niedziela, 14 października 2012

Two Hundred Twenty - Four.



Moje miejsce.

W białej koszuli , owinięta szlafrokiem , nogi okrywane są białymi znoszeni kapciami.  Stukała palcami o róg blatu. Każde uderzenie stawało się coraz głośniejsze. Muzyka. Jedyna ucieczka od tego koszmaru. Jedyne wyjście . Chodź starczało na zaledwie chwilę jej to w zupełności wystarczyło. Nie chciał niczego więcej.

- Przestań. – rozległo się wrzaśnięcie w jej stronę. Zaśmiała się głośnym i pustym głosem. Robiła to co wcześniej. Nie przejęła się tym. Chłopak wstał , podszedł do niej z całej siły walnął ją w twarz. Ta z hukiem upadła na podłogę. Tak właśnie wyglądało jej życie , na co dzień. Życie w psycha triku.  Wszystko jest pomalowane na biało, nie ma żadnych kolorów , ani jednej prawdziwej duszy prócz niej. W koło niej krążą , psychopaci , ludzie chorzy a ona codziennie się modli. Ma nadzieje. Dzięki niej , nie umarła .  ` Nie jestem chora ! ` codziennie krzyczała w stronę dyrektora. Jednak bez skutku. Kładąc się do łóżka , ściskała w rękach jego zdjęcie. To wszystko przez niego. Patrzyła się i płakała jak najgłośniej. Chciała wszystko wcisnąć do najmniejszej kropli. Wierzyła mu , kochała go a on ją tutaj zamknął. Na początku starał się nawet ją odwiedzać , rozmawiać ją jednak ona nie chciała tego. Brzydziła się go. ` Zabiłaś mojego kolegę ` . Tłumaczył się. Wierzyła ,że on jej w końcu uwierzy, zobaczy prawdę.  ` Straciłam nie tylko moją miłość ale i rodzinę , całe moje życie `. Przed każdym zaśnięciem , powtarzała to.

Krzyżyk wiszący nad jej głową , był jedyną rzeczą która nie miała koloru białego.  Vivienne – znaczy życie. Nadal ,żyję. Słyszała głos w jej głowie , według niej należał on do Boga. Wszystko jasne ! Zaśmiała się. W końcu zrozumiała , czemu on to wszystko zrobił. Przecież on nie był wierzącym. Należał do innej Religi, muzułmanin.

Dziś miał nadejść , ten dzień. Dzień , w którym zostanie wypuszczona. Dostanie długą oczekiwaną wolność. Do tego dążyłam ?  Dyrektor popchnął , mnie  stronę wyjścia. Upadłam. Z kolana zaczęła wylewać , się czerwona krew. Próbowałaś ją , zatamować chustką jednak na marnę. Zobaczyłaś go. Przeniknął tak szybko , że nikt by go nie dostrzegł jednak ty go widziałaś. Widziałaś jak się z ciebie śmieje, słyszałaś jak do ciebie mówi ` że to nie koniec`. Podniosłaś się i uciekłaś.  Udało ci się dobiec do jakiegoś lasu. Inna miejscowość. Pomyślałaś. Spojrzałaś na swoją zdartą białą koszulę , owiniętą białym szlafrokiem z ciemniejszym akcentem. ` muszę zdobyć jaką lepszą odzież ` .  Nie dał jej prowiantu , ani żadnych ciuchów jednak ta miała w kieszeni pieniądze. Ukrywała je przez całe dwa lata , aż w końcu nie musiała się skrywać. Wstąpiła do jakiegoś sklepu , z tanią odzieżą. 

