czwartek, 15 listopada 2012

Two Hundred Fifty - Eight

* Perspektywa Mellodie *

Dobra ... ja i Niall znów siedzimy na tym głośniku. Czekamy na 'werdykty'. Uda nam się zakwalifikować do domu jurorów ? Ok ... boję się bardziej niż na castingach. Cały czas nerwowo ściskam Niall'a za rękę i nerwowo gryzę raz górną raz dolną wargę. A jeśli któremuś z nas się nie uda ? Mam zostawić tu Niall'a lub on mnie ? Nie ma mowy ... ! W sali oprócz nas czeka ogrom ludzi ... jak mamy przejść ? Nie mamy żadnych szans ...
- Liam Payne ! - z korytarzu dotarł nas morderczy i twardy głos. Z tłumu ludzi wyłonił się cały czerwony Li który trząsł się jak oszalały. Wrzasnęłam tylko że życzę mu powodzenia a on tylko uśmiechnął się i wesoło mi pomachał.
- Harry Styles ! - kolejny wrzask. Moim oczom ukazał się chłopak w Loczkach. Był lekko zdenerwowany ale nie aż tak jak Liam. Do niego też wrzeszczałam jak idiotka ale przez stres i tłum ludzi czekających na swoją kolej, nie usłyszał moich krzyków. Jego warki szybko drżały i miałam wrażenie że Hazz zaraz się rozpłacze jak pięcioletnie dziecko.
- Zayn Malik - dobiegło z głębi korytarzu. W wejściu pojawił się wysoki Mulat o kruczoczarnych słowach. Miał mocno zaciśnięte pięści i podobnie jak ja, gryzł ze zdenerwowaniem wargi. Nagle jego wzrok padł na mnie. Bez zastanowienia podniosłam do góry kciuki i delikatnie się uśmiechnęłam chcąc dodać mu odwagi. Zayn odwzajemnił uśmiech a chwilę potem zniknął w korytarzu prowadzącego za kulisy a potem scenę.
- Niall Horan ! - znów ten ostry głos. Niall spojrzał na mnie z przerażeniem i momentalnie wstał z głośnika. Jego oczy zaczęły się od razu szklić.
- Idź i ciesz się - uśmiechnęłam się promiennie i pokosmałam jego blond włoski. Niall niepewnie pokiwał głową i głośno przełknął ślinę. Horan zaczął pchać się w stronę mrocznego korytarzu. Kiedy znalazł się już przy wejściu obrócił się w moją stronę i blado się uśmiechnął. Wesoło mu pomachałam a chwilę potem już go nie widziałam.
- Louis Tomlinson ! - moje ciało przeszedł zimny dreszcz. - Tylko nie on, tylko nie on, tylko nie on - powtarzałam w myślach. Kurwa ! A jednak ! Obok mnie znalazł się Lou.
- Życz mi szczęścia księżniczko - ukląkł obok mnie i szepnął mi do ucha prawie stykając z nim swoje wargi. Kolejny raz przeszedł mnie dreszcz. Louis to zauważył i cicho się zaśmiał. Wstał i podobnie jak pozostała czwórka, zaczął przepychać się w wskazanym kierunku. Kiedy już miał wejść w korytarz, obrócił się w moją stronę ; Zasalutował a potem puścił mi oczko.

* Perspektywa Louis'a *

Wszedłem już za kulisy. Jeden krok dzielił mnie od wejścia na ogromną scenę na której stali już tamta czwórka - Liam, Hazza, Niall i chyba Zayn. Zacisnąłem pięści i wziąłem głęboki oddech a chwilę potem stałem już po między Niall'em a Hazzą na przeciwko Cowell'a, Walsh'a, Imbruglia i Cole. Na scenie stała tylko nasza piątka co denerwowało mnie jeszcze bardziej ... prawdopodobnie oznacza to, to że przejdzie tylko jeden z nas. Cała nasza piątka objęła się ze zdenerwowaniem i stresem.
- Witam chłopcy - przywitała nas Cheryl Cole z ciepłym uśmiechem na twarzy.
- Cześć - odparliśmy chórem.
Nastała głucha cisza. Przez cały czas wpatrywałem się w twarz Cowell'a ze strachem który opanowywał mnie coraz bardziej. Dobra ... po mnie. Niby jak mam konkurować z tamtymi ? W porównaniu do nich ... jestem po prostu słaby.
- Wiemy że dla was jest to trudna sytuacja. - kontynuowała z tym samym uśmiechem - Dokładnie widzimy wasze emocje po twarzach.
Rzeczywiście ... Każdy z nas miał już zaszklone oczy. Wszyscy zaczęliśmy się trząść ze strachem. Straszne emocje. Jeszcze nigdy niczego tak nie przeżywałem. Boję się.
- Mamy tu pięć wspaniałych głosów - wtrącił Walsh .
- Pięć nadzwyczajnych talentów - dodała Imbrylgia.
- Nie chcemy stracić żadnego z nich - Wreszcie zabrał głos Simon - Dlatego ...
Objąłem mocniej Hazzę i Niall'a. Ścisnęliśmy się razem. Zamknąłem oczy i czekałem na najgorsze. Moje usta zaczęły drżeć a oczy coraz bardziej się szkliły. Nie wytrzymywałem.
- Dlatego ... - powtórzył - ... Witamy całą waszą piątkę w domu jurorów ... ! - dodał głośniej a ja wydarłem się na całe gardło. Z resztą nie tylko ja. Cała czwórka zaczęła wrzeszczeć i rzucać się na siebie. Tylko ja zachowałem spokój. Kucnąłem i zakryłem dłońmi twarz. Na moich policzkach pojawiło się parę łez szczęścia. Nikt nie może wyobrazić sobie mojego szczęścia w tamtej chwili. W końcu poczułem ciepłą dłoń na ramieniu ... i drugą ... trzecią i czwartą. Otwarłem oczy a przed sobą zauważyłem cztery ogromne uśmiechy. Poczułem się tak jakbym miał teraz czwórkę braci.

