niedziela, 21 października 2012

Two Hundred Fourty


Obudziłaś się rano i od razy zorientowałaś się że coś jest nie tak. Obróciłaś się i już wiedziałaś co.Obok Ciebie znowu brakowało Hazzy. Nie przejęłaś się tym za bardzo bo tak było od ponad 2 miesięcy.Ubrałaś się i zeszłaś na dół, gdzię zobaczyłaś pozostałe 4/5 One Direction.
-Cześć wszystkim- powiedziałaś z uśmiechem.
-Hej-powiedział Zayn nie odrywając wzroku od swojego odbicia w lusterku.
-Cześć-powiedział Liam z uśmiechem
-Gdzie marchewki?!-zapytał oburzony Louis
-Zrób mi kanapki-powiedział Niall.
-Po pierwsze marchewki są w koszyku pod stołem w kuchni, po drugie kanapki zaraz Ci zrobię a po trzecie nie wiecie gdzie znowu wywiało Harrego?
Nagle wszyscy zmieszali się,i nerwowo uciekali wzrokiem.
-On...-zaczął niepewnie Zayn- Poszedł pisać piosenki na naszą nową płytę...
Zdziwiła Cię ta niepewność ale ufałaś Hazzie, więc poszłaś robić kanapki dla Siebie i głodomora. Po południu wybrałaś się na spacer, byłaś umówiona z Eleanor w kawiarni. Gdy byłaś już praktycznie na miejscu zobaczyłaś że El wybada z kawiarni, a gdy Cię zobaczyła zrobiła sie dziwnie blada.
-Hejka-powiedziałaś i cmoknełaś ją w policzek na powitanie. Ona jednak złapała Cię za ręke i zaczeła odciągać Cię od kawiarni. Ty jednak wiedziałaś że coś jest ni etak i weszłaś do kawiarni. To co zobaczyłaś zamurowało Cę. Zobaczyłaś Harrego ncałującego się z jakąś blondyną. Zamówiłaś mrożoną kawę i zaczęłaś iść w stronę Loczka. Im bliżej byłaś t7ym bardziej blondyna wydawała Ci się znajomo. Rozpoznała swoją swoja przyjaciółkę Kamile.
-Mogę się przysiąść-zapytałaś słodkim głosem. Harry oderwał się od twojej byłej przyjaciółki a gdy na Ciebie spojrzał zrobił się blady jak ściana.
-[T.I], to nie tak jak my7ślisz-zaczoł ale ty go, nie słuchałas. Wylałaś mu całą kawę na głowę, i wybiegłaś z kawiarni. Dobiegłaś do parku gdzie usiadłaś na ławce. Dogoniła Cię Eleanor i gdy zobaczyła że płaczersz powiedziała
-[T.I], nie przejmuj się nie!
-Ale ja go nadal kocham - powiedziałas przez łzy. Eleanor się zmieszała. Wiedziałas że cios przed tobą ukrywa.
-El co się stało?-zapytałaś ją
-Bo widzisz to trwa już ponad 4 miesiące-powiedziała zakłopotana
-Co kurwa?1-krzyknełaś .
-I chłopaki o tym wiedzieli, od początku-powiedziała po chwili.
-Co kurwa-powiedziałaś przez łzy.
-Nie denerwuj się-powiedziała.
-Jak mam się kurwa nie denerwować? -krzyknełaś- Harry zdradził mnie z najlepszą przyjaciółką, wszyscy o tym wiedzieli tylko nie raczyli mi powiedzieć a ja jestem z nim w ciąży!!!!!! A potem po prosty się rozpłakałaś. Siedziałaś i płakałaś. Nagle usłyszałaś czyjeś kroki. Podniosłaś głowę i zobaczyłaś chłopaków.
-[T.I] słuchaj... -zaczął Liam
-Chłopaki nie chcę tego słuchać-powiedziałaś-Mam tylko pytanie: Odstąpi mi któryś pokój?
Zayn się zgodził. Powiedział że on może spać w jednym pokoju z Niallem. Pojechaliście do domu wzięłaś  swoje rzeczy z pokoju Hazzy i przeniosłaś się do Zayna. Usiadłaś po prosty na łóżku i zaczęłaś płakać. Następnego dnia zeszłaś do kuchni jak wszyscy tam siedzieli i powiedziałaś im że jesteś w ciąży. Zaczęli się przekrzykiwać nawzajem kto ma być ojcem chrzestnym.
-Kto jest szczęśliwym tatą - zapytał z kpina Harry.
-Taki debil o imieniu Harry Styles- odparłaś.
*Sześć miesięcy potem*
Zwijałaś się z bólu na szpitalnym łóżku. Wiedziałaś że ciąża była zagrożona.A potem straciłaś przytomność
*Perspektywa Harrego*
Lekarze biegali, krzyczeli coś do Siebie. Nagle jeden podszedł do mnie i powiedział
-Nie wiemy czy uda się na uratować oboje musi pan wybrać: dziecko czy jego matka!
Stałem sparaliżowany. Nie wiedziałem co robić. Lekarz tylko westchną i pobiegł na sale. Po trzech godzinach wyszedł z tamtą i powiedział że dziecko nie żyje a [T.I] jest w śpiączce... Nagle do szpitala weszli  chłopaki z Eleanor. Uśmiechnięci z prezentami. Gdy mnie zobaczyli Louis podszedł do mnie i zapytał co się stało
-[T.I] jest w śpiączce- powiedziałeś słabym głosem.
-A co z małą Kate?- zapytała Eleanor.
Czyli[t.i] wiedziała że to będzie dziewczynka, i nawet nadała jej imię...
-Nie żyje-powiedziałem i wybiegłem ze szpitala
*Perspektywa [t.i]*
Otworzyłam oczy i u7jrzałam biały sufit.
-[t.i] obudziłaś się!-krzyklnął Niall
-Jak to?-zapytałaś zdziwiona.
Niall Ci wszystko opowiedział.
- A co z Harrym?- zapytałaś
-Próbował popełnić samobójstwo leży w sali 69 na piętrze-odpowiedział.
Zaczęłaś odłączać wszystkie rurki i wybiegłaś z sali. Gdy zobaczyłaś drzwi z numerem69 otworzyłaś je, i zobaczyłaś bHazze na łóżku.
-Harry debilu kocham Cię, nigdy więcej tego nie rób-powiedziałaś przez łzy...
*Rok później*
Eleanor nerwowo poprawiała welon na twojej głowię. Dzisiaj oficjalnie staniesz się Panią Styles. A za 6 miesięcy przyjdzie na świat mała Camil.



Pamiętajcie ^^ Oceniamy najlepszy wyciskacz łez ^^

7 komentarzy:

  1. popłakałam się;* cudowny imagin

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny :) Najbardziej podoba Mi sie numer sali, w której Harry leżał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! rżę, jak koń Rafał!

      Usuń
    2. Hahauauhahua! Ironia losu xx

      Usuń
  3. hahaha...xdxd sala 69 :P

    OdpowiedzUsuń
  4. 69 zawsze i wszędzie ! :d ogólnie fajny, ale nie wiedziałam jak oni się pogodzili :x

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma co liczba 69 rozwali nawet najbardziej romantyczny imagin <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3