poniedziałek, 10 grudnia 2012

Three Hundred-Eighteen


Leżę na łóżku szpitalnym i rozmyślam co napisać w liście pożegnalnym dla swojego chłopaka. Wiem, że nie mam szans na przeżycie. On nie wie że ja umrę. Myśli, że jestem u rodziny w Łodzi. Tymczasem ja leżę w łóżku w szpitalu pod kroplówką i walczę o życie. Zaczęłam pisać pierwsze litery:
„Mój drogi.. Wiem, że to co napiszę lub to co widzisz jest dla Ciebie wstrząsem ale..”
Piszę Dalej,  a zaraz po odłożeniu długopisu wpisałam wiadomość „kocham Cię” i wysłałam ją do niego a potem kładę się spać ze świadomością że teraz już się nie obudzę. Nigdy więcej.
** Dzień pogrzebu**
Louis siedział zapłakany na kanapie w domu [T.I] i właśnie zaczynał czytać list który dla niego napisała.
Mój drogi. Wiem, że to co napiszę lub to co widzisz jest dla Ciebie wstrząsem, ale taki jest fakt. Okłamałam Cie. Tak naprawdę, nie pojechałam do rodziny do Łodzi. Przez cały ten czas przebywałam w szpitalu. Czemu ? Okazało się, że są dwa powody. Miałam dwie choroby na raz. Okazało się, że mam raka oraz.. anoreksję. Aż trudno uwierzyć prawda ? O raku dowiedziałam się wcześniej niż o anoreksji. To było takie… dziwne. Uczucie że któregoś dnia wieczorem położysz się spać a kolejnego nie ujrzysz światła dziennego, nie ujrzysz ukochanej osoby, tych pięknych tęczówek które patrzyły na Ciebie z troską, miłością, uczuciem. Tak bardzo chciałabym nie umierać, ale w końcu kiedyś by to nastąpiło. Mam 19 lat a wiele przeżyłam. Co najważniejsze.. Przeżyłam miłość swego życia. Kochanie, wiedz że kocham Cię najmocniej na świecie i będę nad Tobą czuwać. Ale co do choroby... Czemu Ci nie powiedziałam ? Pewnie zadajesz sobie to pytanie. Pamiętasz jak 3 miesiące temu byliśmy w wesołym miasteczku ? Wtedy zapytałam Cię co myślisz o osobach chorych na te różne ledwo wyleczalne choroby jak rak lub no nie wiem nawet białaczka. Odpowiedziałeś wtedy, że współczujesz takim osobą, że to wielka udręka żyć z takimi, i że za nic nie chciałbyś tego przeżyć. Mówiłeś, że cierpiałbyś gdyby osoba Ci bliska miała podaną datę śmierci, że umarłaby zanim by urodziła czy wzięła ślub. Wtedy poczułam kłucie w sercu, ale wiem, że nie powiedziałeś tego w jakimś złym celu. Odpowiedziałeś szczerze na moje pytanie. Doceniam to. Naprawdę. To wtedy zrozumiałam że nie wiem jak ale na pewno Ci nie powiem jaka jest prawda. Z anoreksji da się wyjść choć potrzeba ciężkiej pracy, tak samo z raka ale wymęczyłabym się na tych różnych badaniach i tak Dalej. Po za tym nie chciałam Ci mówić bo wiedziałam że byś się jeszcze bardziej o mnie troszczył niż dotychczas. Przepraszam, że tak skryłam przed Toba prawdę, ale chyba to było łatwiejsze od wyjawienia prawdy. Założę się, że teraz siedzisz na kanapie w moim domu i to czytasz. Skąd wiem ? Mniej więcej tak to miało wyglądać gdy będziesz to czytać. Tak szczerze ? Muszę powiedzieć ze nie boję się tej śmierci. Nie byłam złym człowiekiem, co prawda miewałam humorki ale kto ich nie miewa. Byłam miła dla wszystkich, opiekuńcza, troskliwa jeśli to tak można nazwać. Nie przeklinałam. Kocham Cię. Nigdy nie przestanę. Dziękuję za te całe 2 lata które ze mną jakimś cudem wytrzymałeś. Powiedz mojej jak i swojej rodzince że ich kochałam. Chce byś znalazł sobie żonę, miał dzieci, założył taki dom o jakim marzysz od zawsze. Pamiętaj, że zawsze choćby nie wiem co się działo będę z Tobą. Jak myślisz ? Pójdę do Nieba ? Mam nadzieję.
                                                                              Na zawsze Twoja [T.I]
Czytał to ocierając spływające mu po policzkach łzy.
- Na pewno pójdziesz do Nieba. Jestem tego pewien tak samo jak tego że Cię kocham. – Szepnął i odszedł.
________________
ja wiem, że tych 'smutnych' jest strasznie dużo, (szczególnie ode mnie)
ale niestety tylko takie mam.
Dlatego kolejny będzie prawdopodobnie w piątek gdy coś napiszę wesołego.
Dziękuję za komentarze i mam nadzieję że podobał się imagine.
Do zobaczenia.
Laura

3 komentarze:

  1. Nawet fajny lecz mnie aż tak bardo nie poruszył. Sorry, ale to tylko moje zdanie, a więc nie czuj się urażona xD

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny ;) Dajcie coś wesołego, romantycznego i w ogóle xd

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3