Cała czwórka wybiegła z ciemnego korytarza. Zayn skierował się w stronę niskiej blondynki którą potem zaczął ze szczęściem przytulać i całować. Liam, Harry i Niall pobiegli wprost do Mellodie która cały czas nieświadoma wszystkiego siedziała na głośniku. Podbiegli do niej i zaczęli się drzeć i ją ściskać.
Wszyscy mają kogoś bliskiego ... a ja ? Nie mam nikogo, nie mam nic. Mogę liczyć sam na siebie.
Oparłem się o ścianę i zamknąłem oczy. Nadal nie wierzę w nic co przed chwilą się stało. Dostałem się dalej ... Zjechałem po ścianie na podłogę i zakryłem sobie twarz dłońmi.

* Perspektywa Mellodie *

- Wszyscy ?! - wrzasnęłam z niedowierzaniem wskakując na plecy Niall'a.
- Tak ! - wydarł się Payne, Styles i Horan. Cała nasza czwórka zaczęła się rzucać na siebie ze łzami i śmiechem. To było coś wspaniałego !
- Wierzyłam w waszą trójkę ! - uśmiechnęłam się szeroko.
- Czwórkę - dołączył do nas wysoki Mulat o czekoladowych oczach - Zayn - posłał mi czarujący uśmiech. 
- Mellodie - odwzajemniłam uśmiech.
Wydzieraliśmy się tak w piątkę do puki nie nadszedł mój czas.

Stałam właśnie na scenie obok Carlii, wysokiej brunetki i dość niskiej słodkiej blondyneczki. Wszystkie byłyśmy ściśnięte w kupkę i tuliłyśmy się.
- Życzę szczęścia - promiennie uśmiechnęła się do mnie brunetka w bujnych kręconych włosach.
- Wzajemnie - odwzajemniłam uśmiech, obie mocno się objęłyśmy.
Wszystko było takie skomplikowane ... bałam się ...cholernie się bałam ? Niall przeszedł, a ja ? Zacisnęłam pięść i zaczęłam szybciej oddychać.
Poszło tak jak w opisach Harry'ego ;
Ciepło nas przywitali, przytrzymali w niepewności i ...
- Witamy każdą z osobna w domu jurorów !
Dziewczyny zaczęły wrzeszczeć a ja zostałam sparaliżowana. Na te słowa zasłoniłam sobie tylko usta dłonią a z moich oczu poleciały łzy. Przeszedł mnie dreszcz od góry do dołu. Nogi ze strachem się pod mną ugięły. Nagle poczułam na sobie jakiś ciężar - wskoczyła na mnie ta sympatyczna brunetka. Obie zaczęłyśmy się ściskać i wrzeszczeć jak wariatki. Kiedy się już uspokoiłyśmy ;
- Danielle Peazer .. czytaj Dan - zaśmiała się.
- Mellodie Wisth ... czytaj Mell - uśmiechnęłam się a potem kolejny raz zaczęłyśmy się ściskać i przytulać.

- Chłopcy, dostałam się ! - wydarłam się wybiegając jak pojebuska z korytarza. Na oczach miałam już Niall'a, Hazzę, Liam'a i Zayn'a wrzeszczących przy głośniku ale zanim jakkolwiek dostałam się do nich ... taaak ... musiałam na niego wpaść.
- Gratulacje księżniczko - uśmiechnął się po swojemu ... znaczy znów widziałam na jego bezczelnym ryju ten chamski uśmieszek.
- I na wzajem psychopato - lekko się uśmiechnęłam i bez problemu ominęłam go żeby uniknąć kolejnej kłótni i żeby wreszcie uściskać chłopców. 
 Padłam na całą czwórkę i zaczęłam się drzeć ... znaczy darła się już cała piątka.

