sobota, 20 października 2012

One Hundred Thirty- Two


Jedna noc w Vegas. Chwila zapomnienia z przyjaciółmi. Kilka drinków. Ale jak się czujesz rano kiedy budzisz się w pokoju hotelowym ? Nic nie pamiętasz, a twoich przyjaciół nie ma obok. Robisz to co zwykle rano. Poranna toaleta i założenie ubrania. Jednak w tylniej kieszeni spodni jest jakiś świstek papieru przez, który twoje życie wywraca się do góry nogami.
" Akt zawarcia związku małżeńskiego przez Zayn'a Malika i [T.I] [T.N]. Od dnia 25.08.2012 uznawani są jako [T.I] i Zayn Malik. "

A zaraz po tym twój podpis i tajemniczej nieznajomej. Jak wtedy reagujesz ?

Trzy miesiące później
(zmiana narracji)

Mogę uznać siebie za najszczęśliwszego człowieka na Ziemi. Dzisiaj oficjalnie ja i Perrie będziemy małżeństwem. Stoję właśnie i czekam na ukochaną. Wszyscy się we mnie wpatrują, a ja odsyłam im uśmiech. Jednak nie mogę zapomnieć o tym wyjeździe do Vegas. Co jeśli to małżeństwo jest nadal aktualne ?
Nagle zapada cisza i wchodzi ona. Piękna blondynka, która skradła mi serce. Kiedy Perrie kieruje się w moją stronę z ojcem, ja szukam Harry'ego. Miał przyjść ze swoją kuzynką z Polski. Kiedy on będzie ? Widzę go w drzwiach. A zaraz za nim stoi odwrócona do mnie tyłem kobieta zdejmująca płaszcz. Podaje go Hazzie i odwraca się w moją stronę. Jest olśniewająca. Długie do pasa włosy w odcieniu czerwieni oraz niebieskie oczy. Ubrana w beżową koronkową sukienkę i czarne szpilki. Siada razem z loczkiem z tyłu. W tym czasie moja ukochana doszła już do mnie. Z uśmiechem odbieram jej dłoń od jej ojca, mimo to dalej mam w głowie obraz niebieskookiej kuzynki Styles'a. Kiedy już ma się wszystko zacząć, przerywają to policjanci oraz dwójka osób w garniturach.
-Pan Zayn Javadd Malik ?
-Tak. O co chodzi ? Przepraszam, ale właśnie przerywa mi pan ślub.
-Ten ślub nie może zostać zawarty.
-CO ?!
Perrie nie kryła swojego oburzenia. Zaczęła krzyczeć i płakać.
-O co panu chodzi ?! Z jakiej przyczyny ?!
-Pan Malik już jest żonaty. Od trzech miesięcy.
Poczułem jak tracę grunt pod nogami. Wszyscy goście zwrócili głowy w moim kierunku czekając na zaprzeczenie z mojej strony.
-ZAYN ?!
-Proszę poczekać.
Rudowłosa zjawiła się nagle obok mężczyzny.
-Kim pani jest ?
-[T.I] [T.N] jestem z FBI. Mogę panu pomóc. Za zgodą oczywiście.
-Dobrze niech mu pani wytłumaczy.
-Harry !!!
Loczek zjawił się obok.
-Zaprowadź nas gdzieś gdzie nie będzie tłumu, a gości proszę o uspokojenie. Panno Edwards proszę usiąść, zaraz wszystko wyjaśnimy. To prawdopodobnie pomyłka.
Harry złapał mnie za ramię i zaprowadził do domu. Dalej nie rozumiałem co się dzieje.
-Zayn ? Czy ty coś wiesz ?
Zielonooki spojrzał na mnie zaciekawiony.
-Nie, ja....Uff.. Stary pamiętasz jak bylismy w Vegas ?
-No jasne. Fajnie było, ale co to ma do rzeczy ?
-Ja..Ja rano znalazłem w swoich spodniach akt małżeństwa.
Chłopak usiadł obok mnie.
-A masz go jeszcze ? Jeśli tak to [T.I] ją znajdzie. Jest najlepszą agentką FBI.
