środa, 8 sierpnia 2012

One Hundred Twenty- Six

Chcę powiedzieć że zastanawiam się nad odejściem z tego bloga. Jestem tu już od b.dawna- od początku. Strasznie przywiązałam się do ludzi którzy czytają to co piszę i zostawiają komentarze. To bardzo miłe. Ale z braku weny czasami nic mi nie wychodzi. Akurat dziś miałam wenę to napisałam, ale nie jestem pewna czy właśnie takiego imagina oczekujecie ode mnie. Jeśli zdecyduję się odejść to z braku weny twórczej a nie przez moje widzimisie. Jeśli tak się stanie napisze w którymś z kolei imaginie że to ostatni ;)
Dziękuję za komentarze i zapraszam do czytania. xox

Do czytania włącz tą piosenkę <KLIK>

Ktoś kiedyś powiedział że przez miłość wszystko się niszczy. I miał rację. Miałam przyjaciela któremu mogłam powiedzieć dosłownie wszystko. Gdy byłam smutna pocieszał mnie, gdy się złościłam na niego i krzyczałam mocno przycisnął mnie do siebie i przytulił aż się nie uspokoiłam, gdy miałam kłopoty pomagał mi, gdy poprosiłam go o jeden jedyny pocałunek..robił to, lecz gdy poprosiłam go aby choć raz nie uważał mnie za swoją przyjaciółkę tylko za dziewczynę też to zrobił, ale następnego dnia nie odezwał się. Nie napisał sms'a rano o treści "Cześć mała. Jak się dziś czujemy i co robimy? xox" albo "Wstawaj śpiochu szkoda dnia. x" Zawsze dostawałam takiego typu wiadomości a teraz nic. Pozostała po nim pustka. Przyjaciółka powiedziała mi bardzo mądre słowa które mi pomogły
"Jeśli nie odezwie się do ciebie daj mu odejść, ale jeśli wróci to znaczy że jest twój". Przyznam że trochę pomogło, ale czekając na jego ruch- płakałam. Nie dość że straciłam chłopaka swoich marzeń to jeszcze straciłam swojego najlepszego przyjaciela. I co teraz? Teraz wystarczy czekać.
Siedząc przed telewizorem, zajadając jakieś nieznane mi chrupki, pijąc piwo bezalkoholowe czekałam na jakąkolwiek wiadomość od niego. Wystarczyłoby żeby napisał że u niego ok albo że pomiędzy nami jest ok. To by wystarczyło. A wtedy przysięgłabym że więcej tego nie zrobię, ale wiem że to uczucie które do niego darzę jest mocniejsze niż przyjaźń. Każdy sądził że w końcu stanie się z nas para, on też tak sądził, ale ja byłam innego zdania. Nie chciałam niczego psuć, bo było jak w bajce którą tylko ja wymyśliłam, w której tylko ja i on może przebywać. Ale tak jak wszyscy przepowiadali stało się. Zakochałam się.
Oglądając telewizję zaczął dzwonić telefon. Postawiłam puszkę bezalkoholowego piwa na stoliku i sięgnęłam po telefon. Tak niespodziewanie po tygodniu odezwał się w deszczowy dzień Styles. Co miałam zrobić? Odrzucić połączenie? Przecież go kochałam. Odebrałam.
- Halo?- próbowałam mówić bez drżącego głosu aby nie pojął że się tym przejęłam że zadzwonił
- Cześć [I.T]. Co tam u ciebie słychać?- w wiadomościach właśnie mówili że Harry się spotyka z niejaką Carą Delevingne. Po moim policzku słynęła jedna malutka pojedyncza łza. Moja mina do tej pory była zadowolona, ale teraz przybrała ona grymas.
- D-dobrze. A u ciebie?
- Spotkajmy się w parku za 5 minut. Bądź na pewno- zaraz potem...rozłączył się. Nie wiedząc co zrobić wstałam i poszłam się ubrać w coś w czym będzie mi wygodnie. Założyłam białą
z
grubymi ramiączkami sukienkę. Wyglądało to nieziemsko, ale jak odbierze to Harry? Idąc na spotkanie obawiałam się najgorszego. Obawiałam się że jednak to co mówili w wiadomościach było prawdą. Pewnie jak tyko zacznie mówić to wypowie te słowa. Wypowie "kocham ją a ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką więc ma tak zostać" nie chciałam tego usłyszeć. Nikt nie chciałby tego usłyszeć z st swojego lubego. Dochodząc do umówionego miejsca dostrzegłam jego sylwetkę. Był w garniturze. Może miał jakąś galę? Nie to nie możliwe. Powiedziałby mi. Może miał czyjś ślub? Nie. Powiedziałby mi o tym.
A może jednak?
Podchodząc do niego nie wiedziałam od czego zacząć. Czy powiedzieć mu jak zwykle siemaneczko, przytulić i dać buziaka w policzek czy po prostu powiedzieć cześć i czekać na przebieg akcji. Ale raz się żyje. Podeszłam.
- Cześć- odwrócił się
- Siemaneczko- on się nie krępował. Przytulił mnie- mocno. Wtulił się w moje ciało jak nigdy dotąd i głaskał mnie po plecach swoją delikatną dłonią. Szczerze? Nie tego się spodziewałam- jak się ma moja księżniczka?- zapytał gdy przerwał uścisk
- Dobrze. Po co chciałeś się spotkać?
- Chciałem wyjaśnić pewną niedogodność. Posłuchaj. Mam nadzieję że nie oglądałaś dzisiejszych wiadomości kiedy do ciebie zadzwoniłem, bo tak mówili stos kłamstw. Nie spotykam się z żadną Carą, spotkałem się z nią parę razy- ale to wszystko.
- Ale- chciałam coś powiedzieć
- Daj mi proszę dokończyć- przytaknęłam głową i czekałam co powie- może teraz sobie pomyślisz że tylko winni się tłumaczą, ale prawda jest taka że tłumaczą się też ci którym na czymś zależy albo na kimś. Może teraz sobie pomyślisz "teraz to zmyśla", ale chcę to w końcu powiedzieć. Trzymałem się z tym cały tydzień, bo nie potrafiłem zebrać myśli i nie wiedziałem co mam dokładnie powiedzieć żebyś zrozumiała. Wiesz że parę razy powiedziałem coś czego nie chciałem a chciałem żeby wyszło inaczej i wtedy były kłótnie. Ale...kurcze to jest trudne. Z żadną dziewczyną nie było mi tak trudno to okazać tylko z tobą. Co jest z tobą że mnie onieśmielasz, zawstydzasz?
- Ja nie udaję panienki która chce zdobyć Harrego Styles z One Direction. Tylko jestem sobą. Chcę mieć na własność mojego Harrego. Harrego który jest moim największym i najwierniejszym przyjacielem jakiego znałam. To o mi się podoba i jego chcę mieć.
- Rozumiem. Żeby nie przeciągać- kocham cię- od tak wpił się w moje usta. Nigdy nie myślałam że coś takiego podobne może się wydarzyć nawet poza filmem. Może nigdy nie
jest jak w bajce i nie zawsze wszystko się układa, ale miłości nie da się nie chcieć. Miłość trzeba brać kiedy tylko jest okazja. Gdy napotkamy na swojej drodze właściwą osobę w której się zakochamy- będziemy to wiedzieć. Ja tak mam teraz przy Harrym. Każdy kiedyś odnajdzie swoją wielką i niezapomnianą miłość. Zawsze. Jeśli chcesz mieć chłopaka który wgl jest poza twoim zasięgiem lepiej wziąć swojego najlepszego przyjaciela. Macie dobry przykład tego że czasem przyjaźń zmienia się w miłość.
Wiem że nigdy nie zapomnę tego dnia w którym poznałam, zaprzyjaźniłam i zakochałam się w moim Stylesie. Wiem że od tej pory ni wszystko będzie się układać, bo fanki. One też go kochają i wiem o tym. Nie chcę zabierać im go, bo ja. Nie chcę zabierać chłopakom ich przyjaciela, bo ja. Ale wiem że jeśli na kimś komuś zależy to zawsze znajdzie się rozwiązanie. Zawsze.