Wszystkiemu przyglądała się z zaciekawieniem. Dotykała każdej najmniejszej rzeczy.  Udało jej się wybrać, czerwoną bluzeczkę i jasne spodnie. Na głowę postanowiła założyć chustkę i ciemne okulary. ` Teraz zobaczysz jak ja się czułam`. Pomyślała. Kogo miała na myśli ? Zayna Malika. Chłopaka ,  w którym kochała się cała szkoła. Chłopaka , który stał się sławny i miał zespół. One Direction. Wszystko było , jak w bajce. Zostaliście parą , kochaliście się aż pewnego dnia zmarł jego przyjaciel ` Harry Styles `. Za co ja niby miałabym go zabić ? Zapytała , gdy była przesłuchiwana na policji. ` Proste `. Odpowiedział facet w niebieskim mundurze. `Miałaś z nim romans , nie chcąc aby dowiedział się o tym Zayn zabiłaś go. Następnym w kolejności miał być  pan Malik , jednak ci w tym przeszkodził `. `Czemu jednak nie zamknęliście mnie w więzieniu ` ? odpowiedziała , zaskoczona odpowiedzią policjanta. Owszem przespała się ze Stylesem ale tylko jeden jedyny raz, w końcu powiedziała o tym Malikowi w liście , napisała go kiedy chciała zakończyć ten chory związek. Jednak on twierdził ,że żadnego listu nie dostał. ` Byłaś chora `. Odpowiedział. Skupił się na piciu kawy , a ta z niedowierzeniem patrzyła się na jego biurko.  Wspomnienia , które chciała odrzucić nasiały się coraz bardziej. Nie dość ,że pamiętała to jeszcze widziała i słyszała. ` Tara Ross `. Na myśl nasunęła się dziewczyna , z którą studiowała. Koleżankowały się. Było dobrze , aż Tara postanowiła poznać Zayna. Przyjeżdżała coraz częściej . Pewnego wieczora , kiedy Vivienne spędzała noc z Harrym widziała ich. Od tego dnia szantażowała ją. Gdy wracały do akademiku wyjawiła jej ,że zabiła Stylesa i wszystko zrobi aby ona była winna chyba ,że zerwie z Malikiem.  Vivienne  była posłuszna. Jednak okrutna Tara wszystko wyjawiła.  Ta kobietka wyjechała , a z problemami zostawiła mnie.

Po ulicach , drogach dotarła na miejsce. Mój dom. Pod wycieraczką znajdywały się dwa listy. List od niej do Zayna i lisy od Tary. Jeden spaliła w piecu a drugi zostawiła. Na stole leżała jej telefon. Strasznie dużo nie odebranych połączeń i sms ` ów. Oczywiście wszystkie od Zayna. Usłyszała głośnie pukanie. Nie otwierała. Po chwili do mieszkania wtargnął Zayn a za nim reszta. Liam , Louis , Niall i… . Po policzkach spłynęła jej jedna łza. Potem kolejna , aż wreszcie zalała się łzami. Upadła na podłogę i płakała.
- Teraz płaczesz , a wcześniej się śmiałaś. – skomentował Louis , bez zastanowienia podszedł do niej i uderzył ją w twarz.
-  Lou , minęły dwa lata. – skarcił go Niall. On też podszedł ,a ta zdecydowanie odsunęła się do tyłu. Ten ją przytulił.
- Zdrajca .- wysyczał Tomlinson . Wyszedł.
- Nadal ma do ciebie żal , nie przejmuj się nim. – nic nie mówiłaś , jakbyś była niemową.
- To ni byłam ja ! – krzyknęłaś. Malik roześmiała się tobie w twarz. Liam i Niall również opuścili twój dom , jakby się ciebie bali.
- Więc kto ? – zapytał , gdy skończył.  Patrzył się na ciebie stanowczo. Bałaś się go. Bardzo się go bałaś.
- Nigdy mi nie wierzyłeś. To ty tam powinieneś być. Nasz związek był chory ! – krzyknęłaś
- Ty jesteś chora. – wysyczał ci w twarz. Mówił normalnym tonem i to cię najbardziej w nim przerażało.
- Tara , Tara go zabiła. – słabym ruchem podałaś mu kopertę. Czytał. Naprawdę czytał. Jego twarz przybrała blady kolor.  
- Przecież , mnie wspierała to przez nią…- zatrzymał się jakby uważał ,że te słowo jest nie odpowiednie.
- Tam trafiłam. Nie przez nią , tylko przez ciebie. – spuścił głowę. Nadal skupiał się na kartce papieru. Spojrzał na mnie.
- Co jest ważniejsze ? Zewnątrz czy wewnątrz. Wewnątrz , jest całe twoje życie. Serce , którym kochasz. Mózg , którym podejmujesz decyzje , myśli a co najważniejsze – my. Na zewnątrz jest tylko wygląd. Jakaś osoba. Tylko tyle. Wewnątrz mi nie wierzyłaś. A tym bardziej na zewnątrz. – skomentowała. Nie bała się niczego. Chciała jak najszybciej skończyć ten cały cyrk.
- Możemy to wszystko skończyć i zacząć od początku. Znów możemy być kochającą się parą. – powiedział z nadzieję. W stał przybliżył się bliżej nie. Próbował ją pocałować. Ona jednak szybko odsunęła się od niego. Brzydziła się go.
- Za późno. – wskazała mu palcem wyjście. Posłusznie poszedł. Widziała jak rozmawia z przyjaciółmi. Wszystko widziała. W głębi duszy czuły ,że ni powinna robić tego z Harrym. Nie powinna być z Zaynem tylko z Niallem. On jako jedyny ją wspierał. Wysyłał je list a przed chwilą przy przyjacielach ją przytulił.

