sobota, 20 października 2012

Two Hundred Thirty-Four

Dobra bez tego będą jeszcze 3. Jutro dostaniecie aż 10 imaginów i... rozpoczniemy głosowanie ^^

Z pozoru zwykła ,dziewiętnastoletnia dziewczyna. Jednak tylko z zewnątrz. W jej wnętrzu panował nieopanowany chaos. Jedyną osobą ,która mogła to zrobić był on, lecz niestety, nie wiedział o tym. Za każdym razem kiedy obok niego przechodziła, czuła jego zapach, przez który dostawała dreszczy. Tych przyjemnych. Tych które zapierają dech w piersi i czujesz się jak uwięziona w czasie. Lubiła to uczucie.  Lecz nienawidziła patrzeć jak on spogląda na inne.  
  Każda się w nim kocha, kochała lub będzie kochała.  Kto się oprze takiemu słodziakowi?  Głos jak anioł- brakuje mu tylko aureolki. Ten uśmiech ,śnieżno białe zęby, słodkie dołeczki ..Oczy o odcieniu którego nigdzie indziej nie można było zobaczyć. Delikatne, gęste ,brązowe włosy, które w dotyku były jak najlepszej jakości jedwab.  Tak. To ona była tą ‘szczęściarą’ ,która może je czesać.  Przed każdym jego występem, koncertem. Była jego fryzjerką. Kochała swoją prace ,ale nienawidziła tego ,że musi patrzeć na obiekt swoich westchnień ,nie mogąc do niego zagadać.
   Nie mogąc? Z jakich powodów? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta.  Po pierwsze chłopak był cały czas zabiegany ,nawet gdy go czesała , każdy go ‘rozszarpywał’. Jeden chciał żeby zobaczył ciuchy , drugi ,żeby przypominał sobie tekst piosenki, trzeci to ,czwarty jeszcze co innego.  A kiedy już zostali sam, bała się ,że palnie coś głupiego. Za każdym razem patrzyła ukradkiem w lustro patrząc na jego idealną twarz. Cudowne rysy, które świetnie z sobą współgrały.
 
 Dzisiejszego wieczoru znów nim się zajmowała. Układała każdy grzebień na toaletce ,aby nie musieć go szukać.  Lakiery i żele itp. Usiadła na kanapie ,gdyż miała jeszcze sporo czasu zanim jej ulubieniec zasiądzie na krzesełku i pozwoli pobawić się jego włosami. Zaczęła pisać z swoją przyjaciółką ,która właśnie skończyła wybierać stroje dla chłopców. Teraz trzeba czekać aż się zjawią. Miejmy nadzieje ,że się nie spóźnią.
  Mijały kolejne minuty więc [T.I] zaczęła się nudzić.  Włączyła swoją ulubioną piosenkę. Tak. Może się to zdawać dziwne lecz kochała słuchać One Direction. W głośnikach urządzenia zabrzmiało "Moments".  Gdy doszło do solówki Harry'ego z jej oczu zaczęły lecieć łzy. Łzy rozpaczy i załamania. Smutku i … no właśnie? I miłości. Cholernego uczucia ,którego ma się dość jeśli nie jest odwzajemnione!
 
„If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time”
 
