czwartek, 8 listopada 2012

Two Hundred Fifty-Five

Siedziałaś na krzesełkach w szkolnym korytarzu. W ręce trzymałaś kilka kartek i powtarzałaś sobie materiał z którego zaraz razem z innymi uczniami miałaś pisać olimpiadę. Cholernie się bałaś, że wszystko zawalisz, jednak twoja przyjaciółka siedząca obok cały czas wspierała cię i dopingowała ci. Podniosłaś na chwilę głowę z nad kartek, aby choć chwilę odpocząć.
-[I.T.N.P] boję się.- Westchnęłaś.
-[T.I.] Nie ma czego. Widzimy się za dwie godziny.- Wskazała palcem na trzech nauczycieli wchodzących do klasy. - Trzymam kciuki, pamiętaj nie stresuj się.- Dodała. Ty oddałaś jej kartki i weszłaś do sali zajmując swoje miejsce w ostatniej ławce. Przed tobą leżało kilka kartek zapakowanych w biały woreczek na których zaraz miałaś pisać to co wiesz na temat prawa.
Egzaminatorzy wytłumaczyli wszystko co i jak i mogliście zacząć pisać pracę. Ostrożnie rozpakowałaś kartki, chwyciłaś długopis i zaczęłaś pisać[...].
-No i jak było?- Od razu do twoich uszu dobiegł głos twojej przyjaciółki.
-Myślę, że dobrze, napisałam wszystko.- Uśmiechnęłaś się i odetchnęłaś z ulgą. Wiedziałaś, że musi Ci dobrze pójść, aby dostać się do swojej wymarzonej szkoły. Na razie nie przejmowałaś się tym. Wyniki miały zostać ogłoszone już jutro.

Następnego dnia:
Jak co dzień weszłaś do budynku, gdzie uczniowie już od wczesnych godzin siedzieli i czekali niechętnie na swoje zajęcia. Zobaczyłaś większe zbiorowisko ludzi, którzy odczytywali coś z gablotki szkolnej. Udało ci się zrozumieć tylko Olimpiada z prawa. Przecisnęłaś się przez wielki tłum i spojrzałaś na wyniki. Widząc je wywaliłaś oczy na wierzch, a świat zaczął wirować. Nie zwróciłaś nawet największej uwagi na to, że zadzwonił dzwonek na lekcje a na korytarzu byłaś tylko ty.
Oparłaś się o ścianę i zamknęłaś oczy. Schowałaś twarz w dłonie i rozpłakałaś się ze szczęścia, bo to właśnie ty zajęłaś pierwsze miejsce. Miałaś maksimum punktów.
-Emm. Wszystko w porządku?- Usłyszałaś nad sobą znany głos. Należał on do jednego z najpopularniejszych chłopaków w szkole i tego w którym się podkochiwałaś.
-Eee.. chyba tak..
-Wiesz.. Ja tam może i nie wiem, ale jakby nic się nie działo to byś nie płakała.
-Em.. Naprawdę wszystko okej. Po prostu nie mogę uwierzyć w to co teraz widzę. - Spojrzałaś znowu na wyniki, on również.
-oo. Wygrałaś olimpiadę? Fantastycznie, gratuluję [t.i.].- uśmiechnął się, co ty odwzajemniłaś.
-Więc... Skoro już nie jesteśmy dzisiaj na lekcji, co powiesz, aby pójść na dobrą kawę i ciastko?- Znowu uśmiechnął się.
-Hmmm. Louis? Czy ty przypadkiem...- chciałaś dokończyć, ale on ci przerwał.
-Tak, tak. Możemy to tak potraktować jak randkę. Chodź. - Chwycił cię za rękę i pociągnął w kierunku wyjścia ze szkoły. Przez cały czas serce waliło ci jak oszalałe. Czułaś jak pod wpływem jego dotyku masz motyle w brzuchu i teraz wiedziałaś, że nie jest to zwykłe zauroczenie, lecz to, że go kochasz.
Będąc w kawiarni zamówiliście sobie po kawie i po kremówce, usiedliście do stolika i zaczęliście rozmawiać. Chłopak cały czas opowiadał ci dowcipy z których śmialiście się w niebo głosy. Zaczęliście również się poznawać i doszłaś do wniosku, że razem z nim wiele cię łączy. Nie zwróciliście uwagi na upływający czas. Gdy wyjrzałaś przez okno zauważyłaś, że zaczyna się ściemniać. Spojrzałaś na wyświetlacz na telefonie.
-Tak dobrze nam się rozmawia, a czas płynie tak nie ubłagalnie szybko, prawda?- Rzekł Louis i uśmiechnął się.
-Niestety.- Spojrzałaś na niego. Posiedzieliście jeszcze chwilę w kawiarni i wyszliście na spacer. Udaliście się w twoje tajne miejsce, gdzie przychodziłaś, gdy byłaś smutna, albo szczęśliwa. Wyszliście za miasto i weszliście na dach starego budynku, który przez lata stał opuszczony. Usiedliście na dachu i nadal rozmawialiście. Siedzieliście obok siebie. Gdy nie mieliście o czym rozmawiać siedzieliście cicho. Wcale wam to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Zmęczona położyłaś głowę na jego ramieniu i spojrzałaś w niebo.
-Patrz!- wskazałaś palcem w górę. - Spadająca gwiazda!
- Pomyśl życzenie[ t.i.]- Uśmiechnął się, a ty zamknęłaś na chwilę oczy i pomyślałaś życzenie.
-I o co poprosiłaś gwiazdkę?- Nachylił się nad tobą i uśmiechnął, co ty odwzajemniłaś. Po chwili wasze usta złączyły się w delikatnym pocałunku.
- O co poprosiłam, pytasz? Właśnie się spełniło.- Spojrzałaś mu w oczy, gdy tylko się od siebie oderwaliście. Louis uśmiechnął się i znowu cię pocałował.


