czwartek, 27 grudnia 2012

Three Hundred Fourty

Tęsknię, wiesz ? Tęsknię za twoim uśmiechem, niebieskimi oczami, w którym widziałam urocze iskierki za każdym razem kiedy się rumieniłam. Tęsknię za twoim dotykiem, zapachem. Za twoim głosem. Za każdym możliwym ''Dobranoc'' i ''Kocham Cię''. Pamiętam jak bardzo uwielbiałeś zatapiać się w moich ustach i całować mnie do nieprzytomności. Jak bardzo kochałeś patrzeć w moje oczy - tak bez słowa, tak po prostu. Twoim ulubionym zajęciem było kładzenie głowy na moich kolanach, a potem bawienie się moimi włosami, pamiętasz ? Lubiłeś też tulić mnie do siebie i oglądać ze mną nawet najgłupszy serial co chwilę zabawnie komentując akcję wydarzeń w filmie. A pamiętasz dzień, w którym dopadła mnie grypa ? Wtedy nie odchodziłeś ode mnie na krok, rozśmieszałeś mnie i próbowałeś odciągnąć od złych myśli. Siedziałeś ze mną wtedy połowę dnia na parapecie popijając kakao. Pamiętam, że co chwilę ścierałam kakaowe wąsy z twoich warg, a ty śmiałeś się przy tym jak głupi. To wszystko już minęło ;  nie możemy wyjść już razem do parku trzymając się za ręce. Nie mogę budzić się już przy tobie i patrzeć jak cudownie wyglądasz gdy śpisz. Nie mogę słyszeć twojego głosu z samego rana. Pamiętasz ? Zawsze gdy robiłam  kanapki, ty odkręcałeś radio na cały głos i darłeś się śpiewając wszystkie możliwe piosenki nawet, kiedy nie znałeś ich tekstu. Nie możemy już razem nudzić się siedząc przed oknem i patrząc jak po szybie spływają pojedyncze krople deszczu.

Kochanie, tak bardzo tęsknię ...

Pamiętasz dzień, w którym się poznaliśmy ? Siedziałam wtedy w jednej z pobliskich kawiarni. Nudziłam się jak zwykle popijając kawę i przyglądając się ludziom. Nagle wszedłeś tam ty. Miałeś wtedy na sobie swoje ulubione czerwone spodnie, a na twoich ramionach opinały się szelki. Każdego po kolei obdarowałeś uroczym uśmiechem. Pamiętasz jak bardzo się zarumieniłam, kiedy twój wzrok padł w końcu na mnie ? Jasne, że pamiętasz. Przecież patrzyłeś na mnie non stop prawie bez mrugnięcia.

A nasza pierwsza randka ? Zabrałeś mnie wtedy nad cudowne jezioro. Była noc, a wokół nas unosiły się stada świetlików. Moje motylki w brzuchu czuję do dziś, kiedy podałeś mi rękę i pomogłeś wejść do małej, drewnianej łódeczki. Popłynęliśmy nią co chwilę śmiejąc się z tego, że nie mamy pojęcia jak wiosłować.

A pierwszy pocałunek ? Pamiętam jak bardzo się bałam, a ty długo się wahałeś. W końcu przekręciłeś głowę i chwyciłeś mnie za rękę. Twoja drżąca dłoń powoli zacisnęła nasze palce w jedność. Przymknęliśmy oczy i stało się.

Dobrze pamiętam naszą pierwszą kłótnię, pierwszy raz podnieśliśmy na siebie głosy tylko dlatego, że byliśmy zwyczajnie zazdrośni. Uderzyłam cię wtedy. Na pewno pamiętasz jak bardzo bolało. Nie byłeś mi dłużny ; popchnąłeś mnie, a ja od razu opadłam na podłogę. Tak bardzo bałam się wtedy przy tobie płakać. Kłóciliśmy się wiele razy. Za każdym razem coraz gorzej, coraz boleśniej. Zaczęły się zdrady. Bardzo bolało. Pamiętasz to wszystko ? Dochodziło do coraz większych bójek pomiędzy nami. W stronę drugiej osoby biegły rozszalałe, mocne słowa, przekleństwa i obrazy. Pamiętam ile wtedy potrzaskaliśmy szkła celując w siebie ? Pamiętasz ile czasu straciliśmy wyzywając się od najgorszych ? Pamiętasz ile czasu przesiedziałam w swoim pokoju płacząc wtedy, kiedy ty byłeś pijany i zabawiałeś się z inną w pokoju obok tak głośno, żebym słyszała ? Miałam ochotę cię wtedy zabić ... lub zabić siebie. Wtedy wpadłam w histerię. Ćpałam, piłam. Patrzyłaś na to wszystko z bezczelnym uśmiechem. Brakowało mi tylko tych dwóch słów, które tak bardzo chciałam już od ciebie usłyszeć. Dopiero wtedy nadeszło najgorsze, pamiętasz ? Dowiedziałam się, że jestem już w trzecim miesiącu ciąży. Nie odzywałeś się do mnie. Bałeś się tak bardzo jak ja .... może nawet bardziej ? Chciałam cię mieć przy sobie. Chciałam, żebyś przynajmniej ten raz dachował się odpowiedzialnie i nie zostawiał mnie samej z tym ogromnym ciężarem. Od ciebie słyszałam tylko najgorsze. Upierałeś się, że dziecko nie jest twoje. Ale ja dobrze wiedziałam. Wiedziałam, że pod moim sercem rozwija się twoje maleństwo. Marzyłam, żeby nasze maleńkie serduszko miało kolor twoich oczu i twój uśmiech. Może zastąpiłoby mi wtedy ciebie ? Myślałam, że nie urodzę dziecka, że przez ciebie nie donoszę naszego maleństwa. Pamiętam ten dzień, w którym się zaczęło. Siedziałam wtedy na kanapie. Siedziałeś obok mnie oglądając telewizor i popijając piwo. Napadł mnie ból i od razu chwyciłam się za brzuch. Jęknęłam z bólu. Udawałeś, że tego nie słyszałeś. Ignorowałeś mnie i własne dziecko, które miało zamiar wyjść na świat. Chwyciłam cię wtedy za rękę i powiedziałam, że się zaczyna. Odtrąciłeś moją rękę i podgłosiłeś telewizor. Piszczałam, żebyś mi pomógł, ale ty wyszedłeś z domu trzaskając drzwiami. Na szczęście to był tylko fałszywy alarm. Nie wróciłeś do domu na noc. Bałeś się ? Bałeś się dziecka czy odpowiedzialności ?

