sobota, 22 grudnia 2012

Three Hundred Fourteen


Święta. Dzień w którym wszystko jest magiczne, gdzie każdy nawet największy grzech jest wybaczany, a co najważniejsze, to jest to iż w tym dniu czyli 25 grudnia narodziło się małe dzieciątko Jezus. W tym dniu szczególnym dla każdego bynajmniej większej części ludzi jest to podstawa dnia. 
Jednak nie dla każdego człowieka ten dzień pomimo że jest Tak wyjątkowy to jest szczęśliwy. Są ludzie, którzy nie mają dachu nad głową, nie mają rodziny, nikogo kto by ich przygarnął. 

Miałaś ogromne szczęście że miałaś przyjaciół, którzy wspierali Cię na każdym kroku.
Od samego rana przygotowania szły pełną parą. Zayn i Perrie dekorowali choinkę, Louis i Eleanor sprzątali pokoje i każde pomieszczenie znajdujące się w pięknej willi koloru lazurowego. Harry i Taylor gotowali i przygotowali różne dania do kolacji Wigilijnej, a Danielle i Liam byli na zakupach. Jedynie Niall i Ty nie wiedzieliście co robić. Oprócz Wigilii był to jeszcze jeden szczególny dzień. To właśnie 24 grudnia wypada druga rocznica związku Twojego i Nialla. To już dwa lata odkąd jesteście razem, na dodatek bardzo szczęśliwi nie widzący po za sobą świata.

Kiedy się obudziłaś przywitały Cię piękne zapachy dochodzące z kuchni, na co aż w brzuchu Ci zaburczało. Charakterem byłaś mocno podobna do ukochanego. Kochałaś jeść, ale nie było tego po Tobie widać. Gdy spojrzałaś w prawą stronę zobaczyłaś słodko śpiącego Niallerka. Cmoknęłaś go w policzek, po czym zeszłaś na dół by pomóc reszcie, a w tym czasie Niall wstał i uśmiechnięty wszedł na Twittera by tam dać ich ulubione zdjęcie z podpisem 'To już dwa lata razem ♥ kocham Cię'
w czasie gdy pomagałaś wszystkim cos zabrzęczało Ci w spodniach, co znaczyło że ktoś dodał kolejny Tweet.
Gdy go zobaczyłaś zrobiło Ci się strasznie miło i także dodałaś cos od siebie.
po chwili dostałaś odpowiedz w sms, gdzie pisało
' I love you soo much [T.I] where are you? ' co znaczyło ' kocham Cię bardzo [T.I] Gdzie jesteś? '
odpowiedziałaś 'Kitchen' i po chwili czułas usta Nialla na Tobie.

Gdy przypominasz sobie ten jakże uroczy poranek czujesz dreszcze na całym ciele. 
Zaraz będzie 18, a kolację zaczynacie o 18:30 tak więc zostało wam pół godziny. ;)
Te minuty bardzo wolno wam leciały.

18:30
Przyszedł czas na kolacje. Wszyscy siedzieliście juz przy stole, jedynie Danielle jeszcze przynosiła troszkę posiłków. Gdy już byliście zgromadzeni calutką dziesiątką głos przejął Liam.
- Zebraliśmy się tutaj po to, by uczcić narodziny Jezusa, urodziny Louisa i drugą rocznicę Niall i [T.I] dość dużo okazji jak na jeden dzień. Może najpierw zacznę od życzeń urodzinowych. Louis - popatrzył na przyjaciela - zyczę Ci, aby Twoje marzenia się spełniały zawsze gdziekolwiek jesteś, zyczę Ci byś był szczęśliwy z El do końca życia, i abyś zawsze miał oparcie w przyjaciołach - przytulili się - Wam - podszedł do Ciebie i Nialla - zyczę byście byli tak szczęśliwi już zawsze, aby wasza miłość rozkwitały i każdego dnia stawała się mocniejsza, aby wasze najskrytsze marzenia wyszły na wierzch i spełniały się. 
Po chwili każdy każdemu składał zyczenia, jak nie urodzinowe do świąteczne i cała Wigilia zleciała wam bardzo rozmownie, wesoło i serdecznie.

Godzinę później przyszedł czas na prezenty. Niall był lekko podenerwowany i ciągle coś zrzucał, tłukł bądź rozlewał niechcący. 
- Co sie dzieję ? - spytałaś ukochanego.
- Nic - szepnął, po czym uśmiechnął się i Cię czule pocałował.
- Czas na prezenty - krzyknął Harry - może najpierw Ty, Niall ? - uśmiechnął się do niego.
- Taa - zrobił dziwną minę i spojrzał na Ciebie - a więc droga [T.I] znamy się ponad 5 lat, razem jesteśmy równe 2 lata. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, dlatego po prostu zapytam - wyjął z kieszeni pierścionek - wyjdziesz za mnie ? - w Twoich oczach pojawiły się łzy.
Pocałowałaś go kolejny raz.
- Tak - szepnęłaś i wtuliłaś sie w ukochanego.
_____________________________________________________
No i jak ?
Dawno nie dodawałam nic, ale dzisiaj mnie natchnęło na imagine z Niallem świąteczny. ;)
I jak ?
Proszę o szczere komentarze.

Ps. 
WESOŁYCH ŚWIĄT !!!
Laura

8 komentarzy:

  1. Po pierwsze: three hundred fourteen;
    Po drugie: święta to 2 dni - 25 i 26 grudnia;
    Po trzecie: Jezus narodził się 25 grudnia. W Polsce obchodzi się 24 grudnia, dzień, który jest wigilia, czy nocą poprzedzającą cos. Np 30 grudnia jest wigilia sylwestra;
    Po czwarte: fajny imagin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście. sorki. po prostu pisałam go na szybko, bo takto ciągle sprzątam i nie patrzyłam co piszę najwidoczniej. dzięki za to ze mi to poprawiłaś. ;)
      Laura

      Usuń
  2. Imagin wyszedł ci świetnie ;))
    Bardzo oryginalny pomysł z tymi tweetami , chyba jeszcze nie spotkałam w żadnym z dotychczasowych imaginów , które czytałam nie zawierał tweetów
    Również życzę wesołych świąt ;* xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny :)

    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedno wielkie awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww *,*

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3