Napisała do Nialla. Wyznała mu tam miłość. List był długi. Kilka dni później dostała odpowiedź. Jedyne zdanie , które utkwiło jej na zawsze w pamięci ` Zayn , Harry a teraz ja. To nie jest w porządku. Nie chcę abyś przeżyła to od początku. Przyjaźń w twoim wypadku jest najcenniejszym darem jaki mogłaś dostać . Zayn nadal cię kocha , i nie zrezygnuje `.
Zadzwoniłaś do Malika . Powiedziałaś mu ` Koniec `. Popłynęły łzy. Nie kochałaś go. Nie kochałaś. A Tara niech zginie w piekle. Jedyną osobą , na którą zasługiwał Malik była właśnie ona. A ty powinnaś zginąć w samotności , bo ani Niall ani Harry na ciebie nie zasługują. Nikt na ciebie nie zasługuje. Powiedziałaś sama do siebie. 

_____________________________________________________

kolejny imagin. Miał iść na konkurs ale skoro nie mogę brać udziału to go publikuje. Zapraszam do mnie. Liczę na szczere opinie.

10 komentarzy:

  1. Wszystko cud, miód i malineczka, ale czasami mieszały mi się osoby. Tu było "(...) dotarła na miejsce". A zaraz po tym "Mój Dom.". To nie na moje zdolności czytania ze zrozumieniem. Ale i tak cud, miód i malineczka. Pisz więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje , kochana. Będę się starała. W ostatnim czasie to mój 3 imagin. W sumie mam ich 4.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm.. jeśli mam być szczera, to powiem, że nie wiem jak mam go ocenić, bo jest wiele błędów. Raz piszesz w pierwszej osobie, za chwilę w trzeciej. Co chwilę brakowało jakiejś literki. Strasznie się to czytało, chociaż pomysł był inny, ciekawy, oryginalny. Następnym razem jeśli coś dodajesz to staraj się to sprawdzić, przeczytać i poprawić błędy. Rozumiem, że to Twój trzeci imagin, ale takie błędy są straszne, niedopuszczalne wręcz. Nie chciałam Cię krytykować, ale jeśli chodzi Ci o szczerą opinię to taka jest moja ale nie poddawaj się, a na pewno następne będą coraz lepsze. Czekam na kolejną historię Twojej twórczości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tutaj chodziło o nadanie różnych styli. Z rożnej perspektywy nie jednej jeżeli o to ci chodzi , a jeżeli o literówki to postaram się następnym razem sprawdzić błędy.

      Usuń
  4. Beznadziejny ;) Jeśli ty chciałaś go dać na konkurs, to ja jestem Niall ;d Powodzenia w świecie z takim pisaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krytyka i krytyka ! Ja rozumiem, że zdrowa krytyka pomaga w nadrobieniu tego z czym ma się problemy. Ciekawe jak ty byś napisała takiego imagina? Imagin jest oryginalny, mimo kilku błędów to i tak jestem pod wrażeniem, że to dopiero twój trzeci imagin ! Jedyne co mi troszeczkę przeszkadza to to, że mylą ci się osoby, raz piszesz w pierwszej osobie i później przeskakujesz nagle na trzecią osobę. Ale wierzę w to, że niedługo nie będzie można zobaczyć w twoich pracach ani jednego błędu ! Nie poddawaj się, czekam na kolejną twoją pracę ;)
      Gabi

      Usuń
    2. Hmm, multum błędów, złe osoby, autorka nie potrafi nawet dobrze opisać scen, wszystko się myli, wystarczy ? ;) Może tobie się podoba, nie wnikam, ale nie dziw się, ze tyle krytyki.
      Ja nie mówię, że jestem o wiele lepsza czy coś, tylko po prostu oceniam pracę. Niby pomysł dobry, ale reszta kompletnie do dupy.

      Usuń
    3. Fajnie , dzięki za szczery komentarz. Ciekawe jak ty piszesz , skoro nie potrafisz podać normalnych argumentów. Niall ? Buhahahah

      Usuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3