czwartek, 29 listopada 2012

Two Hundred Seventy-Eight

(koniecznie włączcie)
Siedziałaś na ławce. Dokoła deszcz, zbliża się burza, ale to Dla Ciebie plus. Dzięki deszczu nie widać Twoich łez. Po chwili zerwałaś się z ławki, szybko biegnąc poprzez las, w którym siedziałaś. Wszędzie drzewa, krzewy. Dom Twojej babci znajdował się niedaleko miejsca, w które chodziłaś w dzieciństwie. Wchodząc do domku, pokierowałaś się na schody a tamtędy na samą górę, by wejść w kolejne schody i na… strych. To miejsce w całym domu najbardziej Ci się podobało. Było magiczne. Naprawdę. Twoi dziadkowie opowiadali Ci różne historię, przygody z ich dzieciństwa, to jak się poznali. Kiedyś nawet opowiedzieli Ci historię która im się przydarzyła. Nie była zwyczajna. Usiadłaś na stołku, który od lat tam jest przygotowany specjalnie Dla Ciebie, przez Twoją babcię. W lewym rogu od okna leżała stara książka. Nigdy jej nie widziałaś, więc szybkim ruchem znalazła się przy Tobie, choć nie musiałaś wstawać. Zapaliłaś świeczkę, zdmuchnęłaś kurz zalegający na dziele i otworzyłaś na pierwszej stronie. Na nim było pięciu chłopców. Przystojnych, w jednym z nich poznałaś swojego dziadka. Ubrany w zieloną marynarkę
z loczkami na włosach, uśmiechnięty. Dalej byli przyjaciele Twojego dziadka. Już wiedziałaś kim są. To zespół w którym dziadek Harry był, obok niego wujek Niall, Louis, Zayn i… Liam. Ten chłopak mimo wszystko gdy był młody był piękny. Niestety przedwcześnie umarł. Miał zaledwie 24 lata. Nie wiedziałaś, dlaczego ale pomimo iż teraz miałby z 65/66 lat, zauroczył Cię sobą. Otworzyłaś spis treści, gdzie wyszukałaś: Liam Payne. Po chwili otworzyłaś na danej stronie i wczytałaś się w Treść Jego biografii. 
- Liam James Payne – przeczytałaś – urodzony 29 sierpnia 1993 roku w Wolverhampton w U.K – doczytałaś. Zauważyłaś również, że miał dziewczynę. Piękną brunetkę z wielkimi kręconymi włosami.
Z buta wyjęłaś różdżkę i jednym magicznym machnięciem nią przeniosłaś się z roku 2093 do 2016.
Znalazłaś się w tym samym domu, tylko o innej porze, innego roku, innego dnia. Usłyszałaś czyjeś kroki dochodzące z dołu, poszłaś tam, nie mogli Cię zauważyć, ponieważ przenosząc się z tak wielkiej różnicy czasowej byłaś Dla nich niewidzialna. Nie rozumiałaś jak to możliwe. Tylko nieliczni wiedzieli o co chodzi. 
Schodziłaś tymi samymi schodami co wchodziłaś będąc jeszcze w swoich latach. Zobaczyłaś dziadka i babcie kłócących się.
- Miałeś nie pić ! – krzyknęła babcia – obiecałeś !!
- Przepraszam – usiadł na podłodze i schował twarz w dłoniach – to już ostatni raz. Obiecuję.
- Obiecałeś mi tysiące razy, lecz za każdym razem łamiesz te obietnicę. Jak mam Ci ufać ? – spytała ocierając łzy.
Zatkało Cię. Zawsze Ci się wydawało, że byli idealnym małżeństwem, a jednak myliłaś się. Chociaż w jakim małżeństwie nie ma kłótni ? Ale i tak… - myślałaś – o alkohol ? – nie wiedziałaś co poradzić.
- Ładnie to tak podsłuchiwać ? – na dźwięk Jego głosu aż się przestraszyłaś i krzyknęłaś – Sory, nie chciałem Cię przestraszyć.
- Kim jesteś ? – spytałaś przerażona.
- No tak – zamyślił się – gdzie moje maniery – nieziemski uśmiech – Liam jestem.
- [T.I] – odparłaś, chwytając rękę którą Ci podał, zaraz potem odskoczyłaś ponownie – Ten Liam ? Liam Payne ?
- Tak – odpowiedział – powinienem Cię znać ?
- Jestem wnuczką Twojego przyjaciela – uśmiechnęłaś się blado.
- Którego ? – ukazał szereg pięknych, białych i zdrowych ząbków.
- Harrego – odchrząknęłaś – Harrego Stylesa.
- Naprawdę ? – zdziwił się – a więc miło Cie poznać [T.I] wnuczko Hazzy.
- I wzajemnie.
- Co tak właściwie tu robisz ? – spytał.
- Mogłabym zapytać o to samo.
- Spytałem pierwszy – zaśmialiście się, tak naprawdę nie wiedząc z czego.
- No więc ja jestem… - nie skończyłaś bo przerwano Ci.
- Harry !! Laura !!! – ktoś zawołał Twoich dziadków, po czym usłyszeliście dźwięk tłuczonego szkła.
- Tak ? – odpowiedziała słabym głosem młoda Laura. Miała wtedy zaledwie 22 lata.
- Liam ! – krzyknął kolejny głos – On… miał wypadek – wykrztusił niespokojnym głosem.
- To ten dzień ? – spytałaś Liama, a ten smutno pokiwał głową. Skulił się. Bez żadnego wahania przytuliłaś go, odwzajemnił uścisk - jak to się stało - spytałaś. Chłopak spojrzał na Ciebie, cicho westchnął i zaczął opowiadać jak jechał taksówką, kiedy to jakiś pijany kierowca tira w niego wjechał. 
Dalej nic nie pamiętał, gdyż zapadł w śpiączkę. No i więcej się nie obudził, ponieważ po trzech miesiącach lekarze go odłączyli. 
Nawet nie zauważyłaś jak łzy leciały ciurkiem po Twoich policzkach.
- Co się stało ? - spytał widząc jak jesteś blada.
- Bo widzisz, moi dziadkowie jadąc busem także mieli wypadek. I nie przeżyli - wtuliłaś się w tors Liama, mocząc Jego czarny garnitur.
- Harry i Laura ? Nie żyją ? - spytał całkowicie zszokowany.
- Tak - wytarłaś rękawem bluzy policzki.
- A Ty? - popatrzył Ci w oczy - żyjesz ?
Pokiwałaś głową.
- Skoro tak, to w jaki sposób się tu dostałaś ?
Zamyśliłaś się, a po chwili zaczęłaś mu opowiadać:
- No więc gdy byłam mała to wpadłam do wielkiej dziury, znajdującej się niedaleko mojego domu. Nic dalej nie pamiętałam, jednak po wybudzeniu jakimś cudem znalazłam się w domu babci, a ta zaczęła mi opowiadać co się stało, powiedziała mi również, że przez ten upadek zyskałam cos o czym wiedzieć mogą tylko naprawdę zaufani i wierni przyjaciele, jestem... czarodziejką - odparłaś.
Chłopak się uśmiechnął.
- Czyli mi ufasz i jesteśmy przyjaciółmi, tak ? - odwzajemniłaś uśmiech.
- Na to wygląda - wybuchliście śmiechem.
- Dziękuję.
- Za co ? - nie wiedziałaś, za co dziękuje, nie zrobiłaś nic specjalnego.
- Bo dzięki Tobie pierwszy raz się uśmiechnąłem z własnej nieprzymuszonej woli - przytuliłaś go.
- To dla mnie czysta przyjemność Liamie.
_________________________________________________________
O Liamie.
Podoba się ?
Proszę o komentarze, to dla mnie bardzo ważne.
Dlatego każda osoba, która go przeczyta musi KONIECZNIE skomentować tego imagina.
Pierwszy raz napisałam takiego... innego i chcę znać waszą opinię na Jego temat i czy chcecie więcej takich 'magicznych'
Za wszelkie błędy przepraszam.
Laura