  Nagle drzwi otworzyły się. [T.I] przetarła mokre policzki przy tym rozmazując do końca swój makijaż. W pokoju pojawił się on. Harry Styles. Jak zwykle wyglądał cudnie.
-Witam moją ukochaną fryzjerkę! – spojrzał na nią  i od razu uśmiech zszedł mu z twarzy- [T.I] coś się stało?
   ‘Tak. ‘ –pomyślała. –‘Jestem cholernie zakochana bez odwzajemnienia!’
- No… -zaczęła myśleć- Moja babcia jest chora i się troszkę o nią martwię. Wiesz jest już stara… -skłamała.
-Ej… Ale smuć się… Bo ja też będę smutny –wysunął dolną wargę do przodu. Wyglądało to wprost komicznie.
-No dobrze. –uśmiechnęła się.
-No i tak lepiej. –skoczył jej na kolana. Dziewczyna wybuchła śmiechem i przytuliła Styles'a.
-A czego pan tu szukał?
-Sądzę ,że Ciebie. I chciałem zaoferować starcie makijażu ,który dość bardzo się rozmazał.
-Hm… sądzę ,że pozwolę.
-To się ciesze.
   Chłopak złapał chusteczki  namoczył je wodą z butelki która leżała obok. Zaczął ścierać tusz ,który robił swoje ścieżki po jej policzkach jeszcze chwile temu. Dziewczyna promieniała z wierzchu. Jednak w wnętrzu była załamana. Na jej kolanach siedział idealny materiał na chłopaka.  A ona nic z tym nie robiła.
-Hello!- do pokoju wpadł Niall. Dziewczyna wystraszyła się ,a siedzący na jej  nogach Harry spadł  na ziemie. –Ooooo… co tu się dzieje!?! Fju fju fju- zagwizdał.
-Drogi Horanku nic się tu nie dzieje. –powiedziała pomagając Loczkowi wstać. –Coś Cie tu sprowadza?
-No… Harry? Masz moje żelki? Gdzieś je podziałem.
-Tak. W kurtce. A teraz wypier papier.
-Już… - Niall zrobił dziwną minę. Wytknął język i  zmarszczył nos.  Po chwili go już nie było.
-Dobrze ,a więc Panie Styles? Zaczynamy czesanko? –uśmiechnęła się [T.I].
-Już . –usiadł na krześle a dziewczyna stanęła z przodu i podniosła go za ręce.
-Kochanieńki. Najpierw myju myju. –zaprowadziła go pod kran i zaczęła masować tą jego główkę.  Zmyła resztki szamponu i zajęła się nakładaniem odżywki. Potem wysuszyła włosy chłopaka by później ułożyć je w artystyczny nieład.
***
   Po udanym koncercie odbyło się After Party na które [T.I] została również zaproszona. Przebrała się w małą czarną ,do której dobrała czerwone szpilki i szminkę o tym samym odcieniu. Włosy podpięła z boku i była gotowa.  Cieszyła się gdyż Harry bardzo nalegał aby przyszła. Może chciał jej coś powiedzieć?    [T.I] szybko pojechała na wskazany przez kolegę adres. Impreza trwała już w najlepsze.  Znalazła  Harry'ego ,który właśnie rozmawiał sącząc przy tym drinka.
-Cześć.- uśmiechnął się i ją przytulił.
-Hej. I jak się bawisz?
-Dopiero dojechałam.
-Ah… [T.I] Chciałbym ,żebyś kogoś poznała.
-Dobrze.
  Chłopak pociągnął ją za rękę i weszli w tłum. Harry podszedł do pewnej dziewczyny. Była to wysoka brunetka, która w tej chwili była odwrócona plecami do nich.
-Ej…-szepnął chłopak. Gdy ta się odwróciła ujrzała swoją przyjaciółkę ,Alice.
-Alice! A ty tu co?
-Raczej ty tu co!?-zaśmiała się.
-No chłopcy mnie zaprosili.
-Eee… To wy się znacie?- zapytał Harry z dziwną miną.
-Ej! My się kochamy! –uśmiechnęły się dziewczyny i przytuliły.
-Aha… Czyli [T.I] nie muszę Cie przedstawiać mojej dziewczyny?- ‘Co!? ‘[T.I] szeroko otworzyła oczy i buzie. Alice wiedziała ,że Harry się jej podoba a teraz z nim chodzi! [T.I] nie mogła uwierzyć w czyn przyjaciółki. Nie mogła tego wytrzymać. Wybiegła z imprezy ,a za nią dwójka. Jednak dziewczyna była szybka. ‘Przydało się bieganie w szkole’ myślała. Wbiegła na Tower Bridge. Kiedy zobaczyła w oddali swoich przyjaciół ,którzy już po chwili byli przy niej. Dziewczyna weszła na barierki.
-Nie podchodźcie bo skocze.- ‘I tak skocze’ pomyślała.
-[T.I] Nie rób tego! –krzyczeli. Harry rozpłakał się.
-[T.I]  to jest żart! –Jednak nie zdążyli. Dziewczyna skoczyła. Uderzyła głową o dno rzeki. Nie dało się jej uratować. Umarła…
 
  Harry siedział kolejny dzień płacząc. Po raz kolejny przyśniła mu się jego ukochana ,[T.I]. ‘To miał być tylko głupi żart’ myślał a z jego oczu znów popłynęły słone krople. Nagle ujrzał przed sobą [T.I]. Jej brąz  włosy opadały na jej czarną sukienkę.
-[T.I]-wyszeptał po czym wstał i przetarł oczy. Ona nadal stała. Podszedł do niej powoli kiedy ona też się zbliżała. Chciał dotknąć jej skóry. Przejechał palcem w miejscu gdzie powinna mieć obojczyk jednak nic nie poczuł.
-Cześć Harry. –usłyszał jej głos.  Była uśmiechnięta.
-[T.I]czemu nie mogę cie dotknąć?
-Mnie tu nie ma.
-Przecież Cie widzę! –krzyknął.
-tylko ty. I tylko ty mnie słyszysz.
-Ale… Tęsknie za tobą. –powiedział i chciał ją pocałować. Jednak znów poczuł tylko powietrze.
-Harry. Musisz pogodzić się z tym ,że nie żyje. Proszę.
-Ale ja nie mogę. –dziewczyna zaczęła odchodzić.- [T.I] zaczekaj! Chce pójść z tobą!-podbiegł.
-Na pewno?
-Na sto procent. Chce być z tobą na zawsze. –wyszeptał.
-Chodź.
  Szedł za nią. Zaprowadziła go na most. Ten sam na którym zginęła. ‘Wejdź’ zrobił to. Wiedział jej o co chodzi. Skoczył…
  Po chwili ujrzał zbiorowisko ludzi a po środku zmasakrowane ciało chłopaka. Wiedział ,że to on.
-Idziesz?-zapytała dziewczyna wyciągając do niego rękę. Złapał ją. Teraz czuł jej dotyk. Wykorzystał okazje i mocno ją pocałował.
-Teraz możemy iść. –uśmiechnęli się i wspólnie poszli w stronę światła. Na zawsze razem. Już nic ich nie rozłączy.

12 komentarzy:

  1. Super! Zapraszam: http://imaginy-one-direction-another-world.blogspot.com ŚLICZNY! KOCHAM,KOCHAM,KOCHAM!

    *Jestem pierwsza XD* ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Już po pierwszym akapicie wiadomo,że to jest Harry...Kochany Hazzuś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko jak mogłaś ich uśmiercić?! Mnie uśmiercić?! A z tak mnie nie lubisz?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nie wiesz cz wiesz,ale to było w formie żartu -.-

      Usuń
    3. Ja też żartowałam.

      Wiem wiem. Spoczki. XD

      Ale i tak dzięki. ; p

      Usuń
  4. Omomomomomomom, świetny. *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny :'c stlaśnie śmutaśny<3!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3