wtorek, 9 października 2012

Two Hundred - Eighteen

A oto kolejny imagin z konkursu. Napisała go Asia Ś.
Nie wiem czy był czy nie. Znowu mi się oberwało xD
Tym razem za to, że imaginy się powtarzają ;)
Proponuję przeczytać wcześniej informacje, dlaczego takowe się tutaj pojawiają ;p





Słone łzy spłynęły ,zostawiając ślad tuszu do rzęs na twoich policzkach. Osunęłaś się na ziemie, opierając o drzwi. Przetarłaś oczy ze zmęczenia, zrzuciłaś buty i podążyłaś chwiejnym krokiem w stronę łóżka, zostawiając za sobą rozrzucone ubrania. Lekko opadłaś na łóżko i zapadłaś w głęboki sen.
Niechętnie otwarłaś oczy i spojrzałaś na wyświetlacz telefonu 10:45. Położyłaś głowę na poduszce i ponownie zamknęłaś oczy. Wibracje telefonu znów wybudziły cię.
-Halo.-powiedziałaś z chrypką w głosie, która zawsze pojawiała się tuż po przebudzeniu.
-Hey [T.I], spotkamy się dziś?-chłopak zapytał.
-Jasne, ale od razu uprzedzam, że mam koszmarny humor.
-Na pewno uda mi się go poprawić.-odpowiedział słodko i odłożył słuchawkę.
Po niecałej godzinie chłopak pojawił się u ciebie.
-Hey.-powiedziałaś wymuszając uśmiech.
-Hey.-chłopak przytulił Cie, gdyby on tylko wiedział ile dla Ciebie znaczył, spojrzałaś w jego czekoladowe oczy, jego zapach, znów lekko się rozmarzyłaś.-Co jest?
-Nie, chce o tym rozmawiać.-i powrót do rzeczywistości nastąpił wcześniej niż zwykle.
-Mów [T.I], mów.-próbował wydusić coś z Ciebie.
-Zayn, proszę. Po prostu chodźmy.
Szliście równym tempem, co chwila spoglądałaś na chłopaka, który wyglądał na szczęśliwego.
Zazwyczaj nie zamykały wam się buzie, tym razem było inaczej tylko on mówił, a ty bacznie wsłuchiwałaś się w każde jego słowo, barwa jego głosu była taka niezwykła, mogła byś go słuchać godzinami. Kiedy tylko na jego twarzy pojawiał się uśmiech, automatycznie na twojej również się pojawiał.
Wasz spacer nie trwał długo, do Zayn’a zadzwoniła Perrie i musiał iść.
Usiadłaś na ławce i wpatrywałaś się w przestrzeń przed tobą. Przecież to nie musiało by się tak skończyć może gdybyś powiedziała mu co czujesz to wszystko by się zmieniło.
Teraz siedział by koło Ciebie, a ty mogła byś wpatrywać się w jego oczy, moglibyście założyć rodzinę, być razem na zawsze.

*Następnego dnia
-[T.I] mów co jest.-chłopak szturchnął Cie w ramię.
-Mówiłam, po prostu miałam zły dzień. Kobiece sprawy.-wzruszyłaś ramionami.
-To nie to. Za dobrze Cię znam.-jego próby wyduszenia z Ciebie o co chodzi stawały się coraz bardziej namolne.
Powiedzieć, nie powiedzieć kolejny raz zastanawiałaś się co zrobić. Nie wiedziałaś jak tym razem masz się wykręcić. Co powiedzieć, co zrobić aby tylko odpuścił sobie serię dalszych pytań. Przecież nie mogłaś mu powiedzieć co czujesz, to zniszczyło by waszą przyjaźń.
-Zayn…- usiadłaś koło niego, a chłopak dał Ci do zrozumienia, abyś mówiła.- Ja chyba Cię kocham.
Wpatrzona w niego czekałaś na jego reakcje. Czekałaś, czekałaś, a on nic nie mówił tylko pokręcił głową. Chłopak wyszedł zostawiając Cię bez żadnej odpowiedzi, po prostu wyszedł. Łzy znów spływały po twoich policzkach. Co ty właśnie zrobiła, krzyczałaś sama na siebie w duszy, trzeba było nic nie mówić.
Drzwi otwarły się.
-Przepraszam, nie powinienem się tak zachować.-chłopak stanął w drzwiach.-[T.I] jesteś moją przyjaciółką, a ja mam kogoś.-popatrzył na Ciebie inaczej niż zwykle.-Jesteśmy przyjaciółmi .
-Rozumiem
-Ale ja nie wiem co mam robić? Przed tym jak zacząłem umawiać się z Perrie, byłem w tobie zakochany, a teraz kiedy wiem, że ty mnie kochasz.-usiadł przy tobie.
-Zayn, kochasz ją?-pokiwał głową.-Jesteś z nią szczęśliwy?-znów przytaknął.- Więc idź do niej i powiedź jej jak bardzo ją kochasz. Ona nawet nie wie, jakie ma szczęście będą z tobą.-przytulił cię i wyszedł.
Skoro był szczęśliwy ty też powinnaś, ale…. Ale nie potrafiłaś być. Jedyne co czułaś to gniew do samej siebie, że nie powiedziałaś mu o tym wcześniej, że zaprzepaściłaś jedyną szanse na szczęście.

4 komentarze:

  1. Świetny , zapraszam do mnie - http://love1d-imaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny zapraszam do mnie www.love-story0onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie ^^
    Miło jakby było więcej uczuć. Co w sumie to nie wiem co czuła bohaterka. Niby gniew, ale... Może to dłużej i łądniej opisać. Nie no, nie czepiam się, sama nie umiem opsiywać uczuć :P

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny *_*

    http://my-imagines-one-direction.blogspot.com/ <- zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3