czwartek, 6 grudnia 2012

Three Hundred-Two


"- Dziękuję wam. Jesteście wspaniali. Dobranoc.
Z uśmiechami na twarzach, cali spoceni zbiegliśmy ze sceny. Czekało nas jeszcze spotkanie z fankami za kulisami. Byłem strasznie padnięty, więc położyłem się na kanapie stojącej w naszej garderobie. Szczerze - nie miałem ochoty już na to spotkanie, byłem wykończony. Jednak nie mogłem się z tego wymigać. Gdy tylko fani zaczęli się schodzić zerwałem się z kanapy. Uściski, zdjęcia, bezsensowne pogawędki... Miałem dość. Jednak nagle w tłumie zobaczyłem ją.
- [T.I]? - Spytałem i podszedłem bliżej. Ona też do mnie podeszła i rzuciła się w moje objęcia. W brzuchu pojawiły się motyle, a serce zaczęło mi mocniej bić. Jak za dawnych lat. Kocham ją. Moje uczucie jest niezmienne od pięciu lat. Nawet, gdy cztery lata temu wyjechała, ono nie wygasło. Jednak ona nie ma o tym pojęcia.
- Liam, tak bardzo tęskniłam - szepnęła mi do ucha i przytuliła mnie jeszcze mocniej. Tez za nią tęskniłem.
- Dlaczego wróciłaś?
- Możemy porozmawiać gdzieś indziej? - Kiwnęła głową wskazując na resztę zespołu i fanki.
- Chłopaki wychodzę. Do zobaczenia jutro.
- Ale Liam, Paul...
- Walić go - powiedziałem i razem z [T.I.] wyszliśmy z budynku.. Włóczyliśmy się po mieście jak kiedyś. Opowiadałem jej o tym, jak zmieniło się moje życie. Usiedliśmy na ławce. Cały czas patrzyłem się w jej piękne oczy i się uśmiechałem.
- Więc, dlaczego wróciłaś?
- Mam tu coś do załatwienia.
I tyle. Nie chciała nic więcej tłumaczyć. Poszliśmy pod London Eye. Wsiedliśmy do jednego wagonika. Byliśmy sami. Chciałbym jej powiedzieć co czuję. Jednak się boję  Kiedyś, gdy chłopak ją zranił, powiedziała, że nigdy nikogo już nie pokocha.
- Mogę u ciebie przenocować? - Jej delikatny głos wyrwał mnie z zamyślenia i rozniósł się echem po kapsule. Kiwnąłem głową na znak zgody i przytuliłem ją. Tak bardzo chciałem, żeby była tylko moja. Jednak nie była.
Przyjechaliśmy do mojego mieszkania. Pokazałem jej, gdzie wszystko się znajduje. Poszła do swojego pokoju, a ja wyszedłem na balkon. Usiadłem na ziemi i oparłem się o barierkę. Czekałem na nią tyle lat. Nie mogę teraz odpuścić. Za dużo ona dla mnie znaczy. Muszę jej to powiedzieć... Nagle weszła na balkon. Usiadła koło mnie i oparła głowę na moim ramieniu. Objąłem ją.
- [T.I.] muszę ci coś powiedzieć.
- Tak? - Uśmiechnęła się do mnie swoim promiennym uśmiechem. Moje serce gwałtownie przyśpieszyło swój rytm. To, jak na mnie patrzyła sprawiło, że zyskałem jeszcze więcej pewności siebie.
- Kocham cię. Od pięciu lat czuję to do ciebie. Jesteś dla mnie naprawdę ważna. Wiem, mówiłaś, że nie będziesz zdolna nikogo pokochać. Ale ja poczekam. Nawet do końca świata.
- Liam, też czuję do ciebie coś szczególnego. Jednak nie mogę dać ci tego, co inne dziewczyny...
- Możesz mi dać więcej...
- Nie prawda, Liam. Ja umieram rozumiesz? Lekarze nie mogą już nic zrobić. Dlatego wróciłam. Chcę spędzić ostatnie miesiące życia z tobą.
Nie mogłem uwierzyć w to co mówiła. Łzy zaczęły spływać jej po policzkach. Posadziłem ją sobie na kolanach i zacząłem kołysać ją jak małe dziecko.
- Nie martw się. Będę z tobą do końca.
Pocałowałem ją. Był to niesamowity pocałunek, pełen szczerej miłości i bólu..."

