niedziela, 18 listopada 2012

Two Hundred Sixty - Three


+18, Niall    
Koniecznie piosenka:  <klik>

Pożądanie - stan silnego pragnienia posiadania czegoś lub odbycia stosunku płciowego. Znaczenie tego słowa jest silnie powiązane z tym dwojgiem ludzi - <t.i> i Niall'em. Między nimi, już na odległość można było dostrzec niewyjaśnione napięcie seksualne. Gdy tylko znajdowali się w pobliżu siebie ich emocje buzowały, a umysł wytwarzał różnorakie fantazje. To jak bardzo pragnęli swojej bliskości przechodziło ludzkie pojęcie.
Wielu ludzi nie tolerowało takiego zachowania, jednak im to nie przeszkadzało. W taki sposób potrafili prawdziwie okazać uczucie, jakim darzą się na wzajem.
Dziś Niall miał po 2 miesiącach wrócić z trasy koncertowej. Podczas drogi jedyne o czym mógł myśleć to <t.i>. Tęsknił za nią, brakowało mu jej. Chciał ją przytulić i czuć bliskość jej ciała.
Ona natomiast czekała już przed drzwiami domu na chłopaka, a przez jej umysł przechodziło wiele ciekawych scen, jakie będą miały miejsce dzisiejszego wieczoru.
Wybiła 12, a jego wciąż nie było. Każda minuta zdawała się być wiecznością. <t.i> wciąż siedziała na drewnianym krześle w ogrodzie przed domem. Patrzyła daleko w dal, wyczekując ukochanego.
Trwała w takim stanie przez kilka godzin. Gdy już robiło się ciemno, zaczynała tracić nadzieję, że dzisiaj go zobaczy.Postanowiła wrócić do domu. Zamknęła za sobą drzwi, oparła się o ścianę i zsunęła się po niej do pozycji siedzącej. Z jej oczu popłynęła pojedyncza łza, która zapowiedziała kolejne. Tak bardzo za nim tęskniła. Chciała już znaleźć się w jego objęciach oraz słuchać jak mówi, że bardzo ją kocha. Cholernie jej tego brakowało.
Po kilku długich chwilach, chciała przywrócić się do porządku, gdyż jej policzki był całe czarne od tuszu, włosy potargane, a oczy całe czerwone. Już wchodziła do salonu, gdy usłyszała ciche skrzypnięcie. Nim zdążyła się obejrzeć, poczuła na swojej talii czyjeś ręce - a dokładniej ręce Niall'a. Wszędzie potrafiłaby rozpoznać ten ciepły dotyk doprowadzający ją do skrajności. Delikatnie wbił palce w jej ciało. Przysunął twarz do jej i szepnął cicho do ucha: "Wróciłem." i lekko się zaśmiał. <t.i> szybko odwróciła się i spojrzała w jego błyszczące, niebieskie oczy. Jedną ręką gładziła jego policzek, a drugą trzymała w blond włosach chłopaka. "Nigdy więcej mnie tak nie zostawiaj, jasne?" spytała, a raczej stwierdziła dziewczyna. "Nigdy" odpowiedział, po czym <t.i> wpiła się zachłannie w jego usta, za których smakiem tęskniła tak bardzo. Chłopak bez wahania odwzajemnił pocałunek, który z każdą chwilą pogłębiał się coraz bardziej. Niall subtelnie językiem sunął po ustach dziewczyny, aby następnie wsunąć go dalej. Pieścił przyjemnie jej podniebienie, bez jakichkolwiek gwałtownych ruchów. Ona oddała się tej chwili całkowicie i również wdała się w ten namiętny, bezkonkurencyjny pocałunek. Przygryzała jego przekrwione wargi, powodując dreszcze na ciele chłopaka. Jego ręce powędrowały na pośladki dziewczyny, a późnej dźwignął ją, sprawiając, że wisiała na jego biodrach z owiniętymi nogami na plecach. Przyparł ją do najbliższej ściany i zszedł z pocałunkami do jej szyi. Obdarzał jej ciało, najsubtelniejszym gestem, na jaki było go stać. Wreszcie mógł wyrazić to, jak bardzo potrzebuje jej bliskości do normalnego funkcjonowania. Z gardła <t.i> wydarł się cichutki, ledwie słyszalny jęk. Niall zachłannie dotykał jej szyi i dekoltu, a ona chaotycznie suwała dłońmi po jego plecach. W pewnym momencie chłopak zatrzymał się. Uniósł twarz tak, aby móc spojrzeć w jej oczy i powiedział : "Kocham Cię". Ona odpowiedziała: "Ja Ciebie też, Niall", a z jej oczu popłynęła łza, którą chłopak od razu wytarł. Po czym znów połączyli swoje usta, dając upust emocjom. blondyn zaczął kierować się w stronę salonu. Ogień w kominku skwierczał, nadając niesamowitej atmosfery temu miejscu. Tuż obok niego leżała sterta poduszek i koców, na których p chwili leżała też <t.i>. Niall pochylał się nad nią, znów pieszcząc jej szyję. W tym momencie pragnął jej bardziej niż powinien. Jego dłonie powędrowały na biodra dziewczyny, podwijając nieznacznie jej biała bluzkę. <t.i> nie czekając na jego dalszy ruch, złapała za guziki jego koszuli, rozpinając je powoli,  a następnie zdejmując ją z barków blondyna. Ręką przejechała po jego torsie, a następnie podniosła się delikatnie, aby pozbyć się swojej bluzki. Dłoń chłopaka, powędrowała na zapięcie jej spodenek, które po chwili leżały już w drugim