wtorek, 27 listopada 2012

Two Hundred Seventy-Three


Cześć. Tu Laura (One_Direction) i jestem nowa. Ogromnie się cieszę że Eliza mnie zaprosiła do bloga. To dla mnie zaszczyt. Podziwiam wszystkie autorki tego bloga, za to jaki talent posiadają.  
Nie jestem genialna w pisaniu ale ogromnie to lubię. 
To mój pierwszy imagin tutaj, i mam nadzieję że wam się spodoba. 
Jeśli chcecie poczytać parę moich dzieł (np; opowiadania, imaginy itd..) piszcie na TT: @L_Directionerxd bądź na gg: 41997685.
Jeśli chcecie by wasze opowiadanie stało się sławniejsze wejdźcie w link:
<link> a ja z moimi koleżankami polecimy je, krótko opisując.
A teraz zapraszam do czytania
Laura
________________________________________________________________
- Co to ma być? – Mia rzuciła na stół gazetę. Zayn Spojrzał na nią zdezorientowany.
- Ale o co Ci chodzi ?
- Spójrz. Strona piąta – rzuciła groźnie w Jego stronę.
Zajrzał tam.
Było tam zdjęcie Zayna i Nialla całujących się. Był zszokowany tą fotką.
„Oto najnowsze zdjęcie chłopców z One Direction. Czyżby Ziall istniał ? Na zdjęciu wszystko mówi za siebie. Co na to dziewczyna Zayna ? Mia Johnson ? Będziemy was informować na bieżąco w tej sprawie.”
- Mia... To nie tak – zaczął się tłumaczyć. 
- Nie. Nie będę słuchała Twoich wyjaśnień. Oszukałeś mnie. I wiesz co ? Nienawidzę Cię. Wynoś się – chwilę się zastanowiła – albo nie. Ja się wyniosę – już szła gdy się odwróciła i rzekła – nie spodziewałam się tego po Tobie. Po wszystkich ale nie po Tobie – i odeszła.
Z płaczem się pakowała. Zayn próbował zatrzymać ukochaną, lecz marne to były skutki.
~*~
- Słyszałaś co się stało ? – Harry Spojrzał na przyjaciółkę.
- Taa. Szkoda mi Mii. Byli zgraną parą. Wręcz idealną. Zawsze im tego zazdrościłam.
- Czego ? – spojrzał na dziewczynę z zaciekawieniem.
- Tego, że.. tak się dopasowywali. No wiesz.. różnią się tak bardzo, ale jednocześnie tak bardzo pasują do siebie.
- Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają. Pewnie dlatego tak do siebie pasowali – uśmiechnął się.
- No jasne. Ona taka nieśmiała, delikatna a on ? Żywy ogień. Nie wiadomo co mu strzeli do głowy. I patrz.. spotkali siebie.
- Tak. To zapewne piękne uczucie.
- Nie wiem.
- Czy jest piękne?
- Tak. Nigdy tego nie doświadczyłam – oznajmiła patrząc na niebo.
- A chciałabyś? – uważnie przypatrywał się jej twarzy.
- Tak – uśmiechnęła się delikatnie – O, patrz ! – Wskazała na niebo – spadająca gwiazda !
- Pomyśl życzenie. – Powiedział.
Szatynka zamknęła oczy. Usta zakreśliła prosta kreska czyli myślała.
Niepewnie się do niego zbliżyła. Musnęła usta Harrego, ten z początku zdezorientowany nie wiedział co się dzieję, lecz potem odwzajemnił go.
- Spełniło się – szepnęła i uciekła.
~*~
- Co teraz zrobimy ? – zapytał Paul patrząc na przygnębionego Nialla i zranionego Zayna.
- Nie wiem – mruknął Zayn – nie wiem Paul. Naprawdę nie wiem.
- Czy między wami coś jest ?
- Nie – odpowiedzieli równo.
- To skąd ten pocałunek ? – wciąż pytał.
- Paul ! My się nie całowaliśmy ! – krzyknął wkurzony Zayn.
- To skąd te zdjęcia ? Co wtedy robiliście?
- Owszem. Byliśmy w mieście. We dwóch. Ale nie doszło do pocałunku. To był czysty photo shop. Nic więcej. Kiedy to ktoś zrozumie?
- Uspokój się Zayn.
- Jak mam być spokojny? Mia. Kocham ją nad życie. A przez te brukowce... straciłem ją. Ona ma mnie za homo i nie wiadomo kogo jeszcze. Zraniłem ją. Nieświadomie… ale zraniłem.
