niedziela, 16 września 2012

One Hundred Ninety -Nine PART II

Od razu informuję, że uzyskałam zgodę Elizy na partowca : )) Część Pierwsza !

... Na dole pojawił się Zayn, ze zdziwieniem się przyglądał całej tej sytuacji.  
Niezręczna sytuacja a ty w samym jej sednie. Błagalnym wzrokiem spojrzałaś na Harrego, ten "wycofał" się. A Zayn dalej stał, i sięgał wzrokiem w przeszłość. 
Ty : Zayn, co jest ? 
Zayn : Długo tak nas okłamywaliście ? - mówił zrezygnowany
Ty : Zayn ... od wczoraj 
Zayn : I jeszcze kłamiesz mi w oczy ?To bez obaw, ja się oddalę - parsknął po czym szybko wyszedł z domu. 
Ze łzami w oczach ruszyłaś na górę, stanęłaś w progu pokoju Harrego. Ten nie pytając o nic, podszedł do Ciebie, przytulił. Rozkleiłaś się, emocje puściły. Chłopak otarł Twoje łzy. "Przytulił" swój alabastrowy policzek, pogładził po włosach dając choć trochę zrelaksowania Twojemu napiętemu ciału.
Harry :  Kochana, przejdziemy przez to - wyszeptał czule muskając Cię w policzek.
Do pokoju wszedł Liam. Zaraz za nim cała reszta.
Liam : Co tu taka grobowa atmosfera ? 
Ty : Może i ty nas wspierałeś, ale Zayn jednak nie podzielił Twojego zdania. - Harry milczał. Niall : Ale jak to "nas" to Wy jesteście razem ? - mówiąc to ze zdziwienia usiadł. 
Louis : Ja tam nic do tego nie mam, ale chyba Harry nie zabronisz nam buziaczków na dobranoc - próbował choć trochę zluzować atmosferę, jednak jego wypowiedź ją tylko podkręciła. 
Ty : Louis ... - przewróciłaś oczami. Nie wiadomo gdzie jest Zayn, w jakiej jest sytuacji i do czego może się posunąć. Zaraz zaraz ... - podrapałaś się za uchem. Ja wiem gdzie on może być.
Harry : Gdzie ? Ale jak .. no gdzie on może być ? 
Ty : Pamiętacie "Dzień dobroci dla [T.i] " ? - zgodnie pokiwali głową  . No, więc Zayn wtedy zabrał mnie w takie jedno miejsce. Nie wiem jaki jest dokładny adres, ale wiem jak tam dojechać. 
Louis : Jedziemy - rzucił stanowczo 
Szybko zabraliście potrzebne rzeczy, może to i dziwne, ale w torbie znajdował się koc, latarka i co najgorsze zestaw do pierwszej pomocy. Po chwili wszyscy siedzieliście w samochodzie. Liam prowadził a Ty objęłaś stanowisko pilota. Mimo nerwowej sytuacji w aucie panował dziwny spokój. Półgłosem kierowałaś Liama, w myślach starałaś się ujrzeć jak najwięcej. 
Co go tak ubodło ? Przypominały Ci się obrazy z tego felernego dnia. 
PIOSENKA - powiedziałaś agresywnie przerywając głuchą ciszę.
Harry : Jak piosenka ?
Ty : Noo ... noo - byłaś niezdecydowana. No bo wtedy na łódce, Zayn zaśpiewał mi fragment Gotta Be You ... teraz do mnie dotarło, że nie było to ot tak śpiewanie na łódeczce w bajkowym lasku.  Ja go zraniłam ... - zaczęłaś płakać. 
Liam : Ten fragment ? Wyrecytował po kolei słowa analizując je logicznie po kolei.
I'll be here, by your side -Będę tu, obok Ciebie Wychodzi na to, że zawsze był koło Ciebie
No more fears, no more crying- Nigdy więcej strachu, nigdy więcej płaczu Był przyjacielem
But if you walk away- Ale jeśli odejdziesz - jeśli się nie powiedzie ...
I know I'll fade- Wiem, że również zniknę - to wszystko straci sens
Cause there is nobody else- Bo nie mam nikogo innego - inaczej , to nie ma już sensu,pora zakończyć.
Ty : O Boże,  kiedy to się skończy, czy to jakaś gra, czy ktoś posługuje się mną jak marionetką ? Ja Go zraniłam, niewyobrażalnie.
Dojechaliście, zapadał już zmrok. Rozdzieliliście się. Po kolei penetrowałaś miejsca w których niespełna kilka dni temu przebywaliście razem a teraz ...
Boże, Zayn gdzie Ty jesteś do cholery - mamrotałaś pod nosem. Nie rób głupstw, błagam. Wiem, że mnie słyszysz. Odezwij się, daj mi jakiś znak. Snułaś się po wielkim labiryncie drzew, a nie. Może to były Twoje myśli i przeczucia ? Nie to jednak drzewa.
[T.i] - powiedział pytającym tonem
Ty : Zayn, gdzie jesteś ? - rozejrzałaś się wokół siebie.
Zayn : Tu jestem - powiedział spokojnie, podszedł do Ciebie od tyłu.
 Now girl I hear it in your voice and how it trembles Teraz kiedy słyszę twój głos i to jak drży.
When you speak to me I don't resemble, who I was Gdy mówisz mi, że nie przypominam tego kim byłem.
You've almost had enough Masz wszystkiego pod dostatkiem.
And your actions speak louder than words A twoje czyny są wyraźniejsze niż słowa.
And you're about to break from all you've heard Chciałabyś rzucić w niepamięć wszystko co usłyszałaś.
Don't be scared, I ain't going no where Nie obawiaj się, nigdzie nie odejdę.
Ty : Zayn, tak się bałam - rzuciłaś mu się na szyję.
Można żywić długo do ko­goś urazę, ale po co?
Można wy­tykać in­nym nieus­tannie błędy, ale po co ?
Można ko­muś źle życzyć, ale po co ?
Można in­nych ob­rzu­cać złością za włas­ne niepo­wodze­nia , ale po co ?
A prze­cież można, ser­ce ot­worzyć na dru­giego, przy­tulić, wy­baczyć, dob­rym słowem ogrzać...
I przez to być szczęśliwym.