Minęły trzy lata. Razem z Lou jesteście parą i tworzycie udany związek. Tego dnia znów siedzieliście na dachu.
-Spójrz.- Uśmiechnął się - Spadająca gwiazdka.
-Pomyśl życzenie.- Szepnęłaś mu na ucho. Lou tak jak tamtego wieczora zrobił jak ty. Po chwili oboje wstaliście, niby pod pretekstem, aby wracać do domu. Louis uśmiechnął się i klęknął przed tobą. Zaczęłaś rozglądać się czy nic mu nie spadło.
-[T.I.] jesteś moim światem, moją gwiazdką na niebie. Razem z tobą jestem szczęśliwy i mam ochotę, aby żyć dalej. To ty pokazałaś mi czym jest prawdziwa miłość. Stwierdziłem, że już zawsze chcę się budzić przy tobie każdego poranka i usypiać wtulony w twoje ciało. [t.i.] czy zechcesz zostać panią Tomlinson?- Uśmiechnął się i otworzył małe pudełeczko, a twoim oczom ukazał się piękny pierścionek.
-Louis to było piękne... Oczywiście, że tak.- Uśmiechnęłaś się, a łzy szczęścia zaczęły spływać po twoich policzkach. Chłopak włożył ci pierścionek na palec, po czym wstał i namiętnie cię pocałował.
-Louis, a właściwie to jakie życzenie wypowiedziałeś?- Uśmiechnęłaś się.
-Właśnie się spełniło.- Odwzajemnił uśmiech i namiętnie cię pocałował.





A więc mówicie, ze robi się nudno? Okej nabazgroliłam coś dla was, trochę związane z moją olimpiadą, przez którą nie mam na nic czasu, ponieważ ciągle się przygotowuję, a trochę z konkursem.
I jak wam się podoba? Może być? ^^
Od razu chcę wam podziękować za te 650000 tysięcy wejść, które stuknie nam za kilka odwiedzin ^^

5 komentarzy:

  1. Super!
    Zapraszam do mnie
    www.love-story0onedirection.blogspot.com
    jak nie chcecie to nie musicie czytac fragmentow +18 ;)
    ~~Roxi

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3