Pamiętam też dzień, w którym jednak to nie był tylko fałszywy alarm. Zaczęło się, a ciebie nie było przy mnie. Nie wiem gdzie byłeś, co robiłeś ? Znów mnie zdradzałaś ? Robiłeś to nawet wtedy kiedy tak bardzo bolało i potrzebowałam cię.

W szpitalu byli ze mną twoi przyjaciele - Zayn, Liam, Niall i Harry. Ciebie nie było. Bo po co ?
Dziecko urodziło się nieżywe. Tak bardzo chciałam słyszeć jak płacze i mówi ''Mamo'', a na ciebie ''Tatusiu ''.  Chciałabym patrzeć jak trzymasz nasze maleństwo na rękach, ale po co ? Nie było naszego maleństwa. Nie było nic.
Siedziałam w domu płacząc. Płacząc nad tym, że nie mam ciebie i dziecka. Moglibyśmy być szczęśliwi, prawda ? W końcu wszedłeś do domu. Przez chwilę patrzyłeś jak płaczę i się marnuje. Znów się bałeś. Siadłeś obok mnie i bez słowa mnie przytuliłeś. Pamiętam wtedy te motyli w brzuchu, które momentalnie powróciły. Pozwoliłeś moczyć swoją koszulę moimi łzami. W końcu przyłożyłeś wargi do mojego ucha, a ja usłyszałam - ''Nie martw się, jestem z tobą. Kocham Cię. Przepraszam, kochanie''. Bardzo chciałam zostać wtedy z tobą, ale nie mogłam. Ostatni raz poczułam smak twoich ust i wyszłam z domu. Dla mnie to były puste słowa. Po co słyszeć ''Kocham Cię'' jeśli wie się, że to nieprawda ?

Mogłam ci wtedy wybaczyć. Mogłam, ale tego nie zrobiłam.

Siedzę teraz na podłodze i znów płaczę. Zabrali mi cię. Wiem, że Bóg zabierze do siebie, w końcu wszystkich, ale dlaczego zabrał cię teraz ?

Pamiętam roztrzęsiony głos Niall'a w słuchawce. Nie potrafił mi wytłumaczyć, że ciebie już nie ma. Chciałeś mnie zobaczyć. W pośpiechu wsiadłeś do samochodu i ruszyłeś w stronę domu, w którym mieszkałam z rodzicami. Byłeś tak zajęty układaniem przeprosin, że nie zauważyłeś ciężarówki pędzącej prosto na ciebie.

Bez ciebie nie żyję. Chcę cię z powrotem. Kochanie, tęsknie ... 

''A to dopiero początek, tyle przed nami, po co się pytać na stracie, co będzie z nami i nawet jeśli, to życie zna już odpowiedź, będzie dużo ciekawiej, gdy teraz nic nam nie powie.''


~~~~~~~~~~

Taki króciutki z Louis'em. Wiem, że poprzedni też był z nim, ale tak bardzo pasował mi do tego imagina. Mi osobiście się podoba. Swoje kryteria i emocje piszcie w komentarzach.
Złożyłabym wam spóźnione życzenia świąteczne, ale to już trochę nie wypada, więc życzę dużo szczęścia na nadchodzący rok. Dużo radości, weny, zdrówka. Budźcie się co rano z uśmiechem myśląc, że to będzie idealny dzień. Oczywiście spotkania 1D i koncertu w Polsce =*

Chciałabym was jeszcze zaprosić, na bloga poświęconego nietypowemu opowiadaniu o 1D. Nietypowemu = chłopcy z 1D + Wampiry + Wilkołaki.
KLIK - Zapraszam i życzę miłego wieczoru =*

Mrs.Styles♥

8 komentarzy:

  1. i znów płaczę ;c
    jednak warto płakać dla czegoś tak cuudownego !
    kocham cie normalnie :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. jest niesamowity....
    naprawdę warto było go przeczytać ;)
    popłakałam się

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki cudowny.!! Prawie się płakałam, niewiele zabrakło. Po prostu świetny!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny, niesamowity, brak słów.
    Miałam łzy w oczach.
    Nigdy jeszcze nie czytałam tak świetnego imagina <3

    OdpowiedzUsuń
  5. coś pięknego, niesamowitego, cudownego, wspaniałego i nie wiem co jeszcze :)
    Nawet tak smutna historia może być pięknie przekazana.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anka psujesz mi psychikę ! Przez cb rycze !

    OdpowiedzUsuń
  7. Booski ^^ . JUŻ na początku zaczęłam płakać :((

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3