piątek, 7 września 2012

One Hundred Ninety- One

Zawsze wydawało mi się, że człowiek staje się dorosły, gdy kończy osiemnaście lat. W przypadku Zayna popełniłabym błąd.Byliśmy parą stosunkowo niedługo. Zayn- chłopak po prostu idealny.Zaskakuje mnie z dnia na dzień. Jest dla mnie wszystkim.
[T.i] śpiesz się, zaraz się spóźnisz - ponaglał tata. Po śmierci mamy został obarczony wszelkimi dotychczasowymi zajęciami. Podziwiam Go za to.
Ty: No już, już wychodzę - dobiegał głos z łazienki.
Wciągam ciuchy na wilgotne ciało. W lustrze moja twarz i niebieski szlafrok mamy. Co on we mnie widzi ? Odwracam głowę od lustra. Długie włosy, długie nogi, małe piersi, zielone oczy. Ogólnie szarość i nicość. A jednak Zayn jest wciąż ze mną. Dobiegł dzwonek do drzwi. Przyjechał po mnie, Łyknęłam w biegu kanapkę. Cieszy mnie, że mój tata zaakceptował Zayna. Lubi Go. Czasami jestem nawet zazdrosna, że wspólnie spędzają czas na grzebaniu w starym aucie a ja sama w ogrodzie stosuję smażing- plażing. 
Zayn : No cześć kochanie, gotowa ? 
Ty : Tak, już możemy iść. Pa tato. Będę późno - ucałowałam ojczulka i ruszyliśmy razem pod podjazd.
Zayn, masz nowy samochód ? - Twoim oczom ukazał się nowiusieńki czarny " porszak ".
Zayn : O jakaś Ty spostrzegawcza
Ty : No wybacz, ale rzadko kiedy stoi na moim podjeździe jeżdżące trzysta tysięcy. Jest piękny, musi mieć kopa.
Zayn : Zaraz się przekonasz nawet
Wyjął z kieszeni pilota. W momencie przednie drzwi pojazdu uniosły się ku górze. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałam. Zanurkowałam w pojeździe, opuszkiem palców przejechałam po błyszczącej jak lustro wody tablicy rozdzielczej.
Zayn : Chyba Ci się na prawdę podoba - uśmiechnął się
Ty : Nigdy nie miałam do czynienia z tak ekskluzywnymi rzeczami. To dla mnie spory szok. - nacisnął na pedał gazu, maszyna odpowiedziała warkotem i ruszyła z ogromnym przyspieszeniem.
Ty : Zayn ... powiedz mi, czy Ty się mnie nie wstydzisz ? 
Zayn : Kochanie ogłupiałaś ? Do rzeczy. Niby dlaczego ? Jesteś spełnieniem moich marzeń.Wypełniasz mnie całego. Z Twojego wnętrza emanuje ciepło. To ciepło, które rok temu zmieniło mnie całego .
Ty :  Ja jestem nijaka ...
Zayn : Jak mam Ci to udowodnić ? Kocham Cię - uśmiechnął się 
Ty : Też Cię kocham, ale bardziej. Pamiętaj
Oczywiście musiał lekko przyszpanować. Na parking wszedł w zakręt drift'em, w powietrzu unosił się zapach palonej gumy. Wszyscy otoczyli samochód i z podziwem lustrowali każdą jego część. Jak największe gwiazdy wysiedliśmy z pojazdu. Wyprowadził mnie za rękę i namiętnie przy wszystkich pocałował. Jak nigdy. Może na początku się krępowałam, ale skoro on to i ja. 
Zayn : Teraz już wiesz ? Byłem i będę- wyszeptał do ucha
Jak gdyby nigdy nic ruszyliśmy na lekcje. 
Mimo, że bardzo tego nie chcieliśmy musiał wyjechać. Tydzień, dwa, miesiąc, półtorej ... - co za różnica. Nie ma Go przy mnie. Pokój pachnie Jego perfumami, na stoliku piętrząca się sterta naszych zdjęć a na krześle wisi popielata bejsbolówka. Dzwonił, pisał, ale samo to, że nie mogę poczuć Jego dotyku na sobie.
Patrzę w sufit. Zastanawiam się co by było gdyby ten debil nie wjechał w moją mamę ... Żółty samochód dostawczy, torebka, lista zakupów na chodniku . Na samą myśl zbiera mi się na płacz. Jeszcze tylko tydzień. Wytrzymam ! Muszę. Chrobocze zamek do drzwi.Niemożliwe.. Ojciec na delegacji, młody śpi. Wchodzi On. W szarej bluzie, nowych spodniach. Mówi coś przyciszonym głosem, nie rozróżniam słów, nie chcę rozróżniać. Chcę tylko schować się w Jego ramionach.
Ty : Co tam ciekawego ? - mówię wychodząc z pokoju, gdzie postanawiam zostawić tam bezpowrotnie swoje smutne dni. Obejmuję Go. Ależ on kościsty i spięty. - Zayn głodzili Cię tam ? Przecież jeszcze tydzień.
Zayn : Nie mogłem jeść, zero chęci do czegokolwiek. Obiecuję, że już nigdy Cię nie opuszczę.
Pocałował mnie.Zabrałam go do kuchni, odgrzałam wczorajszy obiad.
Ty : Tak mi Cię brakowało - chwyciłam Go za dłoń, odetchnęłam z ulgą. Zostań dziś u mnie, jestem sama, mały śpi. Mamy dużo do nadrobienia.
Zayn : Z miłą chęcią - w końcu na Jego twarzy zagościł uśmiech. Dzisiejszego wieczora chciałam jak najlepiej zająć się Zaynem
Ty : Chodźmy na górę, dziś ja się tobą zajmuję Panie Malik - chłopak doskonale zdawał sobie sprawę z tego co się święci. Przygryzłam dolną wargę i już wiedziałam, że " połknął " haczyk. Zayn, tylko pamiętaj młody śpi więc wiesz ... 
Zayn : No nie obiecuję - zaśmiał się
Jak szaleńcy zrzuciliście z siebie ubrania. Z zachłannością narkomana obdarzaliście się to coraz namiętniejszymi i głębszymi pocałunkami.Mulat musnął Twoją szyję, przygryzł zmysłowo ucho. Twoja ręka wodziła jak oszalała po Jego tatuażach.
Ty : Zayn, wytatuowałeś sobie moje imię ?
Zayn : Tak Kochanie, ten tatuaż będzie ze mną do końca, tak jak ty. Nie da się go usunąć tak jak Ciebie przestać kochać.
Ty : Ale jesteś kochany
Ta noc była wspaniała. Zapieczętowanie wspólnej przynależności. Piękne uczucie mieć kogoś w sobie, przy sobie na różne sposoby. Razem z Zaynem wiedziemy zdrowy związek. Nasz czas zatrzymał się. Nagle. Bezpowrotnie. Nieodwołanie. Teraz tylko ja Zayn i chłopcy. Jesteśmy uwięzieni wewnątrz zepsutego mechanizmu przyjaźni.

