piątek, 30 listopada 2012

Two Hundred Eighty - One

     (...) Pamiętam to uczucie, gdy chwytałeś moją dłoń. Zawsze inaczej. Pierwszy raz, bardzo mocno ścisnąłeś moje kosteczki. Nie wiem, czy byłeś zdenerwowany, czy po prostu nie chciałeś wyciągnąć mnie z tego tłumu fanek, a potem ciągnąć za sobą, przez kilometry korytarzy, aż na samą scenę. Kazałeś mi śpiewać, pamiętasz? Sala była pusta, tylko ty i ja i wszyscy ludzie, którzy za naszymi plecami przygotowywali sprzęt do koncertu. I pamiętam, gdy łapałeś mnie za rękę, gdy przechodziliśmy przez ulice. Czasami wydawało mi się, że specjalnie parkujesz po przeciwnej stronie. I pamiętam, jak szłam do Ciebie i padał deszcz, a ja nie miałam parasola. Gdy tylko zauważyłeś przez okno, że się zbliżam, wybiegłeś mi naprzeciw za parasolką. Śmiałeś się tak ślicznie, gdy nasze dłonie razem trzymały jego uchwyt. Pamiętam ten moment w szpitalu, łzy twoje moje nasze, delikatne wślizgające się miedzy moje palce twoje paluchy. Lekko je ścisnąłeś. I chciałabym pamiętać wszystkie kolejne, ale przepraszam. Ich nie będzie...
     Teraz, gdy jedyną rzeczą, jaką widzę przez okno jest krata, jedyną rzeczą, która odgradza mnie od Twojego świata jest krata i gdy na moich ramionach całkiem przypadkiem znajduje się koszula w - zgadnij - kratę, wiem, że to nie Twoja wina. Że to ja nawaliłam! Zawsze byłam słaba, pamiętasz? Opowiadałam Ci przecież! O tym, jak było w szkole, jak wszyscy mnie nienawidzili, jak zmarła mi rybka, jak zgubiłam swój ulubiony długopis, jak nauczycielka wrzuciła do niszczarki mój referat, jak trafiłam do szpitala, jak stałam się dla innych szmatą... Znasz te historie i mogłeś z nich wywnioskować, jak kruchą i delikatną osóbką jestem. Śmiało mogłeś powiedzieć w tedy na ostrym dyżurze, gdy lekarz wypowiedział te słowa, że nie dam rady. Stoczę się na dno w jakiś sposób. I jestem pewna, że to sobie pomyślałeś, przewidziałeś, że trafię do tego miejsca. Tu gdzie teraz jestem.
     Niepotrzebnie otwierałam buzię. Nie wracam już do tych czasów, kiedy nie było Cię jeszcze w moim życiu. Gadałam bzdury cisnące mi się na usta. Do teraz nie jestem świadoma co emocje ze mnie wyrzuciły. Nie wiem co powiedziałam, co sprawiło, że trzasnąłeś drzwiami. Że zostawiłeś mnie samej sobie. A ja znalazłam sobie towarzystwo. Dobrze o tym wiesz, bo to one przyczyniły się to takiego, a nie innego obrotu sprawy. Schowane w skarpetkach, zgadłbyś? Mały niepozorny woreczek z niezwykłą zawartością. Lek.
     Już jestem czysta, choć wciąż czuję jakby coś krążyło jeszcze w mojej krwi. Nie da się tego opisać. Jakbyś pod skórą coś czuł, ale nie chciał tego wyciągnąć. To będzie ze mną, nawet gdy będę starą babuleńką z pomarszczoną twarzą. A mam szansę na taki los. Zdążę się zestarzeć. Cieszysz się? Jest jakaś szansa, że mnie spotkasz. Chcesz tego, czy masz mnie wystarczająco dość?
       Nie potrafię cofnąć czasu, przywrócić życia rodzicom, wypluć z siebie wszystkie prochy i alkohol. Nie potrafię wymazać Ci z pamięci moich głupich gadek, wsiąść na siebie cały ból, który Ci zadałam. Nie tylko pięściami. Nie potrafię schować w szafce zbitych szklanek, ani usiąść na złamanym krześle. Teraz to nawet nie mogę usiąść na normalnym krześle, bo wszystkie są metalowe i niewygodne. Ale chcę Ci przez tę paplaninę powiedzieć z głębi swojego czarnego serduszka - szczere przepraszam. PRZEPRASZAM! Prze-pra-szam! Przepraszam! Z moim szczęściem i Twoją pamięcią na marne...
     Okropnie żałuję wszystkiego co zrobiłam w swoim życiu. Żałuję krzywd, które Ci wyrządziłam. Tobie i twoim przyjaciołom. I może piszę to na marne, ale wiedź, że żałuję.