Do kolejnego ;) Mhaw. xox

11 komentarzy:

  1. Naprawdę fajny twór, ale proponuję przeczytać go jeszcze raz. Zdania są pomieszane, te same akapity występują po kilka razy, trochę źle się przez to czyta ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oww- przepraszam. Trochę się pomieszało, ale już jest okey. Trochę miałam problem z animacja i zdjęciem, ale jak przeczytałam to od razu poprawiłam. Dziękuję że powiedziałaś ;)
      Pozdrawiam. Mhaw ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aww <33
    Cudnie ;)
    Ale załamało mnie to : ,,Jeśli chcesz mieć chłopaka który wgl jest poza twoim zasięgiem lepiej wziąć swojego najlepszego przyjaciela." - Aż mi się serducho zatrzęsło <33 Też chcę takiego Styles'a przy sobie ;P No weźcie, no. Czemu nie ma takich kiedy ich potrzeba --,--
    Aż się załamałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej nie odchodz z tego bloga prosze ! Cudowny imagin <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny cały czas się uśmiechałam jak go czytałam:) I prosze nie odchoć kocham czytać twoje imaginy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawa pierwsza:
    jak to chcesz odejść z bloga? ;( Przecież Ty tak pięknie piszesz,a nie jakieś głupie wypociny :( Miej sumienie, nie odchodź!
    Sprawa druga:
    jaki śliczny imagin! <33
    Zazdroszczę talentu :3
    Sprawa trzecia:
    kocham Cię :D ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet mi się nie waż! masz talent, więc go wykorzystaj zapraszam do siebie: http://myimagineworldwith1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Błagam Cię..nie odchodź xD Czytałam wszystkie twoje imaginy i ten..Ten jest po prostu zajebiaszczy. Czasem po prostu nie masz weny, to przecież możesz pisać z ..hmm..'opóźnieniem' ;p Jesteś świetna i jeśli popełnisz takie głupstwo to bd chyba ryczeć albo co gorsze bd wyć do księżyca i słuchać dramatycznych piosenek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super Imagin ;d
    I nie waz sie odchodzic ;d heh ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. proszę nie odchodź. rozumiem, że czasami już nie masz pomysłów, ale to nie powód żeby odchodzić. pomyśl o ludziach, którzy czytają to co napisałaś. oni cię potrzebują, pomyśl o tym. zaczęłam czytać ostatnio tego bloga, więc nie jestem od początku i mnie nie znasz pewnie. proszę nie odchodź ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3