Scena była magiczna, urokliwy tajemniczy zagajnik okryty mgielnym płaszczem . Wszędzie pusto, nic tylko asymetryczne drzewa i zarysy sylwetki chłopaka.
Zayn : [T.i] chcę Twojego szczęścia, inaczej to widziałem, ale no... Jako przyjaciel, chociaż nie zasługuję na takie miano, śmiem rzec, że nie mogłaś lepiej trafić. Harry to dobry chłopak - skierował szczery uśmiech w Twoją stronę. No kurde. Skąd tyle zamiłowania w nim, skąd taka szczerość ? Skąd ten potok słów, pięknych słów płynących z Jego serca. 
Ty : Nawet nie wiesz jak mi ulżyło, obiecaj że nie odsuniesz się na bok. Nie chcę tego znowu przechodzić.
Czwórka pozostałych nagle do Was dołączyła.


Harry : Zayn, ogłupiałeś ? Nic Ci nie jest ? - nawijał przejęty
Louis : W porządku ? 
Zayn : Tak, ogłupiałem Harry. Człowiek głupieje wtedy gdy da się ponieść marzeniom. Tak, ja jestem głupcem. Wracajmy już ... 
Niall : Stary, Ty na prawdę nam niezłego stracha napędziłeś. 
Ty : Nie wracajmy już do tego .
Wsiedliście do samochodu próbując nawiązać jakikolwiek normalniejszy temat. 
Nim dojechaliście do domu wszystko było już okej. No bo chyba na tym polega przyjaźń?Tak? Raz jest dobrze raz jest źle. Są wzloty, są upadki. 

