagle usłyszałaś głos.
- Dlaczego się smucisz? - wypowiedział to do Ciebie nieznajomy. Było ciemno i stałaś zaniepokojona obcym.
- Wszytko stracone, no bo wiesz... dzisiaj miały spełnić się moje marzenia, lecz przez moje zakręcenie wszystko legło w gruzach. A z resztą co to Ciebie obchodzi.
Odeszłąś zrezygnowana.
- Poczekaj, z chęcią Cię wysłucham! Krzyknął
No bo dzisiaj miałam po raz pierwszy w życiu zobaczyć chłopaków z One Direction. I Harrego za którym tak szaleję.
Słyszałaś śmiech chłopaka.
- Co Ci tak wesoło ?! - powiedziałaś przez łzy.
Chłopak dalej miał wesołe rysy twarzy.
Nagle dość raptownie powiedział . - Dalej chcesz spełnić swoje marzenie ?
-Tak a ty to niby czarodziej ...
Chwycił Cię za nadgarstek i pociągnął pod światła sceny.
Oniemiałaś. Przez ostatnie dziesięć minut przebywałaś sam na sam z Harrym.
- Może ja już pójdę - powiedziałaś i szybko się od niego oddaliłaś. W pamięci miałaś cały czas te słowa, gdy mówiłaś jak to za nim szalejesz.
Było Ci głupio i myślałaś, że zapadniesz się pod ziemię.
Zielonooki ruszył za Tobą. Przystałaś i przemówiłaś.
- Słuchaj, chciałam Cię przeprosić za to, że zmarnowałeś 10 minut swojego życia.
- Jesteś pewna, że były zmarnowane ? - powiedział, uśmiechając się promiennie.
Przez ten wieczór cały czas rozmawialiście. Nie o karierze Harrego, nie o Jego osiągnięciach , pieniądzach.
Jego to urzekło, że jako jedyna widzisz w nim " chłopaka " a nie 1/5 One Direction.
Otworzyłaś się przed nim, śmialiście się i doskonale rozumieliście się. Sprawdziłaś telefon, było już bardo późno .
Przeszły Cię dreszcze -Harry zauważył, że jest Ci najwyraźniej zimno. Bez słowa zdjął z siebie bejsblówkę i stanął przed Tobą i powiedział.
- Czy Pani pozwoli? - promieniał uśmiechem
- Ależ oczywiście Milordzie, a przepraszam gdzie moje maniery , Haroldzie.
Zaczęliście się śmiać. Zapanowała cisza. Nosząc Jego bluzę czułaś jego zapach .
- A może wpadłabyś do nas ? Akurat trwa impreza.
- Czemu nie ? - uśmiechnęłaś się i szliście przez mgłę. 

Ciąg dalszy nastąpi ; ) 

***
Dziękuję za Wasze uwagi, postaram się zastosować.
***
Mam nadzieję, że Wam się spodoba : ) 
by: Mrs. Styles 
 

5 komentarzy:

  1. Zapowiada się całkiem nieźle <33
    Ale tak jakbym gdzieś to czytała lub po prostu coś podobnego... Pff...I tak fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że widziałaś to na moim starym blogu ; )

      Usuń
  2. wow . świetne ;3
    dodaj następny JAK NAJSZYBCIEJ ;3

    p.s. będzie mi miło, jak wpadniesz na mój przed momentem założony blog ;d :
    http://fallinloveinimagine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. wow zapowiada się cudny
    <3 kiedy kolejna cz?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3