końcu pokoju. W jeszcze szybszym tempie, dziewczyna pozbyła się jego spodni. Następnie oplotła nogami jego plecy, chcą mieć go jeszcze bliżej. Niall sunął swoimi dłońmi po jej udach. Oddechy obydwojga zaczęły przyspieszać, a z ust <t.i> wydobywały się ciche westchnienia. W pewnym momencie odwrócili się, przez co ona siedziała okrakiem na nim. Bez zastanowienia wpoiła się w jego szyje, niczym głodny wampir. Składała namiętne pocałunki, drażniąc jego skórę. Jego dłonie wylądowały na zapięciu czerwonego stanika dziewczyny. Po chwili siłowania się z mechanizmem, rozpiął go i rzucił na bok. Ujął w swoje masywne dłonie jej piersi, dając kolejny powód do jęku dziewczyny. Delikatnie je przygniatał, powodując że sutki stawały się coraz twardsze. Palce <t.i> wylądowały na jego kroczu. Chcąc dać mu więcej przyjemności, po kolei,niewinnie każdym palcem go dotykała, drażniąc się przy okazji; a swoje pocałunki zaczynała z każdą chwilą obniżać. Zaczęła całować jego tors, a następnie napięte podbrzusze. Niall powoli zaczynał tracić kontrolę, a z jego ust wydobywało się ciche sapanie.  Palce wylądowały na gumce jego bokserek, które po chwili ściągnęła całkowicie. Tuż po tym, Niall znów leżał na niej, tym razem bawiąc się jej piersiami. Czule je całował i ssał jej sutki, doprowadzając dziewczynę do skrajności - z jej gardła wydobył się przeciągły jęk podniecenia. Tak bardzo uwielbiała, gdy to robił. Później pocałunkami obdarowywał też jej brzuch, wywołując śmiech <t.i> . "To gilgocze!" zaczęła krzyczeć chichotając. On tylko uśmiechnął się i zaczął zsuwać jej seksowne, czerwone figi.   Gdy obydwoje byli już całkiem nadzy, Niall znów dobrał się do jej ust, a jego dłonie wędrowały po całym ciele dziewczyny, obsesyjnie je dotykając. W pewnym momencie musnął swoimi palcami jej kobiecość. Spodobało jej się to na co chłopak skierował swój język w tę stronę. I delikatnie otarł swoim językiem o jej łechtaczkę. Gdy z ust dziewczyny wydarł się ponowny jęk, wsunął w nią dwa palce, a następnie dołączył swój język. Temperatura jej ciała podskoczyła gwałtownie, a na czole pojawiły się pierwsze krople potu. Usta chłopaka zaczęły doprowadzać ją do skrajności, co nakłoniło ją do złapanie jego włosów w swoje dłonie. Przycisnęła go nieco bliżej, pragnąc więcej przyjemności. Po chwili jej ciało wygięło się łuk, a z jej ust wydobył się głośny jęk. Niall zaprzestał swoich działań i wrócił do jej ust, przygryzając czule jej wargi.
Niespodziewania wszedł w nią, delikatnie i powoli. Robił to z wyczuciem i troską o ukochaną.
Uważał, że seks nie powinien być zwykła zachcianką, lecz pokazaniem swoich uczuć do drugiej osoby i danie jej przyjemności - chęć tą powinno czerpać z miłości a nie popędu seksualnego. Chciał zaspokoić jej potrzeby i widzieć radość płynącą ze spełnienia na jej twarzy.
W pewnym momencie lekko przyspieszył na prośbę <t.i>, która powoli wpadała w szaleństwo. Odgłosy ukochanych zdawały się tworzyć swego rodzaju harmonie. Na ich twarzach malowała się żądza wzajemnej bliskości.
Po kilku długich chwilach obydwoje doszli, czerpiąc maksymalną dawkę przyjemności. Wreszcie czuli spełnienie i ukojenie.
Położył się obok niej i znów złączyli się w pasjonującym pocałunku. W pewnym momencie na policzku <t.i> pojawiła się łza. "Hej..czemu płaczesz?" spytał Niall. "Po prostu, zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo Cię potrzebuję. Kiedy Cię nie było czułam się taka samotna i zagubiona, a gdy tylko poczułam twoje dłonie na mojej talii, wróciło to poczucie bezpieczeństwa i bycia kochanym. Całe życie miałam po górkę, a teraz..mam Ciebie - niesamowitego chłopaka, którego kocham z całego serca i dba o mnie niezależnie od sytuacji." powiedziała <t.i> i przytuliła się do niego. On objął ją swoim ramieniem i pocałował w czubek głowy. "Na zawsze razem" powiedział " Na zawsze."

__________________
Tamtarataaam. ! :D .
Oto on .;d Niektórzy byli za więc, postanowiłam go wstawić. :)
Mam nadzieję, że się podoba i czekam na wasze opinie.
Poza tym zapraszam tu : *klik*    oraz tu : niedługo 1. rozdział . :)

4 komentarze:

  1. awww *____* Cudowne ! :D



    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. awww...boski ^^^^^^^

    chce kolejne +18 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. SWIETNY ZAPRASZAM DO SB ... Stop-the-words-juls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja pierdzi*le ! *.*
    poplakalam sie ze szczescia <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3