- Jakoś to odkręcimy. – Pocieszył przyjaciela Niall.
- Mam pomysł ! – Paul.
- Jaki ?
- Zwołamy konferencję prasową.
- I? – niechętnie spytał Zayn.
- Wtedy powiecie że to nie był pocałunek. Że nie jesteście razem. A Ty – zwrócił się do Zayna – powiesz że kochasz tylko jedną osobę. Że jest nią Mia. A ja – wskazał palcem na siebie – zrobię wszystko co w mojej mocy by Mia obejrzała wszystko.
~*~
- Wszystko okej ? – zapytał Josh, siostrę.
- Nie Josh. Nic nie jest okej -  otarła spływające po policzkach łzy.
- Przykro mi.
- Przykro Ci ? Tobie? To pomyśl co ja czuję... Ja go kochałam… a on ? Taki numer mi wywinął.
- Nadal go kochasz.. prawda? – niepewnie Spojrzał na siostrę.
- Mam rozumieć, że to było pytanie retoryczne, prawda?
- Eh – westchnął cicho chłopak – nie wierzę, żeby to było serio. Pewnie przerobili to zdjęcie.
- Taa, jasne – zakpiła Mia – nie umieliby aż tak przerobić zdjęcia.
- Serio ? – Josh spojrzał na nią niedowierzając – Mia ! Zrozum… brukowce to bezwzględni ludzie, którzy zrobią wszystko by wyszła jakaś afera. Kiedy nadarzyła im się okazja, zrobili to więc proszę, nie gadaj bzdur że to jest prawdziwe. To mistrzowie w przerabianiu zdjęć. Pogadaj z Zaynem. On Cię kocha. Jestem tego pewien.
- A ja… - zamyśliła się brunetka – nie jestem już niczego pewna.
~*~
- Czemu uciekłaś ? – Harry spytał blondynkę wchodząc do jej mieszkania.
- Harry – jęknęła bezradnie – bo to nie ma sensu. Ty nic nie czujesz. A ja tylko się przed Tobą wygłupiam.
- Czemu sądzisz, że się przede mną wygłupiasz ? I skąd możesz wiedzieć o tym co ja do kogo czuję ? – zapytał patrząc w jej oczy.
- No bo.. – nie dane jej było dokończyć, ponieważ Harry uciszył ją słodkim i jakże namiętnym pocałunkiem.
~*~
- Musisz to obejrzeć – rozkazał siostrze Josh.
- A co to takiego ? – spytała zupełnie nieświadoma tego co zaraz się wydarzy.
- Fajny film – oznajmił i włączył kanał dwudziesty piąty.
- To się jeszcze okaże – mruknęła brunetka.
~*~
- No to czas na ostatnie pytanie – oznajmił Paul, po czym wskazał na jednego z dziennikarzy aby ten zadał chłopakom pytanie.
- Zayn, Niall – zwrócił się do chłopców – jestem dziennikarzem gazety ‘The Sun’ i mam pytanie na którego odpowiedź chyba każdy z nas czeka. O co chodzi z waszym pocałunkiem ?
- Uhm – zamyślił się Zayn – byliśmy przygotowani na takie pytania. O to chodzi, że do niczego nie doszło. Od dość dawna planowałem swoją przyszłość w towarzystwie pewnej dziewczyny, i nic a nic się nie zmieniło. Owszem, ja i Niall byliśmy wtedy w na mieście, ale ten pocałunek, to zwykła kpina i żart. Nie jestem gejem. Nie jestem nawet Bi. Moją jedyną miłością jest Mia Johnson. I nic ani nikt tego nie zmieni – zakończył swój monolog Malik.
- A co Ty na to Niall ? – zwrócił się do blondynka.
- Zgadzam się z kolegą. A moja jedyną miłością pewnie jak każdy wie jest jedzenie, i póki co nie zamierzam tego zmieniać – na słowa farbowanego wszyscy wybuchli śmiechem co rozluźniło atmosferę.
~*~
- Mia… - szepnął Zayn widząc zapłakaną brunetkę.
- Zayn, ja Cię przepraszam ze Ci nie ufałam. Ale gdy zobaczyłam to zdjęcie to po prostu był zbyt wielki szok i… sama nie wiedziałam co się dzieję – rzuciła się mulatowi w ramiona.