Pamiętam doskonale ten dzień, mimo, że było to sześć lat temu. Pięć lat temu zmarła. Stało się to tak nagle. Dwa dni po naszym ślubie. Byłem strasznie załamany, jednak musiałem się pozbierać dla naszej córeczki - Emily. Gdy [T.I.] umarła, ona miała zaledwie pół roku. Teraz ma już prawie pięć lat. Jest bardzo podobna do mamy, której tak strasznie mi brakuje. Czemu to właśnie ona? Byliśmy szczęśliwi... Siedziałem na podłodze w mojej sypialni, trzymając w ręku nasze zdjęcia i płakałem. Chciałem, żeby była tutaj, teraz ze mną.
Usłyszałem tupot małych stópek i po chwili do pokoju weszła Emily.
- Tensknis za mamą? -Spytała siadając koło mnie.
- Tak, Em. Chciałbym żeby tu była.- Chlipnąłem i otarłem sobie łzy.
- Ale ona tu jest cały cas. Tu. - Wskazała na moją klatkę piersiową. - W twoim seldusku.
- Och córeczko. Kocham cię.
Przytuliłem ją i pocałowałem w czółko. Musiałem się nią zaopiekować. Musiałem traktować ją jak księżniczkę. [T.I.] by tego chciała.
- Mamusia zawse jest w moim seldusku. Opiekuje się mną z nieba. Tobą tes.
Podniosłem głowę do góry, a po moim policzku spłynęła łza.
- Kocham cię [T.I.]. Zawsze będziesz w moim sercu. - Szepnąłem w stronę nieba i uśmiechnąłem się. Emily miała rację. [T.I.] zawsze jest z nami...

13 komentarzy:

  1. hu hu ja nazywam sie Emilia <3 ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. łzy lecą mi po policzkach :( czegoś tak ślicznego i pięknego nie czytałam nigdy w życiu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. aww! so sweet! :)
    ta mała jest rozczulająca :)
    bardzo fajny imagine. ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny jest ten imagin. Wzruszyłam się ale nie pozwoliłam popłynąć łzą bo w pokoju siedzi tata coo by to było. Jest strasznie romantyczny no i Liam mnie kocha szczerze nawet jezeli juz jestem tam na górze...

    OdpowiedzUsuń
  5. popłakałam sie ale to u mnie norma.... wspaniały !

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne... Naprawdę ... Takie, niby proste, a jednak cudownie opisane. Nie lubię kiedy ktoś na końcu umiera, ale ten imagin naprawdę Ci się udał Suzie :)

    Www.catsbooksandally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. perfekcyjne... kolejny smutny do kolekcji ; /

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuu niegrzeczny Liam mówiący Walić go
    hahahaha
    naprawdę świetny i wzruszający ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuuudowny, piękny :) Wyjątkowy *.* Kocham twoje imaginy i jeeestem twoją fanką <3 Nie żartuje !!

    OdpowiedzUsuń
  10. kap, kap płyną łzy xDD

    BOOOSKI !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Imagin super, naprawdę, ale sorry nudzą mnie już te smutne imaginy, bo zazwyczaj ich fabuła jest taka:
    -Żyjesz ze swoim chłopakiem
    -Dowiadujesz się o swojej chorobie, która jest nieuleczalna
    -Umierasz
    Sorry, ale mi się już to znudziło -,-
    Ale powtarzam: IMAGIN SUPER CI SIĘ UDAŁ!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownyy : 3 *.* Aż łezka się w oku kręci : **

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3