12 komentarzy:

  1. O_____________O Pierwszy raz spotykam się z takim imagine'm .Akurat mi takiego typu imagin nie bardzo podchodzi do gustu. :) Każdy ma jakieś inne... upodobania co do takiego typu rzeczy. Ale ogólnie myślę, że jest dobrze napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz ale nie ogarniam tego imagina, nie mój gust x

    OdpowiedzUsuń
  3. Juzus...jaki cudowny. Nie wiem co przez ciebie napisać ... Jesteś z tego zadowolona ? Wiesz, Latwo mnie wzruszyć. Wem że tak się tylko pisze ale aż mnie serce zabolało a w oczach zbierały się łzy. Piszesz po prostu świetnie. Nie mam pojęcia skąd wzięłaś tak zajebisty pomysł ale wiem że jestem twoją fanką. Proszę ... Pisz takich cudownych imaginòw więcej. Kocham cię :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeej... *-* uwielbiam takie typy imaginów. Z checia przeczytałabym kolejną część takiegoż imagina. Więcej takich ! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta dziura, babcia która znalazła małą... Kojarzy mi się z "Tam, gdzie spadają Anioły" Doroty Terakowskiej... ;) genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam ;) świetna książka. Taka jakie lubię. Dramat połączony z fantasy.
      Dziękuję Tobie jak i wszystkim za tak miłą ocenę imagina.
      Laura

      Usuń
  6. O matko! Miałam ochotę się popłakać. Powinnaś być z siebie dumna! Na prawdę. :) Więcej takich poproszę.
    Chciałam też poinformować, że nominowałam cię do Liebster Award. :) Po szczegóły zapraszam na http://choose-your-last-words.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  7. wow,wow .. nigdy nie czytałam takiego imagina! Genialny noo ! :) Więcej.. !


    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. troche nie ogarniam xD Ale fajny.!! Usielbiam fantasy :3 ja pisze fantasy :D www.fantastic1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhm... Chcecie krótkie streszczenie?
      No więc nastolatka będąc małym dzieckiem wpada do dziury, co jak się okazuję zadziała na nią wstrząsająco. Staje się czarodziejką, a co za tym idzie? Magia. Tak więc po śmierci dziadków, idzie na strych gdzie znajduje książkę biograficzną 1D. Postanawia przenieść się za pomocą magii w przeszłość by choć przez chwilę dłużej pobyć z dziadkami. Tam poznaję Liama, który ogląda dzień w którym zginął. Rozmawiają i zaprzyjaxniają się.
      Racja - mogłam bardziej opisać co się dzieję, w sensie nikt z początku mógł nie ogarnąć dlaczego na samym początku ona płacze, jest zdołowana itd, ale to dlatego ze jej dziadkowie nie żyją.
      Takie wyjaśnienia, żeby nie było niejasności.
      Laura

      Usuń
  9. smutne i słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe ;D Przeczytałam chyba wszystkie Twoje imaginy z Liamem !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3