Mam nadzieję, że podpasuje. 
WRACAM  : ) - Już dawno zapomniana Mrs.Styles . 
Wybaczcie, ale problemy życia codziennego chwilowo mnie przytłoczyły. Już jestem i mam kilku partowca gotowego dla Was. 

Directionerki, odniosłyśmy sukces. Dzięki naszym głosom Chłopcy wczoraj zdobyli trzy statuetki z trzech nominacji. Awww. *.* Wyglądali pięknie <3

10 komentarzy:

  1. Na tym blogu nie ma "kilku partowców". To są imaginy nie opowiadania. Proponuję przypomnieć sobie regulamin ;)

    Poza tym imain jest świetny

    Eliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eliza wiem, kilka razy zamieściłam tutaj partowce, po edycji regulaminu połączone w dłuuuuugą całość : )

      Usuń
  2. Fajny imagin! Ja chcę o Harrym!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj o Harrym, Please ;*** <3

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne <3
    zapraszam do mnie www.love-me4-ever.blogspot.com
    zaobserwowałam i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  5. Super imagin... ;3 A mogłabyś napisać o Lou.? Proszę. ;) Z góry dzięki. ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się zwróciłaś! Właśnie zastawiałam czemu cię nie ma. Tęskniłam za Tobą! xx A Imagin jak zresztą zawsze jest wspaniały, idealny, genialny itd. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam miałam napisać wrocilaś ale słownik w telefonie mi tak podstawil :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3