- Od dawna szykowałem się na taki moment. Może nie w takich okolicznościach – wziął oddech – ale ok. Mia, to co powiedziałem na konferencji jest całkowitą prawdą. Od dość dawna planuję z Tobą przyszłość, i mam nadzieję że Ty także wiążesz ją ze mną. Kocham Cię, jak nikogo innego i nie mógłbym znieść myśli że Ciebie nie ma obok. Dlatego chciałbym Ci zadać jedno, bardzo ważne pytanie – z tylnej kieszeni spodni wyjął pudełko, otworzył je a oczom Mii ukazał się śliczny brylantowy pierścionek – Mia, czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi i zostaniesz moją żoną ?
- Tak – szepnęła po czym wtuliła się w Jego ramię.
~*~
Zbliżały się święta. Boże Narodzenie, Wigilia, Sylwester i te sprawy. W te święta cała siódemka spotykała się w domu Zayna i Mii. Już małżeństwa. Od konferencji minęło siedem miesięcy. A od ślubu naszych gołąbeczków dwa miesiące, oraz miesiąc od informacji iż Mia jest w ciąży. Zayn jeszcze nie wie. Ale to właśnie 24 grudnia, w urodziny Louis oraz Wigilię Bożego Narodzenia się dowie o tym jakże pięknym fakcie.
Przygotowania trwają pełna parą, Mia jest lekko zdenerwowana faktem jak na wiadomość o ciąży zareaguje jej mąż ale ma nadzieję że się ucieszy. Bądź co bądź Chłopcy nadal są zespołem, więc często nie ma ich w domach. Wiadomo, że łatwo nie będzie ale warto spróbować. Prawda?
Mijały godziny, Az w końcu doszła 8 p.m czyli czas w którym rozpoczynają Wigilię. Niall wyjął gitarę, i wszyscy razem śpiewali Kolendy. Gdy nadeszła pora rozdawania prezentów, Zayn podarował Mii piękny naszyjnik, sukienkę i pierścionek, choć miała już dwa. Ona natomiast swojemu mężowi podarowała złoty zegarek z napisem ‘Jesteś Dla mnie ogromnie ważny. Mia.<3’.
- Moi drodzy – wstała Mia, wszystkie oczy zwróciły się na nią, z uśmiechem popatrzyła na gołąbeczki Harrego i Laurę, którzy wtuleni w siebie i uśmiechnięci patrzyli to na siebie to na nią – to nie koniec niespodzianek – wzięła wdech – Zayn – zwróciła się do męża – jesteś Dla mnie ogromnie ważny, kocham Cię ponad wszystko. Miesiąc temu, jak dobrze wiesz nie czułam się najlepiej, kazałeś mi iść do lekarza. Tam dowiedziałam się że jestem w ciąży – popatrzyła na niego – To już miesiąc. A za osiem miesięcy urodzi się nasze pierwsze dziecko .
Chłopak wstał, z miny nie można było się domyślić co mu chodzi po głowie, podszedł do żony i z całej siły ją przytulił.
- Kocham Cię – wyszeptał wprost do jej ucha – Ciebie i nasze maleństwo – i pocałował czule żonę.
Od tamtej chwili minęło 25 lat, a oni nadal są szczęśliwym małżeństwem z dwójką cudownych dzieci.

7 komentarzy:

  1. nie podoba mi się, ale to tylko moje zdanie. zycze Ci powodzenia w pisaniu i miło, że bd czescią tego bloga. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet fajne, ale wydawało mi się, że w imagin' ie powino być coś takiego jak [T.I]. Niby głupi szczegół, ale od razu inaczej się czyta. :) ale i tak będe czytać prace twojego autorstwa xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, bo chodzi o to że wstępny plan to był one-shot, ale zmieniłam na imagina. Chociaż wielkiej różnicy moim zdaniem nie ma. W niektórych takie szczegóły jak imiona mogą sie pojawiać, gdyz jak przejrzałam pulpit to pełno mam imaginów/one-shotów i nawet połowy nie zdążyłam jeszcze poprawić, ale no cóż... postaram się w tym poprawić.
      Laura

      Usuń
  3. Podoba mi sie pisz dalej+ zapraszam, licze na komentarz http://onedirectionimaginydlafanek.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3