piątek, 14 września 2012

One Hundred Ninety - Seven

 *piosenka ; powinna starczyć na całego imagina, ale nie śpieszcie się*
     Wzięłam kilka głębszych oddechów, rzuciłam szybkie spojrzenie na moją rehabilitantkę. Uśmiechnęła się życzliwie dodając mi otuchy i wyciągnęła rękę w moją stronę. Ujęłam jej dłoń i powoli oderwałam się od drewnianego siedziska. Stanęłam na nogi - przebiegło mi w myślach. Podniosłam lekko prawą nogę, przeniosłam na nią ciężar ciała i dostawiłam lewą. ''Pierwszy krok. Kolejny pierwszy krok w moim życiu.'' - napisałam czarnym atramentem na kartce i przylepiłam na drzwiach pokoju.
***
     Przeszedłem długim korytarzem, aż dotarłem do dwuskrzydłowych drzwi na jego końcu. Popchnąłem je i znalazłem się montażowni. Chłopcy zajmowali swoje stare miejsca na czerwonej, skórzanej kanapie milcząc, jak zaklęci. Spojrzałem na Bob'a - montera - który westchnął ciężko, pokiwał przecząco głową i spuścił wzrok. Kątem oka dostrzegłem kilka segregatorów leżących na stole. Chwyciłem je i z całej siły cisnąłem o podłogę. Kopnąłem kilka razy stertę walących się po ziemi kartek, aż wreszcie na drodze mojemu szału stanął Louis. Chwycił mnie za ramiona i mocno do siebie przycisnął.
- Spokojnie Harry, odnajdziemy ją, ona na pewno żyje, słyszysz? - powtarzał, jak mantrę próbując mnie uspokoić. Dałem upust emocjom. Ścisnąłem chłopaka w pasie i wtuliłem się w jego pasiaste ramię mocząc je gorzkimi łzami. Lou, nadal szepcząc mi do ucha słowa otuchy, głaskał mnie po głowie.
     Mijał już trzeci miesiąc, pamiętna data. ''Na zawsze!'' - powtarzała mi, gdy pytałem się jej na ile zostanie w moim życiu, czyli na trzy głupie, marne miesiące? Często wracałem myślami do tego dnia, gdy ujrzałem ją kuśtykającą o jednej kuli po szpitalnym korytarzu. Przechodzą mnie dreszczy, gdy przypomnę sobie jej błyszczące ze szczęścia oczy, gdy powiedziałem jej ''Cześć''. A ten słodki dołeczek w prawym policzku, który pojawił się tam, gdy okazało się, że ma wystąpić w naszym teledysku. Potem wszystko szło, jak po maśle, praca i nasza znajomość. Była świetną przyjaciółką, a jej stan poprawiał się, aż tu nagle... Znikła, ślad po niej zaginął. Nie było jej w szpitalu, w fundacji również nic o niej nie wiedzieli, do szkoły też nie chodziła. I nikt nie zaprzątał sobie głowy tym, gdzie zniknęła pewna siedemnastolatka. Nikt oprócz mnie...
     - Harry, mogę wejść? - doszedł mnie cichy głosik Niall'a. Osunąłem się na obrotowym fotelu, wciąż wpatrzony w przestrzeń. Po chwili pokój rozjaśnił blask promieni słonecznych. Ach... To Niall podniósł żaluzje, które świetnie odcinały mnie od dostępu do słońca. Spojrzałem na swoje dłonie ściskające czarną bransoletkę z przywieszką w kształcie mikrofonu. Prezent od niej i jedyna pamiątka. Blondyn przysiadł na komodzie na przeciwko mnie. - Nie będę ci wmawiać, że będzie dobrze, bo to i tak nie pomoże. - zaczął. - Wiem, że ci jej brakuje i nam też, bo była wspaniałą dziewczyną...
- Ona jest! - krzyknąłem podnosząc się gwałtownie z fotela. - Ona jest i żyje!
- Tak, przepraszam. - powiedział łagodnie i spuścił głowę. Momentalnie uszedł ze mnie gniew. To widok smutnego Niall'a chwytał za serce i gdybym pozwolił, aby to z mojego powodu mój przyjaciel płakał, pewnie by mi je wyrwano.
- Przepraszam za dzisiaj, za moją reakcję rano i teraz. - szepnąłem. Chłopak przeczesał włosy.
- Hazz, kochasz ją? - spytał pół głosem. Nie istniałem...
     Plastikowe opanowanie w sumie nie wywołało na mnie żadnych emocji, dopiero, gdy je otworzyłem, a w oczy rzucił mi się napis ''Dla Harry'ego'' zacząłem coś podejrzewać. Skąd znałem te litery, jak potrafiłem rozróżnić te zawijasy? Wyjąłem płytkę z pudełka i włożyłem do odtwarzacza. Na ekranie wyświetlił się napis ładowanie, a po kilku sekundach patrzyłem na pełną smutku twarz [T.I.]. Moje serce zabiło gwałtowniej, wyprostowałem się i choćby zaczarowany wpatrywałem się w niebiańską dziewczynę wyłapując jej poszczególne słowa.
...zostawiłam cię, wiem. Przepraszam. Dlatego wracam, jadę do rodziców...
Boję się, że sama już sobie nie poradzę, że bez fundacji nie będę
mogła samodzielnie żyć...
Przerwała. Utkwiła wzrok w błękitnych skarpetkach. Wytarła rękawem łzy. I w tedy i ja okratkiem uroniłem kilka.
Pamiętasz, jak dostałam drgawek i musiałeś zrobić mi zastrzyk? Panicznie się
bałeś, ale dałeś radę. Wbiłeś tę piekielną igłę w mój brzuch i zrobiłeś to...
Teraz też sobie poradzisz, wierzę w ciebie...
Poczułem strach, co ona chce zrobić, co powiedzieć?
Bo widzisz, Harry... Ja... Ja...
Ja... Nie ważne...
Wyciągnęła rękę i wyłączyła kamerę. Moje kończyny zamarły, a umysł opustoszał, wypełzły ze mnie wszelkie siły. Gdzie ona do cholery jest i co ta płyta robiła przed drzwiami?
***
Chwyciłam rączkę walizki i turkocząc kółeczkami ciągnęłam ją za sobą idąc wzdłuż peronu siódmego. Wyciągnęłam z kieszeni telefon ostatni raz sprawdzając godzinę. W punkt dwunasta. Usłyszałam za sobą wołanie. Zatrzymałam się, po czym odwróciłam. Uczucie podobne to tego sprzed trzech miesięcy, potężna bezsilność... Przede mną stał Harry.
- Powiedź mi to czego nie dokończyłaś. - rozkazał miękko. Zrobiłam krok w tył.
- Kocham cię. - powiedziałam bliska płaczu. - Kocham, rozumiesz? - tym razem już moja szczęka drgała. Chłopak szybko przybliżył się do mnie i mocno przytulił. Poczułam, jak na ramię skapło mi kilka jego łez. Zrobiłam to samo.
- Ja ciebie też, wiesz? I nie pozwolę ci odjechać. - otuliło moje ucho ciepłym powiewem, a w powietrzu poczułam miłość. Miłość lub kurczaka z rożna, ale to już bez znaczenia.

Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością.
Jan Twardowski

 ***
Smutna piosenka, paskudna pogoda i okropne samopoczucie zaowocowało. Więc aby uszczęśliwić siebie(przepraszam za tę samolubność) postanowiłam napisać coś o Stylesie. Nie jest on jakiś najlepszy, ale pierwszy jaki dodaję z muzyką. Mój wybór mógł okazać się nie trawny, bo to mój pierwszy raz, ale mam nadzieję, że się wam spodoba. 
*klik*
Zdychająca Ollie

10 komentarzy:

  1. O Boże ... słodziutkie to takie ^^
    A ten końcowy cytat ... dowalił od środka .. po prostu szacunek dziewczyno. Ogromny szacunek. Jak można mieć aż tak wspaniały i wielki talent, jak ? Kocham wszystkie twoje imaginy i z powagą mogę napisać że są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, ale prosze Cię, napisz coś o Lou

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne*.* Kocham jak piszesz!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. swietny , zajebisty

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana ja po prostu cię uwielbiam! Twoje imaginy są idealne, ten jest sliczny idealny piękny i słodki! Jesteś świetna!!<3 xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny blog, dodawaj więcej postów! :)
    1DHQ x

    Z ogromną przyjemnością chciałbym zaprosić Cię do odwiedzin mojego bloga. Jeżeli interesujesz się podróżowaniem, fotografią, (1D):P, to uważam że znajdziesz tam wiele ciekawych inspiracji :) Ostatni post jest o tym jak nie wydać ani złotówki, nocując w każdym miejscu na Świecie, gdzie tylko chcesz! Jeżeli masz ochotę, zapraszam serdecznie :

    www.lipoooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja .! ♥
    się wzruszyłam i łezki mi poleciały . . .

    D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wasze IMAGINY ! (wszystkich dziewczyn . Bez wyjątku)
    Na prawdę . Kiedy je czytam to czuję się jak by to wszystko na prawdę było możliwe ... Na prawdę czapka z głowy :D

    Mam nadzieję , że kiedy wam ktoś pisze jakiś komentarz , że mu się nie podoba i wgl. to nie załamujecie się . Wierzcie mi , że na prawdę nie warto :)
    W takim razie lecę nadrabiać zaległości w postaci trzech waszych nowych imaginów :D

    (A ... i jeszcze jedno ... Założyłam z koleżanką bloga . Też o 1D i też z imaginami . Uważam , że piszecie na prawdę świetnie i mam do was prośbę . Czy mogłybyście w wolnym czasie rzucić na nie okiem ? Przydałyby się wasze wskazówki ;) http://zenek-misiozelski-presents.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  9. 1. Uwielbiam i dziękuję, że dajecie mi wiarę, że to możliwe, że to wszystko może się zdarzyć.
    2. Czasem tak się wczuwam, że płaczę razem z chłopcami, albo z tymi dziewczynami.
    3. Dziękuję Wam za to, że jesteście.
    Po prostu Was kocham. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. AAAA!!! To jest piękne poprostu! Cudo! ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3