     Biała koperta, zżółknięta kartka i kubek stoją na stoliku. 
Naprzeciwko stolika jest kanapa. 
Na kanapie leży leń, nic nie robi cały dzień. 
Ten leń to ja. Nic nie robię, ale myślę. 
Myślę o mnie i o Tobie. 
Ze złości rymuję, nic nie rozumiem. 
Skarbie Tobie wybaczam, lecz my to nie ta bajka...
- Chcesz jej to wysłać? - spytała mnie mama. Od kilku godzin próbowałem jej wytłumaczyć wszystko co wydarzyło się w moim życiu przez ostatnie miesiące.
- Nie wiem. - burknąłem.
- A kto wie? - chwyciła moje dłonie w swoje i zaczęłam gładzić moją skórę palcami.
- Nie wiem. - odparłem wzruszając ramionami.
- To się dowiedź. - puściła mnie, odsunęła krzesło i wstała od stolika.
     Przeczytałem jeszcze raz to co napisałem. Zgniotłem papier i rzuciłem nim w kąt pomieszczenia. W ręce znów znalazł się długopis. To co napisałem, to wysłałem.
Spróbuj po prostu żyć. Rozpamiętywanie jest zajęciem starców.
     

***
Wiem, miałam pisać zimowo, ale mnie natchnęło, gdy wracałam spacerkiem do domu. Może nie jest jakiś najlepszy, albo najbardziej wzruszający lub coś, ale jest, prawda? Ten imagin jakiś taki nijaki;/
*klik* *klik*
Pozdrawiam Was kochani!

20 komentarzy:

  1. zajebisty!!! kurde masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to było żałosne i talentu tutaj nie widzę -.-

      Usuń
  2. Och ! Idealne. Jest genialne. Matko jak ja cię uwielbiam !czekam nn. ;DD



    Zapraszam do siebie i liczę na komentarz:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest...niewiarygodnie zaaajebiste. :*

    OdpowiedzUsuń
  4. zostałyście nominowane do Liebster Award na blogu http://kala2397.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zgadnę to znowu ta natalia będzie na nominację odpowiadać. Nie możesz dać temu komuś innemu,natalia?! Może ja nie chcę słuchać twoich wypowiedzi! A może chcę posłuchać Ollie ?! I co?!

      Usuń
  5. Mmm... Śliczny ... Taaki inny ... No, ale czego innego można się spodziewać po imaginie made by Ollie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Award www.polandonedirection.blogspot.com xx :D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnyy ;]


    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. mam dość,że mówicie,że imagin jest nijaki,głupi,denny itd. Mówicie to tylko po to,aby ktoś inny powiedział wam,że tak nie jest,masz super talent itp. TO JEST NUDNE,GŁUPIE I ŻENUJĄCE! MOŻECIE W KOŃCU PRZESTAĆ?! SKORO UWAŻASZ,ŻE JEST NIJAKI TO GO NIE DODAWAJ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pod tym podpisuję!

      Usuń
    2. Zgadzam się z tą osobą na górze i jeszcze wyżej! Wiecie,jak to denerwuje?! Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy!

      Usuń
  9. Imagin nie najlepszy.Znam lepsze.To tyle,jak mogę się wypowiedzieć xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Wg mnie nie masz talentu i nie powinnaś tutaj pisać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten blog jest żałosny. Ty też jesteś żałosna! Jedyny imagin,który mi się podobał nie wiem z jakiego powodu został usunięty...Na szczęście nie należał do ciebie! To jest żałosne -.-

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanie: Skoro uważasz się za beztalencie,jak piszesz w zakładce o autorkach,to dlaczego niby piszesz te imaginy?!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę ,że komuś się nudzi ! Te hejtujace Cię komentarze są dodane przez jedną osobę ! Wkurwia mnie takie coś jak się nie podoba nie czytaj proste ! A Twoj blog jest najlepszym z blogów ! Nie przejmuj sie ,bo ta laska co Ci tak wrednie komentuje jest zazdrosna ! Masz talen i nie rezygnuj z niego <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Po co z anonima ją krytykujecie ?
    Weźcie sobie załóżcie konto i tam ja krytykujcie .
    Nie macie już odwagi na to ?
    Przynajmniej się podpisujcie i moglibyście nie dodawać komentarzy co 5 lub 10 minut , bo to jest żałosne .
    Myślicie , ze ktoś się nabierze na to , że to parę osób napisało ? Mogłabyś się postarać bardziej , a nie dodajesz odpowiedzi i komentarze z anonima i co 10 minut . I mówicie , że autorka imagina jest żałosna .
    A co do tego imagina , to jest taki inny .
    Jest genialny , nigdy nie czytałam takiego , dziękuje Ci ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zgadzam się z dwóma dziewczynami wyżej ! Jak tam można oszukiwać ,że to niby od więcej osób ,a tak naprawdę jedna i ta sama osoba to pisze...
    Te anonim skoro jesteś taki odważny to czemu z konta nie piszesz ! Jesteś żałosny...
    A co do imagina jest wyjątkowy ! Bardzo mi się podoba <333

    Roksana ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3