Harry : Widzisz, mówiłem, że wszystko będzie dobrze - przygarnął Cię do siebie
Ty : Zdecydowanie tak, uff już po wszystkim. - Ręce chłopaka spoczęły na Twojej talii.
Harry : A swoją drogą, to ciekawe czy mnie byś szukała - pokiwał żartobliwie brwiami
Ty : Styles, ale Ty potrafisz zniszczyć piękne chwile - pokiwałaś głową i wzdechnęłaś. 
Harry : No, co . Żartowałem.
Ty : To już lepiej nie żartuj tylko mnie pocałuj ....


11 komentarzy:

  1. Słodki...
    Najlepsza ta scenka z Zaynem...
    :D
    wiem, ze to teraz nie ma sensu i nie powinnam tego mowic ale my tak lubimy te One Direction i wg a oni jak by nas zobaczyli powiedzieli by nam cos nie milego albo cos jeszcze gorszego to co by bylo?
    Tak ich lubimy z tych faktow o chlopakach i imaginow, potrafimy sobie to wyobrazic ale nie wiadomo czy to prawda nikt nie wie jacy oni sa naprawde...
    Jestem Directionerka, ale nw czy nie czytac juz tych imaginow z tego powodu, ze kazdy robi sobie u nich jakos nadzieje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do imagine'a to pozwoliłam sobie go przeczytać i jest na prawdę wspaniały! ;) trzyma w napięciu do samego końca. ;)

      co do wypowiedzi Anonimowej Czytelniczki.. rzeczywiście, fakty i imagine nie zawsze opierają się na prawdziwych informacjach i sposobie, w jaki zachowaliby się chłopcy. autorki mogą jedynie spróbować to sobie wyobrazić i opisać dla tych, którzy chcą przeżyć kilka chwil w wyimagine'owanym świecie poprzez oderwanie się od ponurej rzeczywistości oraz zajrzeć do 'umysłu (?)' drugiej osoby. na tym polega fikcja literacka.
      również kiedyś chciałam zrezygnować z czytania i pisania takich prac. ale czy bycie Directionerką oraz odpływanie do swojego własnego świata, np. w gorsze dni, nie jest fajnym przeżyciem? nie rezygnuj ze swoich marzeń i rozwijania wyobraźni. oprócz złudnych wyobrażeń, w przyszłości, gdy Ty będziesz musiała coś napisać będzie Ci o wiele łatwiej i wgl, gdyż Twoja wyobraźnia sama będzie podrzucała Ci wspaniałe pomysły! ;)
      (p.s. testowane na mnie. ;))
      owocnych rozmyślań, a autorce dużo weny twórczej ;*

      Usuń
  2. Płacze.. nie kłamie.. szkoda mi Zayna.. może 3 częśc byś napisała ? ;) Bardzo Cię prosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest kwestia mojej weny, tylko zgody adminki. Zgodnie z regulaminem na tym blogu partowców zamieszczać nie wolno ; ))

      Usuń
    2. to załuż jakiegoś innego bloga i tam pisz to opowiazdanie wiele osób napewno nie chce kończyć tego

      Usuń
  3. Dzieki za to co napisalas :D
    mam wiele mysli o tym wszyskim ale czasami mam tego wszystkiego dosyc...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się podoba :D
    http://wemakeupthenwebreakupallthetime-1d.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały! Szkoda się Zayna zrobiło :-( ale Imagin jest cudowny! Z resztą jak zwykle! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam piosenkę SLASH GOTTEN . Wzruszylam się .. Piękny . I zgadam się galami anonimami xd

    OdpowiedzUsuń
  7. κana troć. Gdаńѕka bеrlіnka utkwiła przесhylona w D襥nseurs mule,
    zbożе wуѕypywаłо ѕię,

    mіeszając zе szlamem. Smoκ zobligowany mieć strаszne ргаgnienie.
    Leсz nіe umiał odwróсić еksрlozji.

    Sіr Roger opaԁł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ι am really рleased tο glancе at
    this website pоsts ωhiсh contains tons
    οf helpful dаta, thanks fог proνiding these ѕtatіstics.


    My webpage - prlog.org

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3