-Tak, ale ta dziewczyna ma dziw... Czekaj. Jak nazywa się twoja kuzynka !?
-[T.I i N].
-Harry zostaw nas samych muszę z nim porozmawiać.
Nawet nie zauważyłem, że w pokoju zjawiła się niebieskooka. Wzięła krzesło i usiadła naprzeciw mnie.
-Więc, może mi wytłumaczysz jakim cudem jesteś żonaty, a tego nie wiesz ?
Uniosłem głowę by zobaczyć jej twarz. Niestety kiedy zobaczyłem radosne oczy jaśniejsze od oczy Niall'a, zgłupiałem. Widziałem tylko jej jasne oczy pełne małych iskierek.
-Las Vegas tak działa na ludzi. Powinnaś coś o tym wiedzieć.
-Ja ?
-W końcu to ty jesteś moją żoną.
Zaskoczona spojrzała na mnie jak na wariata. Dopiero po chwili przeniosła wzrok na ściskany w mojej dłoni kawałek pergaminu.
-To niemożliwe.
-"Akt zawarcia związku małżeńskiego przez Zayn'a Malik'a i [T.I] [T.N] w dniu 25.08.2012."Nie powiesz mi, że tak się nie nazywasz, bo wiem jak.
-Boże. Trzeba to odkręcić.
-Jak na razie musimy wszystko odwołać, co jest związane z moim ślubem.
Wyszedłem z pokoju i poczekałem na [T.I]. Całą drogę do ogrodu szła ze spuszczoną głową. Mogłem teraz dokładniej się jej przyjrzeć. Miała oliwkową cerę, która doskonale pasowała do czerwonych włosów. Jej sukienka, która była tylko do połowy ud odsłaniała długie nogi. Wyglądała jak anioł. Zacząłem nawet myśleć, że jest znacznie ładniejsza od Perrie. Media już były na początku ceremonii, ale teraz było ich znacznie więcej. [T.I] podeszła do gości, w tym do Harry'ego, a ja podszedłem do rodziny.
-Zayn, jak dobrze. Wszystko się wyjaśniło ?
-Tak już wiemy wszystko.
-To dobrze. Możemy zaczynać.
-Mamo, nie mogę.
-Co ty mówisz dziecko ?
-Perrie przepraszam, ale ja... Trzy miesiące temu byliśmy z chłopakami w Las Vegas i za dużo wypiłem. Rano w spodniach znalazłem akt ślubu.
-Ty...ty...ty egoisto !! Nienawidzę Cię !!
Blondynka dała mi w twarz i uciekła. Jej rodzina oraz zespół pobiegli za nią, a ja stałem tam jak słup. Nie mogłem jej więcej okłamywać.
--Pod wieczór--
Wszystko zostało posprzątane z ogrodu. Wszyscy goście odjechali, a ja zostałem sam w ogrodzie. Siedziałem na drewnianej huśtawce z butelką wina. Zamknąłem oczy i odchyliłem głowę do tyłu.
-Upicie się to chyba nie sposób na problemy.
Łagodny głos dotarł do moich uszu i kazał rozchylić powieki. [T.I] siadała właśnie obok mnie. Nie miała już na sobie sukienki tylko jeans'owe spodenki i sweter, który opadał na jedno ramię, a na nogach miała niebieskie Nike. Wpatrywała się we mnie czekając na odpowiedź.
-Jeżeli są takie problemy, których nie da się rozwiązać to tylko to pozostaje.
-Każdy problem można rozwiązać. Tylko ludzie zwykle uznają sposób za trudny do wykonania.
-Moja narzeczona mnie zostawiła, bo jesteś moją żoną....
-Jutro jej wszystko wytłumacze.
-A najdziwniejsze jest to, że chyba się w tobie zakochałem.
Dziewczyna tylko spojrzała na mnie zaskoczona. Następnie zabrała butelkę i upiła z niej trochę.
-Nawet mnie nie znasz.
-Mamy trochę czasu.