* Perspektywa Louis'a *

Siadłem na końcu sali w rogu i z uśmiechem patrzyłem na to jak pozostała piątka skacze z radości. Jest mi przykro ... jest mi przykro dlatego że jestem inny. Dlaczego nie jestem teraz z nimi i nie cieszę się z tego że właśnie dostałem się do Boysband'u z Hazzą, Liam'em, Zayn'em i Niall'em ? Jestem po prostu inny. Zawsze byłem inny, jestem i ... prawdopodobnie będę. Pozostaje mi tylko walnąć się w mordę z całej siły i nie robić nic po za siedzeniem na czterech literach i gapieniem się na ... na nią ?

* Parę dni później *

* Perspektywa Mellodie *

Targałam za sobą cztery ogromne walizki pełne moich rzeczy. Szłam właśnie do wskazanego mi pokoju. W skrócie ... - Witaj Domu Jurorów ! Nadal nie mogę w to uwierzyć. Takie dziwne uczucie ... mogę zaistnieć na scenie ! Wow ... !
Stanęłam na przeciwko pokoju nr. 38 . Nie byłam pewna tego czy wejść do środka bo z pokoju dochodziły dziwne dźwięki ... coś w stylu wiertarek. Jednak po krótkim czasie chwyciłam za klamkę i uchyliłam drzwi. Ok ... zamurowało mnie. W pokoju zastałem trzech mężczyzn w białych ubraniach pochlapanych farbą. Czyżby remont ? ... WTF ? ...
- Emmm....przepraszam pana - uśmiechnęłam się do niskiego, siwego faceta w szelkach i czapce z daszkiem - To .. to miał być mój pokój i ...
- Niech się panienka nie martwi - uśmiechnął się promiennie - Już wszystko wiemy. W tej chwili trwa tu mały remoncik ale został panience przydzielony inny pokój. Panienka pójdzie do pokoju nr. 53. Prosto korytarzem a potem w prawo - zaśmiał się poprawiając siwego wąsa.
- O ... aha ... - wymamrotałam próbując odwzajemnić promienny uśmiech mężczyzny - Bardzo dziękuję za informację panie ... emm ... - spojrzałam na plakietkę przyczepioną do koszuli mężczyzny - ... panie Deep.
- Do usług panienko - zaśmiewał wesoło i kulturalnie zdjął czapkę kłaniając się.
Chwilę potem znów zaczęłam taszczyć te wszystkie walizki za sobą. Po co ja tyle tego wzięłam ? -,- Co, na wybieg czy coś ? Pff ...
Stanęłam na przeciwko drzwi nr. 53 - wskazanych przez pana Deep'a. Z tego pokoju także dochodziły dzikie wrzaski. Kolejny remont ? Dalej kurde nie idę ! To jest nie do pomyślenia ...
Przekręciłam klamkę i powoli uchyliłam drzwi. Do moich uszu doleciały kolejne -tym razem dwa razy głośniejsze - krzyki. Nie uwierzycie w to co działo się w tym pokoju ... a tym bardziej nie uwierzycie w to kto w nim był. Po pokoju roznosił się cudowny zapach męskich perfum...mm... Ten cudowny zapach maskował jedynie zapach batoników. Pod niebieskimi ścianami stały dwa dwu piętrowe łóżka a na drugim końcu stało dwuosobowe, ogromne łóżko.
Stanęłam jak wryta ... nie mogłam po prostu uwierzyć w to z kim będę mieszkała przez tyle tygodni!
Na jednym z dwu piętrowych łóżek, na samej górze siedział Niall jedzący sobie batonika, pętro pod nim swoje ubrania porządnie układał Liam. Na drugim dwupiętrowym, na górze  swoje loki układał Harry, pod nim Zayn przeglądający się w lusterku a na dwuosobowym łóżku wylegiwał się Louis.
- Co jest do cholery ! - wrzasnęłam na całe gardło a pięć par oczu zwróciły się na mnie.
- Mell, co ty robisz ? - wyjąkał Zayn odkładając lusterko na bok.
- Z tego co wiem to ... mieszkam ? - wymamrotałam niepewnie.
W pokoju rozniosły się jeszcze większe krzyki radości. W powietrzu latały poduszki ... a w wersji Niall'a - batoniki. Tylko Louis siedział cały czas na łóżko i patrzył się na mnie z tym swoim uśmiechem. 
- Spokój ! Chłopcy ! - wrzasnęłam.
- Co ? -równocześnie zareagowali na mój krzyk a ja się zaśmiałam.
- Wiem, że się cieszycie ale ... możecie zacząć cieszyć się dopiero wtedy kiedy powiedzie mi gdzie jest moje łóżko i łazienka ?
- Łazienka jest tylko jedna - Harry poruszał brwiami a ja zbladłam. Mam dzielić łazienkę z pięcioma debilami ?! Nie ma mowy !
- Doobrze - wyjąkałam niepewnie - ...a moje łóżko ?
W tym momencie każdy chłopców padł na swoje łóżko z hukiem tak żeby uświadomić mi to że jest już zajęte. Potem oczy Liam'a, Niall'a, Harry'ego i Zayn'a zwróciły się w stronę Louis'a wygodnie leżącego na dwuosobowym łóżku.
- Żartujecie sobie ... - jęknęłam i upuściłam walizkę.
- Nie księżniczko - tym razem głos zabrał Lou - Jestem caaalutki twój - zaśmiał się zakładając sobie ręce za głowę a potem jeszcze bezczelnie do mnie mrugnął.
- Nie, nie. Mam pomysł - odwzajemniłam jego uśmiech a chwilę potem siedziałam już obok niego na łóżku - Zrobimy tak ... - zbliżyłam się do niego a na twarzy Louis'a wymalowało się zdziwienie połączone z lekkim uśmiechem - Ja śpię tu ... - przejechałam ręką po mięciutkiej pościeli a potem pewnie wjechałam ręką pod jego granatowy t-shirt ze znakiem sumermen'a na klatce piersiowej. Taaa...jego mina była bezcenna. Chciałybyście ją widzieć ... Wyglądał dokładnie TAK.
- Kotku, przystopuj - mruknęłam jeszcze bardziej zmniejszając odległość między nami - Nie napalaj się tak bo jeszcze nie skończyłam ... więc ja śpię tu - kontynuowałam cały czas gładząc jego tors - A ty ... - tym razem pochyliłam się nad nim i szepnęłam mu na ucho - Śpisz tam ! - wrzasnęłam spychając go z łóżka na podłogę.
- Winner ! - wrzasnęłam rozkładając się na łóżku. Spojrzałam na chłopców - ich miny były jeszcze lepsze niż mina Louis'a.
- Nie no, Lou - wyjąkał Harry - dajesz się dziewczynie.
- Ehe - mruknął obrażony wstając z podłogi.
- Wiecie - zaczął Niall - morze Mell ma racje ... nie powinna spać z Louis'em.
- Bo ? - spytał Liam, Harry, Zayn i - ku mojemu zdziwieniu - Louis.
- A jak w nocy .... - kontynuował Niall.
- Taa...bo mam ochotę ją przelecieć ... - mruknął Louis siadając obok mnie na łóżko.
- Co ?! - wrzasnęłam po raz kolejny spychając go z łóżka - Psychopata !
- Widzicie ! - nadal ciągnął blondasek - Nie ma mowy ... Lou, z kim się zamieniasz ?
- Z nikim - powiedział dumnie - Przecież nie widzisz że ona chce żebym spał razem z nią ? - spytał posyłając mi swój bezczelny uśmiech. W nagrodę przywaliłam mu poduszką w twarz a on wskoczył na łóżko i obje zaczęliśmy się dusić i wydzierać na siebie.

* Perspektyw Zayn'a *

Taaa....chcą tego. Są napaleni na siebie jak ... jak Harry na wszystko ^^ Nie zdziwię się jak już pierwszej nocy będę słyszał coś w stylu ; ,,Louis ... taak .... mocniej ...oh, taa....pchasz kochanie .. ! ''.
Już to wszystko widzę ! Mell jest taka słodka jak udaje że Lou jej się nie podoba ... No, proszę .. to wszystko widać ! Oboje na siebie lecą i już !
Fajnie tak sobie popatrzeć jak się biją na łóżku ... tak będzie wyglądała ich pierwsza noc ... oh, tyle w ich słodyczy ^^ Ciekawe jak to z nimi będzie ? ;D









*********

Witam Was <33
Wiem że dawno już nie pisałam ale mam trochę nauki ;P
W nagrodę dodałam specjalnie dla was 3 rozdział z mojego opowiadania o Lou <3
Jeśli chcecie dowiedzieć się co dalej dzieje się z Louis'em, Mellodie i chłopcami - zapraszam na The Story X-Factor - Make My Your Radio.  (Ten rozdział będzie opublikowany dopiero we wtorek ale dla was zrobiłam wyjątek;D )
Miłego Dnia Księżniczki =*
Mrs.Styles ♥ 

5 komentarzy:

  1. świetny!!! :)
    Będzie II cz.? please.... ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. 2 część bo jak nie to nie żyjesz dziewczyno ;)) boooski <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! Hahaha! Nie musze czekać do wtorku <3 Zayn jakie przemyślenia ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3