--Twoja narracja--

Wiedziałam, że pójście na ten ślub to nie był dobry pomysł, ale Harry za bardzo nalegał. Teraz siedzę z chłopakiem, który jest moim mężem i piję z nim wino. Zrządzenie losu ?
-Nawet mnie nie znasz.
-Mamy trochę czasu.
Przysunął się i dotknął moich ust. Może i robię źle całując się z nim, ale dzisiaj i tak jest pokręcony dzień. Bez przeszkód oddałam pocałunek i rzuciłam butelkę za siebie. Mulat lekko uniósł mnie i znalazłam się na jego kolanach. Jego ręce krążyły mi po plecach, by po chwili zrzucić sweter. Zaplotłam nogi na jego biodrach, kiedy znalazłam się w powietrzu. Po paru minutach i dwóch podknięciach znaleźliśmy się w sypialni. Zrzuciłam z jego ramion koszulę, która teraz była tylko niepotrzebna. Moje usta, które dotychczas złączone były z jego zaczęły całować każdy kawałek jego torsu. Słyszałam tylko jego ciche westchnienia. Uśmiechnęłam się i zaczęłam całować każdy jego tatuaż. Jeden zwrócił moją uwagę. Na prawym biodrze było serduszko, tak jak na moim. Chłopak zauważył, że przestałam spojrzał w to samo miejsce co ja, a następnie na moje biodro.
-Ładnie to tak kopiować moje tatuaże ?
-Ja nie kopiuje. Upodabniam się.
Zdążyłam tylko pisnąc, a następnie leżałam już na łóżku pod Zayn'em. Powoli zdjął mi spodenki. I teraz leżałam przed nim tylko w białej bieliźnie.
-Nie ma tak teraz ty.
Jego spodnie zniknęły w kącie pokoju i teraz oboje mieliśmy tylko bieliznę. Znów zapragnęłam jego ust, więc jak najszybciej je odnalazłam, a on w tym czasie zdarł mój stanik. Zjechał pocałunkami poprzez szyje, dekolt, piersi i brzuch, aż do pępka. Zsunął delikatnie majtki i dalej zaczął całować moje ciało. Poczułam nagły przypływ siły i role się odwróciły. Teraz to ja byłam na górze, skąd Zayn miał doskonały widok na moje piersi. Złapałam za skraj jego bokserek i pociągnęłam mocno w dół. Nie były już potrzebne. Widząc jego wzrok pełen pożądania uśmiechnęłam się. Wstałam z łóżka i ubrałam jego koszulę. Wyglądał na zdezorientowanego. Posłałam mu całusa i weszłam do łazienki. Uchyliłam delikatnie drzwi i udałam się pod prysznic. Kiedy tylko się obejrzałam zobaczyłam rozgniewanego Malik'a.
-Nie wiesz, że zostawiając tak mężczyznę ponosi się karę ?
Uniosłam prowokacyjnie brew i przegryzłam wargę. Po obu stronach głowy znalazły się jego ręce, a ja pośrodku. Znów poczułam malinowe wargi na moich. Jednak sekundę potem czułam się jeszcze lepiej. Piszą w gazetach, że to typ Bad Boy'a. I mają rację. Wszedł we mnie szybko i niespodziewanie, tak, że miałam ochotę by krzyczeć, ale jego usta znajdujące się na moich mi to uniemożliwiły. Ruch jego bioder stał się coraz szybszy, a ja coraz bardziej zapadałam się w odchłań. Zaplotłam dłonie na jego karku i pomogłam mu w ostatnich minutach. Spełnienie przyszło nam obojgu w tym samym czasie. Wyszedł ze mnie i ostatni raz mnie pocałował. Wyszliśmy spod prysznica i okryliśmy ręcznikami, by zaraz potem znaleźć się w łóżku. Ja w jego koszuli,a  on jedynie w bokserkach. Zanim odpłynęłam do krainy snu usłyszałam jego słowa.
-Mimo, że praktycznie dzisiaj Cię poznałem, to Cię kocham. Najmocniej na świecie.

------ Harry ------
Weszliśmy do domu Zayn'a by sprawdzić jak się ma po wczorajszym dniu. Cały dom był wywócony do góry nogami. Spojrzałem na chłopaków, a oni na mnie.
-Harry idź do sypialni, ja do kuchni, Niall do ogrodu, a Lou do salonu.
Wszedłem powoli po schodach i otworzyłem pierwsze drzwi po prawej. Widok jaki tam zastałem zwalił mnie z nóg. Moja kuzynka i Zayn ?! Rozumiem, że się mu spodobała, ale dzień wcześniej zerwał z Perrie.
Natychmiast zbiegłem na dół do chłopaków w salonie.
-I co masz go ?
-TAK ! Jest w sypialni.
-To chodźmy.
-Ale nie sam ! Z [T.I]
-CO ?!
Chłopaki osłupieli na moje słowa. Po chwili do pokoju wkroczył Liam z jakimś dokumentem.
-Ja chyba wiem dlaczego. Słuchajcie według tego papieru Zayn i [T.I] są małżeństwem od trzech miesięcy. Czyli to ona była tą dziewczyną z Vegas.
-To na pewno moja [T.I] ?
-Na to wygląda stary. Czyli jesteś z Zayn'em teraz rodziną.
-Masz rację Liam. a tak a'propo. Co wy robicie w moim domu ?!
Odwróciliśmy głowy w stronę Zayn'a, który trzymał w dłoniach szczotkę, a za nim [T.I] go parodiowała. Wybuchnęliśmy śmiechem. Malik stał zdezorientowany. Spojrzał za siebie i sam wybuchnął śmiechem.
-Widzicie jaką mam śmieszną żonę ?



Wyciskacze lez, wyciskacze łez...Hahaha
+Niespodzianka z każdym imaginem i dniami po głosowaniu, coraz bliżej, haha ^^

6 komentarzy:

  1. Moje zacen pomysły mnie czasami do łez doprowadzają...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu ,dziewczyno masz talent ! Po prostu jest zaje****y!

    OdpowiedzUsuń
  3. Me gusta !!! Jak ja kocham moje fazy. Najlepsze odpały wtedy

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3